Termin „anakreontyk” (łac. anacreonticum) odsyła do imienia greckiego poety Anakreonta z Teos na Półwyspie Jońskim (ur. ok. 570 r. przed Chrystusem) i jego twórczości traktowanej jako archetyp, lecz samo pojęcie odnosi się do gatunku polegającego na naśladowaniu i emulacji jego utworów, głoszących pochwałę zmysłowej miłości, wina, poezji i muzyki. Modelem gatunku stały się przede wszystkim niewielkie rozmiarami greckie pieśni biesiadne i miłosne, powstałe między II w. przed Chr. a V w. po Chrystusie, tematycznie i formalnie nawiązujące do dzieł Anakreonta, a nawet czyniące go czasem bohaterem literackim, oraz imitujące je liryki bizantyjskie, wczesnośredniowieczne i wczesnonowożytne. Anakreontyki starożytne wyróżniały się spośród podobnych tekstów greckich charakterystycznym metrum (metrum anacreonticum), prostą składnią, krótkością, wykorzystaniem języka codziennego, upodobaniem do paralelizmów i powtórzeń, nowożytne zaś, kodyfikowane m. in. w poetykach Juliusza Cezara Scaligera (Poetices libri septem), Jakuba Pontana (Poeticarum institutionum libri tres), w Polsce zaś w Characteres lyrici Macieja Kazimierza Sarbiewskiego (gdzie znajdujemy także 9 ich łacińskich translacji), naśladowały je pod względem stylu i tematyki.
W wiekach średnich imię Anakreonta oraz niektóre przypisywane mu utwory znane były ze wzmianek u autorów rzymskich (np. u Aulusa Gelliusza), w okresie wczesnego renesansu zaś – z Antologii greckiej, która została po raz pierwszy wydana drukiem w roku 1494. Tu miały źródło najwcześniejsze humanistyczne imitacje anakreotyków, których autorami byli m.in. Thomas More, Andrea Alciatus, Johannes Secundus, Salmon Macrin (Revard 1991: 595-6). Wielką karierę anakreontyków w Europie wczesnonowożytnej zapoczątkowały inicjatywy filologów francuskich. Henri Estienne (Henricus Stephanus) odkrył w 1551 r. w bibliotece w Louvain appendix dołączony do pochodzącego z X wieku rękopisu, zawierający 61 utworów, z których większość uznał za dzieła Anakreonta i w przedmowie rekomendował je tym, którzy są philomousoi (mają zamiłowanie do muz i poezji), nie zaś philoponoi (nie są zwolennikami ciężkiej pracy) (Rosenmeyer 1992: 1). 55 spośród tych tekstów Estienne wydał (zaznaczając wszakże, iż nie wszystkie są dziełami Anakreonta) po grecku i opatrzył swoimi łacińskimi komentarzami oraz przekładami (Paryż 1554). Choć atrybucja bardzo wielu utworów okazała się niesłuszna (Rosenmeyer 1992: 4), wydanie zdobyło wielką sławę w kręgach humanistów europejskich, a same wiersze zyskały nowe życie w literaturze renesansowej i barokowej, stając się – obok utworów Pindara i Horacego – punktem odniesienia dla ody nowożytnej (Kostkiewiczowa 1996: 79). Określony przez Estienne’a korpus tekstów (tzw. Anacreontea) stał się punktem odniesienia dla anakreontyku jako gatunku, funkcjonującego od tej pory w poezji nowożytnej. Wiersze z tej edycji zostały ponownie przełożone przez Eliego André na łacinę już w rok po wydaniu Estienne’a, potem na francuski przez Ronsarda i Remy Belleau, w 1596 wydano trzecią z kolei wersję łacińską, sporządzoną przez Eilharda Lubina. W Anglii wśród pierwszych tłumaczy anakreontyków był już Thomas Moore, dalej w 1651 Thomas Stanley ogłosił drukiem pierwszą pełną translację na język angielski, kolejnymi tłumaczami byli Abraham Cowley, William Baxter, Joshua Barnes (Revard 1991: 596). We Włoszech tłumaczyli je i naśladowali m. in. Gabriello Chiabrera, Torquato Tasso, Jacopo Sannazaro, Andrea Navagero, Marco Antonio Flaminio. W XVII wieku w Niemczech powstały nawet chrystianizujące parafrazy pióra Wilhelma Alderusa i Caspara Bartha. Anakreontyki parafrazowali jeszcze Goethe i Byron, a w XVIII i XIX wieku przeniknęły one do literatury amerykańskiej (Grafton, Most, Settis 2010: 44) Dopiero na początku XIX wieku Theodorus Bergk wydał po raz pierwszy zachowane fragmenty utworów Anakreonta bez anakreontyków z edycji Estienne’a (Anacreontis carminum reliquias, Lipsk 1834) i od tego wydania datują się kolejne edycje, wyraźnie oddzielające oba zbiory. Problem atrybucji pozostaje jednak drugorzędny dla samego gatunku, jest bowiem oczywiste, że w literaturze wczesnonowożytnej i późniejszej ukształtował się on właśnie w odniesieniu do konkretnej kolekcji wierszy opublikowanych przez Estienne’a.
