Lektura Wizerunku własnego żywota człowieka poczciwego Mikołaja Reja pozwala na stwierdzenie, że opis poznawania i odbierania rzeczywistości za pomocą słuchu nie był ulubionym tematem Nagłowiczanina. Świadczy o tym pojawiająca się w omawianym tekście zaledwie 15-elementowa grupa leksemów dotyczących pola percepcji słuchowej.
Jako zapowiedź opisu przebiegu procesu słuchania występuje w Wizerunku leksem słyszenie. Użyty dwukrotnie (Rej 1560: 118v, Cc7v) wprowadza fragment, z którego wynika, że – zdaniem Reja – odbieranie dźwięków to słuch, objaśniany jako to, co dochodzi do rozumu przez delikatne elementy ciała ludzkiego: „przez ony błonki dziwnej subtylności” (Rej 1560: 118v). W innym miejscu mowa o tym, że wykorzystywanie słuchu umożliwia poznanie tego, czego nie można zobaczyć czy dotknąć: „Wiatru – też go nie uźrzysz, ni ułapić możesz,/ Ale w swoim mnimaniu słuchem sie wspomożesz./ Kiedy szumi, iż wżdy jest, a drzewiną kręci” (Rej 1560: 111). Zmysł słuchu, leksykalnie w Wizerunku wyrażany czasami słowem ucho (podobnie jak wzrok, przywoływany przez wyraz oko) jest rządzony przez rozum i duszę: „acz ten rozum przy duszy zostawa/ A ta z nim inym smysłom urzędy rozdawa,/ Bowiem stąd słyszy ucho i stąd widzi oko” (Rej 1560: 171). Z niektórych użyć leksemu ucho wynika wprost, że ucho służy do odbierania bodźców słuchowych (np.: „Do uszu gdy też przydą jakie piękne głosy,/ Radują sie, a z szpetnych aż więc wstają włosy”- (Rej 1560: 21); „uszy o nim słyszą” – (Rej 1560: 5v)). Pośrednio poświadcza takie przeznaczenie uszu wyrażenie przyimkowe za uchem, którego użycia z określeniami sposobów wydawania dźwięków, każą domyślać się, że uchem się słucha, np.: „A dyjabeł z drugiej strony też za uchem szepce” (Rej 1560: 51); „Drudzy wyją za uchem” (Rej 1560: 41); „A kozi rog (kozi róg – metonimiczna peryfraza nazwy instrumentu znanego jako dudy, utworzona przez Mikołaja Reja) za uchem jako świnia wrzeszczy” (Rej 1560: 67). O wyglądzie uszu dowiadujemy się jedynie tyle, że u dwu z opisywanych Wizerunkowych postaci są „by u sarny” (Rej 1560: 41v); „jako u sarny” (Rej 1560: 39v), czyli są podłużne, owalne i długie, a wybór tych właśnie cech sarnich uszu jako tertium comparationis – jak to zwykle u Reja niewyrażanego wprost (Kozaryn 2009: 135-147) – poświadcza fakt umieszczania na tychże uszach dzwonków np.: „Uszy jako u sarny, na nich wiszą dzwonki” (Rej 1560: 39v). Pozostałe połączenia, w których występuje leksem ucho, przybierają znaczenia przenośne. I tak: uszy wzniesione jak u zająca (Rej 1560: 188v), podniesione w górę (Rej 1560: 97) oznaczają nadsłuchiwanie, słuchanie z uwagą; uszy pełne o czymś (Rej 1560: 140v) świadczą, że ktoś (bo uszy są tu metonimią człowieka (Rej 1560: 49)) wiele na dany temat usłyszał i się dowiedział; miewać długie uszy w czym (Rej 1560: 41v) Słownik polszczyzny XVI wieku rozumieć nakazuje jako ‘chętnie podsłuchiwać’ (SPXVI 1971: 38), z kolei zwrot: drapać uszy (Rej 1560: 31v) tenże słownik objaśnia jako ‘umowny znak porozumienia fałszerzy’ (SPXVI 1972: 7). Podobnie przenośny sens odnajdujemy w dziewięciokrotnie użytym wyrażeniu po uszy, które zestawiane z czasownikami: być (Rej 1560: 47v; 70,) bywać (Rej 1560: 21v), leżeć (Rej 1560: 51), pływać (Rej 1560: 120v; 190), utonąć (Rej 1560: 119), wleźć (Rej 1560: 89), wpaść (Rej 1560: 13v) przybiera znaczenie ‘zupełnie, całkowicie’, a wskutek łączenia z rzeczownikami: błoto, piekło, plewy, morze nacechowanymi w Rejowym Wizerunku negatywnie, wzmacnia takąż ocenę opisywanych z jego wykorzystaniem zachowań człowieka np. „A ten, co tu rozkoszy na świecie używa,/ Tam po śmierci po uszy zawżdy w piekle bywa” (Rej 1560: 21v).
