Semantyka pieszczoty

W języku polskim najsilniej uwidaczniającym się sposobem konceptualizacji miłości zmysłowej jest jej ujęcie w kategoriach przestrzennych – jako bliskości iz tego chociażby względu działania angażujące zmysł dotyku są ważnym elementem językowego obrazu tego uczucia. W strukturach mowy zostały bowiem utrwalone sądy nie tylko o tym, że dotykiem poznajemy rzeczywistość (zresztą jego poznawcza rola jest dość ograniczona (Pajdzińska 1996)), lecz również, że – wykorzystując właściwości tego zmysłu – dajemy wyraz emocjom oraz sprawiamy przyjemność darzonym sympatią ludziom i zwierzętom. Szereg polskich słów nazywa czynności dotykowe, których celem jest właśnie sprawianie przyjemności – zarówno wykonawcy, jak i obiektowi: pieścić, czulić się, tulić, przytulać, obejmować, całować i głaskać. Ich przynależność do pojęciowego obszaru miłości łatwo udowodnić za pomocą prostego testu semantycznego. Na przykład zdania: On ją kocha, ale nigdy jej nie pieści / nie całuje. Ona go kocha, ale nigdy go nie głaszcze bez trudu akceptujemy jako opisy nietypowych przypadków. Zaskakują natomiast zdania typu: *On ją kocha, ale często ją pieści / całuje. *Ona go kocha, ale często go głaszcze – wydają się wewnętrznie sprzeczne.

Anna Wierzbicka w pieszczotach, pocałunku, głaskaniu, przytulaniu (podobnie jak w ukłonach czy uśmiechu) widzi nazwy zachowań znaczących, czyli takich, za pomocą których komunikujemy o naszych ciepłych uczuciach (Wierzbicka 1971: 145-146 i 152), niemniej jednak funkcja przyjemnościowa ich desygnatów także nie budzi wątpliwości. Znalazła ona odzwierciedlenie w semantyce metaforycznych zwrotów typu: pieścić zmysły, pieścić oczy, pieścić uszy, używanych wówczas, gdy oglądanie, słuchanie, smakowanie czegoś sprawia przyjemność.Nie jest też bez znaczenia, że polski wyraz kochać najprawdopodobniej wywodzi się z prasłowiańskiego *kasati bądź też *kosati‘dotykać’ (Jakubowicz 2000: 235; Boryś 2005).

Inny słownik języka polskiego PWN zamieszcza następującą definicję czasownika pieścić: jeśli pieścimy kogoś lub pieścimy się z kimś, to okazujemy mu czułość przez kontakt fizyczny, np. obejmując go, głaszcząc lub całując (Bańko 2000). Z tej definicji można wysnuć wniosek, że pieścić jest nazwą kategorii obejmującej czynności dotykowe, będące zewnętrznym przejawem uczucia. Wydaje się, że tak rzeczywiście jest, pewne wątpliwości budzi jednak fakt, iż w wypowiedziach potocznych dopuszczalne są szeregi – by tak powiedzieć – tautologiczne, takie jak: całować i pieścić, głaskać i pieścić, pieścić i tulić, podczas gdy w przypadku innych zawierających się w sobie klas połączenia typu: *zwierzęta i psy czy *meble i krzesła nie są akceptowalne. Czy wynika to z rozmytości granic kategorii? Jeśli tak, wówczas rozmytość, czyli niemożność ustalenia klarownych kryteriów przynależności, nie dałaby się wytłumaczyć strukturą prototypową i mniejszym bądź większym podobieństwem egzemplarzy do prototypu właśnie, gdyż całowanie, przytulanie czy głaskanie są dla pieszczoty reprezentatywne. Sprawa jest dość niejasna. Z drugiej jednak strony nie potrafimy wyobrazić sobie czegoś takiego, jak „pieszczota jako taka”, choć bez większego trudu możemy stworzyć schematyczny obraz głaskania czy całowania, co każe nam sądzić, że pieszczota jest pojęciem bardziej ogólnym. Przyjmijmy więc, że kategoria nazwana czasownikiem pieścić obejmuje grupę pojęć połączonych wspólną funkcją, jaką jest okazywanie uczuć (czułości, sympatii, miłości).

