Świat zmysłów w poezji Kaspra Twardowskiego

Sensualne obrazowanie, podobnie jak wartościowanie bogactwa zmysłowej oferty świata przechodzi w utworach Kaspra Twardowskiego swoistą ewolucję, będącą konsekwencją zmian, którym ulega twórczość poety już niemal u samych jej początków. Przeobrażenie, które dotknie przede wszystkim tematycznej sfery tych wierszy, dokonuje się w krótkim czasie, między rokiem 1617 a 1618, czyli pomiędzy przygotowaniem do druku debiutanckich Lekcyj Kupidynowych, miłosnego poematu strategicznego o uwodzeniu panny, a publikacją Łodzi młodzi z nawałności do brzegu płynącej, alegorycznej pokuty, będącej palinodią literackiego debiutu. W ciągu jednego roku Kasper Twardowski przechodzi autorską metamorfozę i z piewcy rozkoszy cielesnych przedzierzga się w głosiciela mistycznej drogi miłości Bożej.

Erotyczne pierwociny jego poezji wprowadzają czytelnika w świat swobodnego korzystania z uciech zmysłowych, których źródłem okazuje się sam proces miłosnej inicjacji, bez względu na powodzenie lub niepowodzenie jego finału. Rytm tego procesu wyznacza średniowieczny topos quinque gradus amoris, rozpisujący Kupidynowe wtajemniczenie na pięć etapówspojrzenia,rozmowy, dotyku, pocałunku i aktu miłosnego. Cztery pierwsze stopnie pozwalają adeptom kunsztu miłowania sycić odpowiednio zmysł wzroku, słuchu, dotyku i smaku, ostatni zaś – cielesne zespolenie – nasycić ma je wszystkie, wieńcząc tym samym drogę ćwiczenia w szkole Amora.

Swoją chorobę miłosną narrator-bohater Lekcyj opisuje jako zarazem nieznany wcześniej sensualny niepokój i żywiące się nim pobudzenie wyobraźni. Dziewczęca uroda, traktowana niegdyś z obojętnością, teraz przyciąga oczy, które „dziwną uciechę do serca głodnego/ zawsze podają z wejrzenia samego” (Twardowski 1997: 22). Repertuar imion piękna nie jest szczególnie u Twardowskiego rozbudowany. Stosuje poeta kilka synonimicznych określeń dla oddania jego uroku, a operuje nimi na zmianę w swym pierwszym poemacie dość często. Znajdujemy więc tam „piękne brzegi” żyznego Cypru, „nadobne nimfy”, „twarz nadobną”, „śliczną dziewczynę”, „dziwną gładkość”, „śliczne nogi”, „śliczne stworzenie” i „śliczne ciało” (Twardowski 1997: 20, 22-23, 25, 27-28). Uroda kobiecaprzedstawiana jest jako szczególnie zachwycająca w retoryce namowy miłosnej, a poprzez tyleż hiperboliczne co konwencjonalne zrównanie dziewczęcego czaru z mitycznym urokiem antycznych bogiń, komplement nieśmiałego początkowo młodzieńca nabiera walorów erudycyjnych i wpisuje się w rzetelny porządek szkolnych wzorców wymowy.

Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca, czyli literacka pokuta, którą świeżo nawrócony poeta odprawia za swój frywolny debiut, przynosi nie tylko odmianę znaku wartości, jakim piękno opatrzone było w jego pierwszym utworze, ale także odmowę nazywania tego, co piękne właściwym imieniem. Wszystko, co czytelnik poznał w Lekcyjach jako „śliczne” i „nadobne”, w Łodzi odnajduje pod nazwą dokładnie przeciwną – brzydoty. „Chocia-m też czasem widział co pięknego,/ nie tknęło się to namniej serca mego” – czytamy w Lekcyjach Kupidynowych (Twardowski 1997: 22); w pokutnym poemacie, który pożycza sobie te wersy, zobaczymy zapisaną w nich już radykalną odmianę percepcji: „choć też co na myśl przypadło brzydkiego,/ nie tknęło się to namniej serca mego” (Twardowski 1998: 34). Pomiędzy Lekcyjami Kupidynowymi a Łodzią młodzi pojęcie piękna przechodzi metamorfozę z kategorii estetycznej w etyczną.

