Compendium ferculorum albo zebranie potraw

Compendium ferculorum albo zebranie potraw to pierwsza wydana drukiem i zachowana do dziś polska książka kucharska napisana przez Stanisława Czernieckiego, opublikowana w 1682 roku w Krakowie. Autor opisuje kuchnię magnacką i zwraca szczególną uwagę na zasady organizacji uczt-widowisk, wielkich uroczystości na dworach magnackich. Eksponując swą pozycję magnackiego kuchmistrza wyraźnie jednak adresuje swoje dzieło także do mniej zamożnej szlachty. Mimo zapożyczeń z francuskiej, niemieckiej i czeskiej tradycji kulinarnej jest dziełem oryginalnym (większość nowożytnych książek kucharskich to tłumaczenia i przeróbki wąskiego kanonu tekstów).

Tak w części wstępnej, jak i w samych przepisach przedstawia barokową koncepcję gustu żywieniowego, opartą na stosowaniu fuzji smaków, kontrastowym komponowaniu doznań oraz kulinarnej i wizualnej iluzji. Szczególnie ceni palący smak egzotycznych przypraw i słodko-kwaśne połączenia oparte na europejskim, kosmopolitycznym kanonie kulinarnym średniowiecza, z którego uczynił oznakę wyjątkowości polskiej kuchni narodowej. W swym zamierzeniu przedstawia kuchnię polską, którą przeciwstawia francuskiej sztuce kulinarnej, w praktyce jednak chętnie sięga do wzorców francuskich i pochodzących z innych krajów.

W Panu Tadeuszu potrawy z Compendium (w tekście Mickiewicz pisze o Kucharzu doskonałym, cytuje jednak dzieło Czernieckiego) są jednym z symboli odchodzącej kultury szlacheckiej.

Struktura

Compendium składa się z trzech głównych rozdziałów, z których każdy zawiera sto przepisów kulinarnych. Rozdział pierwszy dotyczy potraw mięsnych, drugi rybnych, a trzeci zawiera receptury na potraw mleczne i mączne. Rozdział trzeci, poświęcony „gotowaniu stu potraw mlecznych, pasztetów, tortów i ciast” (Czerniecki 2009: 157) nie jest tak spójny, jak dwie części poprzednie i obejmuje potrawy o zróżnicowanym charakterze. Każda z trzech części, oprócz stu głównych przepisów, zawiera też tzw. additament (uzupełnienie), na który składa się po dziesięć kolejnych receptur, dotyczących dodatków do opisywanych wcześniej potraw. Na końcu każdego rozdziału umieszczono tzw. „sekret kuchmistrzowski”, przepis szczególnie przez autora ceniony, w których zdradzał on tajniki swego kunsztu. Całość składa się więc z 333 przepisów kulinarnych, które poprzedza dedykacja dla Heleny Tekli Lubomirskiej, spis potrzebnych do prowadzenia kuchni produktów, sprzętów i personelu (Memoriał generalny albo ogólna pamięć przygotowania na bankiet), refleksja autora o profesji kuchmistrza i sztuce kulinarnej oraz spis różnych rodzajów rosołu.

Formalnie rzecz biorąc w książce jest więcej przepisów, gdyż autor niektórych receptur nie numerował, by nie rozbijać przyjętej struktury dzieła. Z drugiej strony, niektóre osobno numerowane przepisy zawierają niekiedy jedynie tytuł lub lakoniczną uwagę o możliwości przyrządzania innej wersji wcześniej opisanego dania. Mimo tych niekonsekwencji, w całości widać starania autora, by dziełu nadać regularną kompozycję. Całość jest przy tym nie tylko suchym opisem składników potraw i kuchennych procedur. Dzieło wypełnia przede wszystkim nieskrywana pasja kuchmistrza-artysty, twórcy świadomego własnej wartości i z zaangażowaniem broniącego własnego, autorskiego stylu swej sztuki.

