Akustyczne aspekty kontaktów z sacrum
Charakterystyczne dla religijności ludowej wyobrażenie, zgodnie z którym relacje człowieka ze sferą sacrum ukształtowane są na podobieństwo sensualnych relacji międzyludzkich, sprawiało, że ważną rolę w kontaktach z różnego rodzaju istotami „nadprzyrodzonymi” odgrywał zmysł słuchu. W ogólnej perspektywie silnie zaznacza się przekonanie co do dwukierunkowości i „symetryczności” tego „kanału komunikacyjnego” – zarówno człowiek może usłyszeć dźwięki dochodzące z „tamtego świata”, jak i wydawane przez ludzi odgłosy są słyszane przez przedstawicieli sfery „nadprzyrodzonego”. Przy bliższym spojrzeniu dostrzec można jednak pewne zróżnicowanie wyobrażeń i praktyk, w zależności od typu sacrum, z jakim mamy do czynienia.
Relacje z sacrum o charakterze wyraźnie chrześcijańskim ukształtowane są pod wpływem wierzenia, iż praktycznie każdy człowiek i to w zasadzie niezależnie od zewnętrznych okoliczności może zostać usłyszany i wysłuchany przez Boga, Matkę Boską czy świętych, jednak tylko nieliczni wybrańcy dostępują łaski bezpośredniego słyszenia słów wypowiadanych przez istoty święte, pozostali skazani są na przekazy pośrednie lub inne formy komunikacji. Sacrum chrześcijańskie stosunkowo rzadko objawia się też poprzez niewerbalne sygnały akustyczne, w powszechnych relacjach z nim istotniejsze wydają się aspekty wizualne i wrażenia dotykowe.
Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku kontaktów ze zmarłymi oraz istotami demonicznymi wywodzącymi się z wierzeń przedchrześcijańskich. Tu słuch bywa nierzadko podstawowym, a niekiedy nawet jedynym zmysłem umożliwiającym rozpoznanie rzeczywistości nadprzyrodzonej, która daje o sobie znać głównie poprzez różnego rodzaju nietypowe odgłosy oraz naturalne zjawiska akustyczne. Paradoksalnie jednak, głosowa komunikacja werbalna z sacrum jest w tym przypadku wyraźnie ograniczona. Istoty nadprzyrodzone stosunkowo rzadko mówią do człowieka, a słowa kierowane przez niego do zmarłych i demonów mają zazwyczaj kształt oszczędnych i ściśle określonych formuł. Sacrum w tej odmianie cechuje się ponadto swoistą „nadwrażliwością” słuchową, w związku z czym w relacjach z nim istotną rolę odgrywają z jednej strony liczne tabu dźwiękowe, z drugiej zaś praktykowanie rytualnego hałasu o właściwościach apotropaicznych. Wiąże się to przede wszystkim z postrzeganiem ciszy jako metonimii śmierci i wynikającym z tego przekonaniem, że istoty z „tamtego świata” nie znoszą hałasu. Tak więc w sytuacjach, kiedy kontakt z nimi był pożądany lub nieunikniony albo gdy wkraczano na ich terytorium, ważne było przestrzeganie określonych zasad akustycznych, takich jak zachowywanie całkowitego lub częściowego milczenia, mówienie ściszonym głosem, powstrzymywanie się od głośnych prac domowych, unikanie wszelkich hałasów, a nawet ograniczenie ruchów ciała mogących wywołać niewskazane odgłosy (Kupisiński 2007: 256; Moszyński 1968: 303). Z kolei tam, gdzie zmierzano do tego, aby zabezpieczyć się przez niepożądanym wtargnięciem sił demonicznych w sferę ludzką, wskazane były zachowania głośne, np. śpiew, okrzyki, strzelanie z batów, tłuczenie naczyń, używanie dzwonków, kołatek i innych akcesoriów wydających odgłosy (Biegeleisen 1929: 62-69).
