Cielesność versus duchowość

Jednym z aspektów romantycznej samowiedzy stała się, widoczna szczególnie wyraźnie na gruncie niemieckim, opozycja antyku i nowożytności, traktowanej jako romantyczność (opozycja przejęta po poprzednich epokach, ale ukazująca – po zakończonym sporze starożytników i nowożytników – wyższość nowożytności (Wellek 1955: 59)). Opozycja ta zawiera w sobie pary przeciwnych zjawisk: m. in. skończoność – nieskończoność, pogaństwo – chrześcijaństwo, cielesność, zmysłowość – duchowość, przedmiotowość – podmiotowość. Myślenie takie korespondowało z popularną w drugiej połowie XVIII w. geografią kulturową, wprowadzającą opozycję Północy i Południa i tą opozycją tłumaczącą zróżnicowanie na to, co cielesne oraz zmysłowe, pełne radości (antyczne, południowe) i to, co duchowe, melancholijne (romantyczne, północne). Rozważania te znalazły swoje poparcie w zaproponowanym przez Johanna Winckelmanna micie apollińskiej Grecji – zmysłowej i hołdującej ideałowi kalos kagathos (Winckelmann 1973), a także w Schillerowskim rozróżnienia poezji naiwnej i sentymentalnej. Pogłos takiego myślenia pojawia się m.in. w Fauście Johanna Wolfganga Goethego, w związku z ideą syntezy obu kultur i postaw. Wypada dodać, ukazywana tu koncepcja może dziwić w formacji, która w swojej koncepcji ducha przejęła wiele z platonizmu (Przybylski 1999), a jej przedstawiciele, jak będziemy mogli to obserwować, niejednokrotnie traktowali antyczną Grecję jako wcielenie pełni człowieczeństwa (Kalinowska 1994; Sauerland 2003).

Takie ujęcie widoczne jest u braci Schleglów. Wprowadza je August Wilhelm, np. w wiedeńskich wykładach o dramacie (Schlegel 1966: 23 i nn.), kładąc nacisk na to, że zmysłowa, związana z ciałem kultura grecka, przywiązuje wagę do harmonijnego rozwoju wszystkich władz człowieka, podczas gdy nowożytność, wsparta chrześcijaństwem, prowadzi do rozdarcia natury ludzkiej, dualizmu duszy i ciała, zwrotu ku nieskończoności i doświadczenia tęsknoty. W podobny sposób wypowiada się Fryderyk Schlegel w Historii literatury starożytnej i nowożytnej. W porównaniu Fedry Racine’a z Fedrą Eurypidesa August Wilhelm Schlegel pisze, akcentując duchowy charakter miłości nowożytnej:

August Wilhelm Schlegel : Porównanie Fedry Rasyna z Fedrą Eurypidesa: 14

Starożytność otwarta we wszystkim, nie osłaniała tak dalece owego rodzaju miłości [zmysłowej – M.K.], jak to czynią narody tegoczesne, u których zalotność rycerska i obyczaje Północy w ogólności, wprowadziły pewną część i uszanowanie dla kobiet, i u których zapał czucia usiłuje wznieść się nad zmysły i albo je podbić, albo oczyścić przez swe tajemnicze zjednoczenie się. Dlatego to miłość stawszy się romantyczną, może i powinna grać daleko większą rolę w naszych poważnych i smętnych utworach, aniżeli w sztukach starożytnych, gdzie ta namiętność ukazuje się z wszelkimi naturalnymi, południowym krainom właściwymi znamionami.

Wskazać należy także na myśl Schellinga czy na Wykłady z estetyki Georga Wilhelma Hegla – w związku z opozycją sztuki klasycznej (harmonijnej, jednoczącej ducha i zmysłowość) i sztuki romantycznej (pękniętej, odznaczającej się rozziewem między duszą i ciałem, ideą a materią). Jak pisze Hegel: „[…] naród grecki również w postaciach swoich bogów uświadomił sobie swego ducha w sposób zmysłowy, oglądowy, wyobrażeniowy” (Hegel 1966: 21) oraz: „Na szczeblu bowiem sztuki romantycznej duch wie, iż jego prawda nie na tym polega, aby pogrążyć się w cielesności; przeciwnie pewność swej prawdy może uzyskać on tylko dzięki temu, że ze świata zewnętrznego wycofa się w swoją własną, wewnętrzną głębię […]” (Hegel 1966: 149-150).

