Immanuel Kant w swojej Antropologii pyta i zaraz bez wahania odpowiada: Immanuel Kant : Antropologia w ujęciu pragmatycznym: 56 Który ze zmysłów jest najbardziej niewdzięczny, a zarazem, jak się zdaje, najmniej nieodzowny? Będzie to zmysł powonienia. Nie opłaca się go pielęgnować, a już na pewno nie ma co go uszlachetniać, […]
Marzec, Grzegorz
Quo vadis to powieść, która z zapachu czyni zasadę organizującą przedstawioną w książce rzeczywistość. Świat rzymski jest światem subtelnych woni i aromatów, co ma swoje uzasadnienie historyczne, ale jednocześnie, dość paradoksalnie, może zostać uznane za anachroniczny element fabuły (anachroniczny, bo wyrażający znacznie późniejszą świadomość). „W moim hypocaustum każę palić cedrowym […]
Na mapie polskiego pozytywizmu to właśnie Bolesław Prus zajmuje absolutnie wyjątkowe miejsce, jeśli idzie o powiązanie przedstawień zmysłu smaku z postulatami dietetyki oraz higieny i racjonalności odżywiania. Szczególnie tam, gdzie pisarz mógł przemawiać bezpośrednio własnym głosem – a więc w kronikach i felietonach – po wielokroć dawał do zrozumienia, że […]
Uznawane za szczytowe osiągnięcie Orzeszkowej Nad Niemnem nie zrywało całkowicie, wbrew założeniom autorki, ze schematyzmem powieści tendencyjnej – i na pierwszy rzut oka analiza zapachów i doznań olfaktorycznych wydaje się tę konstatację pogłębiać. Inne jest powonienie bohaterów, którzy spotykają się z jawną narratorską przychylnością (Bohatyrowicze, Benedykt Korczyński, Justyna Orzelska…), i […]
Proza Henryka Sienkiewicza jest bodaj najlepszym unaocznieniem powiązania zmysłu smaku z odczuciami odrazy i abominacji. Podczas gdy u Elizy Orzeszkowej i Bolesława Prusa pojawiają się one głównie jako odprysk rozpowszechnionych w drugiej połowie XIX wieku dyskursów higienistycznych, to u autora Quo vadis wydają się znamionować szczególny kulturowy lęk przed obcością […]
Spośród wszystkich zmysłów smak wydaje się najtrudniejszym i najmniej uchwytnym przedmiotem analizy – przede wszystkim ze względu na swoje głębokie zakorzenienie w estetyce filozoficznej, głównie XVIII i XIX wieku. Jako władza osądu piękna, a w dalszej kolejności synonim gustu, wyrafinowania, wykwintności czy ogłady, smak ma często niewiele wspólnego z fizjologicznym […]
Smak jest kategorią, która z uwagi na swoje konotacje estetyczne nader często występuje w literaturze w innych rolach niż związane po prostu z sytuacją stołu i biesiady – i w twórczości Orzeszkowej znaleźć można całe mnóstwo takich właśnie, w dość odległy sposób powiązanych ze zmysłem fizjologicznym, użyć smaku. Jednym z […]
Tak istotna dla literatury pozytywizmuidea skracania dystansu przez dotyk znalazła dosyć szczególne odzwierciedlenie w prozie Henryka Sienkiewicza. Chociaż znajdujemy u niego dziesiątki przykładów na dotykowe zbliżenie i zmniejszenie odległości, to najczęściej nie mają one prospołecznego charakteru, z jakim – w sposób wzorcowy – spotykamy się zwłaszczau Elizy Orzeszkowej. Inaczej rzecz […]
Działanie zmysłu smaku w Sienkiewiczowskiej Trylogii wykracza daleko poza kuchnię i przestrzeń czysto kulinarną, i to w sposób co najmniej zaskakujący – szczególnie w sytuacji, gdy do lektury przystępuje się z oczekiwaniem rozległych opisów sybaryckich uczt polskiej szlachty. Przy bliższym oglądzie okazuje się mianowicie, że smak w powieści jest wyrazem […]
Filozoficzną debatę poświęconą zmysłowi dotyku od zawsze charakteryzowała szczególna sprzeczność: wrażenia pozyskiwane za jego pośrednictwem raz to w jaskrawy sposób deprecjonowano – zwłaszcza w zestawieniu z wrażeniami wzrokowymi i słuchowymi, innym zaś razem traktowano jako najbardziej wiarygodne i pewne, co prowadziło niekiedy do uznawania dotyku za zmysł zmysłów. To drugie […]