Wskutek gwałtownych zawirowań towarzyszących początkom twórczości autora Bylicy świętojańskiej, najważniejszej odmianie podlega w istocie cała perspektywa spojrzenia na wartość sensualnych doświadczeń. Dziewczęca uroda, która ciągnie za sobą nie tylko oczy, ale i pozostałe zmysły swawolnego młodzieńca, traktowana sub specie aeternitatis w Łodzi młodzi – pierwszym literackim owocu nawrócenia – okazuje się pokusą „brzydkiej wszeteczności”. Przeobrażeniu ulega także wymowa samej estetyki. Piękno odsłania swój wymiar funkcjonalny, jako narzędzie pociągania duszy ku świętości. W dedykacji Łodzi młodzi, kierowanej do prefekta i braci Kongregacji Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przy jezuickim kościele św. Barbary w Krakowie pisze poeta, że w pobożnym zamiarze „wetowania” złych rytmów dobrymi wielką pomocą była mu:

Kasper Twardowski : „Łódź młodzi”: 28

kaplica abo oratorium Waszmościów i z ozdobami swymi, które tak są dobrze sposobione, że trudno rozsądzić, jeśli więcej i barziej ochędóstwu miejsca świętego służą, czy-li patrzącym do wszelkiego nabożeństwa, postępku w cnotach, ohydy grzechów, zakochania się w bojaźni Bożej są okazyją i pobudką. Czegom sam na sobie doznał, gdym to oratorium nieraz z różnymi spośrzodku Waszmościów, […] do dobrego mnie wiodących, nawiedzał i pilno ozdoby jego uważał.

To służebne pojmowanie estetyki jako środka wspomagającego na drodze duchowego zjednoczenia z Bogiem wyrasta z duszpasterskiego programu potrydenckiego Kościoła, a szczególnie z wcielającej go w życie misyjnej praktyki jezuitów. Silnie perswazyjne założenia ikonograficzne świątyń Towarzystwa Jezusowego, ich kolorystyka, wizyjność i przedstawiane treści ukierunkowane były na emocjonalne poruszenie widza, pobudzenie go do pokuty i pociągnięcie ku doskonałości. Pionierskie w dziedzinie ikonografii zgromadzenie św. Ignacego Loyoli (Bailey 2003: 266) patronowało pierwszym krokom nawróconego poety, a w jego pokutnym poemacie odnaleźć możnaekfrazy, których źródłem są wizerunki – „ozdoby” – pochodzące z siedziby Kongregacji Wniebowzięcia oraz XVI-wieczne polichromie z nieodległego od św. Barbary krakowskiego kościoła św. Krzyża (Grześkowiak 1998b: 18-21).

Cały proces leczenia skruszonego grzesznika z jego zgubnych nałogów sprowadza się w alegorycznej Łodzi młodzi do poddania go oddziaływaniu pobudzających religijną tym razem wyobraźnię impulsów zmysłowych, w których największa rola przypada pobożnej pieśni i sugestywnym, katechetycznym obrazom. Sam ogród pokuty – „on śliczny ogród”, do którego skierowany zostaje bohater, ukazuje swe rozkoszne oblicze, pełne ponęt modelowanych na wzór arkadyjskiego locus amoenus1Locus amoenus – miejsce rozkoszne. W surowej Łodzi rozkoszne „chłodniki” Pustelnika, pośród których bohater dokonuje rozrachunku z własnym sumieniem i przechodzi ostateczną przemianę, to enklawa sensualnej delectatio. Wolno tam adeptowi cnotliwej drogi „nakarmić swe oczy” widokiem sadu pełnego wonnych kwiatów i ziół oraz dorodnych owoców egzotycznych, które wydają z siebie „zapach zbyt wdzięczny” i pobudzają ochotę do ich zerwania (Twardowski 1998: 47-48). Świętość ogrodu pustelnika sankcjonuje zmysłową przyjemność, jako że w alegorycznej scenerii to właśnie ona staje się sygnałem łaski i duchowego odrodzenia.