Polscy romantycy przyjmują takie myślenie wraz z inspiracjami niemieckimi. Pojawia się ono jeszcze w okresie przełomowych sporów. M. in. u Kazimierza Brodzińskiego i Maurycego Mochnackiego definiujących klasyczność i romantyczność, konstruujących programy dla polskiej literatury i kultury. Dawna poezja, zwłaszcza grecka, określana jest przez krytyków mianem zmysłowej i przedmiotowej. Pisze Brodziński o specyfice mitologii greckiej: „Religia, tyle do zmysłów i imaginacji mówiąca, w której, jak się Szyller wyraża, »wszystkie nieżyjące przedmioty miały dusze, a idealność przybierała zmysłowe postacie«” (Brodziński 1934: 9); a także o specyfice tworzenia przez poetę antycznego:

Kazimierz Brodziński : O klasyczności i romantyczności, tudzież o duchu poezji polskiej: 11

Nie mógł przeto poeta błąkać się w dzikiej imaginacji, zatapiać się w samym sobie, bo wszystko koło niego żyło poetycznie, rozpływał on się we wszystko, sam zapominał o sobie. Toć to stanowi piętno żywej, towarzyskiej, więcej zewnętrzne przedmioty, wspólne uczuciom wszystkich, niż własne marzenia, tęsknoty i.t.d. opiewającej greckiej poezji.

Z kolei poeci współcześni, zwłaszcza niemieccy, znajdują się, zdaniem Brodzińskiego na antypodach takiej perspektywy:

Kazimierz Brodziński : O klasyczności i romantyczności, tudzież o duchu poezji polskiej: 38

Klasyczność, ograniczając wyobrażenie, do jednego nas przedmiotu sprowadza; romantyczność od przedmiotu do nieskończoności unosi; tamta jest fantazją zewnętrzną, zmysłową, druga wewnętrzną, nieskończoną. Dla Homera wszystko było ciałem, dla romantyków naszych wszystko jest duchem.

Za ową tendencję duchową i nieskończonościową, związaną z podmiotem, odpowiedzialna jest natura (Północ), a także religia chrześcijańska, otwierająca kulturę średniowiecza na duchowość. Krytyk zauważa również przemianę formuły miłości w tej epoce, zainicjowaną przez rycerstwo i trubadurów kładących nacisk na duchowy aspekt tego zjawiska.

Kiedy dla Brodzińskiego program poezji metafizycznej był nie do przyjęcia (choć zarazem wyżej oceniał on religijność judaistyczną i chrześcijańską niż grecką, właśnie w związku z duchowością), dla Mochnackiego niemożliwe było pozostanie w świecie greckim: „Wytworny sensualizm stanowi cechę kultury greckiej. Nierozsądną by było i niepotrzebną rzeczą chcieć to niemowlęce starożytności znamię powtórzyć w dzisiejszej literaturze. Nadaremno chcielibyśmy się ubiegać z Grekami o palmę zmysłową” (Mochnacki 1996: 77). Romantycy czuli się dziedzicami chrześcijańskiego średniowiecza, otwartego na nieskończoność, przepojonego spirytualizmem. Twierdzili również – jak dalej Mochnacki – że teksty antyczne są doskonałe i piękne (są syntezą formy i treści, różnych władz i zmysłów, dyskursów), natomiast romantyczne są skazane na ułomność i ciągłe otwarcie, są świadectwem sfragmentaryzowania człowieka i kultury, dojścia do głosu duchowości, idealizmu, który musi współcześnie zastąpić grecki sensualizm, dominacji „ja” nad przedmiotem:

Maurycy Mochnacki : O duchu i źródłach poezji w Polszcze: 77

Grecja uzmysłowiła krainę uczuć, pomysłów i idei. Chrześcijanizm przedarł zasłonę świata niewidzialnego, uduchowił naturę, człowieka i materią, stworzył nowy wzór piękności. Piękność starożytna jest skończoną, ogranicza się jedną chwilą, jest formalną, spoczywającą, właściwie plastyczną ideą. Piękność chrześcijanizmu jest idealną, nad sferą dotykalnego świata krążącą.

Mochnacki – podobnie jak Brodziński – kładzie ponadto nacisk na wpływ ducha rycerskiego na stanowiące tradycję romantyzmu średniowiecze i związaną z tym zmianę formuły miłości – z antycznej zmysłowej na nowożytną, duchową.

