Pojęcie odczuwania architektury wiąże się etymologicznie z czasownikiem „odczuwać”, czyli przeżywać na własnej skórze, realnie, dotykalnie. W odniesieniu do dzieł sztuki, a więc także do architektury, to bezpośrednie, fizyczne przeżywanie / odczuwanie dzieła dotyczy zarówno jego twórcy, jak odbiorcy. Problem właściwego, zgodnego z zamierzeniem nadawcy oddziaływania sztuki, obecny w teorii sztuki i architektury od starożytności (Witruwiusz), analizowany był bądź w kategoriach intelektualnych, bądź zmysłowych, wyznaczając linię konfliktu między dwiema tradycjami: platońską i arystotelesowską. Pierwsza zagadnienia odbioru / odczuwania sztuki i architektury ujmowała w kategoriach czysto intelektualnych, ufundowanych na dogmacie wiedzy jako ważniejszej od doznania zmysłowego, co w konsekwencji sprowadzało się do „pozbycia się” ciała i zmysłów na rzecz intelektu i abstrakcji matematycznej (Platon, Kartezjusz, Diderot). Druga przeciwnie, odczuwanie sztuki rozumiała w kategoriach czysto zmysłowych, uznając doznania sensualne za ważniejsze od rozumienia intelektualnego i tym samym eksponując jako najważniejsze tzw. zmysły dalekosiężne: wzrok i słuch, nie wykluczając także zmysłu dotyku (Arystoteles).
Namysł nad tym, jak odczuwa się architekturę pojawił się jednak w centrum architektonicznej refleksji dopiero w XX wieku, wraz ze zmianami paradygmatów estetycznych i kulturowych. Architektura pojmowana jest zgodnie z intelektualnym założeniem, że istnieje ona po to, by obiekty stały się widzialne lub, ujmując rzecz inaczej, że jej celem jest stworzenie układu będącego formą widzialności. Świadomość takiej „genezy” form miał np. Witold Gombrowicz, gdy stwierdzał: „sam dla siebie nie potrzebuję formy, ona jest mi potrzebna po to tylko, aby ten drugi mógł mnie zobaczyć, odczuć, doznać” (Gombrowicz 1997: 8).
Pytanie o sposoby odczuwania / doznawania architektury w zakresie wcześniej nieznanym postawił po raz pierwszy duński architekt, urbanista i teoretyk architektury Steen Eiler Rasmussen (1898-1990) w książce Odczuwanie architektury (1957). Będąc jednym z pierwszych intuicjonistów w interpretacji architektury, Rasmussen wychodził z założenia, że każde narzędzie wywiera wpływ na człowieka (Rasmussen 1999:29), a zatem także architektura jako narzędzie odwołuje się do bezpośredniego, fizycznego, instynktownego doświadczenia posiadanego przez jej odbiorców, które dzielą oni z jej twórcami.
Steen E. Rasmussen : Odczuanie architektury: 14-15
Relacja architektura – człowiek kieruje uwagę Rasmussena w stronę zagadnienia fizjonomii architektury. W ślad za myślą intuicjonistów w latach 60. i 70. XX wieku pojawiły się teorie Williama Gibsona: systemów zmysłowych i „wizerunku ciała“ (body image), traktujące równorzędnie percepcję, czyli odbiór zmysłowy oraz poznanie, czyli odbiór intelektualny. Według ekologicznej teorii percepcji Gibsona (1966) zmysły nie są jedynie „kanałami”, przez które płyną doznania, ale są systemami percepcyjnymi, sama percepcja natomiast jest wielomodalna. Rozwój percepcyjny polega na zwiększaniu wrażliwości na strukturę tej energii fizycznej, którą wydzielają otaczające nas obiekty. Zdolności percepcyjne człowieka są wrodzone, a nie wyuczone w wyniku transakcji ze środowiskiem. Ludzie percypują informację sensoryczną ze zrozumieniem, jako całe zdarzenie, o czym decydują takie systemy odbioru wrażeń, jak podstawowy zmysł orientacji w przestrzeni oraz wszystkich pięć zmysłów (wzroku, słuchu, dotyku, smaku, węchu).
Na gruncie tych ustaleń wypracowana została teoria procesów przetwarzania informacji, według której proces percepcji podobny jest do procesu przetwarzania informacji w komputerze.
Różne sposoby odczuwania architektury wynikają z uszeregowania zmysłów, które są tu uruchamiane: uprzywilejowania jednych (wzrok), a upośledzenia innych (według hierarchii: słuch, dotyk, węch). W tworzeniu architektury jako przestrzeni funkcjonalnej rola poszczególnych zmysłów określa zatem stosunek człowieka do świata nieożywionego (panowanie / władza). Uprzywilejowanie zmysłu wzroku wyznacza architekturze miejsce w kulturze wzrokocentrycznej. Dopiero od końca XX wieku w projektowaniu architektonicznym do głosu doszły inne zmysły, odsuwając tradycyjny wzrokocentryzm i czyniąc z architektury obszar wcześniej nieznanych lub niedostatecznie eksploatowanych doznań.
Źródła
- Arnheim Rudolf, „Sztuka i percepcja wzrokowa. Psychologia twórczego oka”, przeł. Jolanta Mach, słowo obraz/terytoria, Gdańsk 2004.
- Gombrowicz Witold, „Dziennik 1957-1961”,Wydawnictwo Literackie, Kraków 1997.
- Jodido Philip, „Nowe formy. Architektura lat dziewięćdziesiątych XX wieku”, Warszawa 1998.
- Leśniakowska Marta, „Co to jest architektura?” Agencja Kanon, Warszawa 1996.
- Rasmussen Steen E., „Odczuwanie architektury” [1957], Wydawnictwo Murator, Warszawa 1999.