Ciało i tekst/somatekst

Relacje między kategorią cielesności i tekstem zacieśniają się w refleksji teoretycznej począwszy od ostatnich dekad XX wieku i trwają do czasów nam współczesnych. Zjawisko to można wiązać z wieloma zagadnieniami, przede wszystkim ze zmianami, jakie zaszły zarówno w zakresie znaczeniowym pojęcia tekstu, jak i w sposobach pojmowania kategorii cielesności. Zacznijmy od cielesności. W ciągu ostatnich dekad nastąpiło zdecydowane odejście od pojmowania jej wyłącznie w relacjach opozycyjnych (np. w opozycji do tego co rozumowe czy duchowe i innych ). Obecnie zwraca się uwagę na fakt, że ciało uzależnione jest od wielu systemów kulturowych, opisane przez wiele dyskursów i przez konkretne ideologie; uzależnione od systemów społecznych i systemów władzy, ujmowane poprzez konstrukty płci kulturowej właściwe dla danych społeczności (i to w wymiarze zarówno historycznym jak i geograficznym).

Jednocześnie ciało pojmowane jest na sposób fragmentaryczny, rozproszony i zarazem nie dający się w pełni zapisać znaczeniami. Nie sposób bowiem mówić o całkowitym jego wpisaniu w kody kultury, pozostaje zawsze obszar nie dający się w tym kodzie uchwycić, sfera tego, co niewyrażalne i nieopisywalne, tego, co w dyskursach instytucjonalnych okazuje się niewysławialne i czego dyskursy te nie potrafią wchłonąć. Jest to w dodatku sfera nieusuwalna, budząca lęk, ale zarazem także i fascynację, wypierana z kultury, ale też w niej obecna. We współczesnych ujęciach, w których wydobywa się ów nie w pełni opisywalny charakter cielesności, wskazuje się na jej wywrotowy potencjał. Zwraca się zarazem uwagę na fakt następujący: otóż ciało w historii myśli humanistycznej (zwłaszcza w historii filozofii) ujmowano zazwyczaj – w relacji do tego, co bezcielesne. Sytuacja ta uwidoczniała się zwłaszcza wówczas, gdy podstawową rolę odgrywała opozycja umysł – ciało, w której ciało było zawsze członem zależnym i podporządkowanym. Podporządkowanie tego rodzaju – przypisywane zgodnie przez współczesnych badaczy Kartezjuszowi – traktowane jest, przypomnijmy, jako pokłosie metafizycznego realizmu, obiektywizmu. Natomiast współcześnie kategorii cielesności przypisuje się potencjał podważania binarnych opozycji: między tym, co zewnętrzne i wewnętrzne z pomocą kategorii cielesności skutecznie przemieszcza się także następujące opozycje: natura/ kultura; jedność/ wspólnota; powierzchnia/ głębia, wyrażalne/ niewyrażalne, to co esencjalne/ skonstruowane; dopasowane/ wyalienowane; otwarte/ zamknięte; swoje/ obce; tożsame/ inne; jednostkowe/ wspólnotowe i zwłaszcza: opozycję podmiot/ przedmiot. Ciało coraz częściej jest ujmowane jako akt performatywny (Łebkowska 2012).

Trudno też nie zauważyć pewnych paraleli we współczesnych sposobach uchwycenia tekstu i ciała. Charakter palimpsestowy, skupiska znaczeń i zarazem ich ślady, obszary „nieczytelności” „niedoodczytania” to najbardziej widoczne sygnały analogii. Stąd znamienne dla współczesnego dyskursu określenia w rodzaju ciało jako tekst, czytanie ciała i in Przypis (plugin) - (Bauman 1995: 70; por też. Grosz 1994: x; Buczkows. Zjawisko to łączy się z tendencjami ogólnymi, opisanymi swego czasu – nie bez krytycyzmu – przez Geertza (Geertz 1997).

