Nieustanne konflikty zbrojne, w które Rzeczpospolita Obojga Narodów angażowała się u schyłku wieku XVI i przez cały wiek XVII, znalazły swoje odwzorowanie nie tylko w powszechnie uprawianym pamiętnikarstwie, ale również w literaturze właściwej – przede wszystkim na gruncie epiki historycznej. Doświadczenia wojenne stały się elementem życia codziennego w licznych ustnych i rękopiśmiennych relacjach żołnierzy, często też bywały udziałem twórców tej epoki. Fakt ten wpłynął na to, że kreowane przez nich sceny batalistyczne charakteryzowały się niespotykanym dotąd realizmem – w dużej mierze za sprawą pogłębionej ekspresji językowej doznań sensualnych. Wskazać można kilku autorów, których twórczość wyróżniła się na tym polu.
Wzorzec narodowego eposu ustanowił w 1618 roku bratanek Jana z Czarnolasu Piotr Kochanowski (1566-1620), wydając Goffreda abo Jeruzalem wyzwoloną, tłumaczenie głośnego eposu Torquata Tassa La Gerusalemme liberata (1581). Polski utwór można zaliczyć do przekładów typu emulacyjnego, które cechują się znaczną niezależnością od pierwowzoru. Obszar najbardziej odróżniający go od włoskiego oryginału stanowi rozbudowana sfera militarno-batalistyczna, wysunięta na plan pierwszy kosztem dominujących u Tassa wątków fantastycznych i romansowych.
Wiarygodność i wyrazistość bitewnych obrazów Kochanowski uzyskał między innymi za sprawą typowych dla stylu barokowego odwołań do percepcji zmysłowej, przede wszystkim do wzroku i słuchu. Dzięki nim perspektywa narracyjna zdaje się być umiejscowiona bardzo blisko wydarzeń, a „wojna pobożna” niejednokrotnie staje się przeżyciem budzącym grozę. Ilustruje to fragment finałowej pieśni utworu, opisującej zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców:
Piotr Kochanowski : Goffred abo Jerozolima wyzwolona: t. I 304
Koń zdechły leży podle pana swego,
Zwyciężca podle siebie (tak straszliwy
Bój wszystko zmieszał!) ma zwyciężonego.
Nie jest milczenie, nie krzyk wyraźliwy,
Coś tylko słyszeć niezrozumiałego,
Szmer jakiś cichy z sobą się bijących,
Stękanie rannych i umierających.
One tak piękne i tak świetne zbroje
Teraz się w straszną twarz poobłóczyły:
Złoto – promienie utraciło swoje
Farby – swej pierwszej piękności pozbyły.
Pierza i kity, i wesołe stroje
Z swej się ozdoby wszystkiej obnażyły;
Wszystko zdeptano; jeśli jakiej trochy
Krew nie oszpeci, oszpecają prochy.
Decydująca bitwa krucjaty jest w tym miejscu epopei pozbawiona patosu i doniosłości, zostaje sprowadzona do cierpienia i śmierci walczących. Naturalistyczny obraz pobojowiska oddziałuje na czytelnika głównie poprzez obrazy i dźwięki. Swoistemu „odwróceniu” ulegają tu elementy dworskiego wyobrażenia wojny, które cechowało włoski pierwowzór utworu: kolorowe proporce i błyszczące zbroje nurzają się we krwi i prochu, zaś dumny odgłos trąb zastępują jęki rannych. Między innymi za sprawą tego rodzaju scen Jeruzalem wyzwolona stała się w rodzimej wersji pełnoprawnym eposem rycerskim i wywarła olbrzymi wpływ na późniejszych polskich twórców tego gatunku. Ukazując się tuż przed odpartym w 1621 roku pod Chocimiem wielkim najazdem tureckim, przyczyniła się również do utrwalenia wśród szlachty etosu chrześcijańskiego rycerza i postrzegania Rzeczypospolitej jako antemurale christianitatis, co stanowiło istotny składnik kultury sarmackiej.
W ślady Piotra Kochanowskiego poszedł uczestnik chocimskich zmagań Samuel ze Skrzypny Twardowski (przed 1600 – 1661). Istotną rolę w jego twórczości odegrały poematy epickie o rozbudowanych scenach batalistycznych, które odnosiły się do współczesnych mu wydarzeń: Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja (1634), Władysław IV, król polski i szwedzki (1649) oraz Wojna domowa z Kozaki i Tatary (1651-1660).
Dla Twardowskiego-narratora bitwa jako kulminacja wojny jest doświadczeniem wszechogarniającym, oddziałującym na wiele zmysłów. Dostrzec to można na przykład w Szczęśliwej moskiewskiej ekspedycyi, gdy opisuje on przedarcie się do oblężonego przez Rosjan Smoleńska pułku piechoty z zapasami prochu i żywności:
Samuel Twardowski : Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja: 66
W ogromnym znowu dymie się okryją,
Do nich przydany pułk Kazimierzowy
Uderzą w bębny, chorągwie rozwiją.