Już w tradycji starożytnej uformowany został archetypiczny obraz Anakreonta jako pogodnego, pełnego humoru poety, znajdującego szczególne upodobanie w sympozjonach, winie, pieśniach i miłości (także homoerotycznej). Jako że dane mu było przeżyć ponad osiemdziesiąt lat, określano go często przydomkiem „stary” (np. Owidiusz, Tristia, 2, 64). Tradycyjnie charakteryzowano greckiego poetę również za pomocą epitetu „słodki”, czyniąc jego rekwizytem lirę, podtrzymywano jego sławę kochanka i uwodziciela, opoja i żartownisia. Obraz taki kształtowany był w tekstach Kritiasa, Atenajosa, Seneki, Cycerona, Simonidesa i innych (Rosenmeyer: 1992, 17-20). Pojawia się on też w anakreontykach, gdzie joński poeta traktowany jest jako patron, a zarazem symbol radości sympozjonu, w którym wino, miłość i sztuka pozwalają stworzyć przestrzeń zmysłowej i intelektualnej rozkoszy, wyjętą spod praw codziennego życia. Nie jest to bynajmniej przestrzeń bezładnego upojenia, utraty kontroli nad sobą. Częstym motywem są wezwania do umiarkowania w piciu, przeciwstawienie uciech sympozjonu pijatykom Scytów lub innych barbarzyńców, ale również pochwały wina (u samego Anakreonta koniecznie zmieszanego z dużą objętością wody), które uwalnia od trosk i daje zdrowie, laudacje Bachusa jako towarzysza Wenus i Gracji, przeciwstawienia swobody i prostoty sympozjonu chciwym zabiegom o pomnażanie bogactw, przestrogi przed zmarnowaniem młodości, która jak kwiat szybko więdnie (Scodel 2002: 199-224). Nie wszystkie wszakże cechy właściwe poezji samego Anakreonta zostały podjęte przez tradycję i tym samym nie współtworzyły one paradygmatu kształtującego się w ciągu wieków (także w dobie nowożytnej) gatunku. Stali bohaterowie anakreontyków, świadomie operujących aluzją literacką i redefiniujących tradycję historycznego Anakreonta (Rosenmeyer 1992: 50-51), to Wenera i Kupidyn, ten drugi ukazywany jako wdzięczny chłopiec popadający w różne tarapaty, ale też płatający złośliwe figle, podlegający osobliwym transformacjom, np. w motyla czy jaskółkę wijącą gniazdo. Miłość, której sprawcą jest ten urwis, nigdy nie bywa więc melancholią i pasją, lecz raczej źródłem ulotnej zmysłowej radości. W rekwizytorni anakreontyków charakterystycznymi elementami są lira, kitara, dzbany, puchary, róże, wieńce, owady, ptaki, rośliny, wonności, powracają motywy wina, miłości erotycznej, pieśni, tańca, opozycja młodości i starości.
Przypuszcza się, że Jan Kochanowski, który był autorem pierwszych polskich anakreontyków, mógł kupić podczas swego pobytu w Paryżu (1559) edycję Estienne’a oraz wydany w tejże oficynie tom łacińskich przekładów liryki greckiej sporządzonych przez Elie André (Pelc 2001: 59). Jeśli słuszne jest domniemanie, że opiekunem i przyjacielem Kochanowskiego w Paryżu był Karl van Utenhove młodszy, to wydaje się wysoce prawdopodobne, że wprowadził go w środowisko literackie i towarzyskie, którego sam był uczestnikiem, a w którym obracał się m. in. Ronsard, Buchanan i Estienne (Ronsard wysławiał edycję Estienne’a w odzie 5,16). Hipotezę tę umacnia fakt, że sensacje literackie humanizmu francuskiego w tym właśnie momencie historycznym, a więc np. Paraphrasis Psalmorum Buchanana czy właśnie kolekcja anakreontyków, znalazły silny oddźwięk w twórczości czarnoleskiego poety.
