Świecić i inne czasowniki emisji światła

Najbardziej podstawowym czasownikiem emisji światła w języku polskim jest świecić (się). Poza tym istnieje cała grupa czasowników semantycznie ze świecić (i światłem)powiązanych, takich jak błyszczeć, lśnić, połyskiwać, błyskać, iskrzyć, promieniować i innych, o których można powiedzieć, że odnoszą się do zjawisk mających cechę wspólną, a tą cechą wspólną jest właśnie pojęcie‘światła’. W zestawieniach pojawia się około 100 takich czasowników (Dyszak 1999).

Zacznijmy od tego, że czasownik świecić (się) nie jest jednoznaczny. Oprócz podstawowego sensu związanego z emisją światła (Por. definicje słownikowe:‘wytwarzać światło’ (ISJP),‘być źródłem światła, wysyłać światło’ (USJP).) wyodrębnia się znaczenia zbliżone do błyszczeć i jaśnieć. Wszystkie one ponadto charakteryzują się swoistą indyferencją na obecność lub brak morfemu się (który nie jest w tych czasownikach wykładnikiem kategorii zwrotności). Ilustrują to poniższe zdania:

Na ulicy świeciła (się) latarnia.Dyszeli ciężko, ich twarze świeciły (się) od potu.Jasne domki świeciły (się) pośród zieleni.

którym odpowiadają następujące schematy składniowe (to zróżnicowanie syntaktyczne jest dodatkowym potwierdzeniem, że najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z osobnymi jednostkami słownikowymi), por.:

świecić (się) 1: coś (się) świeciświecić (się) 2: coś (się) świeci od czegoś / czymśświecić (się) 3: coś (się) świeci gdzieś (na jakimś tle)

Osobnym schematem dysponuje jednostka świecić w czwartym znaczeniu (świecić4), która nie występuje w wariancie z się, por.:

ktoś świeci komuś czymś np. Było ciemno, więc Jaś świecił sobie latarką.

Kluczowym komponentem semantycznym jednostki świecić (się) 1 jest‘światło’, przy czym najprostszym wyrażeniem zdającym sprawę ze zdarzenia (procesu), jaki orzekamy o rzeczy, która świeci, jest coś się z czymś dzieje. Zatem definicja znaczenia tej jednostki czasownikowej może mieć taką postać:

coś (x) (się) świeci1: ‘coś, co się z czymś (x) dzieje, powoduje, że gdzieś jest światło’

Gdy jednak dokładniej przyjrzymy się zdaniom z tym wyrażeniem, okaże się, że istnieje pewna różnica między wariantem z się i bez tego morfemu. Przede wszystkim się nie wystąpi w towarzystwie słońca (?słońce się świeci można byłoby rozumieć tylko w sensie świecić się 2 lub 3). W kontekstach takich jak np.

Było jasno, bo księżyc świecił.Było jasno, bo gwiazdy (jasno) świeciły.

również nie zaakceptujemy wariantu z się, choć w innych kontekstach przyjmiemy naturalność połączeń typu gwiazdy świecą się na niebie. Zwróćmy też uwagę, że gdy w powyższych zdaniach księżyc lub gwiazdy zastąpimy latarnią, akceptowalne będą zarówno zdania z się, jak i bez się: Na ulicy było jasno, bo latarnia (się) świeciła. Ten kontrast można wytłumaczyć różnicą w hierarchii elementów treści (w tzw. strukturze tematyczno-rematycznej) w wypadku jednostki z się oraz jednostki bez tego morfemu (szczegóły w: Dobaczewski 2002). Efektem tej różnicy jest między innymi kontrast uwidaczniający się w zdaniach z negacją i pytaniach. Otóż gdy ktoś zapyta Dlaczego lampa się świeci?, to najpewniej oczekuje wyjaśnienia, kto i dlaczego lampę włączył, natomiast pytania w rodzaju Dlaczego lampa świeci? możemy spodziewać się tylko od naiwnego dziecka, które chce zgłębić tajemnicę świecenia lampy. W wariancie z się bowiem oba komponenty są równorzędne (oba są rematyczne, zapis powinien więc wyglądać tak‘coś się z czmś (x) dzieje i to powoduje, że gdzieś jest światło’), natomiast w wariancie bez się pierwszy komponent (‘to, co się dzieje’) jest tematyczny (ma status podobny do presupozycji), drugi komponent (‘powoduje, że jest światło’) jest rematem (tę sytuację oddaje zaproponowana wyżej definicja).