Kuchmistrz

Autor na karcie tytułowej swego dzieła przedstawił się jako kuchmistrz wojewody krakowskiego Aleksandra Lubomirskiego. Według Czernieckiego „kuchmistrz w polskim języku brzmi kuchenny nauczyciel” (Czerniecki 2009: 98) – czuł się on nie tylko przełożonym kucharzy i wysokim urzędnikiem dworskim, ale przede wszystkim artystą, który swym talentem, umiejętnościami i wiedzą potrafi się dzielić z innymi. W swoich oczach był nie tylko pisarzem, ale i prekursorem, twórcą szczególnie zasłużonym dla polskiej kultury i języka – „jeszcze dotąd naszym językiem polskim tak potrzebnej rzeczy żaden przede mną nie chciał pokazać światu” (Czerniecki 2009: 91). Miejsce kuchmistrza wśród twórców wynika nie tylko z jego osobistych cech, ale i z wagi materii, którą się zajmuje. W tym kontekście jest jasne, że kuchmistrz „bardzo siła umieć powinien. A zgoła we wszytkich rzeczach, którekolwiek do życia ludzkiego należą, powinien mieć eksperiencyją” (Czerniecki 2009: 176).

W tym ujęciu kuchmistrz nie jest ani kucharzem, ani nawet niemieckim Mundkochem (głównym kucharzem, przełożonym kucharzy), jego rola jest bliska tej, jaką odgrywał francuski maître d’hôtel – zarządca dworu, organizator bankietów, uroczystości i reżyser dworskich widowisk, najbliższy doradca i powiernik swojego pana. Taka rola kuchmistrza, choć częściowo była raczej projekcją oczekiwań autora, wynikała z jego usytuowania na dworze i bezpośredniego, wręcz intymnego kontaktu z osobą pana i jego gości. Kuchmistrz ma więc „akkomodować się naprzód smakowi pana swego, który smak kuchmistrz ma rozumieć, znać, na gościach się też znać, którym do smaku zaprawy akkomodować” (Czerniecki 2009: 99). To „akkomodowanie się” nawiązuje do estetycznego wyrobienia i znajomości wrażliwości elity, w tym też gości z innych krajów, hołdujących różnym gustom kulinarnym.

Podstawowym zadaniem kuchmistrza była służba swojemu panu – miał znać jego upodobania, odgadywać życzenia, dbać o zdrowie i pilnować, by nikt mu „cholerycznego nie dodał humoru” (Czerniecki 2009: 99). Nade wszystko jednak miał bronić honoru patrona i dbać o splendor domu i imienia pańskiego, pamiętając, „żeby głupim skępstwem panu swemu wstydu nie uczynił” (Czerniecki 2009: 98).

Smak jedzenia i kulinarny gust

Sztuka kulinarna i smakoszostwo dla Czernieckiego są wręcz podstawą i istotą kultury, gdyż „między wszytkiemi własnościami ludzkiemi i te mają ludzie z natury attrybuta, że się w smakach różnych kochają, nie tylko z apetytu, ale też z biegłości, umiejętności i wiadomości” (Czerniecki 2009: 93). Smak jest dla niego tak fizycznym zmysłem, jak i zdolnością do estetycznego osądu zmysłowych wrażeń związanych z jedzeniem. Kuchmistrz musi być przy tym świadomy wielości i odrębności takich sądów, tak w aspekcie indywidualnym (smak pana, smak poszczególnych gości-biesiadników) jak i zbiorowym (smak polski i cudzoziemski).

Smak uzyskuje się przede wszystkim przez dodawanie odpowiednich przypraw i tworzenie ich różnych kompozycji. Kuchmistrz musi więc przede wszystkim „umieć zaprawować”, „kosztować” potrawy, ale pojęcie o tym musi mieć także prosty kucharz „smak dobrze rozumiejący”. Smak w samych przepisach pojawia się przede wszystkim jako wynikająca z doświadczenia i wrażliwości umiejętność oceny walorów jedzenia. Przyprawy i dodatki są więc stosowane „do smaku”, „według smaku”, „ile smak potrzebuje”. Smak jako właściwość samego jedzenia może być „najsubtelniejszy” albo „wdzięczny”, albo tylko „osobny”. Może być wreszcie „polski”, czyli ostry, pieprzno-szafranny i kwaśny, ze szczególnym upodobaniem do połączenia słodkiego i kwaśnego.

