Ręce – cechy fizyczne

Na podstawie obserwacji rąk możemy przypisać człowiekowi, któremu się przyglądamy, pewne cechy fizyczne: duże, ogromne, silne, muskularne ręce świadczą o dużej sile i dobrej kondycji fizycznej. Ręce wychudłe, wychudzone mogą zaś kojarzyć się ze złym stanem zdrowia lub ze starością. Ręce czarne czy zniszczone od pracy, spracowane, chropowate, kanciaste, spękane, szorstkie, zgrubiałe są natomiast dla otoczenia świadectwem tego, że ktoś wykonywał długo ciężką pracę fizyczną. Negatywne konotacje tej grupy wyrażeń, odwołujące się do perspektywy estetycznej, są jednakże neutralizowane przez postrzeganie rąk jako symbolu pracy, budzącego szacunek i dobre skojarzenia.

Określenia ludzkich cech fizycznych są leksykalnie i semantycznie powiązane z konotacją‘reprezentowania człowieka poprzez wygląd’: nazwy części ciała występują w wielu jednostkach leksykalnych, wyrażających różnego typu sądy o samym człowieku. Język utrwala przeświadczenie, że indywidualne cechy wyglądu zarówno współtworzą ludzką indywidualność fizyczną, jak i odsłaniają, wyrażają osobowość człowieka. Tekstowe realizacje leksemów ręka/dłoń często wiążą różnorodność cech fizycznych człowieka z indywidualnością, osobowością, z różnorodnością doświadczeń życiowych, ludzkich losów, postaw, przeżytych lat:

Mieczysław Jastrun : Saskia: 356

Tyle rąk

świeżych, pomarszczonych, pożółkłych

wyciągało się po kwiat

Określenia dotyczące‘wyglądu’ – „świeże”, „pomarszczone”, „pożółkłe” – wskazują przede wszystkim na wiek ludzki, ale mogą one implikować również różnorodność postaw czy wielorakość doświadczeń. Granica między‘wyglądem’ a‘doświadczeniem’ czy‘postawą życiową’ ulega zatarciu również w kolejnym fragmencie poetyckim:

Halina Poświatowska : Ile lat: I, 63

Ile lat mają twoje ręce

sękate drzewa.
Metafora „ręce – sękate drzewa” mieści odniesienia do trudnych, krętych ścieżek ludzkiego losu; jej podstawę stanowi zaś odniesienie do określonej cechy wyglądu – przymiotnik sękate czyli‘nierówne, chropowate, pokrzywione’ odnoszony do rąk ludzkich, współtworzy obraz człowieka doświadczonego, prawdopodobnie w dojrzałym wieku; na jego rękach ślady pozostawiły trudy życia i upływający czas.

Opis wyglądu rąk ludzkich może współtworzyć również przejmujące, naturalistyczne obrazy starości:

Józef A. Grochowina : Starość: 127

Stary w końcu swojego

końca taboretu

zaciska bardzo

na poręczy mebla

palców żółte kości

Bronisław Maj : Mój Boże, jesteś za dobry: 222

starcy, dla śmierci podtrzymywani przy życiu,

piją kroplówki, zastrzyki, już nie mogą jeść

[…………………………………………..]

ani powietrza już nie przyjmują w swoich zacisznych

gabinetach z ołowiu: wyschnięte ręce drżą

nad klawiaturą potężniejszą niż Bóg.

Zbigniew Herbert : Modlitwa starców: 28

Kiedy już odejdą dzieci, kobiety, cierpliwe zwierzęta

bo nie mogą znieść woskowych dłoni

ruchów niepewnych jak lot motyla

upartego milczenia i mowy naszej kaszlu

[………………………………………..]

z koślawym psalmem w garbatych palcach

nasłuchujemy, jak w żyłach przesypuje się piasek.

Wyrażenia: „palców żółte kości”, „wyschnięte ręce”, „woskowe dłonie” odnoszą się w cytowanych tekstach do fizycznych cech starości. „Ruchy niepewne”, „koślawy psalm w garbatych palcach” to jednak sygnały nie tylko wyglądu fizycznego, ale i nieporadności, niedołężności starego człowieka. Przejmujący opis cech fizycznych służy więc podkreśleniu dramatycznej sytuacji człowieka, stającego wobec nieuchronności przemijania.

