W prozie Terleckiego dotyk – element współtworzący sensualne usytuowanie postaci wobec świata – występuje jako aspekt budujący fundamentalną jego opresyjność. W ten sposób objawia się owa fizycznie wyrażająca się presja, której ulegają wszyscy bohaterowie utworów pisarza.
W największym chyba stopniu na doświadczeniu jawnej, fizycznej przemocy cudzego dotyku opiera się konstrukcja głównej postaci opowiadania Śledztwo z tomu Rośnie las. Jego bohaterka, wmieszana w zamach na tureckiego dygnitarza w Stambule, tkwi w tamtejszym więzieniu, a o jej losach nie wie nikt z najbliższych. Aby wymusić zeznania, strażnicy co noc gwałcą ją w celi:
Władysław Terlecki : Śledztwo: 69
Przemoc, której poddane zostaje ciało dziewczyny, jest tym dotkliwsza, że kobieta nie tylko nie jest w stanie oprzeć się atakowi cudzego ciała, ale zostaje niejako zdradzona przez własne. To najmocniejsza chyba w twórczości Terleckiego scena fizycznej przemocy, ostatecznie unicestwiającej bohatera.
Powieścią, w której niemal równie silnie ten aspekt został rozbudowany, jest Drabina Jakubowa albo Podróż. Aleksander, jej główny bohater, karzeł, poprzez swą cielesność jest z góry niejako skazany na doświadczanie nacisku ze strony wyolbrzymiałego świata. To doznanie wzmacnia miejsce, w którym akcja powieści się rozgrywa – Rosja, państwo pokazane jako kraina olbrzymów miażdżących i sąsiadów, i siebie nawzajem. Podróżujący na wschód Aleksander i jego pryncypał, polski hrabia w dyplomatycznej misji zleconej mu przez króla Stanisława Augusta, doświadczają obcej presji tej nieznanej im krainy, przemocy również w dosłownym, sensualnym wymiarze. Szokuje ich kąpiel we wspólnej łaźni, chłosta brzezinowymi witkami i szaleńczy taniec kończący ablucje gospodarza i gości. Aleksander zaś czuje się dodatkowo upokorzony zakusami łaziebnej, która najpierw dotyka go, by ustalić, czy ma do czynienia z istotą ludzką, a potem traktuje jak dziecko, jednak takie, któremu dostarcza się również seksualnej przyjemności. Rozkosz, którą odczuwa Aleksander na skutek jej dotyku, odbierana jest jednak przez niego jako wyjątkowo przykre, uprzedmiotawiające doznanie: „czuł się upokorzony bardziej, niż kiedykolwiek, choć w życiu karła chwile takie nie należą przecież do rzadkości” (Terlecki 1988: 35). To ekspansja niekontrolowanej seksualności „dużych ludzi”, ich cielesności, która budzi w nim obrzydzenie, na jego powściągliwość człowieka oświeconego, kontrolującego rygorystycznie potrzeby ciała. To też atak natury – zwierzęcości i barbarzyństwa – na porządek kultury, z którym karzeł się mocno identyfikuje. Ostatecznie zmysłowy flirt Aleksandra z nader cielesną Rosją skończy się tragicznie: zostanie wchłonięty w ciało carycy Katarzyny w demonicznym akcie płciowym.
