Leśmian – metamorfozy barw

W poezji Leśmiana pojawiają się w wielkim nagromadzeniu różnorodne określenia kolorów, zwłaszcza takie, które akcentują ich nieustanną zmienność a także neologizmy kolorystyczne potrzebne, by wyrazić nowy, nieznany dotąd aspekt barwy. Poeta był świadomy swojego zamiłowania do intensywnych kolorów: „Cechowało mnie i cechuje ostre widzenie przedmiotów i barw” (Leśmian 2011: 545) – mówił poeta w rozmowie z Edwardem Boyé zatytułowanej Niepojętość zieloności.

Ważny kontekst dla kolorystyki Leśmiana stanowi lista epitetów zgromadzona przez Mariana Stalę w oparciu o kilkadziesiąt tomików poetyckich z lat 1890-1918. Określenia barw odgrywają najważniejszą rolę wśród epitetów młodopolskich. Trzy najczęstsze epitety nazywają właśnie kolory: złoty, biały, czarny. Na dalszych miejscach są jeszcze kolory: srebrny (na miejscu 6), szary (13), błękitny (20) i zielony (24). (Stala 1988: 162) Upodobanie do koloru złotego podziela Leśmian z innymi poetami epoki, ale kolejne barwy autora Sadu rozstajnego to czerwony, nazywany często purpurowym i szkarłatnym, oraz zielony i błękitny. „Ulubionymi zestawami Leśmiana są: czerwień – czerń – złoto – zieleń i czerwień – srebro – złoto – zieleń” (Walc 1992: 164). Procentowe zestawienie kolorów w dwóch pierwszych tomach Leśmiana to: „złoty – 18,6%, czerwony – 12,2%, niebieski – 9, 7%, zielony – 9,9%, biały -7,5%, srebrny 5,2%, czarny – 3,6%, różowy – 3%, żółty – 1,5%, czarny -1,1%, brązowy – 1,1%, fiolet – 0,8 %, zjawiska związane z grą świateł i cieni – 25.8 %.” (Sokólska 2000: 410).

U poetów takich jak Kazimierz Tetmajer, dla których istotne znaczenie miała poezja symbolizmu francuskiego, najważniejsza była impresjonistyczna triada barwna: błękit, biel i złoto. Na przeciwnym biegunie jest triada Tadeusza Micińskiego: czerń, złoto i czerwień, pełna dynamiki, niepokoju i wewnętrznego napięcia. Kolorystyka Leśmiana odróżnia się zarówno od uduchowionej, powietrznej triady symbolistów, jak i od infernalnej, ognistej kolorystyki ekspresjonizmu. Jego zielenie i czerwienie są bardziej związane z ziemią, często też służą opisowi kwiatów i roślin. Leśmian posługuje się kolorem na dwa sposoby: quasi-mimetyczny w wierszach, gdzie pojawia się nie tyle krajobraz, co jego wrażenie i na sposób arbitralny, fantastyczny, symboliczny.

Impresjonizm dał Leśmianowi impuls do ukazywania gry światła i cienia a także zmienności barw zależnie od pory dnia. Impresjonistyczna paleta barw pojawia się w poetyckich pejzażach z wczesnych wierszy; kolory bywają tu rozmyte, zatarte, delikatne i blade a zarazem lśniące. Od pierwszych prób poetyckich Leśmian bada zmienność, jaką wprowadza w pejzaż światło słońca, blask księżyca i gwiazd.

Impresjonizm i postimpresjonizm nie są ostro od siebie odgraniczone, a sam moment przełamywania się impresjonizmu, w nową tendencję związaną z rolą koloru nie dokonał się gwałtownie. Najwcześniejsze utwory Leśmiana zestawione z tymi, które pochodzą z jego pierwszego tomu, pozwalają zauważyć przejście od kolorystyki typu impresjonistycznego do postimpresjonistycznego w Sadzie rozstajnym. Tu odnajdziemy już żywe barwy i ich wzrastającą autonomizację, odrywanie się od zjawisk, które miały opisywać. Arbitralne, podporządkowane celom artystycznym użycie koloru to w malarstwie domena późnego impresjonizmu i postimpresjonizmu z obrazów Gauguina i van Gogha.