Najbardziej charakterystyczną cechą polskiego smaku narodowego jest jego paląca ostrość – biesiadników należy „polskimi, szafrannemi, pieprznemi cieszyć potrawami” (Czerniecki 2009: 99). Wynika ona z obfitego szafowania egzotycznymi i w mniejszym stopniu swojskimi przyprawami zestawianymi w misterne kompozycje smakowe. Autor zalecał np. łączenie pieprzu, szafranu, imbiru, cynamonu, octu i wina lub w innych układach niektóre z tych przypraw łączył z kwiatem lub gałką muszkatołową, goździkami, cytrynami, limonkami, rozmarynem, migdałami, musztardą, cukrem, rodzynkami, słodkimi sokami, kminkiem i oczywiście solą. Lista używanych przypraw czy stosowanych jako przyprawy różnych gąszczów i dodatków jest w Compendium znacznie dłuższa, a podstawą narodowego i elitarnego smaku jest przede wszystkim jego wyrazistość i niejednorodność wynikająca z łączenia wielu ostrych dodatków, co wzmagało i podkreślało ostro-palące doznania. Choć w Compendium brak jest informacji o miarach i ilości tych przypraw, to z opisu technik przyprawiania i ich łączenia ze sobą (posypywanie, zagęszczanie, macerowanie, faszerowanie, szpikowanie, panierowanie i duszenie w ostro przyprawionym sosie) możemy wnioskować o dążeniu do jak największym i najbardziej intensywnym nasyceniu potraw ostrym, palącym smakiem.

Kolejną cechą smaku narodowego było łączenie bardzo cenionego smaku kwaśnego ze słodkim – „tylko wygodzić octem a słodkością” (Czerniecki 2009: 104). Zestawienie to często łączono z palącymi kompozycjami egzotycznych przypraw, jego podstawą było jednak traktowanie cukru i w ogóle smaku słodkiego nie jako głównego składnika osobnych potraw (deserów), ale jako części całego szeregu przypraw. W wyliczeniu potrzebnych w kuchni produktów Czerniecki umieścił „cukier farynę” (drobno zmielony) wśród „korzeni” (przypraw), a dokładnie między szafranem i pieprzem. Takie postrzeganie cukru wskazuje jeszcze na siłę średniowiecznej tradycji widzącej w nim właśnie przyprawę dodawaną do wielu różnych dań na równi i razem z solą, pieprzem czy szafranem. Czerniecki często zalecał dodawanie cukru do tzw. „potraw”, tzn. duszonych mięs, dań z kapłona (kastrowanego i tuczonego koguta) czy, o wiele częściej, dań rybnych. Cukier odnajdujemy też w przepisach na liczne polewki, jajecznicę, a także „tort” szpikowy czy z cielęciną. Tak w Compendium jak i w innych tekstach kulinarnych egzotyczny, pobudzający wyobraźnię cukier prawie całkowicie wyparł swojski miód.

Zasadą organizującą cały system kulinarny zarysowany w Compendium była szczególna rola potraw postnych i rybnych. Ze względu na długi i surowy katolicki post w kuchni polskiej najbardziej rozwiniętym działem były potrawy z ryb słodkowodnych. Sam post, znacznie surowszy niż w południowych Niemczech, Francji czy we Włoszech, był zresztą bardziej polski (Ieiunium Polonicum) niż katolicki, a wynikająca z niego kulinarna specjalizacja była dostrzegana i doceniana w całej Europie co najmniej od XV w. Większość „polskich” potraw znanych i serwowanych w innych krajach to głównie przyprawione na ostro i kwaśno gotowane ryby (najbardziej znany przepis to Szczupak po polsku, opisywany już od XV w.). Długie okresy postu i realnego głodu nawet w środowiskach ludzi zamożnych rodziły reakcję w postaci upodobania do potraw mięsnych i tłuszczu. Wobec wyrażanej w języku dietetyki, a zakorzenionej w kulturowych i religijnych tabu niechęci do wieprzowiny szczególną rolę odgrywał tu tuczony drób (kapłony, gęsi) i tzw. skopowina (tuczone barany).

Choć Compendium opisuje też ciasta i słodycze, to ten dział sztuki kulinarnej jest tu wyraźnie zmarginalizowany. Autor tłumaczy się z tego, odsyłając czytelnika do spisu produktów z początku dzieła. Opisywane w książce desery, ciasta i „wety” nie są przy tym wyodrębnione od innych potraw mącznych i mlecznych. „Torty” są łączone z tartami, słodkie ciasta z pasztetami, a słodkie galaretki z galaretami mięsnymi i rybnymi. To łączenie słodkiego i kwaśnego/ostrego widać nie tylko w konstrukcji dzieła, ale i w smakowych kompozycjach wewnątrz poszczególnych przepisów. Sam cukier jest aromatyzowany i doprawiany piżmem, migdałami, goździkami, cynamonem i anyżem, bita śmietana łączy się z rozmarynem, a cukier z octem.