Nie parzą ognie, równe im i rowy,
Że się do murów szczęśliwie przebiją,
A Moskal, stojąc za szańcem głębokiem,
O, jako krwawym patrzał na to okiem!
W warstwie wizualnej scenę tę tworzą powiewające chorągwie, dym i ogień, w audialnej odgłos bębnów. Oprócz tych dwóch głównych zmysłów w opisie uobecniony jest również aspekt somatyczny, związany z przeszkodami pokonywanymi przez oddział maszerujący na pomoc twierdzy: parzącymi płomieniami i rowami utrudniającymi dostęp do miasta.
Doznania, jakich dostarcza pole bitwy, bywają u Twardowskiego tak intensywne, że mogą nawet doprowadzić do porażenia zmysłów. Dzieje się tak w epizodzie Władysława IV opisującym zaciekły ostrzał polsko-litewskich umocnień przez wojska sułtańskie pod Chocimiem, który nastąpił po nieudanym szturmie:
Samuel Twardowski : Władysław IV, król polski i szwedzki (wybór): 44-45
Wytchnął sobie, przetoż mu umknione dziś pole,
Prócz podjazdów a harców, skąd w jakim rosole
Został i konfuzyi tyran oszukany,
Stojąc tak ku wieczoru, dzień drugi to rany
Tylko co wzszedł, pokazał, gdy wywarszy jady
Wszytkie swoje tak gęste, puścił zewsząd grady
Do obozu naszego: kul, strzał i kamieni
Z machin więtszych, wszytko zdało się z płomieni
Gorzeć niebo i w grubym zamieszane dymie
Rozstępować powietrze. Wszakże i tę przymie
Wdzięcznie pocztę Władysław w swojej się ochocie
I tu jeszcze trzymając, a wałów piechocie
Każąc tylko pilnować. Ale gdy dobywa
Bez końca ich poganin, wzajem się odzywa
Lubomierski i pali z szańców także swoich,
Ognia ogniom dodając, że z takich oboich
Błyskawic i piorunów oczy porażone,
Ani uszy, jakoby rózgą uderzone
Żelazną Merkurego, znosić już nie mogą
Zmysłem ludzkim, […]
Mniej uzdolnionym poetą-epikiem, ale sprawnym batalistą był rówieśnik Twardowskiego Jan Białobłocki (ok. 1600 – po 1661). Jako dworzanin Jeremiego Wiśniowieckiego brał on udział we wszystkich walkach, które książę prowadził z Kozakami Chmielnickiego w latach 1648-1651. Wydarzenia te opisał w cyklu wydawanych na bieżąco poematów: Pochodnia wojennej sławy (1649), Klar męstwa na objaśnienie pochodni (1649), Pogoda jasna Ojczyzny (1650), Odmiana postanowienia sfery niestatecznej kozackiej (powst. 1651, druk 1653) i Brat Tatar albo liga wilcza ze psem na gospodarza (powst. 1651, druk 1652). W utworach tych dostrzec można dążenie autora do przedstawiania scen bitewnych w sposób realistyczny, które podobnie jak u innych barokowych autorów-żołnierzy, ujawnia się w opisach doznań zmysłowych. Przykładowo w opisie starcia wojsk Wiśniowieckiego z armią Krzywonosa pod Konstantynowem Białobłocki zauważa:
Jan Białobłocki : Poematy rycerskie: 36
Naszy z szablami, jako gdy las rąbią
Gęste siekiery, niech jako chcą trąbią,
Nie słychać chrzęstu i trzasku wielkiego,
Tak było właśnie z rąbania onego.
Wrażenia słuchowe autor przywołuje tu z pozycji nie tylko poety, ale i doświadczonego żołnierza. Przywołanie usłyszanego dźwięku służy więc budowaniu autorytetu świadka i uczestnika bitwy.
Sensualną pełnię wyrazu osiągnął Wacław Potocki (ok. 1621 – 1696) w Wojnie chocimskiej (powst. ok. 1670), uważanej za najwybitniejsze pod względem artystycznym osiągnięcie rodzimej epiki barokowej. Wielki historyczny epos poświęcony zwycięskiej wojnie z Turkami z 1621 roku miał wstrząsnąć sumieniami i odnowić u współobywateli poety dawne cnoty. Ekspresja zmysłowa w scenach batalistycznych służy więc u Potockiego wykreowaniu jak najbardziej wiarygodnego, nierzadko szokującego obrazu wojny. Przykładem tego jest dostrzeżony przez Claude’a Backvisa fragment przedstawiający szarżę polskiej kawalerii na turecką piechotę:
Wacław Potocki : Wojna chocimska: 220
Gdy naszy ławą brali pogaństwo na sztychy;
Żaden swego nie chybi i trzech drugi dzieje,
Że im ciepłe wątroby kipią na tuleje;
Trzask potem i zgrzyt ostry, gdy po same pałki
Kruszyły [się] kopije w trupach na kawałki;
Pełno ran, pełno śmierci; więzną konie w mięsie,
Krew się zsiadła na ziemi galaretą trzęsie;
Ludzie się niedobici w swoich kiszkach plącą;
Drudzy chlipią z paszczęki posokę gorącą.
