Klasyfikacja zapachów i słownictwa olfaktorycznego

Psychologowie uważają, że wonie i ich grupy nie mają wyraźnych granic. Jest to teza odczuwalna intuicyjnie, jednak nie do udowodnienia. Ma ona swoje źródło w pracach i autorytecie Władysława Witwickiego. Większość zapachów, co wynika z ustaleń dotyczących percepcji jednostkowych, charakteryzuje się wystarczającą wyrazistością umożliwiającą ich identyfikację. Trudności z systematyzowaniem woni wynikają przede wszystkim z braku jednolitych kryteriów, przyczyną tego stanu rzeczy jest zaś duże zindywidualizowanie percepcji zapachów oraz ulotność materii. Pewne znaczenie ma też adaptacyjna właściwość narządu powonienia – po krótkim czasie przestajemy na dany zapach reagować – schodzi on z pola uwagi.

Najstarszą próbę klasyfikacji woni znajdujemy u Arystotelesa. W dziele O duszy czytamy między innymi: „[…] zmysł, który spostrzega przedmiot wonny — przyjemny czy nieprzyjemny — jest powonieniem” (Arystoteles: 59); „[…] człowiek słabo dosięga węchem zapachów i nie postrzega żadnego z nich bez równoczesnego odczuwania przykrości lub przyjemności […]” (Arystoteles: 57). Ten podział na wonie przyjemne i nieprzyjemne w języku polskim ma odzwierciedlenie w postaci dwóch antonimicznych leksemów pachnieć i śmierdzieć, chociaż pachnieć (zazwyczaj z przysłówkiem brzydko) może się odnosić także do woni nieprzyjemnych, bywa jednak (głównie przez psychologów) kwestionowany, gdyż przyjemne i nieprzyjemne wrażenia często się wiążą z indywidualnymi upodobaniami (Witwicki 1962: 175-176).

Długą tradycję ma klasyfikacja Linneusza. Obejmująca dziewięć grup woni: 1. eteryczne (odores aetherici), np.: etery, jabłka, gruszki, wino; 2. aromatyczne (odores aromatici), np.: kamfora, terpentyna, goździki, lawenda,; 3. kwiatowe albo balsamiczne (odores fragrantes), np.: jaśmin, kwiat pomarańczy, macierzanka; 4. piżmowe (odores ambrosiaci), np.: ambra, piżmo, paczula; 5. czosnkowe (odores alliacei), np.: cebula, czosnek, chlor, zgniłe ryby; 6. wonie spalenizny (odores empyreumatici), np.: palona kawa, pieczony chleb, dym tytoniu, asfalt; 7. zapachy kozie (odores hircini), np.: stary ser, zgniłe kości, stare masło, dawno niezmieniana bielizna; 8. wstrętne (odores tetri), np.: zapach pluskiew i opium; 9. obrzydliwe (odores nauseosi), np.: ścierwo, trupy, odchody ludzkie (Witwicki 1962: 173).

Na podstawie tzw. teorii gniazdek John Earnest Amoore zestawił następującą listę nazw zapachów substancji organicznych, które wyekscerpował z literatury chemicznej: kamforowy, ostry, eterowy, kwiatowy, miętowy, piżmowy, zgniły, migdałowy, aromatyczny, anyżkowy, cytrynowy, cedrowy, czosnkowy, zjełczały. Na podstawie częstotliwości pojawiania się oraz struktury ich cząstek orzekł, iż siedem pierwszych to wonie podstawowe, cztery ostatnie – zapachy złożone, pozostałe zaś (migdałowy, aromatyczny i anyżkowy) mogą należeć do obu grup (Wright 1972: 169). W języku polskim jednak ostry trudno uznać za nazwę zapachu, jest to bowiem przymiotnik oznaczający właściwości niektórych woni, ich natężenie, por. np.: ostry zapach potu.

Hans Henning (Witwicki 1962: 174-175) z kolei zaproponował następujący schemat, na którym umieścił sześć zapachów:

Dla badań językoznawczych ważne znaczenie ma klasyfikacja słownictwa olfaktorycznego zaproponowana przez Krystynę Pisarkową (Pisarkowa 1972). Obejmuje ona:

  1. Leksykę odnoszącą się do wydzielania zapachów przyjemnych: pachnieć (zapachnieć), pachnąć, pachnący, wonny, aromat, aromatyczny, odurzający, pachnidło oraz perfumy (perfumować).
  2. Słownictwo nazywające wydzielanie woni nieprzyjemnych śmierdzieć, smrodzić, smród, smrodliwy, śmierdzący, prześmierdnąć, zaduch, fetor, odór, stęchlizna, wyziewy, swąd, (spalenizna), cuchnąć, cuchnący, zalatywać, trącić, które można uzupełnić o takie nazwy, jak: zgnilizna, opary (ten ostatni w niektórych kontekstach może się odnosić także do woni przyjemnych), archaiczną już dzisiaj i raczej tylko przenośną – miazmat, potoczną walić (por. np.: wali jak z murzyńskiej chaty) i gwarową słychać;
  3. Wyrazy odnoszące się do odczuwania zapachów: nos, nozdrza, węch, powonienie, wąchać, wywąchiwać, przewąchiwać, wietrzyć, węszyć, niuchać (niuch). Pisarkowa wydzieliła też neutralny leksem bezwonny oraz leksemy zapach, woń, czuć mogące w zależności od kontekstu przybierać pozytywne bądź negatywne zabarwienie.