Proces odbierania wrażeń słuchowych określa Nagłowiczanin wykorzystując 3 czasowniki podstawowe dla pola percepcji słuchowej: słuchać, słychać, słyszeć oraz utworzone od nich prefiksalnie, sufiksalnie lub prefiksalno-sufiksalnie: nadsłuchawać, nasłuchać się, usłyszeć, wysłuchać. Leksemy słychać i słyszeć występują w Wizerunku w dwóch znaczeniach. Pierwsze wskazuje na odbieranie wrażeń słuchowych, potwierdza, że jest się zdolnym do odbioru tego typu bodźców, czyli pozwala uznać czasowniki słychać i słyszeć za komunikujące tylko i wyłącznie fakt powstania danego wrażenia zmysłowego (Grzesiak 1983: 64). Przykładów użyć obu czasowników w tym znaczeniu nie jest wiele (słychać – 3 razy na 30 wystąpień; słyszeć – 20 razy na 74 użycia), a ich rozpoznanie jest możliwe ze względu na wskazanie tego, co się odbiera zmysłem słuchu, czyli przyczyny percepcji (Grzesiak 1983: 65), np. „Słyszałeś też muzyki, słyszałeś trębacze” (Rej 1560: 69), „Nie słychać, by w deszczkę tłukł, brzęku więc żadnego” (Rej 1560: 190v). Drugie ze znaczeń obu czasowników można by wyjaśnić jako dowiadywać się/ dowiedzieć się czegoś/ o czymś ze słuchu, wskutek percepcji słuchowej. Ten sens występuje w Wizerunku częściej, a wyróżnienie go umożliwia kontekst, w którym pojawiają się dodatkowe elementy przede wszystkim o charakterze przysłówkowym takie, jak: dawno, z dawna, niedawno, dosyć, jak/ jako, jeśli, już, kiedy, niemało, podobno, szyrzej, tak, wszak, zawżdy, doprecyzowujące okoliczności pozyskania danej informacji (np. „Słychałeś-li ty kiedy, gdy Pan Bog człowieka/ Pirwszego w raju stworzył za starego wieka” (Rej 1560: 86); „Aleś już dosyć słyszał, jakie są trudności” (Rej 1560: 104v)), oraz – rzadziej – spójnikowe iż, wskazujące na to, co się słyszało, np. „Ale tak, jakoś słyszał, iż płanetam moc dał” (Rej 1560: 138v); „Alem ja tak słychał,/ Iż on ubogi Jadam trudno w tym wytrwać miał” (Rej 1560: 133v). Dla drugiego znaczenia czasowników słychać i słyszeć charakterystyczny jest brak wskazania źródła danej informacji, czyli określenia nadawcy, zdaniem M. Stępień tę lukę częściowo wypełniają przysłówki (Stępień 2006: 405).
W obu wskazanych znaczeniach występuje w Wizerunku także czasownik usłyszeć. Jednak tylko raz opisuje tak pozyskanie informacji za pomocą słuchu „Rzadko kiedy usłyszysz, by pomarli sami” (Rej 1560: 172). Siedem razy używa go w znaczeniu odbierania bodźców słuchowych np. „Usłyszał głos od skały, od onego blasku” (Rej 1560: 34v), co jest pochodną wyrażania przez czasownik usłyszeć aspektu dokonanego czynności słyszenia.
