Dźwięk (pojęcie)

Pojęcie ‘dźwięk’ intuicyjnie wydaje się proste do zdefiniowania, jednak okazuje się, że w praktyce leksykograficznej to definiowanie (definiowanie jednostki języka, która nazywa pojęcie ‘dźwięk’) sprawiało autorom haseł słownikowych poważne trudności. W literaturze lingwistycznej nie zajmowano się szczegółowo tym problemem, choć bardzo wiele uwagi poświęcano zagadnieniom o wiele bardziej szczegółowym, takim jak sposoby definiowania nazw dźwięków lub klasyfikacje nazw dźwięków w różnego rodzaju grupy semantyczne.

Tradycyjnie powszechnie używano definicji postaci: dźwięk ‘wszelkie wrażenie słuchowe będące reakcją na bodziec zewnętrzny’ (Doroszewski 1958-1969) lub ’nazwa ogólna zjawiska akustycznego’ (Kozarzewska 1976: 239). Na gruncie semantyki języka naturalnego dopiero Maciej Grochowski postawił hipotezę na temat komponentów semantycznych dźwięku, sugerując, aby w czasie jego definiowania odwoływać się do słyszenia (Grochowski 1993: 79). Postulat ten zrealizowano w Innym słowniku języka polskiego, w którym dźwięk to ‘coś, co słyszymy’. Dalsze badania semantyczne prowadzone w polu podstawowych wyrażeń związanych z percepcją słuchową (Żurowski 2007, 2009) wykazały, że ta prosta i przystępna dla nieprofesjonalnego użytkownika języka definicja leksykograficzna da się wyrazić przez jednostki prostsze semantycznie za pomocą następującej formuły:

dźwięk:

‘(a) coś, co jest takie, że może powodować, że coś dzieje się w czyichś uszach, takiego że nie może to się dziać w innej części czyjegoś ciała, i

(b) co powoduje, że ktoś może wiedzieć coś o czymś‘

W tekstach ogólnych i specjalistycznych języka polskiego wyrażenie dźwięk funkcjonuje także jako termin naukowy pochodzący np. z terminologii akustycznej, fonetycznej, muzykologicznej, psychologicznej. Status osobnej jednostki języka ma wyrażenie dźwięk użyte w znaczeniu równym znaczeniu wyrażenia fonia:‘w telewizji, filmie, programie komputerowym itp. to wszystko, co słyszymy w nich i co towarzyszy obrazowi’ (Inny słownik języka polskiego). Tę odrębność potwierdza gramatyka – dźwięk‘fonia’ nie ma form liczby mnogiej. Natomiast nie funkcjonuje w języku polskim osobna jednostka nazywające dźwięki mowy (taką funkcję tylko częściowo pełni wyrażenie głoska). W języku polskim te dźwięki nazywa połączenie z przydawką atrybutywną (o postaci dźwięki mowy właśnie) lub jednostki bardziej złożone (nazwy aktów mowy) typu rozmowa, debata, dyskusja.

Ze względu na to, że jednocześnie funkcjonuje wiele terminologicznych definicji, które przypisuje się wyrażeniu dźwięk, czasem to, co według jednej dyscypliny (lub języka ogólnego) jest dźwiękiem, według drugiej tak nazwane być nie może. Np. na gruncie akustyki potocznie rozumiane dźwięki mowy są zarówno tym, co w akustyce nazywa się dźwiękami (np. samogłoski), jak i tym, co nazywa się szumami (np. bezdźwięczne spółgłoski szczelinowe) (Dukiewicz 1995: 58).

Źródła

  • Doroszewski Witold (red.), „Słownik języka polskiego”, PWN, Warszawa 1958-1969.
  • Dukiewicz Leokadia, „Fonetyka”, [w:] „Gramatyka współczesnego języka polskiego. Fonetyka i fonologia”, pod red. Henryka Wróbla, IJP PAN, Kraków 2005.
  • Grochowski Maciej, „Konwencje semantyczne a definiowanie wyrażeń językowych”, ZSL UW, Warszawa 1993.
  • Kozarzewska Emilia, „Grupy semantyczne nazw dźwięków w języku polskim”, „Poradnik Językowy” 1976 z. 5.
  • Żurowski Sebastian, „Cechy semantyczne jednostki leksykalnej ktoś słyszy coś”, „Prace Filologiczne” 2007 t. 52.
  • Żurowski Sebastian, „Wokół problemu definiowania pojęcia dźwięk”, „Linguistica Copernicana”2009 nr 1.

Artykuły powiązane