Pora przyjrzeć się przemianom w zakresie pojęcia tekstu. Przypomnieć w tym miejscu należy, że pojęcie to wchłonęło w obszar swoich znaczeń zmieniające się tendencje badawcze w nauce o literaturze. Obecnie „tekst” rzadko badany jest pod kątem zasad delimitacji i spójności, przestał być też ujmowany jako zwarty, odgraniczony obszar; jako pojęcie stopniowo ulegał coraz większemu rozszerzeniu, przekształcając się w intertekst i zarazem stając się fragmentem obszaru intertekstualnosci; metaforycznie ujmowany bywa m.in. jako kłącze, mgławica, sieć, tkanina, splot bądź palimpsest. Dla przykładu: tekst jako palimpsest opisywany jest poprzez ślady inskrypcji, sygnały podmiotowej tożsamości, miejsca uobecniania się płci kulturowej itd. Ponadto na tekst składają się miejsca niejasne i zarazem miejsca o wysokim zagęszczeniu sensów (Derrida, Kristeva, Barthes). Od końca lat sześćdziesiątych (Barthes) o tekście zaczęto mówić jako o sieci signifiant i zarazem ujmować go jako intertekstualną przestrzeń podkreślając jednocześnie jego charakter dynamiczny i procesualny. Jednocześnie na plan pierwszy zaczęto wysuwaćcielesność lektury (Oczywiście chodzi tu głównie o R. Barthesa Przyjemność tekstu.

) (Roland Barthes 1997). W Lekturach Barthesa (Barthes 2001) ciało pojawia się jako miejsce oporu, jako sfera nie dająca się zagarnąć ani przez dyskurs mocnej teorii ani przez kulturowe konstrukty, jako zarazem sfera jednostkowości. Tak więc, ciało w takim rozumieniu, umożliwia jednostkowy kontakt z tekstem, umożliwia „przyjemność tekstu”. Powiązania między ciałem i tekstem uwidaczniają się u Barthesa po pierwsze w sposobie traktowania relacji między odbiorcą i tekstem ujętych na zasadzie zmysłowości, przyjemności, erotyzmu radości jouissance, po drugie ujawniły się także w tym, że „ciało” stało się ważnym narzędziem dla manifestacji innego niż dotychczas podejścia do tekstu literackiego zarówno dla odbioru, jak i dla aktu twórczego. Barthes określając teorię tekstu metaforycznie hyfologią (Barthes 1997: 92) podkreśla zanik podmiotu, który rozpada się, niczym pająk rozkładający sam siebie w konstruktywnych wydzielinach własnej sieci. Tym samym usunął ze swej teorii podmiot, ograniczając jego rolę jedynie do tekstowej sygnatury. Zarazem coraz dobitniej uwidaczniają się tendencje, by tekst utożsamiać z procesem, działaniem, by mówić o produkcji tekstu i zarazem o tekście jako efekcie tego co świadome i nieświadome.