Badania przeprowadzone na próbie 218 studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego pozwoliły na ustalenie następującej listy nazw zapachów przyjemnych: : kwiatów (kwiatowy) – 20,2%, perfum (dobrych perfum) – 12,8%, wiosny – 2%, lasu (leśny) – 11 %, owoców – 8,7% konwalii (konwaliowy) – 6,5%, róży – 6, lawendy (lawendowy) – 5,5%, fiołków (fiołkowy) – 4% , mięty (miętowy) – 3,5%, trawy (świeżo skoszonej trawy) – 2,5%, dalej: jaśminu, waniliowy, herbaty, kawy, pomarańczowy, świeży, cytrynowy. Wystąpiły też: zapach małego dziecka i zapach niemowlęcia, zapach mężczyzny, pasty do podłóg, benzyny, mroźnego powietrza i nowych książek.

Te same osoby wśród nazw zapachów nieprzyjemnych najczęściej (42,7%) wymieniały zapach potu, na drugim miejscu (20,6%) zapach odchodów, dalej zgnilizny (13,8%), spalenizny (7,8%) i benzyny (3,7%) brudnych ubrań, środków chemicznych (w tym alkoholu), pleśni i padliny. Pojawiły się też zapachy pomieszczeń (szpitala i sali gimnastycznej, przypraw (pieprzu i cynamonu), także perfum i starości.

Wyniki tych badań są w dużym stopniu zbieżne z wcześniejszymi ustaleniami Krystyny Pisarkowej, która wyróżniła:

Krystyna Pisarkowa : Szkic pola semantycznego w polszczyźnie: 334

[…] zapachy kwiatowe i roślinne, suche (w tym gorące, ogień, dym, potrawy przyrządzane na ogniu), wilgotne (w tym ziemia, woda, ryby, pomieszczenia jak grób, piwnica itp.), ludzkie i zwierzęce (w tym pot, zapach sierści zmieszany z potem, brud z potem, odchody, a także pomieszczenia nie wietrzone), chemiczne (związki i pierwiastki jak siarka, fosfor, wapno, alkohole).

Nietrudno zauważyć, że przytoczona klasyfikacja krzyżuje się z podziałem zapachów na przyjemne i nieprzyjemne. Znajduje ona potwierdzenie głównie w tekstach literackich, w których wyraźnie się wyodrębniają zapachy roślinne i kwiatowe, ogólniej rzecz ujmując – wonie przyrody (trawa, las, siano, zioła, drzewa i krzewy, sad i owoce). Jest to zapewne wynikiem bytowania człowieka w środowisku przyrodniczym. Wśród woni ludzkich i zwierzęcych najczęściej się pojawia zapach potu. W tekstach literackich wyodrębniają się też wyraźnie zapachy wody i wilgoci oraz woń ziemi. Zapachy suche to przede wszystkim woń dymu, spalenizna i swąd (Bugajski 2004: 153-202).

Odrębną kategorię stanowią zapachy chemiczne funkcjonujące zasadniczo tylko w wyspecjalizowanych odmianach języka. Trzeba jednak zauważyć, że istotą odczuwania woni są lotne substancje powodujące podrażnienie receptora węchowego. Z tego punktu widzenia wszystkie wonie to zapachy chemiczne. Istnieje jednak różnica między takimi określeniami, jak na przykład zapach benzyny, smród fenolu, woń chloroformu będącymi nazwami powszechnie znanych percepcji jednostkowych, a terminami takimi, jak: trójetyloamina czy izocyjanek fenylu, odnoszącymi się do substancji chemicznych o nieprzyjemnym zapachu, których nie mamy możliwości ani doświadczyć, ani tym bardziej ich woni ujęzykowić.

Dokładniejsza analiza tekstów literackich pozwala na ustalenie opozycji czystość – brud. Nietrudno zauważyć, że czystość pachnie, brud śmierdzi. Kolejna, chociaż już nie tak widoczna opozycja to przestrzeń publiczna (pachnąca raczej nieprzyjemnie) – przestrzeń prywatna (nasycona przyjemnymi woniami).

Bohaterowie powieści Patricka Süskinda (Süskind 1998: 66-67)rozmawiają o tym, czy zapachów jest tylko kilkaset, czy kilka tysięcy. Na te pytania nie da się jednoznacznie odpowiedzieć; wykaz wybranych nazw i określeń związanych z percepcją węchową zestawił Marian Bugajski (Bugajski 2004: 264-279).

Z identyfikacją woni (zwłaszcza tych, które są percepcjami jednostkowymi), także przy uwzględnieniu czynników indywidualnych, nie mamy większych kłopotów, gorzej jest z ich nazywaniem i klasyfikacją, bo można to robić tylko przy pomocy języka, a materiał językowy pozwala jedynie na ustalenie najważniejszych źródeł zapachów znajdujących się w naszym otoczeniu.

Źródła

Artykuły powiązane