Pokutna przemiana ukazywana jest w poemacie jako wnikliwe studium programu ikonograficznego ogrodu. Składają się na ów program tablice z alegorycznymi wyobrażeniami siedmiu grzechów głównych, nazywane w poemacie zwierciadłami. Wyobraźnia poetycka Twardowskiego podatna jest bardzo na oddziaływanie sztuk przedstawieniowych – w jego utworach znajdują się czytelne odniesienia nie tylko do ikonografii kościelnej, ale także do szeroko wówczas w obiegu czytelniczym rozpowszechnionych moralnych i religijnych emblematów i wizerunków alegorycznych. W Pochodni miłości Bożej znajdujemy obfite nawiązania do rycin pochodzących z licznych wydań Pia desideria Hermana Hugona. Wiele scen poematu przybiera niekiedy charakter quasi-ekfraz bądź twórczych rozwinięć zapisanych w alegorycznych obrazkach mikrofabuł. Upersonifikowane grzechy główne, pojawiające się w Łodzi młodzi w postaci wizerunków na tablicach ogrodu duchowej przemiany oraz szturmujące duszę pokutnika w Pochodni miłości Bożej modelowane są według kodu opisanego w Ikonologii Cesarego Ripy. W niektórych z nich widać wyraźne nawiązania do sylwetek Pani Rozkoszy i jej towarzyszek z poematu Hieronima Morsztyna. Wizje, jakich doświadcza bohater obu utworów, Łodzi i Pochodni, czy będzie to alegoryczny sen jak z XV- i XVI-wiecznych obrazów tablicowych przedstawiających łowy świętego Huberta bądź Eustachego (Twardowski 1995: 50-51), ogród zabaw Najświętszej Panny (Twardowski 1995: 48), obrazy świętych (Twardowski 1995: 40, Twardowski 1998: 49) czy pochód orszaku patronów Polski (Twardowski 1995: 43-48; Twardowski 1998: 52-53) – wskazują wprost na inspirację ikonografią kościelną.

Siła ewokacyjna języka poematów Twardowskiego związana jest z dynamiką jego obrazów, osiąganą nie tylko przez nominacje barw czy kształtów, lecz, co istotniejsze, przez wprowadzanie sygnałów i wrażeń świetlnych aktualizujących w każdorazowym akcie lektury żywy, trudny do unieruchomienia efekt wizualizacji. Technika budowania tego efektu poprzez ekspozycję krótkich lśnień pojawia się u poety zarówno w migawkowych, rozsianych tu i ówdzie refleksach, jak i w dokładnie nakreślonych, pełnowymiarowych obrazach. „Jest czym ucieszyć zmysły spracowane” (Twardowski 1630: A4r) – czytamy w pełnej sugestywnych migawek Bylicy świętojańskiej, gdzie pośród scen ukazujących rozliczne ziemiańskie „pociechy” widać, jak „pstrąg drga w więcierzu, złoty łosoś świeci/ na brzegu, w srebrnej poimany sieci” (Twardowski 1630: A4v), a nawet słychać, jak „papuże łąki dzwoniącemi zioły/ częstują sokiem pracowite pszczoły” (Twardowski 1630: A4r). Pełną wizję, utkaną w całości niemal z blasku i jarzących się barw oglądać można w opisie Pięknej Pani – alegorii Boskiej Mądrości z I pieśni Pochodni miłości Bożej:

Pani mi piękna drogę zabieżała,
wielkiej powagi i zbytniej gładkości,
postawę miała złożoną z ludzkości;
w modroczerwony płaszcz się ustroiła,
a kiedy piękne oko otworzyła,
ciskała z niego szczyre życzliwości,
tysiąc farb miała z różnych odmienności.

Tak się jutrzenka w błękitnym obłoku
na ranym wschodzie daje widzieć oku,
kiedy jej zorze na niebie różany
uwiją wieniec złotem przeplatany.
Sama ognista, gwiazda jasna w czele,
blask od niej złoty po niebie się ściele,
a kiedy rzuci swym pogodnym okiem,
rozbija chmury na niebie wysokim. —- Kasper Twardowski;„Pochodnia miłości Bożej”: 16