W całej twórczości Leśmiana, nie tylko w poezji, kolor ma wiele symbolicznych znaczeń. We wczesnej prozie poetyckiej, Legendach tęsknoty, kolorystyka częściowo oparta jest na zasadach znanych z baśni; są tu między innymi stałe epitety kolorystyczne charakteryzujące wyglądy postaci, rzeczy i miejsc. Drugi sposób operowania kolorem, mniej arbitralny, ma za zadanie ewokowanie nastroju: w Klechdach polskich dwie strategie operowania barwą, arbitralna, baśniowa i wychodząca od obserwacji szczegółu, pejzażowa, uzupełniają się nawzajem. Impresjonizm gry świateł świtu i nocy w Klechdach polskich oscyluje między wrażeniowością a umownością. W Klechdach sezamowych dominują złoto i purpura – synonimy bogactwa, przepychu i majestatu, związane ze stylizacją orientalną. Kolorystyka baśniowa wykorzystywana jest przez Leśmiana w napisanych prozą Przygodach Sindbada Żeglarza i w poemacie Nieznana podróż Sindbada Żeglarza. Orientalny temat narzuca kolorystykę, w ramach której pojawia się kolor złoty i barwy drogich kamieni.. Związek kolorów z żywiołami ma charakter nie mimetyczny i malarski, ale symboliczny. Błękit, lazur, szafir to niebo, zieleń – przyroda, roślinność, czerwień jest barwą ognia, złoty blask należy do słońca. W „dramacie mimicznym” Skrzypek opętany intensywne kolory takie jak oranż czy indygo włączają się w synestezyjną grę rytmu, tańca i światła.

Wspólne dla malarzy przełomu wieków poszukiwania kolorystyk egzotycznych i „prymitywnych” (Tahiti, kolorystyka ludowa, na przykład bretońska) korespondują z fascynacją egzotyką i pierwotnością u Leśmiana. Mistyczne poszukiwania malarzy nasuwają jeszcze dalej idące analogie.

Komponenty składające się na światopogląd i estetykę grupy Der Blaue Reiter zostały przez badaczy dość zgodnie ustalone. Są to: wczesny romantyzm niemiecki, symbolizm francuski, mistyka rosyjska, Wagner i Nietzsche, Jugendstil, metafizyka Bergsona i jego élan vital, dzieło Wilhelma Worringera Abstraction und Einfühlung (1908), wreszcie teozofia reprezentowana przez Helenę Bławatską i Rudolfa Steinera (Rzepińska 1973: 551).

Duchowość van Gogha i jego eschatologia czy też mistycyzm pierwszych abstrakcjonistów, choćby Kandinsky’ego, wskazują na podobieństwo inspiracji. Autor traktatu O duchowości w sztuce stworzył własną interpretację kolorów, z nawiązaniami do Nauki o barwach (Farbenlehre) Goethego.

Wiersz Leśmiana Zmory wiosenne stanowi przykład takiego sposobu posługiwania się kolorem, który zachowując związek z rzeczywistością, nie ma charakteru opisowo-malarskiego. Wiosna, las, zmetaforyzowana młodość dziewczyny to domena zieleni. Krew, erotyzm, ogień – tu przejawia się czerwień w ulubionym odcieniu Leśmiana, a raczej wyrażona ulubionym słowem – „purpura”. Jest złoto słońca („słońce dymi we złotych kurzach – mgłach”), jest wreszcie biel ciała dziewczyny. Prostota i pewna oczywistość tego typu metaforyki kolorystycznej, niejednokrotnie bliska tautologii lub jawnie tautologiczna, potęguje jej siłę.

W wierszu Leśmiana Schadzka czytamy:

Bolesław Leśmian : Schadzka: [brak strony]

Z zielonym żukiem na odwianym płatku
Róża kosmata od rosy,
Purpurowieje w niebiosy.
Twój ogród płonie w zieleni dostatku

Ten sam sposób traktowania koloru reprezentuje Zielona godzina z Sadu rozstajnego. Na tle wszechobecnej „zieleni” i „zieloności” pojawia się „Nagła czerwień wiewiórek i zbóż złoto święte” (Leśmian 2010: 32). Wszystko to odnosi się w tym samym stopniu do obrazu natury co do sfery ludzkiego ducha i prowadzi do zatarcia granicy między nimi i wzajemnego utożsamienia. Poemat Łąka potwierdza, znane z folkloru, upodobanie Leśmiana do łączenia czerwieni (już nie podniosłej purpury) z zielenią.

Bolesław Leśmian : Łąka: [brak strony]

A tę ławę, tę dębową
Przesłoniłem chustą nową,
Co się cała zieleni, krom czerwonych brzegów.