Kochanowski wykorzystał anakreontyki w zbiorze Foricoenia, w parafrazach zatytułowanych De Neaera (4), In Bacchum (15), ale ton anakreontejski i sympotyczny wybrzmiewa w bardzo wielu innych utworach tego zbioru, głoszących pochwałę uczty, miłości, wina i Bachusa. Szczególnie silnie oddziałały anakreontyki na polskie Fraszki (1584), w których wskazano do tej pory 9 przekładów i parafraz (I 4, 8, 12, 40, 57, 76; II 90; III 4, 5; często jawnie wskazujących źródło w charakterystycznych tytułach, np. Z Anakreonta lub Z greckiego. Obok tych wierszy włączał Kochanowski do zbioru imitacje starożytnych anakreontyków, czasem intarsjowane drobnymi cytatami, wykorzystujące charakterystyczne dla gatunku motywy uczty i poezji, pochwały dzbana, czaszy i „śklenicy” (np. I, 10, 56; II, 39, 87; III, 14, 17, 64), wprowadzające Anakreonta (np. II, 46), Wenerę (np. II, 79; III, 12) i Kupidyna (np. II, 94; III, 10, 11, ) jako postaci literackie, wreszcie żartobliwie podejmujące motyw starości i erotycznych pokus (I, 7; II, 8, 30, 31, 33; III, 82). W całej kompozycji zbioru można wskazać wyraźne linie tematyczne charakterystyczne dla anakreontyków, a więc tematykę biesiadną, erotyczną i metapoetycką, z powracającym motywem afirmacji życia i radości zmysłowych, które wszakże niemal zawsze skojarzone są z rozkoszami sztuki oraz poddane moralnym i obyczajowym rygorom klasycznego i humanistycznego sympozjonu. Kochanowski reinterpretuje kategorię „dobrej myśli”, obecną w literaturze polskiej już u Reja, właśnie w kategoriach anakreontejskich, a biesiada, której pochwałę głosi tak wiele spośród jego fraszek, staje się w jego ujęciu prawdziwym spektaklem radości społecznej (Hanusiewicz-Lavallee 2011: 148-153).
Konkretne teksty pojedynczych anakreontyków, mniej zaś sam gatunek, zainteresowały również innych polskich poetów XVI wieku, w tym Jana Smolika (np. parafraza Z Anakreonta o inc. „Kupido wśród różej chodzi…”oraz „Skoro ja sobie podpiję”) i Malchera Pudłowskiego (np. parafraza Z greckiego, inc. „Ale cóż mnie wymownych mistrzów księgi dadzą?…, ale też motywy anakreontejskie w Fraszki I, 139, 140, 141.), Olbrychta Karmanowskiego (parafraza Potęga białychgłów), Jan Rybińskiego (Gęśli różnorymnych księga 4), a nawet Mikołaja Sępa Szarzyńskiego, który w incipicie sławnego Sonetu V O nietrwałej miłości rzeczy świata tego sparafrazował, nawiązując zarazem do odpowiedniej fraszki Kochanowskiego, inicjalne wersety znanego anakreontyku. W swoich imitacjach poeci przełomu wieków biorą już pod uwagę nie tylko model antyczny, ale i wzór czarnoleski, na co wskazują liczne relacje intertekstualne, a także fakt, że w ich realizacjach gatunek staje się bliższy epigramatowi i fraszce niż odzie. Czarnoleskie anakreontyki przyciągały nie tylko uwagę poetów polskich, ale naśladowane były w połowie XVII wieku również przez niemieckiego autora, Wenzla Scherffera (Czerniatowicz 1966, 76).