Wrażliwość wyobraźni słuchowej Twardowskiego potwierdza wprowadzony do dwu utworów – Łodzi młodzi i bożonarodzeniowej sielanki alegorycznej Kolęda, Nowe Lato, Szczodry Dzień abo Piosneczki Emmanuelowe – rozbudowany motyw pieśni o kluczowym znaczeniu dla obu tekstów. O ile w drugim z nich centralna pozycja śpiewu ma uzasadnienie gatunkowe i stanowi konsekwencję wyboru konwencji idyllicznej, o tyle w pokutnej alegorii jaką jest Łódź młodzi uzasadnieniem wprowadzenia licznych „piosnek nabożnych” jest przede wszystkim siła ich religijnej perswazji. Postępująca w cnotliwym życiu „młódź” utwierdza się w swym męstwie „podśpiewując” „głosem przyjemnym” ostrzeżenia przed grzechami i zachęty do pielęgnowania cnót, cały poemat wieńczą zaś trzy pieśni błagalne o utwierdzenie świeżo nawróconego grzesznika w wyborze drogi prawości. W Piosneczkach Emmanuelowych nowonarodzonemu Zbawicielowi śpiewają i grają wojska anielskie, a opis tego muzykowania daje silne wrażenie dźwiękowości, uzyskiwane nie tylko przez nazywanie brzmień, ale i przez ewokujące muzyczność same imiona rozmaitych instrumentów:

Wszyscy a wszyscy z nieba do kupy się znieście
i we brzmiącą muzykę niebieską uderzcie,
w bandory słodkobrzmiące, w kornety krzykliwe,
w złotolite puzany i w surmy wrzaskliwe.
Jeden po drugim wzajem padwan niesłychany
wytrębujcie z weselem na trąbie miedziany.
—- Kasper Twardowski;”Kolęda, Nowe Lato, Szczodry Dzień abo Piosneczki Emmanuelowe”: A3v

W poematach alegorycznych Twardowskiego warstwa sugestywnych obrazów, silnie aktywizujących wyobraźnię czytelnika wzmacnia oddziaływanie perswazji religijnej zgodnie z ignacjańskim programem applicatio sensuum. Najciekawsze rozwiązanie w tej dziedzinie przynosi u Twardowskiego znajdujący się w Pochodni miłości Bożej opis ekstazy mistycznej, która staje się udziałem bohatera odbywającego alegoryczną podróż na górę Syjon. Ekstaza obejmuje porządek zarówno do zmysłowej, jak i duchowej percepcji, przy czym w wymiarze sensualnym jest doznaniem ekstremalnym, które przybliżyć można angażując tylko najsilniejsze środki poetyckiej ekspresji. W Pochodni synkretyczny język opisu tego przeżycia łączy ze sobą przeciwne wrażenia przepalania ogniem niebieskiej miłości i zatapiania, wewnętrznego rozpłomienienia i wylewania strumieni łez, zawieszenia sił fizycznych i władzy zmysłów przy jednoczesnej intensyfikacji „świętych, rzetelnych żądz” na skutek anielskiego postrzału w serce (Twardowski 1995: 49-50).

Smakiem świętości i niebiańskiej caritas jest u Twardowskiego słodycz (Twardowski 1995: 63-64). Miłość Boża „cukruje” wszelkie choroby, trudy i przypadki Fortuny (Twardowski 1995: 18); słodkie jest imię Jezus (Twardowski 1995: 55), plastr miodu, jako alegoria triumfu Maryi nad szatanem (Twardowski 1619: A4v), nawet śmierć słodko smakuje, jeśli towarzyszy jej Boska „iskra do upamiętania” (Twardowski 1995: 61). Słodycz to u autora Lekcyj Kupidynowych także retoryczna kategoria bezpośrednio związaną z retoryczną perswazją. „Słodzić” i „smakować” znaczy w słowniku poety po prostu usilnie namawiać: Muza „skałę helikońską słodzi” i smakuje „sztucznych rymów składy” młodemu poecie (Twardowski 1995: 15, 22), zaalarmowane nawróceniem grzesznika czarty, w celu ponownego usidlenia jego duszy, postanawiają „smakować” mu łakomstwo, obżarstwo i „zaloty lube” (Twardowski 1995: 29).