Zarysowaną tu opozycję antyk/zmysłowość/cielesność – nowożytność/duchowość możemy odnaleźć także u Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego i Norwida (Zarych 2002). Mickiewicz w Przemowie do Ballad i romansów pisze o zmysłowym charakterze świata greckiego (wspominając zarazem o równomiernie rozwiniętych u starożytnych Greków władzach umysłowych, które pozwoliły ową zmysłowość doskonale ująć w idealnych pojęciach; twórca zwraca także uwagę na grecką szatę) i o nowożytnej duchowości oraz uduchowieniu miłości (Sinko 1957). Kwestie te powracają w O nowoczesnym malarstwie religijnym niemieckim oraz w prelekcjach paryskich, w których, związku z kwestią dystansu historycznego, twórca w szczególny sposób eksponuje różnicę pomiędzy pogańskim antykiem (zmysłowym, pozbawionym duchowości) a chrześcijańską nowożytnością, między epoką naiwną a epoką sentymentalną (pięknem a wzniosłością). Czytamy:

Adam Mickiewicz : Literatura słowiańska: 210

To, co podziwiamy u Greków, ten wdzięk i doskonały umiar formy, wynika właśnie z ich niedostatku duchowego. Grecki wdzięk, doskonałość form greckich, to, co zowiemy sztuką klasyczną, poczyna się w dobie upadku Grecji. Kiedy owo tchnienie, które ożywiało jeszcze dawnych poetów, wygasło, zdołano zamknąć – jak się wyrażają znawcy zawodowi – nieskończone w skończonym, co wybornie charakteryzuje sztukę grecką. Nie szukano już niczego ponad ziemią i wówczas osiągnięto doskonałość w tym, co jest ziemską stroną sztuki.

Mickiewicz bywa jednak niekonsekwentny (a raczej przyjmuje możliwość istnienia tego typu zjawisk), np. gdy to u Homera znajduje najpełniejszą realizację chrześcijańskiej (!) duchowości, a Trembeckiego określa mianem Greka.

U Słowackiego kwestia opozycji antyku i nowożytności w szczególny sposób pojawia się w późnym dziele genezyjskim, współtworząc historiozofię, związaną z wizją wędrówki ducha przez świat natury i dzieje (Sinko 1925). Historia rozwoju ducha, jego przejścia od greckiej zmysłowości po chrześcijańską duchowość powraca u poety wiele razy, m. in. w Poecie i natchnieniu czy Królu-Duchu. W Samuelu Zborowskim Słowacki odwołuje się do koncepcji roku platońskiego, z którą wiąże właściwą greckiemu antykowi myśl o zmartwychwstania ciała w jego dawnym kształcie, a więc przekonanie o nieśmiertelności ciała. To dopiero pojawienie się Chrystusa, który objawił prawo upodrzędnienia materii (również ciała) względem ducha, jak przekonuje poeta, przyniosło wizję odrodzenia się w innym ciele, wizję nieśmiertelności ducha i jego ciągłego rozwoju – myśl ta miała zostać rozwinięta w czasach współczesnych poecie (List do J. N. Rembowskiego).

Jednocześnie twórca szuka w kulturach przedchrześcijańskich zapowiedzi chrześcijaństwa, związanych z odkrywaniem tajemnicy nieśmiertelności ducha. Tak jest np. w powracającej egzegezie posągu Saturna, który w czasach pogańskich był symbolem dominacji materialności i cielesności: „[…] pierwsi, jak wiesz, ubóstwiciele tego Boga, chłopkom naszym podobni, kłaniali się formie, nie duchowi […]” (Słowacki 1952b: 186). Poeta proponuje natomiast – na gruncie rozwijanego przez siebie chrześcijaństwa – inne rozumienie owego posągu, wynikające z przeświadczenia, że „materia jest dzieckiem ducha naszego, a chociaż w kamień zamieniona, musi być wszakże przez ducha naszego wyświęconą i Bogu duchowi oddaną” (Słowacki 1952b: 187). W takiej perspektywie posąg oddaje prawdę o zmartwychwstaniu ciał, mającym dokonać się po sądzie ostatecznym, ale przemienionych, duchowych, odkupionych cierpieniem (nie jest jednak do końca jasne w koncepcji Słowackiego, czy chodzi rzeczywiście o przemienienie ciała, czy o jego odrzucenie).