Poszczególne motywy anakreontyczne, w tym zwłaszcza mikronarracje o przygodach Kupidyna, pojawiają się dość często w anonimowej mieszczańskiej poezji melicznej, a zwłaszcza w niezwykle popularnym Sumariuszu wierszów Hieronima Morsztyna, ich źródła jednak bywają złożone, idylliczno-anakreontejskie, a nawet emblematyczne, czego przykładem mogą być losy ody 35 ze zbioru anakreontyków, która opracowywała identyczną fabułę o przygodzie Kupidyna z pszczołą, jak przypisywana Teokrytowi Idylla XIX (Janusiewicz-Lavaellee 2010: 54-63). W poezji Hieronima Morsztyna parafrazy anakreontyków, z których w samej tylko Historyi uciesznej o królewnie Banialuce znajdujemy trzy (rozdział X, pieśń I, II, III), oraz liczne motywy anakreontejskie odgrywają rolę szczególną, wprowadzają ton afirmacji miłości zmysłowej, pochwały „dobrej myśli”, sarmackiego bankietu, muzyki, stają się wreszcie wzorem drobnych narracji, w których głównym bohaterem jest oczywiście psotny Kupidyn. Znaczna jest również frekwencja podobnych fabuł i motywów w cyklu Roksolanek Szymona Zimorowica, wydaje się jednak, że czerpał je on głównie z Antologii Palatyńskiej, z poezji nowołacińskiej i z emblematyki. Skomplikowane były także drogi, którymi motywy te docierały do poezji Jana Andrzeja Morsztyna, choć znajdujemy u niego również pojedyncze parafrazy historycznych anakreontyków (np. Lutnia 145). Morsztyn, poeta zmysłowej rozkoszy, ale też wrażliwy na jej ambiwalencje, jest autorem jednego z najbardziej oryginalnych barokowych anakreontyków, czyli Meditatio mortis (Lutnia 154), w którym tradycyjne przeciwstawienie biesiady i myśli o śmierci staje się osią konstrukcji, a uciecha sarmackiego bankietu nabiera cech eskapistycznych. Przykładem barokowej recepcji anakreontyków są również zachowane w siedemnastowiecznym rękopisie (BN sygn. BOZ 1331) anonimowe przekłady dwóch utworów (Jareczki 1910, 75-81; Czerniatowicz 1966: 76-77).
Spośród poetów barokowych najbardziej zainteresowany anakreontykami wydaje się Jan Gawiński, który imituje je także, pisząc oryginalne pieśni biesiadne. Szczególnie eksponowany jest ten gatunek w zbiorze Dworzanek, w którym znalazło się w sumie 28 przekładów i bliskich naśladownictw, inkrustowanych cytatami z historycznych anakreontyków. Utwory te nadają ton całej kolekcji, Gawiński traktuje je jako model pieśni biesiadnej i toastowej, chętnie wprowadza parafrazy kontaminacyjne łączące odę starożytną z wersjami Kochanowskiego (podkreśla jego związek z tradycją sympotyczną, nazywając go „rówiennikiem” Anakreonta). Anakreontyki pojawiają się także w Sielankach tegoż samego autora, rzadziej w jego Helikonie (Chemperek 2005: 102, 213-226).
Rokokowa tonacja anakreontyków, perspektywa mikroświata drobnych zwierząt i roślin, żartobliwa erotyka lekceważąca zobowiązania dydaktyczne poezji na rzecz celebracji zmysłowych rozkoszy miłosnych, biesiadnych i artystycznych przyczyniła się do wielkiej kariery gatunku w literaturze II połowy XVIII wieku. Dużą rolę odegrała w tym zakresie moda francuska, w wielu bowiem wypadkach to właśnie poezje francuskie stawały się medium przekładu. Anakreontyki, z jednej strony oskarżane o rozwiązłość, z drugiej chwalone jako wdzięczne i rozkoszne, pełne słodyczy i prostoty, stały się dla oświeconych, zwłaszcza związanych z nurtem sentymentalizmu, jedną z ulubionych form lirycznych, co znalazło wyraz w zwielokrotnionej (względem doświadczeń wcześniejszych) liczbie przekładów, parafraz, imitacji, nawiązań. Wśród tłumaczy Anakreonta był Józef Epifani Minasowicz, Franciszek Bohomolec, Franciszek Dionizy Kniaźnin, Adam Naruszewicz, Franciszek Zabłocki – by wymienić tylko tych najbardziej znamienitych. Szczególnie Kniaźnin eksponował słodki i zmysłowy ton anakreontyczny w swoich Erotykach, do których zresztą włączył wiele translacji. Nadal dynamicznie się rozwijała, zapoczątkowana w dobie staropolskiej, a nawiązująca do tej samej tradycji, pieśń toastowa, która podjęta zostanie jeszcze w Pieśni filaretów Adama Mickiewicza (Komornicka, Siomkajłówna 1991: 9-13). Gatunek ten, który zainspirował zarówno teksty miłosne, jak i różne odmiany poezji sympotycznej, okazał się w drugiej połowie XVIII w. jedną z najważniejszych form ekspresji zmysłowych rozkoszy i celebracji życia.