Niezwykle istotną rolę w relacji między tekstem ciałem odegrała także – inspirowana przez psychoanalizę – teoria języka poetyckiego Kristevy, a zwłaszcza zaproponowany przez uczoną podział na to co semiotyczne – a zatem niewyrażalne w oficjalnym dyskursie, przedwerbalne (matczyne) łączone z tym, co przedkulturowe, cielesne i to, co symboliczne – związane z prawem, logosem porządkami kultury (a zatem: ojcowskie). Tekst w takim ujęciu mógłby stać się spektaklem starcia semiotycznego i symbolicznego, w istocie jednak to co symboliczne dominuje, semiotyczne ujawnia się jedynie poprzez pęknięcia, szczeliny, rysy, uskoki, może zatem ujawniać się poprzez, fragmentaryczność, zakłócenia, śpiewność, może przybierać formę niezrozumiałej artykulacji, ale także glosolalii, onomatopei, przejawiać się poprzez utajony, bądź ujawniony (Przyjmuję w tym miejscu perspektywę Kristevy przedstawioną jeszcze w La Revolution du lanugage poetique, 1974.) rytm, poprzez melodyjność, poprzez to, co na różne sposoby przebija w tekście, choć jest nie do końca uobecnione i wyrażone. Podział Kristevy stanowił oparcie dla badania tego, co przedkulturowe, poza świadomością (i co ważne: niekiedy utożsamianego z tym co cielesne) i zarazem tego, co na granicy wypowiadalności.Tak więc ciało na granicy systemowości i odbierane jako podważające kulturową systemowość, okazało się atrakcyjne, głównie właśnie w swoim potencjale wywrotowym, albo przynajmniej przemieszczającym dotychczasową, tj. obowiązująca w danej formacji siatkę pojęć i konstruktów kulturowych. Ów potencjał okazał się wyjątkowo atrakcyjny, między innymi dlatego, iż tak pojmowane ujawnianie się cielesności w języku bywa utożsamiane z oporem względem tego, co oficjalne, z zakłócaniem dyskursów kulturowych i wreszcie – ze źródłem twórczości, źródłem poetyckości.

Zarazem kategoria cielesności, pojmowana m.in. jako opór wobec teorii, jako podważanie sfery logosu pozwoliła na takie ujęcie tekstu literackiego, w którym płeć – dotychczas przemilczana – okazała się sprawą zasadniczą. Dla krytyki feministycznej drugiej fali (a więc w latach siedemdziesiątych), w czasie której wyraźnie zaznaczyła się afirmacja tego, co kobiece, istotny okazał się mariaż ciała i tekstu, choć inaczej ujęty aniżeli w propozycji Rolanda Barthesa. Otóż na plan pierwszy wysunięto problem specyfiki pisarstwa kobiecego. Z premedytacją wyszukiwano sposoby cielesnego naznaczenia tekstu, określane mianem „pisania ciałem” czy ciałopisania. Podkreślić tu należy znamienną dla dekady lat siedemdziesiątych rehabilitację ciała kobiecego polegającą na dążeniu do wydobycia go z reifikującej redukcji charakterystycznej dla dyskursu patriarchalnego. Zarówno akt twórczy jak i odbiór tekstu literackiego okazały się tu istotnymi aspektami tekstu. Najbardziej wyrazistą postać zaproponowano w feministycznych manifestach ecriture feminine i w ich ramach w formie ciałopisania. Ciałopisanie pełniło istotną rolę zwłaszcza w pismach Lucy Irigaray i Helene Cixous (choć też i u innych krytyczek feministycznych) (Kłosińska 2010). Według Irigaray (Irigaray 2010, Smoleń 2001, Kłosińka 2010) przejawiać się miało w formach nielinearności tekstu, w różnych postaciach parodii, w odmianach dystansu wobec dyskursu patriarchalnego bądź w jego przejaskrawionej imitacji. Mówienie jako kobieta dla Irigaray wiązać się musi z kobiecym podmiotem, wykorzystując metaforę dwóch warg (na zasadzie opozycji do teorii Freuda) oznaczającą przede wszystkim sam proces mówienia i pisania przez kobietę. Zmysł dotyku, tu wyraźnie uruchomiony w aspekcie erotycznym, zostaje przeciwstawiony dominującemu i wykluczającemu zmysłowi wzroku. Tekst traktowany niezależnie od założeń patriarchalnych ma być grą znaczących, odsuwającą sens rozumiany tu jako ściśle uzależniony od nadrzędnej ideologii:

Lucy Irigaray : Ciało w ciało z matką: 19

Musimy także znaleźć, odnaleźć, wynaleźć słowa, zdania, które mówią o związku najbardziej archaicznym i najbardziej aktualnym z ciałem matki, z naszym ciałem; zdania , które tłumaczą więź między jej ciałem a naszym i ciałami naszych córek. Musimy odkryć język, który nie zajmie miejsca ciało –w– ciało, jak do tego dąży język ojcowski, ale temu ciału towarzyszy – słowami, które nie przekreślają cielesności, lecz mówią cieleśnie.