Pozostałe znaczenia (oznaczone numerami 2 i 3) dadzą się wyprowadzić ze znaczenia świecić (się) 1. Świecić się 2, zbliżone do lśnić, błyszczeć (por. definicje w USJP), można wyłożyć jako:

coś (x) świeci (się) od czegoś (y) / czymś (y):‘coś (y) sprawia, że gdy ktoś widzi coś (x), może myśleć o rzeczach, które świecą1’

gdzie fraza‘ktoś może myśleć o’ ma zdawać sprawę z relacji podobieństwa, które jest podstawą przeniesienia sensu właściwego świecić na np. twarz (od potu), co dla zdania przykładowego przytoczonego wyżej daje w pewnym uproszczeniu efekt:‘pot sprawiał, że gdy ktoś widział ich twarze, mógł myśleć o rzeczach, które świecą1’.

Również świecić (się) 3, zbliżone do jaśnieć,w typowym dla siebie układzie lokatywnym (bo wyraźnie nadbudowanym nad widnieć daje się zinterpretować w podobnym duchu:

coś (x) świeci (się) gdzieś:‘gdzieś widać coś (x), co jest takie, że gdy ktoś widzi coś (x) gdzieś, może myśleć o rzeczach, które świecą1’

Osobną ciekawą podgrupę czasowników emisji światła stanowią takie, które dodatkowo informują o pewnym ruchu i wytwarzaniu Odnośnik - ciepła. Głównym ich reprezentantem jest palić się, można tu też wymienić iskrzyć się, żarzyć się, tlić się. Czasownik ten (jak i pozostałe z tej podgrupy) ma bardzo prosty schemat składniowy coś się pali, a orzeka się go o przedmiotach fizycznych lub substancjach. Najistotniejszym elementem znaczenia tego czasownika jest informacja o pewnym zdarzeniu, którego efekt daje się przewidzieć jako istotna zmiana rzeczonego przedmiotu lub substancji, łącznie z jego/jej całkowitym zniszczeniem lub zniknięciem i któremu towarzyszy wydzielanie światła i ciepła. Można oddać sens tego czasownika za pomocą następującej formuły:

coś (x) się pali:‘dzieje się z czymś (x) coś takiego, że gdzieś (z), gdzie jest coś (x), powstaje coś (y), czego części się poruszają i co sprawiając, że jest tam (z) światło i ciepło, powoduje, że coś (x) lub część czegoś (x) przestaje istnieć’

Element‘coś (y)’ tej formuły wraz z jego dalszą charakterystyką odnosi się do‘ognia’ (Jest to pewna modyfikacja definicji wyrażenia ogień przedstawionej w: Dobaczewski 2002, opartej na krytycznej analizie propozycji eksplikacyjnej Anny Wierzbickiej (1990).) , który jest zasadniczym elementem struktury semantycznej czasownika palić się, ale sam jest zbyt złożony znaczeniowo (zawiera m. in. komponenty‘światła’,‘ciepła’), by posłużyć za definiens pojęcia‘palenia się’. Istotą ognia jest ponadto ruch oraz niszczycielska siła, z której zdaje sprawę ostatnia fraza (‘coś przestaje istnieć’). Oczywiście czasownik palić się nie musi dziś oznaczać powstawania ognia (gdy mówimy, że lampa się pali, mamy na myśli mniej więcej to, że się świeci, jest włączona), jednak w sposób oczywisty to drugie znaczenie wywodzi się wprost z pierwszego – przez wieki, by uzyskać światło, człowiek używał ognia, a lampy i inne źródła światła wytworzone przez człowieka rzeczywiście się paliły w opisanym wyżej sensie.

Warto zwrócić uwagę na pewną zależność między opisywanymi tu czasownikami odnoszącymi się do zjawisk świetlnych, świecić i palić się w ich podstawowym znaczeniu, a nazwami pewnych zjawisk i obiektów naturalnych. Otóż można zauważyć występowanie konstrukcji takich jak ogień się pali lub słońce świeci, które są w istocie pleonazmami (podobnie jak deszcz pada). Ogień się pali (tam a tam) znaczy tyle, co ogień jest (tam a tam), (nie ma innego przejawu ognia niż palenie się) to z kolei znaczy mniej więcej to samo, co (Coś) się pali (tam a tam). Wyżej wskazane w definicji zależności semantyczne to potwierdzają. Istnienie ognia polega na tym, że coś się pali, to że się coś pali, sprawia, że jest ogień. Podobna sytuację będziemy mieli, gdy spróbujemy zdefiniować słońce. Jego cechą definicyjną jest to, że świeci (Dobaczewski 2002). Konstrukcja słońce świeci na niebie jest więc też w istocie pleonazmem, bo znaczy to samo, co słońce jest na niebie.

Artykuły powiązane