Duchowy dotyk także okazuje się wierną imitacją cielesnego dotknięcia. „Tknij się w sumnienie” (Twardowski 1995: 69) – zachęca w Pochodni miłości Bożej „mistrzyni świętej pokuty” – św. Maria Magdalena, namawiając swego ucznia do rachunku otrzymanych łask, za które odpłacał on dotychczas jedynie niewdzięcznością. Grzechy, wady i nałogi, do których człowiek przywiązuje swą duszę za szatańskim poduszczeniem, obrazowane są przez Twardowskiego przez figury fizycznej męki. Będzie to diabelskie sieczenie duszy „ognistą chłostą”, pieczenie „niewytrwaną katownią” (Twardowski 1995: 27), rozrywanie serca okrutnymi sękami zbrodni (Twardowski 1998: 37). Najsilniejsza reprezentacja dotyku w religijnych poematach Twardowskiego pojawia się w Pochodni w obszernym opisie umęczonego ciała Chrystusa, wiszącego na złotym krucyfiksie wieńczącym bramę syjońską, ku której zbliża się bohater wraz ze swoim anielskim przewodnikiem. Naturalistyczna deskrypcja pasyjna zaczerpnięta została bezpośrednio z Pamiątki krwawej ofiary Abrahama Rożniatowskiego, najwyraźniej mocno utrwalonej w pamięci autora Łodzi młodzi. Martwe ciało Zbawiciela ukazywane jest za pośrednictwem detalicznego katalogu poszczególnych członków, wyniszczonych brutalnymi ciosami i gwałtownością zadanych ran. Wyobraźnia odbiorcy aktywizowana jest tu przez emocjonalne nasycenie i konkretność leksyki, nazywającej jeden po drugim widzialne na ciele skutki męki. Medytujące oko przypatruje się „włosom sklijonym”, oczom, które „krwią zawrzały”, głowie „zoranej” przez ciernie, złamanym ramionom. Widzi „na twarzy zbitej ciężkiej ręki szlaki”, „ręce i nogi srodze przekowane”, a nawet chwiejące się zęby (Twardowski 1995: 37). „Ból nie lada jaki” – podpowiada wizualizującemu sobie tę scenę czytelnikowi narrator, a intensywność hiperboli, stanowiącej artystyczną dominantę całego opisu, podwaja tylko sensualną ewokację:

Bok przekopany strasznym rowem zieje,
szarłatna struga krew rumianą leje;
potargały się rościągnione żyły,
stawy rozpięte z czaszek wyskoczyły.

Kości i palce wszystkie zgruchotano,
członki stłuczone, piersi skołatano.
Ciało wiatr zwarzył, siły wyniszczone,
krew uszła, serce uwiędło zmorzone.
Nie ma kędy tknąć igła wyostrzona,
gdzie by nie była boleść niezmierzona. —- Kasper Twardowski;Pochodnia miłości Bożej: 37

Rozważanie bólu męki Chrystusa prowadzić ma do wewnętrznego rozpłomienienia i trwałej mistycznej żarliwości – ustawicznego „serca rozpalenia”, będącego ludzką odpowiedzią na ogień Boskiej miłości. Ogień ten ogrzewa oziębłość, oświeca „ciemnych zmysłów wnętrzności” i miękczy kamienną twardość sumienia (Twardowski 1995: 57).

Według zmysłowego alfabetu, stanowiącego zarazem wyimek z katalogu biblijno-poetyckich wezwań litanijnych opisywana jest w poezji Twardowskiego Najświętsza Maria Panna, jako –

[…] Róża polna naśliczniejsza,
Oblubienica sercu nawdzięczniejsza,
Synogarlica głosu przyjemnego,
Kadzidło wonne kraju dalekiego. —- Kasper Twardowski;„Pochodnia miłości Bożej”: 70

Jednak postacią najpełniej ucieleśniającą ideę uświęcenia zmysłowości, będącej istotną treścią ignacjańskiej zasady applicatio sensuum, czyli zaangażowania natury zmysłowej do służby prawu zbawienia jest nie Matka Boska lecz „Miłości Bożej zdrój żywy” (Twardowski 1995: 54) – Maria Magdalena właśnie, ulubiona święta katolickiej reformy potrydenckiej, bohaterka licznych malarskich przedstawień ukazujących jej porywy modlitewne i żarliwą skruchę. Wizerunki świętej pokutnicy, eksponujące zarazem jej religijne uniesienie i powaby ciała, ukazywać mają pełne podporządkowanie cielesności nadprzyrodzonej łasce. Taką właśnie Magdalenę, która „potargawszy kosztowne odzienie” oddała się pokucie trudząc ducha w umartwionym ciele (por. Twardowski 1995: 57-58) kreuje nawrócony poeta, czyniąc z niej „lekarkę” duchową i przewodniczkę po mistycznej drodze dla jej nowego adepta.