Dotyk jako objaw niechcianej, fizycznej presji świata to też element konstruujący rzeczywistość, w której usytuowany jest Szczęsny Potocki, pojawiający się w opowieści Tego Który Był w Dwóch głowach ptaka. Jednak hrabia bardziej niż karzeł Aleksander wpływa na swoje otoczenie, w pewnych wymiarach narzuca prawa rzeczywistości i do jakiegoś stopnia ją kontroluje. Zatem udaje mu się uniknąć dotyku, który budzi jego najżywszy wstręt: „Byle w porę wyciągnąć przed siebie ręce, bo w przeciwnym wypadku runie ta masa mięsa i kości, wargi przybliży do twarzy – to też wspaniały zwyczaj, od którego żółć może się obrócić w zdrowym ciele – wybuch radości, fioletowe od przepicia policzki…” (Terlecki 1970: 20). Tym samym Szczęsny, po ataku zapachów piżma, odoru niemytych ciał i naftaliny na jego powonienie, nie doświadczy opresji stryjowskiego uścisku powitalnego. Jednak w sytuacjach, gdy uniknięcie czyjejś fizycznej bliskości jest niemożliwe, Potocki cudzy dotyk odbiera – podobnie, jak Aleksander – jako brutalne ograniczenie własnej autonomii, uprzedmiotowienie, niemal jawną agresję. Tak jest w scenie, w której zmuszony jest jechać w powozie z dowódcą obstawy przydzielonej mu, wbrew jego chęciom, przez carycę. Rosjanin „pochyla się do przodu i kładzie mu swą rękę na kolanach. Zaciska palce i ten uścisk jest nadzwyczaj przykry. […] Nie może jednak mydłka wyrzucić z powozu” (Terlecki 1970: 201). Ten mocny dotyk jest dla Szczęsnego doznaniem cudzej władzy nad nim i własnej bezradności. Tak więc i dla pana na Tulczynie, i dla Aleksandra, inni to przede wszystkim szturm na ich zmysły, niechciane wonie, dotyk i obrazy ciał, bez których widoku czuliby się o wiele lepiej.
Nieco podobnie wygląda fizyczny kontakt z drugim człowiekiem w powieści Odpocznij po biegu. Rosyjski sędzia przybywa do Częstochowy, by przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa w klasztorze (fabuła powieści oparta jest na rzeczywistej zbrodni dokonanej przez Damazego Macocha). Gdy wita się z oskarżonym, czuje „uścisk zwilgotniałej dłoni” i myśli: „że to przecież dłoń mordercy. Cofnął swoją dłoń. Położył na stole. Dotknął palcami zielonego sukna, którym obity był blat” (Terlecki 1975: 178). W tym zmysłowym kontakcie z innymi jest nieuchronna ambiwalencja, wobec której ulgę, jak się wydaje, przynosi Iwanowi Fiedorowiczowi dotyk tego, co jest neutralne zmysłowo, nie napiera na niego z tak sensualną intensywnością.
Dotyk, jako ostentacyjnie zagrożenie świata, bez wątpienia w dużym stopniu określa zmysłowe usytuowanie w świecie głównego bohatera Gwiazdy Piołun. Postać ta, mająca cechy Witkacego, skonstruowana została na fundamentalnym doświadczeniu bolesności percepcji. Utwór, opowiadający o ostatnich dniach wrześniowej wędrówki autora Nienasycenia, rozpoczyna się następująco: „Potem żyletki. Złudna lekkość blaszki, której dotykałem. Wyostrzone nożyczki. Aż błyszczące po rozwarciu. Noże stołowe. Odkładałem je na talerze, aby nie wydały dźwięku obmierzłego. Noże do cięcia papieru. Rzeźbione, wytłaczane szpady” (Terlecki 1968: 5). Przedmioty pojawiające się w wyliczeniu, wszystkie konotujące zranienie, są sygnałem powracającego wspomnienia: „Otworzyłam lewą dłoń i wbiłem sobie to ostrze w sam jej środek. Potem wyszarpnąłem i cisnąłem w otwarte okno” (Terlecki 1968: 5). Ta scena, wyraźnie inspirowana Mdłościami Sartre’a, antycypuje samobójstwo w finale opowieści i – dość ryzykownie w swej dosłowności – pokazuje sposób, w jaki bohater odbiera świat – jako miejsce opresji i zranienia.
W krańcowo różnym kontekście dotyk pojawia się w Cierniu laurze i w Zabij cara. W obu powieściach jest elementem pragnienia zmysłowego kontaktu z drugim człowiekiem i jego cielesnością. To aspekt – co dość oczywiste – erotycznego pożądania, realizującego się lub pozostającego jedynie niemożliwym do zaspokojenia głodem. W pierwszej z wymienionych tu powieści jej bohater, starzejący się pisarz, o elementach biografii łączących go z J.I. Kraszewskim, zauroczony młodą pisarką podejmuje rolę mistrza i opiekuna młodej damy. Doświadcza też rozlicznych, bolesnych doznań związanych z erotycznym niespełnieniem:
Władysław Terlecki : Cierń i laur: 89
Dotyk warg jest tu tylko namiastką dotyku ciała, miłosnego zbliżenia, niemożliwego i upragnionego zarazem.