Smak narodowy

Palący i słodko-kwaśny smak urasta w Compendium do podstawy narodowej tożsamości, przeciwstawianej kosmopolitycznej kuchni arystokratycznej kształtowanej wówczas pod wpływem kuchni francuskiej i francuskiej kultury dworskiej. Czerniecki z pasją broni tej narodowej odrębności, krytykując przy tym dziwaczne francuskie nowinki. Szczególnie irytuje go dodawanie wina do potraw i posypywanie potraw tartą bułką (w XIX wieku i dziś określane jako serwowanie potraw „po polsku”). Uznając kuchnię polską, a nawet jak sam pisze, „staropolską”, za kulinarny kanon, podkreślając jej dominujące miejsce w sztuce kulinarnej i w swoim dziele, wydzielił w swej książce osobne miejsce dla potraw francuskich: „żebyś wprzód pokosztowawszy polskich potraw, a w nich swojego nie znalazszy ukontentowania, do francuskich potaziów twój obrócił appetyt” (Czerniecki 2009: 124). „Potazie”, czyli francuskie zupy na mięsie, są dla autora kwintesencją obcości, gdyż w kuchni polskiej zup po prostu nie ma: Polska to „tam, kędy potaziów albo zup nie znają” (Czerniecki 2009: 99), przy czym np. rosół, czernina czy polewki nie są zupami. Polski kuchmistrz powinien znać kuchnię francuską, ale (w teorii) nie powinna ona wpływać na kształt doskonałej kuchni polskiej. Kuchnia francuska stanowi tu atrakcyjny, ale odrębny i izolowany dział sztuki kulinarnej. Przeciwwagą dla kuchni francuskiej są „cesarskie kuchnie i zwyczaje Cesarza Jego Mości Chrześcijańskiego i całej Rzeszy Niemieckiej” (Czerniecki 2009: 133). Przeciwstawienie to ma także kontekst ideowy i wręcz polityczny, przy czym sam Czerniecki, dworzanin i kuchmistrz tak magnatów-stronników Habsburgów, jak i zwolenników Ludwika XIV, przy powszechnym odwoływaniu się w polityczno-ideowym dyskursie do haseł swojskości i obrony narodowej tożsamości, wyraźnie podlegał tu przeciwstawnym wpływom. W rzeczywistości wpływ kuchni cesarskich w Compendium to przede wszystkim zapożyczenia czeskie i węgierskie.

W praktycznych realizacjach autor często sięga do krytykowanego przez siebie francuskiego wzorca. Wśród receptur na ciasta króluje ciasto francuskie (listkowe), co nie było jeszcze nazwą rodzajową i wyraźnie kojarzyło się z Francją; francuskie zapożyczenia widać w recepturach na pasztety, tzw. frykasy (fricasse), przy czym te francuskie dania są jednak z reguły przyprawiane na ostro (po polsku). To starcie z kuchnią francuską polega zresztą nie tyle na jej zanegowaniu, ile raczej nieufności do rozpoczętej we Francji modernizacji sztuki kulinarnej, zasad żywienia i nowej koncepcji smaku skrystalizowanej ostatecznie w słynnym, popularnym także w Polsce Le cuisinier françois (Kucharz francuski) z 1651 r. Polegała ona na odrzuceniu nadmiaru ostrych przypraw egzotycznych, używaniu łagodnych, swojskich ziół ogrodowych, kulcie jednolitego i łagodnego smaku „naturalnego” oraz wyodrębnieniu smaku słodkiego jako podstawy oddzielnego działu sztuki kulinarnej. Zarysowany w Compendium opór przed wpływami francuskimi nie jest przy tym czymś specyficznie polskim, podobne zjawiska znacznie wyraźniej możemy obserwować w bogatych materiałach niemieckich czy włoskich.