Magia przygotowań do spotkania z upersonifikowaną Łąką to magia sympatyczna, obejmuje więc także podobieństwo kolorów. Oderwana od konkretu, wyabstrahowana „zieleń”, „zieloność” to cała natura a zarazem kolor. W obu przypadkach jest równie nieogarniona i niepoznawalna, dostępna jedynie w epifanii:

Bolesław Leśmian : Łąka: [brak strony]

Widzieliśmy, ludzie prości
Niepojętość Zieloności
Za oknami – na ścianach i na twojej szacie.

Magiczne znaczenie koloru ujawniają formuły końcowe poematu:

Bolesław Leśmian : Łąka: [brak strony]

Bo nie snem się sny płomienią,
Jeno deszczem i zielenią,

To oksymoroniczne połączenie najważniejszego z Leśmianowskich kontrastów, zieleni i czerwieni, próba pojednania przeciwieństw a zarazem element ludowej kolorystyki pojawia się w balladach z tomu Łąka na poziomie odbioru świata przez bohaterów-prostaczków, narrator-artysta zaś bywa wobec tego widzenia zdystansowany.

Zieleń, która pośredniczy pomiędzy grupą kolorów ciepłych i zimnych, ma też swoje niepokojące oblicze – związane z martwotą i ze śmiercią. Negatywne znaczenie zieleni w połączeniu z czernią występuje w baśniach. W tych barwach utrzymana jest szata umierającej wiedźmy z Klechd polskich czy grobowiec-łoże czarnego potwora z Klechd sezamowych, który spoczywa w złocistozielonym, trupim świetle. Ten właśnie ambiwalentny aspekt koloru wykorzystany został w Topielcu, wierszu, który wydobywa też wieloznaczność rzeczownika „zieleń”. Niepokojąca jest symbolika „murawego ” stroju bohaterki ballady Strój, która przekroczyć ma granicę życia i śmierci. Znaczenie zieleni jako symbolu życia i śmierci przynosi ballada Zielony dzban, w której napełniony wodą dzban służyć ma zmarłym. Tam, gdzie zieleń, pojawiają się u Leśmiana pozostałe elementy głównego kolorystycznego akordu – purpura i złoto. Bohater ballady mówi:

Bolesław Leśmian : Zielony dzban: [brak strony]

Mak pamiętam purpurowy,
Ale twojej, dziewczę, mowy
I tej złotej w słońcu głowy
Już dziś nie przypomnę.

Zieleń i purpura, para barw kontrastowych a zarazem komplementarnych, w połączeniu ze złotem powraca w Matysku. Bohater wiersza wygrał synestezyjnie, równocześnie za pomocą muzyki i barw, płacz, śmiech i sen zmarłej dziewczyny. Każdy z tych przełożonych na obraz niematerialnych elementów, kolejno, refrenicznie zmienia barwy:

Bolesław Leśmian : Matysk: [brak strony]

I w barwach się mienił na ziemi i w niebie
Czerwony – zielony – srebrzysty – złocisty –
O Boże, mój Boże – sen bardzo wieczysty!…

Kolorystyka poety powiązana jest z ruchem, nieustanną zmiennością, którą wnoszą zarówno sekwencje następujących bezpośrednio po sobie nazw barw, jak i czasownikowe, procesualne ich określenia. W poezji tej kolory podlegają nieustannym metamorfozom, mogą, jak aniołowie z cyklu pod tym samym tytułem,

Bolesław Leśmian : Aniołowie: [brak strony]

(…) kagańcem zaświecić się pawim
I pomieszaniem umyślnych kolorów.
Oku, gdy ku nim pospieszy i przebrnie
Świetlane oćmy, co w niebie się mrowią
Oni się w gwiazdach błękitnie zróżowią,
Zgasną i – spojrzyj! – zazłocą się srebrnie…

Zasada kolorystyczna rządzi baśniowymi metamorfozami w wierszu Przemiany: chabry stają się oczami sarny, mak „przekrwawia się” w koguta, zaś złocisty jęczmień w złotego jeża.

W wierszu Zwiewność kruche, nietrwałe istnienie „wszystkiego” łączy się z procesem nieustannych zmian barw:

Bolesław Leśmian : Zwiewność: [brak strony]

Ledwo się zazieleni – już ufa, że żyje.

A jak dumnie się modrzy u ciszy podnóża!
Jak buńczucznie do boju z mgłą się napurpurza!
A jest go tak niewiele, że mniej niż niebiesko…
Nic prócz tła. Biały obłok z liliową przekreską.