Przemijanie człowieka, sprawy ostateczne – życie i śmierć – w wielu tekstach są sygnalizowane wyrażeniami ciepła dłoń/zimne ręce (czy ich kontekstowymi synonimami):

Halina Poświatowska : Oda do rąk I: 302

Ręce moje tyle razy dotykające

stygnących dłoni umarłych i ciepłych

mocnych żywych dłoni

Mieczysław Jastrun : Za ciszą gór: 284

Ciepła dłoń to obraz sygnalizujący życie, jego oczywistość i zarazem wagę:

Połóż gwiazdkę śniegu na dłoni.

Widzisz, jak taje wzruszona jej ciepłem

Fakt, że ręka człowieka jest wciąż ciepła, upewnia, że jeszcze wymyka się on śmierci, wieczności:

Halina Poświatowska : Dysonans I: 274

mozolnie po schodach

idę w długiej koszuli

ocieram usta

ciepłą wilgotną ręką

zakrywam usta

za mną

idzie wieczność

Przyglądając się własnym dłoniom, człowiek może więc uświadamiać sobie nieuchronność własnej śmierci; piętno śmierci, którym nieodwołalnie naznaczona jest ludzka cielesność, staje się źródłem strachu:

Anna Kamieńska : Niewiara: 102

Boję się własnych dłoni

że kiedyś będą w trumnie

W wielu tekstach współczesnych napotykamy scenę, w której człowiek przygląda się własnym dłoniom. Często obserwacja ta jest sygnałem refleksji nad kondycją, naturą człowieka.

Człowiek przyglądający się własnym dłoniom „szuka światła w ciemności” – cechy fizyczne stają się projekcją treści duchowych:

Julian Przyboś : O przechodniu: 79

Na samotność pomaga – jak wiadomo wam – światło,

więc przechodzień rozwija pięść:

w ciemności nad każdym palcem zaświeca się gwiazda,

on sprawdza je niecierpliwym ruchem

podnosi ku oczom

i gasi po kolei zapalając pięć lamp.

Scena, w której człowiek dokładnie przygląda się własnym rękom może więc w istocie implikować pewien rodzaj autoanalizy: fizyczność staje się „zapisem” stanów duchowych. Być może dlatego w wielu tekstach napotykamy bohatera, który przygląda się własnym rękom ze szczególną dokładnością, „rozkłada ręce kontemplując swoje palce” (Julia Hartwig, Siedząca). Człowiek przyglądający się własnym rękom może poszukiwać odpowiedzi na podstawowe pytania: „kim jestem?”, „jakie granice wyznacza mi ludzka kondycja?”. Szczególny wyraz zyskuje taka właśnie kreacja poetycka w kolejnym fragmencie wiersza:

Andrzej Titkow : Czy to jest ręka…: 31

czy to jest ręka –

to płochliwe mięso

które wyciąga się, cofa, rani o skórę,

papier, powietrze, strumień pulsu,

płomienie nerwów je toczą,

czy to co boli to jest moja ręka?

Rozpoczynające monolog pytanie wyraża niepewność, wątpliwość, dotyczącą rzeczy z pozoru oczywistej. Ręka, stanowiąca „integralną” część ciała człowieka staje się poniekąd osobnym przedmiotem analizy, określonym w tekście jako „płochliwe mięso”. Negatywne konotacje tego wyrażenia wyrastają zarówno ze znaczenia imiesłowu płochliwy, jak i ze specyfiki rzeczownika mięso. Określenie płochliwy (‘łatwo ulegający strachowi, strachliwy, bojaźliwy’, ew.‘wyrażający lęk, strach, niepewność’) zostaje zilustrowane zdradzającym niepewność gestem: ręka człowieka „wyciąga się” i „cofa”. Natomiast rzeczownik mięso (‘jadalne części zwierząt’) jest do człowieka odnoszony rzadko i na ogół w negatywnym znaczeniu wskazuje na‘ miękkie części ciała ludzkiego’ (np. zranić się do żywego mięsa; por. też mięso armatnie). Ręka jako „byt” kruchy i nietrwały, podatny na zranienia i ból nawet w kontakcie z „papierem, powietrzem i strumieniem pulsu”, stanowi tu niewątpliwie symbol ludzkiej kondycji. Ograniczenie, niepewność własnej egzystencji zostają więc uświadomione, „odkryte” poprzez obserwację własnej sfery cielesnej.