Dla bohatera Zabij cara, agenta tajnej policji podróżującego na Krym z pewnym polskim poetą, dotyk jest właśnie elementem erotycznego spełnienia. Terlecki pokazuje seksualność tej postaci i jej homoseksualną „skazę” bardzo sugestywnie, choć bez deskrypcyjnej dosłowności:
Władysław Terlecki : Zabij cara: 107
Aleksander Karłowicz Boszniak jest, paradoksalnie, jedną z niewielu postaci w tekstach Terleckiego, dla których własna i cudza cielesność nie stanowi elementu dolegliwej opresji. Ten dotyk, wręcz ucisk cudzego uda, jest dla niego źródłem radości, nie przyczyną bólu czy sygnałem zagrożenia. Co nie znaczy, że nie żyje on, jak inni bohaterowie tej prozy, w świecie niejasnych niebezpieczeństw i rządzącym się niepewnymi zasadami.
Sposób, w jaki w prozie Terleckiego pojawia się dotyk, choć fundamentalnie podporządkowany zasadniczym cechom budowanych przez niego opowieści, podlega jednak komplikacjom i modyfikacjom. Bez wątpienia jednak wpływ na doświadczanie cudzego dotyku oznacza tu w dużej mierze wpływ na zewnętrzną rzeczywistość.
Źródła
Opracowania
- Bauer Zbigniew; „Władysław Terlecki: ucieczka przed cieniem”; „Odra” 1986 nr 11.
- Bolecki Włodzimierz; „Sadźmy róże…”; „Twórczość” 1978 nr 1.
- Burska Lidia; „Kłopotliwe dziedzictwo. Szkice o literaturze i historii”; Wydawnictwo IBL, Warszawa 1998.
- Chomiuk Aleksandra; „Powieść historyczna wobec zmian w historiografii. Przypadek Władysława Terleckiego”; „Ruch Literacki” 2001 z. 5.
- Dobrowolska Danuta; „Płomień rodzi się z iskry. Twórczość Władysława Terleckiego”; Wydawnictwo Szumacher, Kielce 2002.
- Izdebska Agnieszka; „Forma, ciało i brzemię imperium. O prozie Władysława L. Terleckiego”; Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2010.
- Kristeva Julia; „Potęga obrzydzenia. Esej o wstręcie”; przeł. Maciej Falski, „Eidos” Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2007.
- Markowski Michał Paweł; „Nowoczesność: ciało niedoświadczone”; [w:] „Nowoczesność jako doświadczenie”, red. Ryszard Nycz, Anna Zeidler-Janiszewska, Universitas, Kraków 2006.
- Menninghaus Winfried; „Wstręt. Teoria i historia”; przeł. Grzegorz Sowiński, Universitas, Kraków 2009.
- Nasiłowska Anna; „Rosja jest jedynie ideą”; „Res Publica” 1989 nr 6.
- Szajnert Danuta, Izdebska Agnieszka; „Władysława Terleckiego pentalogia o powstaniu styczniowym (między poetyką i historią); „Prace Polonistyczne” 1986, ser. XLII.
Analizowane i przywoływane w tekście utwory
- Terlecki Władysław; „Cierń i laur” (1989); cyt. za Terlecki Władysław, „Cierń i laur”, Wydawnictwo Książkowe Twój Styl, Warszawa 2002, cytat na s. 89.
- Terlecki Władysław; „Drabina Jakubowa albo Podróż” (1988); Czytelnik, Warszawa 1988, cytat na s. 35.
- Terlecki Władysław; „Dwie głowy ptaka” (1970); cyt. za Terlecki Władysław, „Dwie głowy ptaka”, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1972, cytaty na s. 20, 201.
- Terlecki Władysław; „Gwiazda Piołun” (1968); cyt. za Terlecki Władysław, „Gwiazda Piołun”, Czytelnik, Warszawa 1972, cytat na s. 5.
- Terlecki Władysław; „Odpocznij po biegu” (1975); Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975, cytat na s. 178.
- Terlecki Władysław; „Rośnie las” (1977); Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1977, cytat na s. 69.
- Terlecki Władysław; „Zabij cara” (1992); Cieślak i Szwajcer, Warszawa 1992, cyt. na s. 107.
Artykuły powiązane
- Rembowska-Płuciennik, Magdalena – Odojewski – ciało
- Bocheński, Tomasz – Witkacy – ciało