Zanikanie, zamieranie łączy się z utratą barw. Wobec śmierci i mroku trzeba raz jeszcze zobaczyć kolory świata, zachęca głos z wiersza Rozmowa:

Bolesław Leśmian : Rozmowa: [brak strony]

I rozpaloną głowę,
Burzliwych pełną zórz,
Na maki purpurowe,
Mijając chabry, złóż!
Traw zieleń, błękit nieba
Raz jeszcze ujrzeć trzeba…

Barwy zaprzeczone, zagadkowe, niepoznawalne to kolorystyczny odpowiednik epistemologii Leśmiana. Istniejące tylko potencjalnie, ulegające metamorfozom, „znikliwe”, są wyrazem jego ontologi, jak w wierszach W nicość śniąca się droga i Przedwieczerz

Bolesław Leśmian : W nicość śniąca się droga: [brak strony]

Poistniały czerwienie na niebiosów uboczu
Poistniały dla nikogo, samym sobie raczej – wbrew…

Bolesław Leśmian : Przedwieczerz: [brak strony]

I nie szkarłat, lecz sama możliwość szkarłatu,
Niepokojąc obłoki, narzuca się światu.

Przemianom najłatwiej ulega u Leśmiana kolor niebieski, najczęściej określany jako błękitny i lazurowy, rzadziej szafirowy – kolor wody i nieba, uznawany za najbardziej niematerialny i przejrzysty z kolorów, symbolizujący marzenie, tęsknotę za transcendencją. Konwencjonalne synonimy nieba, „lazury”, „błękity”, u Leśmiana odnawiają swój związek z kolorem. Niebieski w tej poezji domaga się uzupełnienia o inną barwę (purpurę, złoto lub zieleń), opalizuje, zmienia się w wodnych odbiciach, prześwietlony promieniami światła staje się pryzmatem barw jak w wierszu Powrót:

Bolesław Leśmian : Powrót: [brak strony]

Wieczorowy szkarłat na niebiosach
Szukał wciąż sposobu zbłękitnienia –
I zbłękitniał.

czy Tango:

Bolesław Leśmian : Tango: [brak strony]

Tango bezwiednie purpurowe
Zaczyna – niechcąc błękitnawieć…

Pryzmaty barwne w przenikanej przez światło wodzie pojawiają się w niezwykle bogatym w zmienne kolory wierszu W odmętach wieczoru. Drzewa w zachodzącym słońcu nie są tylko zielone:

Bolesław Leśmian : W odmętach wieczoru: [brak strony]

Zieleń ich możesz nazywać błękitną –
I purpurową i złotą…W wód cieniu
Jest nią i nie jest, posłuszna imieniu,
Jakie jej nadasz, muśnięty fal wzrokiem

Pejzaż, w którym dzięki odbiciu, ruch odbywa się w ku górze a zarazem w głąb, nasycony jest barwami znanymi mistyce:

Bolesław Leśmian : W odmętach wieczoru: [brak strony]

Duch wzwyż stąpając, wciąż schodzi w głębiny,
Z państwa purpury w świat zgasłych błękitów.
I schodząc barwy odmienia bez końca:
To – purpurowy, to – czarny, to złoty,

Pojawiające się w nagromadzeniach, ulegające przemianom kolory Leśmiana reprezentują świat zjawisk, nietrwałych, przelotnych, momentalnych. Zaprzeczone, potencjalne, a równocześnie jaskrawe i pełne blasku, wyrażają tęsknotę za syntezą duchowości i cielesności, pragnienie niemożliwej pełni.

Upodobanie Leśmiana do złota jako koloru, przy wyraźnym unikaniu żółtego ma związek z blaskiem.. Złoty bowiem to kolor nie tylko bogactwa i przepychu, ale także doskonałości, boskości. Jego dodatnio nacechowana symbolika wiąże się również u Leśmiana z twórczością.

Srebrny, srebro, srebrzyć się – słowa te występują rzadziej, wiążąc się ze światłem księżyca i lśnieniem wody, zwłaszcza w nocy. Jednak i księżyc może się złocić właśnie z powodu swego blasku, albo paradoksalnie łączyć obie barwy, jak w Wierszu księżycowym:

Bolesław Leśmian : Wiersz księżycowy: [brak strony]

W księżycowy wniknąć chłód,
Wejść w to srebro a wskroś złote
W niezawiły śmierci cud
I w zawiłą beztęsknotę!

