Leśmian – polisensoryczność doznań (elegie)

W liryce osobistej Bolesława Leśmiana wielką rolę odgrywają wrażenia i doznania zmysłowe. Mimo wyraźnej dominacji wzroku, percepcja za pomocą innych zmysłów, a wśród nich zwłaszcza dotyku, jest tym, co odróżnia jego poezję od twórczości lirycznej jego czasu. W autobiograficznych elegiach Leśmiana zdawałoby się nieistotne ślady zapamiętanych doznań zmysłowych ukazywane są jako ważne i cenne, bo łączące wspominający podmiot z utraconą przeszłością a także z nim samym z przeszłości. Dawne „ja”, jak w wierszu Tamten ,jest trudno dostępne podmiotowi, który próbuje przekroczyć barierę pomiędzy „teraz” i „kiedyś”. Same wspomnienia ulegają zatarciu i osłabieniu, przy czym najbardziej dramatyczny charakter ma utrata wspomnień związanych z bliskimi zmarłymi. Najbliżsi, opłakiwani w elegiach żałobnych, takich jak Do siostry czy zwłaszcza Ubóstwo, umierają niejako powtórną śmiercią, w chwili, gdy ten, kto próbował ocalić ich pamięć, pojmuje, że nie jest w stanie przypomnieć sobie z dawną siłą ich postaci.

Wśród elegii autobiograficznych Leśmiana szczególnie nakierowane na pamięć zmysłów są te, których przedmiotem są wspomnienia z dzieciństwa. Są to: dłuższy utwór Ze wspomnień dzieciństwa (fragment), drukowany w 1901 roku w „Wędrowcu” i nie przedrukowany później w Sadzie rozstajnym, Wspomnienie, pierwsze spośród trzech Leśmianowskich wierszy pod tym tytułem, z incipitem: Drzwi otwarte na oścież były w naszym domu… . W tomie Łąka ukazało się drugie z nich, (Lubię wspominać te dziecięce lata…) oraz inna elegia wspomnieniowa – Śnieg. W Napoju cienistym zamieścił Leśmian utwór Z lat dziecięcych i ostatnie spośród Wspomnień z incipitem: Te ścieżyny, których stopą dziecięcą… To właśnie w nich za sprawą pamięci elegijnej dokonuje się swoista re-kreacja intensywnych sensualnych doznań dziecka.

W wierszu Wspomnienie punktem wyjścia zmysłowych reminiscencji jest poczucie utraty:

Bolesław Leśmian : Wspomnienie: [brak strony]

Te ścieżyny, których stopą dziecięcą
Dotykałem… Co z nimi? Gdzie one?

Ukazane zostają doznania związane ze wzrokiem, słuchem i zmysłem propriocepcji – intensywne i dostarczające dziecku radosnych emocji przeżycia związane z ruchem ciała.

Poznanie i uważne badanie za pomocą zmysłów najdrobniejszych szczegółów otaczającej rzeczywistości to jedna z najważniejszych aktywności dziecka. Wiersz Wspomnienie z incipitem „Lubię wspominać te dziecięce lata…” zawiera wyznanie dotyczące dziecięcej, angażującej wszystkie zmysły, uważnej obserwacji przyrody:

Bolesław Leśmian : Wspomnienie: [brak strony]

Naówczas podłuż kładłem się na trawie,
Ażeby badać skrycie i ciekawie
Znajomą łąkę oglądaną spodem

Badanie otaczającej dziecko rzeczywistości dokonuje się nie tylko za pomocą zmysłu wzroku, choć jest on wyraźnie uprzywilejowanym sposobem poznania. Wspominane w utworze Ze wspomnień dzieciństwa (fragment) eksperymenty poznawcze związane z lustrem wskazują na to, że prócz wzroku zaangażowane zostają także zmysł słuchu i propriocepcji. Działania dziecka prowadzą do odkrycia, że w lustrzanym odbiciu nie ma odbicia dźwięków. Odbite przedmioty odkrywane są przez to jako zupełnie inne niż te znajdujące się w pokoju:

Bolesław Leśmian : Ze wspomnień dzieciństwa (fragment): [brak strony]

Sprawdzić – te same, a jednak odmienne,
Rzekłbyś bez wagi i zrobione z ciszy…
Gdy tupnę nogą, to mego tupnięcia
Wiem, że się w tamtym pokoju nie słyszy…

Dziecięce tupanie to połączone z ruchem całego ciała „sprawdzanie” i poznawanie najbliższego otoczenia. Dziecko bada świat w sposób bezpośredni i intensywny a zarazem poetycki. Jego poznanie przypomina w koncepcji Leśmiana postawę ludzi z odległej mitycznej wręcz przeszłości. Poeta i człowiek pierwotny, według autora Łąki, ogarnia swoim poznaniem rozległe i różnorodne obszary rzeczywistości (Głowiński 1981: 26). W eseju Znaczenie pośrednictwa w metafizyce życia zbiorowego Leśmian wskazuje na ważny aspekt tej niedostępnej człowiekowi XIX i XX wieku postawy, jaką jest ścisły związek myślenia z cielesnością:

On – ów człowiek pierwotny dążył do tego, ażeby obrazy, które widział, stały się jego myślami. My zaś przeciwnie – staramy się o to, ażeby myśli nasze stały się obrazami… My – obrazujemy myśli. On – przemyśliwał obrazy. (…) Pomiędzy nim a jego pojęciem o sobie nie utworzyła się jeszcze przepaść pozorów. Toteż nie był zmuszony szukać siebie, dążyć do siebie. Był sobą od razu… I w tym – jego żywiołowość, jego konkretność, jego całokształtność. W tym wreszcie – jego antropomorfizm, jako zasada niepodzielności ducha i ciała, myśli i człowieka, który tę myśl jako ciąg dalszy swojej istoty cielesnej tworzy (Leśmian 2011: 27).