Ecriture feminine jako projekt ciałopisania najdobitniej został sformułowany przez Helene Cixous w jej słynnym już eseju Śmiechu Meduzy (Cixous 2000).Pojęcie tekstu funkcjonuje tu jako działanie twórcze, twórczość natomiast okazuje się niemożliwa bez uobecnienia ciała, tekst zatem pojmowany jest w manifeście Cixous jako pisanie ciałem. Pamiętać trzeba, że samo określenie ecriture zakłada aktywność, działanie, pisanie właśnie, nie da się zatem utożsamić wprost z tekstem – jest on jedynie jego efektem.

Wyraźna tu rehabilitacja pisania opartego na zmysłach współgrająca z wymogiem lektury sensorycznej funkcjonuje na zasadach podważania tego, co fallogocentryczne (mówiąc językiem Derridy i Cixous), a zatem tego, co instytucjonalnie opresywne. Dominuje w nim perspektywa kobietocentryczna i dążenie do odmienności względem dyskursu patriarchalnego (wyraźna jest tu też polemika z dyskursem psychoanalizy, z pojmowaniem kobiety na zasadzie „inności” i „braku”). Wpisywanie ciała w tekst: „tekst, moje ciało przekracza wylewy śpiewu” (Cixous 2000: 175) prowadzi w stronę tego, co na pograniczu wielu dyskursów jednocześnie („ona zawsze wykracza poza sposoby mówienia poddane władzy systemu fallocentrycznego: ona zawsze jest i będzie tam, gdzie nie sięga dominacja filozoficzno–teoretyczna (Cixous 2000: 176) prowadzi też w stronę tego, co semiotyczne: „gdyż ona nie może, odkąd jej głos przebił się do dziedziny symboli, nie może nie wprowadzać chaosu wypowiedzi osobistej (Cixous 2000: 181).

Pisarstwo Helene Cixous, rzeczniczki ciałopisania, jest samo w sobie przykładem ecriture feminine, także wtedy, gdy zawiera analizy innych tekstów literackich (np. do twórczości Claris Lispector). Lektury te poprzez kreowane metafory: „białego”i„czerwonegoatramentu”, „mleka kobiecego”, „jabłka tekstu (Cixous 1990, por. też Kłosińska 2009) figuratywnie oddają konieczny – według badaczki – odbiór sensoryczny, inny od kontemplacyjnego z założenia oparty na synestezji.

Jeszcze inną konceptualizację relacji między ciałem i tekstem odnaleźć można w teorii Nancy Miller (1986), która „pisanie z głębi cielesności” (określenie E. Showalter) (Showalter 1996) ukazuje poprzez metaforyczne ujmowanie tekstu jako splotu, tkaniny, sieci pajęczej tkanej przez pajęczycę-Arachne. Nawiązanie do mitu Arachne łączy się z przywróceniem istotnej roli podmiotowi twórczemu (stanowi zarazem polemikę z hyfologią Barthesa, a przy okazji także z koncepcjami ecriture feminine). Podmiot, wyprowadzany z sieci, nie daje się utożsamić z patriarchalnie pojmowanym męskim autorem lecz z autorką, z żeńskim podmiotem piszącym, zostawiającym ślady w tekście i wpisującym weń własną cielesność rozumianą wszak nie wyłącznie w sensie zabiegów językowych (tak jest u Cixous), lecz także poprzez wykorzystanie doświadczenia cielesnego jako źródła twórczości, a także dzięki afirmacji nieandrocentrycznej codzienności. Zarazem arachnologia ma ujawniać podmiotowość nie abstrakcyjną, ale naznaczoną cieleśnie nie tylko w sensie cielesności pojmowanej jako źródła twórczości kobiecej, lecz traktowanej też jako nacechowana genderowo-politycznie. Jak stwierdza Miller, posługując się przywołanym przez siebie mitem:

Nancy Miller : Arachnologie: 494

[…] historia Arachne […] stanowi opowieść nie tylko o tekście jako tkaninie: przywołuje ona substancję ciała oraz przemoc wobec narratora , która nie jest w pełni objaśniana dzięki skupieniu się na podartej sieci. […] Arachne zostaje ukarana za swój punkt widzenia, ograniczona do przędzenia poza przedstawianiem, zostaje ograniczona do odtwarzania zawracającego ku sobie samemu.