Jedną z emocji manifestujących się poprzez pieszczoty określamy mianem czułości. Zdaniem Anny Wierzbickiej czułość oraz bliska jej semantycznie tkliwość należą do ciepłych uczuć, czyli uczuć podobnych do miłości, choć z nią nietożsamych, takich, jakie powstają w kontakcie z kimś, kto wydaje się mały, słaby, bezbronny, kto przypomina dziecko. Wątpliwości budzi kwestia, czy uznać czułość za nazwę zewnętrznych przejawów tkliwości, czy też oba wyrazy potraktować jako synonimiczne określenia uczucia, dla jego oznak zaś zarezerwować formę liczby mnogiej czułości. Drugi wariant jest intuicyjnie łatwiej akceptowalny, lecz słowniki nie rozstrzygają tego problemu. Warto tu dodać, że rzeczownik tkliwość jest związany z dotykiem również genetycznie (do dziś zresztą w medycynie używa się słowa tkliwy w znaczeniu‘szczególnie wrażliwy na dotykanie, nadwrażliwy’).

Pieszczotą nazywamy dotyk, który zazwyczaj jest delikatny, łagodny i powolny, co znalazło odzwierciedlenie w zleksykalizowanych przenośniach: pieścić się z kimś / pieścić się ze sobą‘postępować z nim / ze sobą łagodnie, delikatnie’, a także pieścić się z czymś ‘robić coś ostrożnie, powoli’ (Inny słownik języka polskiego PWN kwalifikuje je jako kolokwialne). Pieszczoty zwykle towarzyszą zażyłym związkom międzyludzkim. W naszej kulturze są typowe dla relacji między kochankami oraz rodzicami i małymi dziećmi (oczywiście ludzie pieszczą także swoje ulubione zwierzątka, które pod pewnymi względami są podobne do dzieci). Prawdopodobnie wpłynęło to na decyzję leksykografów, ilustrujących użycie czasownika pieścić następującymi przykładami: Mamusia zawsze mnie pieści i opowiada bajki wieczorem (relacja rodzice – dziecko); Drżałem, by jej nie spłoszyć, delikatnie pieściłem jej łydkę i kolano… Jakaś para pieści się na ławce (kochankowie); spanielek pieszczący się ze swoją panią… (zwierzę i jego opiekun) (Bańko 2000). To, że pieszczota kojarzy się z zachowaniem wobec dzieci, czy też – mówiąc ogólnie – z dziecięcością, ma również inne poświadczenia. Pieszczotliwe wyrazy, jakimi zwracają się do siebie kochające się osoby oraz pieszczotliwe imiona, jakie sobie nadają, często przypominają mowę dziecka. Podobnie mówienie na sposób dziecięcy, czyli charakterystyczne zniekształcanie wyrazów, bywa potocznie nazywane pieszczeniem się.

Jak wspomnieliśmy, mianem pieszczot określamy kilka różnych rodzajów dotyku, przede wszystkim głaskanie i całowanie, lecz także obejmowanie i tulenie. Dotykane może być całe ciało, choć są na nim miejsca szczególnie „uprzywilejowane” kulturowo: przy całowaniuwargi, policzki, dłonie, przy głaskaniugłowa, w szczególności zaś włosy. Podobnie to, za pomocą czego dotykamy, jest ściśle określone. Całujemy za pomocą ust / warg, głaszczemy ręką / dłonią, obejmujemy ramionami, rzadziej rękoma (co stało się zresztą źródłem aforyzmu: Żeby można było padać w ramiona kobiet nie wpadając w ich ręce (My rządzim światem… 1996, s. 78)). W przypadku pocałunku,informacja o narządzie zawarta jest w znaczeniu słowa, dlatego polszczyzna w zasadzie nie dopuszcza tautologii typu całować ustami / wargami. To samo można powiedzieć o głaskaniu i obejmowaniu, których typowym narządem są ręce / dłonie, co tłumaczy się w dużym stopniu ludzką fizycznością, ale też zwyczajem społecznym (teoretycznie można też objąć coś lub kogoś nogami albo pogłaskać stopą, ale te czynności będą już miały inny charakter i odmienną wymowę symboliczną).

Pomnik pomordowanych Żydów Europy
Ogród wygnania przy Muzeum Holocaustu Berlin 1989-1998
Transfer
Zmęczony pokój
Mała Alicja
Mała Alicja
Korytarz
Korytarz
Projekt Pomnika Drogi dla KL Auschwitz-Birkenau 1958
Cmentarz w Katyniu 1996-2000
Cmentarz w Katyniu 1996-2000
Cmentarz w Katyniu 1996-2000
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004
Cmentarz-mauzoleum w Bełżcu 1997-2004