W metodzie ćwiczeń duchownych św. Ignacego Loyoli, przez zaangażowanie zmysłowej pentady człowiek dąży do włączenia swego ciała w przeżywanie wiary i do coraz pełniejszego poddania go prawom świętości. Ta dążność podporządkowania tego, co ziemskie temu, co niebieskie, jest zarazem ludzkim wkładem w przywracanie naruszonej przez grzech pierworodny utraconej harmonii między ciałem a duchem i trudem odzyskiwania pełnej integracji między obiema poróżnionymi sferami. Zmysły i ciało stają się zatem drogą, prowadzącą do mistycznego zjednoczenia z Bogiem – dlatego też to właśnie Magdalena, idąca początkowo „za zmysłami, jako więc błędliwa/ owca bez wodza” (Twardowski 1995: 56), po swym nawróceniu odzyskuje swoje ciało poprzez jego wzgardę niejako na nowo – w nowym wymiarze, w płomiennej miłości Boga.

Źródła

Źródła

  • Twardowski Kasper; „Bylica świętojańska”; Lwów: w druk. Jana Szeligi, 1630.
  • Twardowski Kasper; „Lekcyje Kupidynowe” (powst. I poł. XVII w.); oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1997.
  • Twardowski Kasper; „Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca” (1618); oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1998.
  • Twardowski Kasper; „Kolęda, Nowe Lato, Szczodry Dzień abo Piosneczki Emmanuelowe”; Kraków: u Dziedziców Jakuba Sybeneychera, 1619.
  • Twardowski Kasper; „Pochodnia miłości Bożej z piącią strzał ognistych” (1628); oprac. Krzysztof Mrowcewicz, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1995.
  • Twardowski Kasper; „Bylica świętojańska”; Lwów: w druk. Jana Szeligi, 1630, cytat na k. A4r, A4v.
  • Twardowski Kasper; „Lekcyje Kupidynowe” (powst. I poł. XVII w.); oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1997, cytaty na s. 20, 22, 23, 25, 27, 28
  • Twardowski Kasper; „Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca” (powst. I poł. XVII w.); oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1998, cytaty na s. 28, 37, 47-49, 52-53.
  • Twardowski Kasper; „Kolęda, Nowe Lato, Szczodry Dzień abo Piosneczki Emmanuelowe”; Kraków: u Dziedziców Jakuba Sybeneychera, 1619, cytaty na k. A3v, A4v.
  • Twardowski Kasper; „Pochodnia miłości Bożej z piącią strzał ognistych” (powst. I poł. XVII w.); oprac. Krzysztof Mrowcewicz, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1995, cytaty na s. 15-16, 18, 22, 27, 37, 40, 43-51, 54-58, 61, 63-64, 69, 70.