Ponieważ Czerniecki w swym dziele w szczególny sposób wyróżnił tzw. Sekrety kuchmistrzowskie, to te kuchenne żarty w dużej mierze ukształtowały nasze wyobrażenia o kuchni staropolskiej. Na Kapłona we flaszy natykamy się u Wespazjana Kochowskiego, a Szczuka jedna całkiem nierozdzielna stała się zwieńczeniem ostatniej uczty staropolskiej w Panu Tadeuszu. Komentarze dotyczące Kochowskiego czy Mickiewicza pomijają kulinarny kontekst Czernieckiego, a wnioski historyków obyczajów dotyczące „sarmackiej” obojętności i rubaszności wobec kwestii kuchni i smaku pomijają także fakt, iż obie receptury należały do kanonu kosmopolitycznej kuchni europejskiej (pierwszy z nich, popularny także w Austrii, jest skrótem bardziej rozwiniętej receptury z Le cuisinier françois, a mickiewiczowski szczupak jest opisanym po francusku i popularnym w Niemczech wytworem średniowiecznej kuchni sabaudzkiej). Nasze wyobrażenia o staropolskim smaku i kuchni dotyczą w daleko większym stopniu kreacji z wieku XIX a nawet XX (duża ilość potraw mięsnych, upodobanie do tłuszczu, ograniczenie spożycia ryb, obce kuchni staropolskiej upodobanie do wieprzowiny, duża ilość zup, zapożyczony z Węgier bigos itp.)

Synteza sztuk

Dla Czernieckiego kuchnia jest syntezą sztuk i doznań. Po smaku (doznaniu fizycznym) jako jedynym środkiem wyrazu zarezerwowanym tylko dla sztuki kulinarnej, kuchnia odwołuje się przede wszystkim do zapachu. Dopiero połączenie tych dwóch zmysłów tworzy smak w szerokim, potocznym sensie. Praktyka (nad)używania ostrych przypraw świadczy o szczególnym stosunku kuchni staropolskiej do zmysłu dotyku: receptory smaku ostrego i sam smak ostry nie istnieją w sensie biologicznym i są tylko reakcją na dotyk, wynikającą z niego reakcją podrażnienia, która w połączeniu z intensywnym aromatem sprawia wrażenie odczuwania smaku.

Zmysł smaku ma wreszcie w Compendium ważny aspekt wizualny, gdyż „to jest własność potraw, które nie tylko smaczno, ale i pięknie nagotowane być mają” (Czerniecki 2009: 99). Iluzje, kontrasty, niejednolitość, ukrywanie i zaskakujące przetwarzanie pierwotnych smaków idą tu w parze z iluzją wizualną („Kuropatwy z ryb słonych”, rybne „grzanki”, „kasza” z ryżu lub migdałów, „czernina” bez krwi), zaskakującym wyglądem potraw („Kapłon we flaszy”) i ich przemyślnym zdobieniem. Musi się ono komponować ze smakiem, należy „tak akkomodować ozdobę potrawie, która by we wszytkim smakowi się akkomodowała” (Czerniecki 2009: 100). Używanie szafranu, oprócz waloru smakowego, wiązało się z pochodzącym z kuchni arabskiej i średniowiecznej upodobaniem do złocenia i w ogóle barwienia potraw, co potwierdza także wzmiankowanie w Compendium (w Memoriale) „złota malarskiego i tornesolu” (płatków barwiących). Prawdziwą sztuką plastyczną było natomiast powoli dopiero wyodrębniające się cukiernictwo, któremu Czerniecki poświęca jednak mało miejsca (zaleca jednak używanie tragantu, naturalnej żywicy używanej do przygotowywania plastycznej masy z cukru i aromatyzujących dodatków, z której tworzono tzw. „cukry” czyli jadalne, słodkie i kolorowe rzeźby, figury, emblematy i napisy).

Ukoronowaniem pracy kuchmistrza była uczta-przedstawienie. Na liście personelu koniecznego do przygotowania reżyserowanej przez kuchmistrza uczty znaleźli się, oprócz kuchmistrzów, „kredencerzy”, krajczych, marszałków także rotmistrzowie, „zamiatacz przed tańcem, oratorowie, osoby do czytania gości z regestru” i cały poczet muzyków. Głównym, choć ulotnym i dzisiaj trudno uchwytnym, a przez to pomijanym aspektem dawnych uczt, bankietów i uroczystości był jednak smak podawanych na niej potraw, podlegający wpływom historycznych mód i stylów, będący wyrazem indywidualnej i grupowej tożsamości, wyobrażeń o zdrowiu, wyrafinowaniu, wiedzy o świecie, stosunku do obcych i religijnych zakazów.