Źródła

Cytowane zbiory poezji

  • Gałczyński Konstanty Ildefons; „Poezje”; Czytelnik, Warszawa 1980.
  • Hartwig Julia; „Wybór wierszy”; Czytelnik, Warszawa 1981.
  • Herbert Zbigniew;„Elegia na odejście”; Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1992.
  • Herbert Zbigniew; „Hermes, pies i gwiazda”; Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 1997a.
  • Herbert Zbigniew; „Studium przedmiotu”; Wydawnictwo Dolnośląskie ,Wrocław 1997b.
  • Jastrun Mieczysław; „Poezje”;oprac.Józef Kurylak, PIW, Warszawa 1997.
  • KamieńskaAnna; „Poezje wybrane”; Czytelnik, Warszawa 1959.
  • Nyczek Tadeusz; „Określona epoka. Nowa Fala 1968 – 1993”;Oficyna Literacka, Kraków 1995.
  • Pawlikowska-Jasnorzewska Maria;„Pocałunki”;Polskie Towarzystwo Wydawców Książek, Warszawa 1985.
  • „Poeta jest jak dziecko. Nowe Roczniki, antologia”; oprac. Maciej Chrzanowski, Zbigniew Jerzyna, Jerzy Koperski; Młodzieżowa Agencja Wydawnicza, Warszawa 1987.
  • Przyboś Julian; „Poezje wybrane”; oprac. Zbigniew Bieńkowski, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1988.
  • „Ze struny na strunę. Wiersze poetów Polski Odrodzonej 1918-1978”; wstęp i oprac. Andrzej Lam; Wydawnictwo Literackie, Kraków 1980.

Opracowania

  • Antas Jolanta; „Gest, mowa a myśl”; [w:] „Językowa kategoryzacja świata”, pod red. Renaty Grzegorczykowej i Anny Pajdzińskiej, Wyd .UMCS, Lublin 1996.
  • Filar Dorota; „Ta dłoń może być garścią i może być pięścią – obrazy językowo-kulturowe w ramie pojęciowej dłoni”; „Język a kultura” 1998 XII, pod red. Janusza Anusiewicza i Jerzego Bartmińskiego.
  • Filar Dorota; „Poetyckie kreacje cielesności w wybranych utworach poezji współczesnej”; [w:] „Kreowanie świata w tekstach”, pod red. Andrzeja M. Lewickiego i Ryszarda Tokarskiego, Lublin 1995.
  • Filar Dorota, Głaz Adam; „Obraz 'ręki’ w języku polskim i angielskim”; [w:] „Językowakategoryzacja świata”, pod red. Renaty Grzegorczykowej i Anny Pajdzińskiej, Wyd. UMCS, Lublin1996.
  • Krawczyk Anna; „Cechy części ciała jako tworzywo semantycznej struktury związków frazeologicznych”; [w:] „Z problemów frazeologii polskiej i słowiańskiej”, I, pod red. Mieczysława Basaja i Danuty Rytel, Ossolineum, Wrocław 1982.
  • Krawczyk-Tyrpa Anna; „Ciało człowieka w świetle frazeologii gwarowej”; „Język a kultura” 1991 I, pod red. Janusza Anusiewicza i Jerzego Bartmińskiego.
  • Krawczyk-Tyrpa Anna; „Frazeologia somatyczna w gwarach polskich. Związki frazeologiczne o znaczeniach motywowanych cechami części ciała”; Ossolineum, Wrocław 1987.
  • Pajdzińska Anna; „Antropocentryzm frazeologii potocznej”; „Etnolingwistyka” 1990 z. 3.
  • Pajdzińska Anna; „Wrażenia zmysłowe jako podstawa metafor językowych”; „Etnolingwistyka” 1996 z. 8.
  • Tokarski Ryszard; „Człowiek w definicji znaczeniowej słowa”; „Przegląd Humanistyczny” 1991 XXXV 3-4.
  • Wierzbicka Anna; „Rozważania o częściach ciała”; [w:] „Słownik i semantyka”, pod red. Elżbiety Janus, Ossolineum, Wrocław 1975.

Źródła leksykograficzne

  • Stanisław Skorupka; „Słownik frazeologiczny języka polskiego”; Wiedza Powszechna, Warszawa 1985 (Ss.fraz.)
  • „Słownik języka polskiego”; pod red. Witolda Doroszewskiego; PWN, Warszawa 1958 (SJP.Dor.)
  • „Słownik języka polskiego”; pod red. Mieczysława Szymczaka; PWN, Warszawa 1996 (SJP.Szym.)

Artykuły powiązane