Przybyszewski – „sensytywi”

Dla większości bohaterów powieści Przybyszewskiego doświadczanie rzeczywistości łączy opozycyjne perspektywy: głęboką duchową i ułomną zmysłową. Kategorią nazywającą taki typ ludzi, a pojawiającą się w autorskim wstępie do powieści De profundis jest kategoria „sensytywów”, czyli „osób, których wrażliwość zmysłowa przekracza próg tak zwanej »normalnej« możności odbierania wrażeń, eksterioryzacja »ciała eterycznego« – »wehikułu duszy«” (Przybyszewski 1922: 20-21). W Psychicznym naturalizmie opisuje Przybyszewski różnicę w doświadczaniu sztuki przez zwykłego człowieka i „sensytywa” właśnie:

Stanisław Przybyszewski : Psychiczny naturalizm: 93-94

Dwóch ludzi ogląda pewien krajobraz. Jeden widzi go poprzez swój nędzny mózg – widzi efekty świetlne, barwy, linie, ładnie uporządkowany zlepek, ale mdły, przytępiony, banalny i nudny. Ktoś inny przygląda mu się ze świadomością indywidualności. Barwy stają się rozżarzone, gorące, intensywne, linie, które mogłoby rylcem nagryzmolić dziecko, nabierają potężnie pulsującego życia, wchodzą w związki z najbardziej intymnym życiem duszy, spływają w jego formy i człowiek staje się jednością z krajobrazem i żyje w nim i przez niego.

Kategoria „sensytywów” wiąże się ściśle z całościową koncepcją zmysłów i percepcji, jaką Przybyszewski rysował w swoich pracach teoretycznych oraz dziełach artystycznych. Ten typ ludzi zdolny jest według autora Krzyku do specyficznie przez niego rozumianych doświadczeń synestezyjnych.

Autor stwierdza, że na miano „sensytywów” zasługuje większość bohaterów jego powieści. Podejmuje on próbę odtworzenia sposobu doświadczania rzeczywistości przez człowieka pierwotnego. Przybyszewski pisze: „jednakowoż intuicyjnie tworzyłem ludzi »senzytywów«, którzy widzą, »jak trawa rośnie«, dla których ultra-fioletowe i infra-czerwone promienie w niepojętych cudach się żarzą” (Przybyszewski 1922: 23)

Co ciekawe, niemal dokładnie takich samych określeń używa autor w szkicu Z psychologii jednostki twórczej w odniesieniu do rozwoju jednostek wybitnych, genialnych: „Co znamionuje ten rodzaj rozwoju, to niezmierne napięcie wszystkich sił w każdej chwili, to wielki mózg ze zdolnością, która słyszy, jak trawa rośnie, słyszy to co niesłyszalne, w każdej chwili, w każdym odczuciu działa pełnią swojej zawartości: […]” (Przybyszewski 1892: 47). Pisarz przekonuje również, że w duszy takich osób znajduje się punkt, w którym „wrażenie światła, dotykania, smaku, powonienia bez wszystkiego przetwarzały się w dźwięk” (Przybyszewski 1892: 52). Jeśli zaś w dodatku są one twórcami, to potrafią przekazać w swych dziełach ten sam rodzaj wrażeń zawierających w sobie wszystkie inne, by w konsekwencji wywołać podobne uczucia u odbiorcy. Tak właśnie postrzegają otaczającą rzeczywistość jednostki interesujące Przybyszewskiego najbardziej.

Artykuły powiązane