Opracowania

  • Czechowicz Agnieszka; „Kasper Twardowski: między spojrzeniem a językiem”; „Roczniki Humanistyczne” 2002, z. 1.
  • Gruchała Janusz; „Kasper Twardowski, czyli portret zelanta”, [w:] „Pisarze staropolscy. Sylwetki”, t. 2; pod red. Stanisława Grzeszczuka, Wiedza Powszechna, Warszawa 1997.
  • Grześkowiak Radosław; „Cenzor i poeta. Przypadki drukowanego debiutu Kaspra Twardowskiego”, [w:] „Autor – Tekst – Cenzura. Prace na XII Kongres Slawistów w Krakowie w roku 1998”; pod red. Janusza Pelca i Marka Prejsa, Wydawnictwo UW, Warszawa 1998a.
  • Grześkowiak Radosław; „Przypowieść na dzień św. Marcina. Pomiędzy Lekcyjami Kupidynowymi a Łodzią młodzi Kaspra Twardowskiego”, [w:] „Literatura polskiego baroku w kręgu idei”; pod red. Aliny Nowickiej-Jeżowej, Mirosławy Hanusiewicz, Adama Karpińskiego, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1995.
  • Grześkowiak Radosław; „Wprowadzenie do lektury”, [w:] Twardowski Kasper, „Lekcyje Kupidynowe”; oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1997.
  • Grześkowiak Radosław; „Wprowadzenie do lektury”, [w:] Twardowski Kasper, „Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca”; oprac. Radosław Grześkowiak, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1998b.
  • Hanusiewicz Mirosława; „Barokowy komplement”; „Teksty Drugie” 2003, nr 1.
  • Hanusiewicz Mirosława; „Pięć stopni miłości. O wyobraźni erotycznej w polskiej poezji barokowej”; Wydawnictwo Semper, Warszawa 2004.
  • Hanusiewicz Mirosława; „Święte i zmysłowe w poezji religijnej polskiego baroku”; Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1998.
  • Hernas Czesław; „Polscy poeci metafizyczni (1580-1630)”; „Prace Literackie” 1968, nr 10.
  • Kamykowski Ludwik; „Kasper Twardowski. Studium z epoki baroku”; Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1939.
  • Kotarska Jadwiga; „Ad celestem adspirat patriam. Problem dualizmu natury ludzkiej w poezji polskiego baroku”, [w:] „Literatura polskiego baroku w kręgu idei”; pod red. Aliny Nowickiej-Jeżowej, Mirosławy Hanusiewicz, Adama Karpińskiego, Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1995.
  • Łopaciński Hieronim; „Przyczynek do historii plagiatów w piśmiennictwie polskim. Kto był autorem Bylicy świętojańskiej?”; „Pamiętnik Literacki” 1902.
  • Mielczarek Julia; „Na łące zmysłów. Ogrody pamięci Kaspra Twardowskiego”, [w:] „Staropolskie Arkadie”; pod red. Justyny Dąbkowskiej-Kujko i Joanny Krauze-Karpińskiej, Wydawnictwo IBL, Warszawa 2010.
  • Milcarz Andrzej; „Pobożność i erotyka w poezji Kaspra Twardowskiego”; „Prace Literackie” 1976, nr 18.
  • Montusiewicz Ryszard; „Biblia w »Ogrodzie mistycznym«. Uwagi o poezji Kaspra Twardowskiego”, [w:] „Biblia a literatura”; pod red. Stefana Sawickiego i Jana Gotfryda, Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 1986.
  • Montusiewicz Ryszard; „Kaspra Twardowskiego debiuty i kontynuacje” [w:] „Przełom wieków XVI i XVII w literaturze i kulturze polskiej”; pod red. Barbary Otwinowskiej i Janusza Pelca, Wrocław 1984a.
  • Montusiewicz Ryszard; „Prefiguracja męki i adoracja Dzieciątka w utworach kolędowych Kaspra Twardowskiego. Próba interpretacji ikonograficznej”; „Roczniki Humanistyczne” 1984b, z. 1.
  • Montusiewicz Ryszard; „»Żywioły religijne« w politycznych utworach Kaspra Twardowskiego”, [w:] „Religijność literatury polskiego baroku”; pod red. Czesława Hernasa i Mirosławy Hanusiewicz, Towarzystwo Naukowe KUL, Lublin 1995.
  • Mrowcewicz Krzysztof; „Dwie Jerozolimy. Kacpra Twardowskiego lektura Gofreda”; „Barok. Historia-Literatura-Sztuka” 1995a, nr 2.
  • Mrowcewicz Krzysztof; „Wprowadzenie do lektury”, [w:] Twardowski Kasper, „Pochodnia miłości Bożej z piącią strzał ognistych”; oprac. Krzysztof Mrowcewicz, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1995b.
  • Mrowcewicz Krzysztof; „Wstęp”, [w:] „Wysoki umysł w dolnych rzeczach zawikłany. Antologia polskiej poezji metafizycznej epoki baroku. Od Mikołaja Sępa Szarzyńskiego do Stanisława Herakliusza Lubomirskiego”; oprac. Krzysztof Mrowcewicz, Wydawnictwo IBL, Warszawa 1993.
  • Pelc Janusz; „Słowo i obraz. Na pograniczu literatury i sztuk plastycznych”; Universitas, Kraków 2002.
  • Prejs Marek; „Poezja dewocyjna wczesnego baroku”, [w:] „Przełom wieków XVI i XVII w literaturze i kulturze polskiej; pod red. Barbary Otwinowskiej i Janusza Pelca, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 1984.
  • Sokolski Jacek; „»Miejsce to zową żywot…«. Staropolskie romanse alegoryczne”; Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1988.
  • Trzaska Eugeniusz; „Kasper Twardowski autorem Lekcyj Kupidynowych, przypisywanych Jerzemu Szlichtingowi”; „Pamiętnik Literacki” 1916.

Bibliografia

  • 1
    Locus amoenus – miejsce rozkoszne