Kwestia ta powraca także u Krasińskiego, który, jak się zdaje, szczególnie mocno kładł nacisk na dialektyczny, syntetyczny aspekt romantyzmu, czasów epoki trzeciej, syntezy, w której powinno dojść do pojednania ducha i ciała (Śliwiński 1986: 106). Znajdujemy np. w liście poety do ojca z 21 III 1830 roku następujące rozważania, nawiązujące do lektury F. Schlegla:

Zygmunt Krasiński : List do ojca z 21 III 1830: 127

Szlegel bardzo pięknie powiada, że jest nasza religia, tak i poezja nasza – bo niezawodnie romantyzm jest naszą nowszą poezją i właściwą – wyrasta między grobami i stąd jej dążność do melancholii, do uczuć o inszym świecie i do wznioślejszych myśli nad klasyczne, bo klasycy pojęli tylko piękność cielesną, my pojęli ideał piękności duchowej.

Ujęcie takie widoczne jest również u Norwida, piszącego we wstępie do Rzeczy o wolności słowa (Śliwiński 1992: 37 i nn.):

Cyprian Norwid : Rzecz o wolności słowa: 560

Do epoki chrześcijańskiej S i ł a s t a w a s i ę s ł o w e m… (i nawet w arcydziełach starożytnych moc głównym jest wdziękiem).

Od epoki chrześcijańskiej: S ł o w o s t a j e s i ę s i ł ą… i jeżeli tamta dochodziła do arcydzieł potężnie plastycznych, tedy ta, właśnie że przeciwnie, dojść na do pozornej bezsilności, bez-personalizmu – do bez-stronności… do arcydzieła Prawdy! – oto: p o c z ą t e k, d z i e j e i cel.

Znamienne przy tym, że romantycy patrzyli przez pryzmat opozycji południowej, antycznej cielesności i zmysłowości i północnej, nowożytnej duchowości także na swoją współczesność, traktując Południe – przede wszystkim Włochy, które często stanowiły też substytut Grecji – jako krainę sensualności, do której podróżowali melancholijni ludzie Północy. Ukazane tu myślenie romantyków, mające charakter historiozoficzny, kulturowy, religijny, antropologiczny przekłada się ponadto na kreacje świata przedstawionego w literaturze. Jest tak zwłaszcza w twórczości Krasińskiego (np. Irydion), Słowackiego (np. Samuel Zborowski), Norwida (np. Quidam) (Śliwiński 1992) czy Żmichowskiej (Poganka 1846) (Sinko 1933), można też przywołać Marię Malczewskiego (1825); śladów ukazanego tu ujęcia antyków wolno dopatrywać się także w młodzieńczej twórczości Mickiewicza.