Źródła

Źródła

  • Czerniecki Stanisław, „Compendium ferculorum albo zebranie potraw” (1682), cyt. za: Czerniecki Stanisław, „Compendium ferculorum albo zebranie potraw”, opr. Jarosław Dumanowski i Magdalena Spychaj z przedmową Stanisława Lubomirskiego, „Monumenta Poloniae Culinaria”, t. I, Muzeum Pałac w Wilanowie, Warszawa 2009, cytaty na s. 91, 93, 98-100,104, 133, 157, 176.

Opracowania

  • Dembińska Maria, „Zmiany w polskiej kuchni od średniowiecza do końca XVII wieku na tle europejskim. Compendium ferculorum z 1682 r.”, [w:] „Szkice z dziejów materialnego bytowania społeczeństwa polskiego”, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1989.
  • Chemperek Dariusz, „Staropolska kuchnia. O pierwszej polskiej książce kucharskiej”, „Kresy”, 49, 1/2002.
  • Dumanowski Jarosław, „Compendium ferculorum Stanisława Czernieckiego”, [w:] Czerniecki Stanisław, „Compendium ferculorum albo zebranie potraw”, oprac. Jarosław Dumanowski, Magdalena Spychaj z przedmową Stanisława Lubomirskiego, „Monumenta Poloniae Culinaria”, t. I, Muzeum Pałac w Wilanowie,Warszawa 2009.
  • Dumanowski Jarosław, „La cuisine française en Pologne aux XVIIe-XVIIIe siècles. L’imaginaire et les pratiques culturelles”, [w:] „Le rayonnement français en Europe centrale du XVIIe siècle à nos jours”, red. Michel Figeac, Olivier Chaline et Jarosław Dumanowski, Maison de Sciences de l’Homme Aquitaine, Pessac 2009.
  • Dumanowski Jarosław, „Monumenta Poloniae Culinaria. Edycja staropolskich książek kucharskich i program badań nad gastronomią historyczną”, [w:] „Historie kuchenne. Rola i znaczenie pożywienia w kulturze”, red. Rastislava. Stolična, Anna Drożdż, Uniwersytet Śląski, Cieszyn – Katowice – Brno 2010.
  • Dumanowski Jarosław, „Smak i tożsamość. Narodowa i regionalna tożsamość kulinarna w dawnej Rzeczypospolitej”’ [w:] „Między barokiem i oświeceniem. Staropolski regionalizm”, red. Stanisław Achremczyk, Towarzystwo Naukowe i Ośrodek Badań Naukowych im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie, Olsztyn 2008.
  • Flandrin Jean-Louis, „La diversité des goûts et des pratiques alimentaires en Europe du XVIe au XVIIIe siècle“, „Revue d’Histoire moderne et contemporaine”, 30, 1983.
  • Flandrin Jean-Louis et Marie, „Regards occidentaux sur les banquets de Pologne aux XVIe, XVII et XVIIIe siècles” [w:] „Między polityką a kulturą”, red. Cezary Kukla, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999.
  • Flandrin Jean-Louis, Les banquets de Pologne aux XVIe, XVIIe et XVIIIe siècles, [w:] Flandrin Jean-Louis, „L’Ordres des mets”, Editions Odile Jacob, Paris 2002.
  • Notaker Henry, „Printed cookbooks in Europe, 1470-1700. A Bibliography of Early Modern Culinary Literature”, Oak Knoll Press & De Graaf, New Castle 2010.
  • Ocieczek Renarda, „O dwu książeczkach Stanisława Czernieckiego pisarza i kuchmistrza z XVII wieku”, „Rocznik Biblioteki Narodowej”, 2006.
  • Peterson T. Sarah, „The Cookbook That Changed the World: The Origins of Modern Cuisine”, Tempus, Stroud 2006.
  • Ziembiński Janusz, „Książka kucharska w podróżnym kuferku (jeszcze o książce kucharskiej, którą posiadał Mickiewicz)”, „Ruch Literacki”, R. 46, z. 4/5 (2005).

Artykuły powiązane