Podmiot kobiecy ujawnia energię twórczą i zarazem „zapisy struktur politycznych” (Miller 2006: 496). Jeśli zatem podmiot jest tu kobiecą sygnaturą, to jednocześnie, według Miller, jest to podmiot ucieleśniony, doświadczający kary, i odsłaniający system genderowy, w którym tekst powstał.

Spośród polskich propozycji uchwycenia relacji między ciałem i tekstem warto wymienić określenie twórczości kobiecej (acz nie traktowanej w sposób esencjalistyczny) za pomocą metafory drożdży, zaproponowane przez Grażynę Borkowską (cytującą metaforę z wiersza Anny Świrszczyńskiej). Metafora ta ujmuje – w perspektywie Borkowskiej – relacje między ciałem i tekstem. Nadmiar energii kobiecej przejawiać miałby się w twórczości. Zacytujmy Borkowską: Jeśli akcentuje się płciowość podmiotu mówiącego, to po to, by podkreślić (…) związek między ciałem a tekstem.”I jeszcze dobitniej: „Wszędzie tam, gdzie ujawnia się związek między ciałem a tekstem – mamy do czynienia z przypadkiem literatury/poezji kobiecej. Bez względu na biologiczną płeć faktycznego autora” (Borkowska 2000: 76).

Zaznaczyć tu też trzeba koncepcję Urszuli Śmietany, autorki stosującej termin „somatekst” i dystansującej się względem projektów ecriture feminine, blisko jej natomiast do arachnologii N. Miller. Zwraca ona jednak uwagę, że arachnologiczne pojmowanie twórczości prowadzić może do przesadnej kobiecej autoadoracji (dodać tu więc można: znowu otwiera się pułapka izolacjonizmu). Autorka proponuje traktować somatekst poprzez figurę katabasis, a zatem poprzez doświadczenie inicjacyjne (za J. Tokarską-Bakir), jako doświadczenia ciała np. jako „schodzenie w głąb” (depresja, starzenie się itd.), jako wtajemniczenie, ale zakończone jednak powrotem do wolności „odzyskaniem siebie” wraz z zachowaniem w pamięci minionego doświadczenia (Śmietana 2003: 170). Jednakże w takim rozumieniu somatekst okazuje się dosyć wąskim pojęciem, by tak rzec – z ograniczonym dostępem.

Nie należy jednak sądzić, że problemy relacji między ciałem a tekstem stały się wyłącznie domeną krytyki feministycznej. Bodaj najbardziej skrajny projekt relacji między ciałem i pismem przedstawia Jean-Luc Nancy.

Zbliżenie się ciała i tekstu, choć w zasadzie niemożliwe, jest jednak istotne i pożądane, i co więcej – jak chce Nancy – polegać może co najwyżej na kontakcie – „dotyku”. („Przylgnąć do ciała, dotknąć go, wreszcie dotknąć – zdarza się właśnie w piśmie”) (Nancy 2002: 12). Dotyk ma charakter migawki, styku, zetknięcia, gdy ciało nie jest ani czytane przez kulturę ani niewyrażalne, a więc utożsamiane z tym, co poza logosem, co semiotyczne (w znaczeniu Kristevy). Dotyk ma szanse zaistnieć tylko w przebłysku ciała pomiędzy tym co zapisane kulturowo i tym co poza kulturą. Zarazem możliwe jest wówczas, gdy pismo „przestaje być sobą” (Nancy 2002: 12), przestaje być jednoznaczne pod względem sensu.