Podejmowane w tym kontekście działania obrzędowe cechowały się przy tym swego rodzaju ambiwalencją i niejednorodnością, wynikającą z tego, iż w ludowych wierzeniach religijnych zarówno cisza jak i zgiełk były w określonych kontekstach postrzegane jako charakterystyczne cechy „tamtego świata”, stanowiąc w równym stopniu przeciwieństwo uporządkowanych i oswojonych dźwięków „tego świata” (Kowalski 1998: 67). Wydaje się, że ta charakterystyczna dla tradycyjnego postrzegania sacrum ambiwalencja ulega pewnej polaryzacji pod wpływem wyobrażeń chrześcijańskich. Hałas kojarzony jest tu głównie ze sferą diabelską, a przy tym obok gorąca, ciemności i smrodu stanowi on jeden z podstawowych sensualnych wyznaczników piekła (por. Bolesławiusz 2004: 85-88, 219; Anonim [b.r.]: 8-11). Z kolei jedną z charakterystycznych cech boskiej sfery „tamtego świata” jest niezwykle piękna, harmonijna i wywołująca rozkoszne doznania rajska muzyka (por. Bolesławiusz 2004: 136).
Owa polaryzacja w pewnym zakresie rozciąga się również na praktykę muzyczną, w której wyróżnia się wyraźnie dwie sfery: muzykę sakralną (przede wszystkim śpiew oraz gra na drewnianych instrumentach dętych), ułatwiającą kontakt z sacrum waloryzowanym pozytywnie, i muzykę świecką (zwłaszcza gra na instrumentach strunowych), utrudniającą taki kontakt, a nawet narażającą na kontakt z sacrum waloryzowanym negatywnie. Tej ostatniej bowiem – a także praktykującym ją wybitnym muzykantom – przypisuje się cechy diabelskie, co uwidacznia się zarówno w rozmaitych tabu związanych z jej wykonywaniem, jak i w licznych ludowych opowieściach (Kotula 1979: 61-82; Bieńkowski 2001: 32-34).
W tym zakresie szczególne właściwości przypisywano różnego rodzaju dzwonom i dzwonkom, których dźwięk jawi się jako wybitnie mediacyjny. Służy on bowiem nie tylko do przestrzennego i czasowego wydzielania sfery sacrum wraz z informowaniem o związanych z jego oddziaływaniem niebezpieczeństwach, ale stosowany jest także do odwracania piorunów lub burzowych chmur oraz innych zabiegów apotropeicznych (Kowalski 1998: 121-123; Czarnowski 1956: 95; Kasprzak 1999: 49). Dźwięk dzwonu jako medium mocy sakralnych posiadał przy tym charakter ambiwalentny; nie tylko chronił lub informował o niebezpieczeństwach, ale w pewnych sytuacjach sam bywał bardzo niebezpieczny. Na Kaszubach funkcjonowało bowiem przekonanie, że zmarły, który przeistaczał się w wampira, mógł przedostać się do kościelnego dzwonu i spowodować śmierć wszystkich osób słyszących jego głos (Perszon 1999: 168). Owa śmiercionośna moc dzwonu w pewnych okolicznościach miała jednak także wymiar pozytywny, kiedy – jak wierzono – pomagała ona skrócić i ułatwić długie i męczące konanie (Biegeleisen 1929: 70-71).
Człowiek rozmawia z sacrum
Szczególne znaczenie zmysłu słuchu w kontaktach ze sferą sacrum uwidacznia się w przypadku wyobrażeń na temat rozmów człowieka z chrześcijańskimi istotami nadprzyrodzonymi (Bogiem, Jezusem, Matką Boską, świętymi). Jak wspomniano, powszechnie przyjmuje się tu, że człowiek może być przez nie wysłuchany, kierując ku nim swe prośby, zwierzając się ze swych problemów lub dziękując za otrzymaną pomoc. W polskiej religijności ludowej wyjątkową rolę przypisuje się w tym względzie Matce Boskiej, co uwidacznia się nawet niekiedy w stosowanych wzorach ikonograficznych. Przykładowo, na wizerunku Matki Boskiej z Kalwarii Pacławskiej wyeksponowane jest jedno odsłonięte ucho, żeby – jak tłumaczą wierni – „ludzie wiedzieli, że ona wszystkich próśb wysłuchuje” (Biegeleisen 1929: 70-71). Owa komunikacja werbalna odbywa się przy tym nie tylko za pomocą słowa mówionego (warto zauważyć, że preferowane jest mówienie głośne), ale także pisanego, które przybiera postać karteczek wotywnych lub intencyjnych oraz wpisów do specjalnych ksiąg próśb i podziękowań wykładanych w niektórych sanktuariach cc (Olędzki 1989: 147-150; Kowalski 1994).