Źródła

Źródła

  • Brodziński Kazimierz, „O klasyczności i romantyczności, tudzież o duchu poezji polskiej” (1818), cyt. za: Kazimierz Brodziński, „Pisma estetyczno-krytyczne”, opracował Aleksander Łucki, t. I, Warszawa 1934,cytaty na s.: 9, 11, 38.
  • Hegel Georg Wilhelm, „Wykłady o estetyce” (1835), przeł. Janusz Grabowski i Adam Landman, objaśnienia Adam Landman, t. II, PWN, Warszawa 1966, cytaty na s. 21, 149 i n.
  • Krasiński Zygmunt, „List do ojca z 21 III 1830”, cyt. za: Zygmunt Krasiński, „Listy do ojca, wstęp i opracowanie Stanisław Pigoń, PIW, Warszwa 1963, s. 127.
  • Mickiewicz Adam, „Przemowa” do „Ballad i romansów” (1822), cyt. za: Adam Mickiewicz, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. V, „Czytelnik”, Warszawa 1955.
  • Mickiewicz Adam, „O nowoczesnym malarstwie religijnym niemieckim” (1835), cyt. za: Adam Mickiewicz, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. V, „Czytelnik”, Warszawa 1955 a.
  • Mickiewicz Adam,„Literatura słowiańska” (1849), cyt. za: Adam Mickiewicz, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. X, „Czytelnik”, Warszawa 1955b, cytaty na s.: 210.
  • Mochnacki Maurycy, „O duchu i źródłach poezji w Polszcze” (1825), cyt. za: Maurycy Mochnacki, „Pisma krytyczne i polityczne”, t. I, wstęp Zbigniew Przychodniak, wybór i opracowanie Jacek Kubiak, Elżbieta Nowicka, Zbigniew Przychodniak, „Ossolineum”, Kraków 1996, cytaty na s.: 77.
  • Norwid Cyprian, „Rzecz o wolności słowa” (1869), cyt. za: Norwid Cyprian, „Pisma wszystkie”, zebrał, tekst ustalił, wstępem i uwagami krytycznymi opatrzył Juliusz Wiktor Gomulicki, t. 3, PIW, Warszawa 1971, cytaty na s.: 560.
  • Schlegel August Wilhelm, „Vorlesungen über dramatische Kunst und Literatur” (1809), cyt. za: Kritische Schriften und Briefe, t. V, hrsg. Edgar Lohner, W.Kohlhammer Verlag, Stuttgart 1966, s. 23 i nn.
  • Schlegel August Wilhelm; „Porównanie »Fedry« Rasyna z »Fedrą« Eurypidesa”, przeł. E. Komarnicki (1807); Warszawa 1830, cytaty na s. 14.
  • Słowacki Juliusz, „Poeta i natchnienie” (1909), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IV, Ossolineum, Wrocław 1952a.
  • Słowacki Juliusz, „List do Jana Nepomucena Rembowskiego” (1884), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. XII, Ossolineum, Wrocław 1952b, cytaty na stronach 186, 187.
  • Słowacki Juliusz, „Król-Duch” (całość 1866), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. V, Ossolineum, Wrocław 1952c.
  • Słowacki Juliusz, „Samuel Zborowski” (1901), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. XII, Ossolineum, Wrocław 1952d.
  • Winckelmann Johann, „Myśli o naśladownictwie greckich dzieł w malarstwie i rzeźbie”, przeł. Olga Dobijanka-Witczakowa (1755), cyt. za: „Filozofia niemieckiego Oświecenia”, wyboru dokonali Tadeusz Namowicz, Karol Sauerland, Marek Jan Siemek, Warszawa 1973.
  • Sinko Tadeusz, „Mickiewicz i antyk”, „Ossolineum”, Wrocław 1957.

Opracowania

  • Kalinowska Maria, „Studia nad obrazem Grecji w literaturze romantycznej”, Wydawnictwo Naukowe UMK, Toruń 1994.
  • Przybylski Ryszard, „Rozhukany koń. Esej o myśleniu Juliusza Słowackiego”, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 1999.
  • Reizov Borys, „U źródełestetyki romantyzmu. Antyk i romantyzm”, przeł. Zbigniew Maciejewski, „Pamiętnik Literacki” 1978, z. 1.
  • Sauerland Karol, „Recepcja greckiej antyczności w literaturze niemieckiej”, [w:] „Antyk romantyków – model europejski i wariant polski. Rekonesans”, pod redakcją Marii Kalinowskiej i Bogny Paprockiej-Podlasiak, Wydawnictwo Naukowe GRADO, Toruń 2003.
  • Sinko Tadeusz, „Hellenizm Słowackiego”, Instytut Wydawniczy. Biblioteka Polska, Kraków 1925.
  • Sinko Tadeusz, „Dookoła »Poganki« Żmichowskiej”, „Przegląd Współczesny” 1933, nr 132/3.
  • Śliwiński Marian, „Antyk i chrześcijaństwo w twórczości Zygmunta Krasińskiego”, Wydawnictwo Naukowe WSP, Słupsk 1986.
  • Śliwiński Marian, „Norwid wobec antyczno-średniowiecznej tradycji uniwersalizmu europejskiego”, Wydawnictwo Naukowe WSP, Słupsk 1992.
  • Stanisz Marek, „Wczesnoromantyczne spory o poezję”, Universitas, Kraków 1998.
  • Wellek René, „A History of Modern Criticism: 1750–1950”, t. 2., Yale UP, New Heaven 1955.
  • Zarych Elżbieta, „Antyczne i pogańskie w kontekście romantycznego chrześcijaństwa w literaturze polskiego romantyzmu”, [w:] „Inspiracje Grecji antycznej w dramacie doby romantyzmu. Rekonesans”, pod red. Marii Kalinowskiej, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2002.

Artykuły powiązane