Relacje uczuciowe zwykle określamy za pomocą słów i frazeologizmów o charakterze metaforycznym. Większość tych jednostek leksykalnych ujmuje związki emocjonalne w kategoriach bliskości i oddalenia oraz zmian dystansu, aktualizują one zatem metaforę pojęciową ODLEGŁOŚCI W PRZESTRZENI. O osobach żywiących do siebie serdeczne uczucia mówimy potocznie, że są sobie bliscy, coś ich zbliża do siebie, mają się ku sobie, są razem. O tych, których uczucia słabną, mówimy, że oddalili się od siebie. O sytuacji dwojga ludzi, którzy pokochali się na nowo, możemy natomiast powiedzieć: wrócili do siebie czy zeszli się. Także zakończenie związku uczuciowego przedstawiamy jako zwiększenie dystansu, dokonane na różne sposoby – od tego, jak ów sposób skonkretyzujemy, zależy, jaki aspekt sytuacji zostanie w wypowiedzi uwypuklony: ktoś odchodzi od kogoś, ktoś kogoś porzuca, opuszcza, zostawia, odtrąca, ucieka z kimś innymitp. Ten sam model wykorzystujemy w odniesieniu do relacji erotycznych o charakterze bardziej cielesnym niż uczuciowym. Na przykład osoby atrakcyjne fizycznie określamy mianem pociągających lub mówimy, że cechuje je magnetyzm (zapożyczone z łaciny słowo atrakcyjny jest zresztą w języku-źródle także metaforą genetyczną oznaczającą przyciąganie). Podstawą doświadczeniową metafory ODLEGŁOŚCI W PRZESTRZENI jest, rzecz jasna, to, że osoby odczuwające względem siebie emocje pozytywne lubią przebywać razem, a zakochani nierzadko dążą do tego za wszelką cenę. Ponadto ludzie (a także zwierzęta) ciepłe uczucia okazują sobie za pomocą zbliżania się do siebie, a także przytulania, obejmowania, dotyku, które wiążą się ze zmniejszeniem aż do zera odległości ciał bądź jakichś ich części.
Za subkategoryzację metafory ODLEGŁOŚCI W PRZESTRZENI można uznać metaforę ŁĄCZNOŚCI. Fizyczna łączność to albo bezpośrednie stykanie się dwu obiektów (jak w wyrażeniu naczynia połączone), albo też tworzenie przez nie jakiejś całości za pośrednictwem trzeciego obiektu (jak np. w zdaniu: Most łączy dwa brzegi). O uczuciu miłości potocznie mówimy tak, jakby było ono owym trzecim obiektem, zapobiegającym oddaleniu się od siebie dwu pozostałych, stanowiących konceptualizację dwojga ludzi, np. łączy nas miłość, coś nas łączy (w domyśle: miłość lub pokrewne jej uczucie), nic nas już nie łączy ‘przestaliśmy się kochać’. O zakochanych mówi się też, że są nierozłączni lub nazywa się ich żartobliwie papużkami nierozłączkami. Zwykle łączność wartościowana jest pozytywnie, oddalenie zaś – negatywnie, ale nie zawsze. Są w polszczyźnie również metafory niepożądanej zażyłości, takie jak np. ktoś się do kogoś przykleił albo przylepił.
Odmianą metafory ŁĄCZNOŚCI – można powiedzieć, że skrajnym przypadkiem połączenia – jest metafora JEDNOŚCI. Sporo uwagi poświęca jej Anna Wierzbicka w swoich rozważaniach nad modelem przestrzennym stosunków międzyludzkich, którym się posługujemy w myśleniu i mówieniu (Wierzbicka 1971: 111). Rozważając związki semantyczne zachodzące między bliskością a kochaniem, uczona dochodzi do wniosku, że znaczeniesłowa miłość można oddać za pomocą metafory skrajnej bliskości, „bycia jakby jedną osobą”. Ilustruje to przykładem Lewina, bohatera Tołstojowskiej Anny Kareniny, który – w relacji do ukochanej żony – nie wiedział, gdzie się kończy ona, a zaczyna on (Wierzbicka 1971: 110). Psychologiczną realność takiej konceptualizacji potwierdzają obserwacje Freuda, który pisał wręcz, że pragnienie pogłębienia związku emocjonalnego i osiągnięcia jedności z ukochaną osobą może być tak silne, że w niektórych przypadkach prowadzi do zaburzenia tożsamości (Fisher 2004: 31). Za językową realizację metafory pojęciowej JEDNOŚCI FIZYCZNEJuznać można takie żartobliwe określenia partnera bądź małżonka, jak moja druga / lepsza połowa czy połowica. Na tym wyobrażeniu bazuje także znana fraza z Ewangelii wg św. Mateusza, czytana przy uroczystościach ślubnych: …opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem (Mt. 19,5). Skojarzenie miłości z jednością fizyczną funkcjonuje w kulturze także w postaci mitu androgynicznego, opisanego w Uczcie (Platon 1994: 78-79).
Subkategoryzacją metafory ŁĄCZNOŚCI jest też metafora pojęciowa WIĘZI FIZYCZNEJ (pisząc więź fizyczna mam na myśli sytuację, gdy dwa obiekty są do siebie przywiązane np. sznurem). Jej realizacjami są takie wyrazy i frazeologizmy, używane w odniesieniu do miłości, jak: być z kimś związanym, czuć więź z kimś, związek, tworzyć z kimś związek, pozostawać / być z kimś w związku, związek pełen napięć (napięta nić grozi zerwaniem), zerwać z kimś i zerwać związek, być do kogoś przywiązanym, odczuwać przywiązanie itd.
W polszczyźnie funkcjonują także skonwencjonalizowane zwroty i wyrażenia, używane w odniesieniu do relacji emocjonalnych, ukazujące serce osoby kochającej jako miejsce, swoisty pojemnik (por. Pajdzińska 1999: 93-94), w którym przebywa osoba kochana, czego przykładem są frazy: pozostaniesz na zawsze w moim sercu, w moim sercu nie ma dla ciebie miejsca czy Mickiewiczowskie precz z mego serca. Metaforę POJEMNIKA trzeba uznać za odmianę metafory przestrzennej.
Inną ważną grupę metafor językowych nazywających relację miłosną tworzą te, których domeną źródłową jest WŁASNOŚĆ.Podstawą tej metafory nie jest wprawdzie doświadczenie o charakterze fizycznym, lecz społecznym, niemniej jednak to, co własne, moje, kojarzy się prymarnie z tym, co przestrzennie jest „mi” bliskie. Za aktualizację metafory WŁASNOŚCI uznamy mówienie o ukochanej osobie i zwracanie się do niej za pomocą zaimków dzierżawczych, np. mój miły, moja kochana, jestem twój, jesteś moja. Do tej samej metafory odwołuje się zwrot należymy do siebie, za pomocą którego kochankowie wyrażają przekonanie o sile swej miłości. Realizację metafory WŁASNOŚCIstanowią również frazeologizmy być komuś (bardzo / szczerze) oddanym, dawać siebie komuś, zdające sprawę z gotowości do poświęceń, jaka cechuje tych, którzy kochają. W polszczyźnie funkcjonują także (brzmiące nieco archaicznie) wyrażenia pan / pani mego serca, utworzone na bazie skojarzenia uczucia do kogoś z byciem czyjąś własnością bądź czyimś sługą. Za pomocą metafory WŁASNOŚCImówi się także o akcie seksualnym: wziąć (kobietę), oddać się (mężczyźnie).