Celowe dźwiękonaśladowcze wyizolowanie przez narratora „cichego chrzęstu i szelestu” ze zgiełku toczącej się bitwy wywołuje wstrząsające wrażenie u czytelnika – gdy zda sobie sprawę, co jest źródłem tego odgłosu (Backvis 1975: 271). W przywołanym cytacie warto dostrzec również rolę, jaką w batalistycznych opisach Potockiego odgrywa cielesny, fizjologiczny niemal wymiar konfliktu. Wojna jest tu zredukowana do swego podstawowego, jednostkowego wymiaru, staje się w sensie dosłownym rzezią, co wyraźnie widać na przykład w poniższym fragmencie eposu:
Wacław Potocki : Wojna chocimska: 171-172
Jedni drugim nastąpią, żywe z ciał kawalce
Lecą, gdzie z bystrej ręki rzeźny pałasz spadnie,
Macając dusze w człeku, choćby była na dnie.
[…]
Dosyć ma serca Polak przed Turczynem siła,
A gdy go jeszcze hartowna zbroja okryła,
Piersi blachem opatrzył, szyszak głowy strzeże,
Nie czuje, chociaż go kto kole, chociaż rzeże,
[…]
Wojna chocimska Wacława Potockiego stanowi w polskiej literaturze barokowej ukoronowanie procesu rozwojowego historycznego eposu. Rozwój ten jest zauważalny także w aspekcie stosowanych przez autorów sposobów ekspresji doznań sensualnych. Charakterystyczny dla gatunku i epoki realistyczny styl opisu batalistycznego kształtuje się w dużej mierze dzięki roli, jaką odgrywają w nim liczne odwołania do percepcji zmysłowej.
Źródła
Źródła
- Białobłocki Jan; „Poematy rycerskie” (1649-1653); cyt. za: Białobłocki Jan, „Poematy rycerskie”, wstęp i oprac. Piotr Borek, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2004, cytat na s. 36.
- Kochanowski Piotr; „Goffred abo Jeruzalem wyzwolona” (1618); cyt. za: „Goffred abo Jeruzalem wyzwolona Torquata Tassa przekładania Piotra Kochanowskiego”, t. 1-2, wyd. Lucjan Rydel, Nakładem Akademii Umiejętności, Kraków 1902-1903, cytat na s. 304 (t. 1), dostępne także na stronie: [http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/doccontent?id=1255&from=FBC].
- Potocki Wacław; „Wojna chocimska” (1850, powst. ok. 1670); cyt. za: Potocki Wacław, „Wojna Chocimska”, oprac. Aleksander Brückner, Zakład Narodowy im. Ossolińskich we współpr. z De Agostini Polska, Wrocław 2003, cytaty na s. 171-172, 220.
- Twardowski Samuel; „Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja” (1634); cyt. za: Twardowski Samuel, „Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja”, oprac. Jan Okoń przy współudz. Małgorzaty Jóźwiak i Michała Kurana, Wydawnictwo „Poznańskich Studiów Polonistycznych”, Łódź-Poznań 2002, cytat na s. 66.
- Twardowski Samuel; „Władysław IV, król polski i szwedzki” (1649); cyt. za: Twardowski Samuel, „Władysław IV, król polski i szwedzki (wybór)”, oprac. Jan Okoń przy współpr. Michała Kurana, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, Łódź 1998, cytat na s. 44-45.
Opracowania
- Backvis Claude; „Szczególna próbka historycznego eposu. »Wojna chocimska« Wacława Potockiego”, [w:] tegoż, „Szkice o kulturze staropolskiej”; Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975.
- Borek Piotr; „Słowo wstępu”, [w:] Białobłocki Jan, „Poematy rycerskie”; wstęp i oprac. tenże, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2004.
- Fisherówna Róża; „Samuel Twardowski jako poeta barokowy”; Kasa im. Mianowskiego, Kraków 1931.
- Hernas Czesław; „Barok”; Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 2002.
- Kaczmarek Marian; „Sarmacka perspektywa sławy: nad »Wojną chocimską« Wacława Potockiego”; Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1982.
- Okoń Jan; „Wstęp”, [w:] Twardowski Samuel, „Władysław IV, król polski i szwedzki (wybór); oprac. tenże przy współpr. Michała Kurana, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, Łódź 1998.
- Okoń Jan; „Wstęp”, [w:] Twardowski Samuel, „Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja”; cyt. za: Twardowski Samuel, „Szczęśliwa moskiewska ekspedycyja”, oprac. tenże przy współudz. Małgorzaty Jóźwiak i Michała Kurana, Wydawnictwo „Poznańskich Studiów Polonistycznych”, Łódź-Poznań 2002.
- Pollak Roman; „»Goffred« Tassa – Kochanowskiego”; Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1973.
- Szczerbicka-Ślęk Ludwika; „W kręgu Klio i Kaliope: staropolska epika historyczna”; Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1973.
Artykuły powiązane
- Kulik, Mariusz – Umundurowanie polskie w latach 1815-1830