Współcześnie widać zatem napięcie między ujęciem metaforycznym wciąż pojawiającym się w konceptualizacjach relacji między ciałem i tekstem, a dążeniem do odsunięcia wszelkich tu zapośredniczeń..

Źródła

  • Barthes Roland; „Przyjemność tekstu” przeł. Ariadna Lewańska, Wydawnictwo KR, Warszawa 1997.
  • Barthes Roland; „Lektury”; przeł. Krzysztof Kłosiński, Michał Paweł Markowski, Ewa Wieleżyńska, Wydawnictwo KR, Warszawa 2001.
  • Bauman Zygmunt; „Ciało i przemoc w obliczu ponowoczesności”; Wyd. Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika, Toruń 1995.
  • Borkowska Grażyna; „Metafora drożdży. Co to jest literatura/poezja kobieca”; [w:] „Ciało i tekst”, pod red. Anny Nasiłowskiej, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 2000.
  • Cixous Helene; „Śmiech Meduzy”; tłum. Anna Nasiłowska, [w:] „Ciało i tekst. Feminizm w literaturoznawstwie – antologia szkiców” pod red. Anny Nasiłowskiej, Wydawnictwo IBL PAN,Warszawa 2000.
  • Cixous Helene; „Reading with Clarice Lispector”; ed., tans. and introd. by Verena Andermatt Conley, University of Minnesota Press, Minneapolis 1990.
  • Geertz Clifford; „O gatunkach zmąconych. Nowe konfiguracje myśli społecznej”; przeł. Zdzisław Łapiński, [w:] „Postmodernizm. Antologia przekładów” pod red. Ryszarda Nycza, Universitas, Kraków 1997.
  • Irigaray Lucy; „Ta płeć (jedną) płcią niebędąca”; przeł. Sławomir Królak, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010.
  • Irigaray Lucy; „Ciało w ciało z matką”; przeł. Agata Araszkiewicz, Wydawnictwo eFKa, Kraków 2000.
  • Kłosińska Krystyna; „Feministyczna krytyka literacka”; Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2010.
  • Kłosińska Krystyna; „Ecriture feminine”; „Gender” 2009, nr1 (http://po-mysl.home.plindex.php/ecriture-feminine/2/)
  • Kristeva Julia; „La Revolution du language poetique”; Editions du Seuil, Paris 1974.
  • Łebkowska Anna; „Somatopoetyka”; [w:] „Kulturowa teoria literatury 2. Poetyki, problematyki,interpretacje”; pod red. Teresy Walas, Ryszarda Nycza, Universitas, Kraków 2012.
  • Miller Nancy K; „Arachnologie: kobieta, tekst, krytyka”; tłum Krystyna Kłosińska, Krzysztof Kłosiński, [w:] „Teorie literatury XX wieku. Antologia” pod red. Anny Burzyńskiej i Michała Pawła Markowskiego, Wydawnictwo Znak, Kraków 2006.
  • Nancy Jean-Luc; „Corpus”; tłum Małgorzata Kwietniewska, Słowo/obraz/terytoria, Gdańsk 2002.
  • Showalter Elaine; „Krytyka feministyczna na bezdrożach”; przeł. Izabela Kalinowska-Wasielak, [w:] „Współczesna teoria badań literackich za granicą”; pod red. Henryka Markiewicza, Wydawnictwo Literackie Kraków 1996, T. IV.
  • Smoleń Barbara; „Mimetyzm Luce Irigaray”; [w:] „Ciało, płeć, literatura”, wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa 2001.
  • Śmietana Urszula; „Od ecriture feminine do »somatekstu«. Ciało w dyskursie feministycznym”; „Przegląd Filozoficzno-Literacki” nr 2003, nr 1.

Artykuły powiązane