Źródła
- „Anakreont i anakreontyki”. Przeł., oprac. Jerzy Danielewicz, dawne przekłady wybrała i opracowała Alicja Szastyńska-Siemion, PIW, Warszawa 1987.
- Chemperek Dariusz, „Poezja Jana Gawińskiego i kultura literacka drugiej połowy XVII wieku”, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie–Skłodowskiej, Lublin 2005.
- Czerniatowicz Janina, „Recepcja poezji greckiej w Polsce w XVI-XVII wieku”, Ossolineum, Wrocław 1966.
- Danielewicz Jerzy, „Wstęp”, [w:] „Liryka starożytnej Grecji”, oprac. Jerzy Danielewicz, PWN, Warszawa 1996.
- Grafton Anthony, Most Glen W., Settis Salvatore, „The Classical Tradition”, Harvard Univeristy Press, Cambridge, Mass. 2010.
- Hanusiewicz-Lavallee Mirosława, „Miłość, pszczoły i bukoliki”, [w:] „Staropolskie Arkadie”, red. Justyna Dąbkowska-Kujko, Joanna Krauze-Karpińska, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 2010.
- Hanusiewicz-Lavallee Mirosława, „Radość, śmiech i »dobra myśl« w literaturze staropolskiej”, „Ethos” 24 (2011) nr 1-2
- Jarecki Kazimierz, „Polskie tłumaczenia i przeróbki Anakreonta”, „Pamiętnik Literacki” 10 (1910)
- Komornicka Anna M., Siomkajłówna Alina, „Anakreontyk”, [w:] „Słownik literatury polskiego oświecenia”, Ossolineum, Wrocław 1991.
- Kostkiewiczowa Teresa, „Oda w poezji polskiej. Dzieje gatunku”, Fundacja na Rzecz Nauki Polskiej – Wydawnictwo Leopoldinum, Wrocław 1996.
- Michałowska Teresa, „Staropolska teoria genologiczna”, Ossolineum, Wrocław 1974.
- O’Brien John, „Anacreon Redivivus: A Study of Anacreontic Translation in Mid-Sixteenth-Century France”, University of Michigan Press, Ann Arbor 1995.
- Pelc Janusz, „Kochanowski. Szczyt renesansu w literaturze polskiej”, PWN, Warszawa 2001.
- Revard Stella P., „Cowley’s Anacreontiques and the Translation of the Greek Anacreontea”, [w:] „Acta Conventus Neo-Latini Torontonensis. Proceedings of the Seventh International Congress of Neo-Latin Studies. Toronto 8 August to 13 August 1988”, red. A. Dalzell, C. Fantazzi, R. J. Schoeck, Medieval and Reanissance Text and Studies, Binghamton-New York 1991.
- Rosenmeyer Patricia A., „The Poetics of Imitation. Anacreon and the Anacreontic Tradition”, Cambridge University Press, Cambridge 1992.
- Scodel Joshua, „Excess and the Mean in Early Modern English Literature”, Princeton University Press, Princeton 2002.
- Szastyńska-Siemion Alicja, „Anakreontyk”, [w:] „Słownik literatury staropolskiej”, red. Teresa Michałowska, Ossolineum, Warszawa 1991.
Artykuły powiązane
- Hanusiewicz-Lavallee, Mirosława – Marinizm europejski
- Hanusiewicz-Lavallee, Mirosława – Marinizm w literaturze staropolskiej
- Palus, Berenika – Widzenie – pobudzenie (libertyńskie)
- Kunz, Tomasz – Erotyka a starość
- Walińska, Marzena – Rola zmysłów w bukolice
- Wasilewska, Anna – Erotyka w przekładzie