Leksem słuchać jako czasownik czynnościowy percepcyjny wyraża zarówno czynność umożliwiającą wystąpienie użycia słuchu, jak i samo jego wykorzystanie (Grzesiak 1983: 44). W Wizerunku odnajdujemy to znaczenie (np. „Słucha, gdzie kokosz gdacze, aby znalazł jaje” (Rej 1560: 56v)), a także sens zakładający nie tylko aktywną percepcję słuchową, ale i gotowość do stosowania się do tego, co się usłyszało, czyli bycie posłusznym, np. „Niedźwiedzie srodzy, żubrzy i ine źwirzęta,/ Wszytko to słuchać musi, by ine cielęta” (Rej 1560: 10v) czy – jak w wypadku użycia czasownika dokonanego wysłuchać – postępowania zgodnego z oczekiwaniami tego, kogo się słuchało: „Że to jest Pan tak dobry a z swego szczyrego/ Miłosierdzia, wysłucha każdego wiernego” (Rej 1560: 181v). Dodatkowe treści pojawiają się w utworzonych od czasownika słuchać leksemach nasłuchać się oraz nadsłuchawać. Użycia pierwszego z nich wskazują na rezultatywność czynności słuchania, np. „Jużeś sie nasłuchał, co ty tytuły broją” (Rej 1560: 91v). Z wykorzystania drugiego wynika, że przy cichym dźwięku niezbędny jest dodatkowy wysiłek, by móc percepcji dokonać: „Już wszędy nadsłuchawa, kiedy gdzie kto szepce” (Rej 1560: 4).
W Wizerunku Nagłowiczanin ukazuje także, że nie zawsze słuch funkcjonuje właściwie. Przyczyn zakłóceń percepcji słuchowej szukać należy – według Reja – w celowym działaniu człowieka lub w czynnikach od niego niezależnych. Nie można bowiem usłyszeć, jeżeli się nie słucha: „jednemu z ust, jemu mimo uszy” (Rej 1560: 68), można jednak źle usłyszeć, jeżeli nie będzie się dostatecznie uważnym: „Słyszysz słowa uczciwe, co rozeznać snadnie,/ Wnet uczynisz z nich płoche, gdyć niechuć przypadnie” (Rej 1560: 118v). Trudno natomiast szukać winy w człowieku, gdy przestaje on słyszeć na starość (np. „Patrzże zasię, starością gdy już ciało mdleje,/ Już też rozum z duszycą pewnie osłabieje./ Już smysły ustawają, co rozum znaczyły,/ Już uszy nie dosłyszą, oczy sie zaćmiły” (Rej 1560: 119v)) lub gdy nie posiada zdolności słyszenia, czyli jest głuchy. Wizerunkowe użycia tego przymiotnika ukazują, że bycie osobą niesłyszącą wymaga porozumiewania się niewerbalnego („jako głuch na drugie musisz palcem kiwać” (Rej 1560: 16v)) oraz że osoba głucha jest też najczęściej niema, milcząca, nie wydaje żadnych dźwięków np. „jako głucha na ścienie opona” (Rej 1560: 74v). Natomiast w wyrażeniu głucha płonka oznaczającym ‘dziką, nieszczepioną roślinę’ (SPXVI 1996: 427) przymiotnik głuchy występuje w znaczeniu pojawiającym się i w czasowniku głuszyć, który poza znaczeniem ‘uniemożliwić słuchanie, czynić głuchym’ (Rej 1560: 25), potwierdzanym w Wizerunku także w czasowniku zagłuszyć (Rej 1560: 16v), przybiera również znaczenie: ‘uniemożliwić funkcjonowanie’, np. „ono marne ziele,/ Niedbałość a swawola, ktore cnotę głuszy,/ Każdego z poczciwych spraw na łotrostwo ruszy” (Rej 1560: 47), podobnie także zagłuszać (Rej 1560: 77v).
Z przedstawionej analizy wynika, że percepcja słuchowa nie miała dla Reja tak wielkiego znaczenia jak poznawanie świata za pomocą wzroku. Stąd niewielka liczba wykorzystanych leksemów (15), stąd także niewiele informacji o pożytkach płynących ze słuchania.
Źródła
Artykuły powiązane
- Kozaryn, Dorota – Frazeologizmy zawierające nazwy narządów zmysłów w polszczyźnie historycznej
- Kozaryn, Dorota – Rej – muzyka w „Wizerunku własnym żywota człowieka poczciwego”