Przejawianie się barwy jest sposobem istnienia nie tylko baśniowych postaci, ale wszelkich nietrwałych bytów, w tym samego podmiotu. Srebrnieć, srebrzyć się – to uprzywilejowany, bo związany z blaskiem, a zarazem szczególnie kruchy sposób trwania („Coś srebrnego dzieje się w chmur dali” (506), ale przede wszystkim właściwość księżycowego Srebronia, który:

Bolesław Leśmian : Srebroń: [brak strony]

W sieć rymów łowi srebrne myszy
I srebrny chwast, i srebrną jabłoń –
I rzuca strzępy srebrnej ciszy
Na księżycową błoń czy prabłoń…

Ale nawet w tym srebrnym wierszu pojawia się kolor złoty, gdy mówi o Bogu. Sakralny charakter koloru złotego, jego związek z doskonałością złota jako substancji i ze światłem słońca powszechny był zarówno w mistyce, jak i w dawnym malarstwie religijnym Wschodu i Zachodu. Dlatego Bóg „złoci się”:

Bolesław Leśmian : Noc zimowa: [brak strony]

Zaprzepaszczony
W ciemni bez dróg
Drzewom przez szrony
Złoci się – Bóg.

Wyrazem walki z Bogiem jest neologizm „przeciwzłocić się”. Pantera, bohaterka wiersza pod takim właśnie tytułem „przeciwzłoci się” (Leśmian 2010: 92) swą czernią walcząc ze światłem, blaskiem, z Bogiem. Blask Leśmianowskiego Boga Ukrytego przygasa, by znów się objawić: złocistość i srebrzystość to symbole wartości transcendentnych. „Znam ja złocistość, co śni się niebu w imię rezedy” (Leśmian 2010: 444) – czytamy w Słowach do pieśni bez słów.

Szarość, mrok a czasami także „burość” jako zaprzeczenie właściwej życiu barwności a nie czerń bywają w poezji Leśmiana związane z wiecznością. Przy czym w owym mroku ukrywają się zmieszane w jedność barwy świata.

Bolesław Leśmian : Słowa do pieśni bez słów: [brak strony]

Zorza dokrwawia swój żal w niebiosach pustych,
A obłoki gasnące chcą w bezludny świat urość.
Czymże jest dla mnie – albo dla jezior – albo dla brzóz tych
Głuchoniemej wieczności zaraźliwość i burość!

Od Sadu rozstajnego, który jest najbardziej „barwnym i błyszczącym” tomem, poprzez zieloną w tonacji Łąkę, Leśmian przechodzi do ciemniejących stopniowo barw Napoju cienistego. W późnych wierszach Dziejby leśnej szarość pojawia się wraz z mrokiem, sferą cienia. Szarość łączy się u Leśmiana z bezruchem, martwotą, ze śmiercią w jej najbardziej negatywnym aspekcie (choć nie jest ona w tej poezji ostatecznym kresem), podczas gdy ambiwalentny, wegetatywno-roślinny sens śmieci wiąże się z ciemną, czasami bliską czerni, zielenią. Bohaterka Zdziczenia obyczajów pośmiertnych określa śmierć jako szaro-burą. Zakończenie tego dramatu poetyckiego przynosi wizję wiosennej zieleni dla bohaterów oznaczającej nadzieję zmartwychwstania przeciwstawioną „szarej” śmierci. Tęcza kolorów, blask światła, błyski, tęczowe motyle z zakończenia zawierają niejasną obietnicę ostatecznej przemiany umarłego, zszarzałego świata.

W poezji Leśmiana blask i żywe barwy często odnoszą się do obrazów przeszłości. Jaskrawe kolory postrzegane w dzieciństwie przywoływane są we Wspomnieniu (Lubię wspominać te dziecięce lata…) czy w innym Wspomnieniu (Te ścieżyny, które stopą dziecięcą…), w którym dzieciństwo jest krainą złotego słońca:

Bolesław Leśmian : Wspomnienie: [brak strony]

A słońce malowało mi na ścianie
Złote psy – złote wybrzeża,
Złote skrzypce – złote otchłanie…

W wydanym pośmiertnie tomie Dziejba leśna bardzo rzadko pojawiają się tak intensywne barwy jak w utworach z młodości Leśmiana. Jednak w wierszu Zachód wraz z nadzieją metafizyczną powraca tak znamienny dla poety kontrast błękitu i szkarłatu w połączeniu z kolorem złotym. Barwy raz jeszcze tworzą ciąg metamorfoz:

Bolesław Leśmian : Zachód: [brak strony]

W błękicie – szkarłat zórz! Wniebowstąpienie róż!
Wieczność płonie tak samo, jak płonęła za młodu…
Ogród, gdzie w złotym mchu tkwi odrobina tchu,
Niezbędnego dla ciebie, co śnisz wnętrze ogrodu.
(…)
Nic nie mów – tylko patrz! I nie patrz, ale płacz,
Bo już nie ma dla duszy wyjścia z tego szkarłatu!

Artykuły powiązane