Ten sam intensywny związek polisensorycznego poznania z cielesnością i brak zasadniczego rozróżnienia między „ja” poznającym a przedmiotem poznania Leśmian przypisuje dziecku wydobywając z własnych najwcześniejszych wspomnień sensualnych. Nie wyraża wprost postulatu, by poeta stał się podobny dziecku a jednak utopijny program odnalezienia takiego sposobu tworzenia poezji daje się wyczytać z jego utworów.

W wierszu Śnieg przedmiotem elegijnego opłakiwania jest dawne, utracone „ja”. Pamięć przywołuje wspomnienia wrażeń związanych z dotykiem i odczuciem zimna a także ze wzrokiem, a zwłaszcza wyczuleniem na wrażenia świetlne:

Bolesław Leśmian : Śnieg: [brak strony]

Pamiętam ów ruchliwie rozbłyskany szron
I śniegu ociężałe w gałęziach nawiesie,
I jego rozbłyskany z drzew na ziemię zron,
I uczucie, że w słońcu razem z śniegiem skrzę się.

Ukazana tu trudność z rozróżnieniem, gdzie znajduje się podmiot poznający, a gdzie przedmiot poznania, staje się nie słabością, lecz atutem dziecięcego percypowania rzeczywistości. Najprostsze działania dziecka pomagają mu zrozumieć, że może ono na różne sposoby zaznaczyć swoją fizyczną obecność w świecie. Dotknięcie zamarzniętej szyby wywołuje skutek, jakim jest ślad:

Bolesław Leśmian : Śnieg: [brak strony]

Dotknąłem dłonią szyby, mimo strachu mąk
I uczułem ślad hojny, niby czarów zbytek

Po latach poszukiwania nietrwałych śladów samego siebie i śladów zmysłowych doznań pozostawionych w pamięci staje się tematem poetyckiej medytacji. Pamięć przywołuje intensywne całościowe doświadczenia sensualne, w których nie nastąpiło rozdzielenie wrażeń pochodzących z poszczególnych zmysłów. Również w wierszu Z lat dziecięcych pojawia się ten sam mechanizm wywoływania wspomnień najwcześniejszych, nieujętych w narracyjną opowieść, a więc najbardziej autentycznych doznań:

Bolesław Leśmian : Z lat dziecięcych: [brak strony]

Przypominam – wszystkiego przypomnieć nie zdołam:
Trawa… Za trawą wszechświat… A ja kogoś wołam.
Podoba mi się własne w powietrzu wołanie
I pachnie macierzanka – i słonce śpi – w sianie.

Ze znamiennym dla elegii autobiograficznej napięciem pomiędzy „teraz” i „kiedyś”, czasem wspominania i czasem wspominanym powraca pamięć doznań zmysłowych i towarzyszących im odczuć. Przedmiotem wspomnienia są przeżycia, które nie zostały przez dziecko zwerbalizowane, a mogły zostać utrwalone jedynie dzięki pamięci zmysłów. Podmiot elegii przywołuje i nazywa dawne dziecięce przeżycia. Jednym z najbardziej znamiennych odczuć, które zostało zapamiętane, jest doznanie czuciowe związane z dotknięciem gładkiej, chłodnej szyby. Jest to, co znamienne dotknięcie ustami, które w najwcześniejszych etapach rozwoju służyły do badania rzeczywistości zarazem za pomocą dotyku i smaku, a które w przyszłości staną się punktem intensywnych doznań erotycznych dorosłego, by wspomnieć tak znamienne dla Leśmiana erotyki z cyklu W malinowym chruśniaku. Przeżywanie przez dziecko bodźców sensualnych zamienia się w ekstatyczne doznanie intensywności własnego istnienia:

Bolesław Leśmian : W malinowym chruśniaku: 286

Dotyk szyby – ustami… Podróż w nic, w oszklenie –
I to czujne bezbrzeżne, z całych sił istnienie!

Przywołana w elegiach dziecięca percepcja rzeczywistości stanowi nieomal spełnienie postulatu wyrażonego przez Leśmiana w szkicu o Bergsonie. Gdyby uwolniony został potencjał ludzkiej intuicji , możliwa stałaby się

filozofia poza i nad rozumem ludzkim bytująca, filozofia samego życia osnuta na myśleniu w czasie rzeczywistym, niepochwytnie zmiennym, (…) Byłoby to myślenie od razu całym życiem, nie zaś przedmiotami poszczególnymi, oderwanymi słowami, zdaniami, a wreszcie najszerszymi nawet skrótami myślowymi w rodzaju systematów metafizycznych (Leśmian 1911: 15).

„Poznaje się życie od razu w jego danej całości, w jego locie, rozpędzie, w jego niepowstrzymanym potoku.” (Leśmian 2011: 16) – podkreśla Leśmian i te słowa stanowią zaplecze intelektualne zarówno jego programu poetyckiego, jak i obrazu przeżyć sensualnych przywoływanych w elegiach autobiograficznych, w których tematem poetyckiej skargi i źródłem łagodnego elegijnego smutku jest poczucie utraty siły i bezpośredniości doznań zmysłowych, które były dane dziecku.