Choć w tym kontekście przywoływana jest nierzadko idea szczerej czy wręcz intymnej rozmowy, to komunikacja ta ma zasadniczo charakter asymetryczny, w tym sensie, że raczej nie oczekuje się werbalnej reakcji ze strony istoty nadprzyrodzonej; ważna jest możliwość wypowiedzenia swych myśli i zostania wysłuchanym, odpowiedź zaś ma przybrać postać określonej zmiany w sytuacji życiowej lub stanie emocjonalnym osoby mówiącej. Sytuacje, w których człowiek może usłyszeć słowa wypowiadane przez istotę nadprzyrodzoną, należą do przypadków szczególnych i postrzegane są w kategoriach indywidualnych (prywatnych) lub, rzadziej, zbiorowych objawień, dostępnych jedynie na zasadzie łaski wybranym osobom.
Objawienia chrześcijańskich istot nadprzyrodzonych najczęściej bowiem nie ograniczają się do aspektów wizualnych. Wizjoner nie tylko widzi świętą postać, ale też słyszy wypowiadane przez nią słowa. Charakterystyczne jest przy tym, że taki sensualny kontakt ze sferą sacrum zazwyczaj zagłusza zmysłowe bodźce płynące z „tego świata”, bowiem osoba doświadczająca objawienia popada w stan swoistej ekstazy – nie czuje bólu, nie widzi i nie słyszy tego, co dzieje się wokół niej. Zdarza się – aczkolwiek niezbyt często – że objawienia takie mają wymiar wyłącznie akustyczny i pozbawione są jakichkolwiek znaków wizualnych:
Andrzej Czachorowski : Puszcza Solska w piśmiennictwie i literaturze polskiej: 60
Temu się bez osoby słowa słyszeć dały:
Człowiecze grzeszny, masz to głosić zjawienie,
By Bóg i Magdalena miały tu uwielbienie.
Ten werbalny przekaz może być „jednokierunkowy”, wtedy gdy wizjoner wyłącznie słyszy głos świętej osoby, może jednak także realizować się w formie rozmowy z Matką Boską, świętymi czy Jezusem (por. Czachowski 2003: 96, 100-101; Popek 1999, cz. 1: 18). W obu tych przypadkach na pierwszy plan wysuwają się jednak wypowiedzi istot nadprzyrodzonych przybierające postać tzw. orędzia, na którego treść składają się moralistyczno-religijne pouczenia, ostrzeżenia, prośby i błogosławieństwa oraz różnego rodzaju informacje dotyczące wydarzeń minionych i przyszłych, zarówno prywatnych jak i bardziej lub mniej publicznych. Nierzadko pojawiają się tu także bardzo konkretne zadania dla wiernych lub wizjonera.
[brak autora] : Orędzia Matki Bożej Maryi Niepokalanej: 32
[brak autora] : Orędzia Końca Czasów. Pismo Ewangelizacyjne Katolików: 1
[brak autora] : Orędzie Pana Jezusa Króla Wszechświata w Święto Chrystusa Króla w Oławie: [brak strony]
Istotą orędzia jest to, iż jego treść ma wymiar publiczny. Choć – jak sygnalizowano – słowa wypowiadane przez istoty nadprzyrodzone słyszy jedynie wizjoner, to jego zadaniem jest przekazanie owych poleceń, ostrzeżeń i błogosławieństw wszystkim wiernym, a niekiedy także konkretnym osobom lub grupom osób, co zostaje wyrażone expressis verbis poprzez stosowne zwroty zawierające gramatyczną formę trybu rozkazującego.
Przytoczone powyżej fragmenty orędzi ilustrują nie tylko zróżnicowanie tematyczne przekazów, ale także charakterystyczne dla nich dwie konwencje wypowiedzi. Jak widać, słowa istoty nadprzyrodzonej mogą być kierowane do wszystkich wiernych i zawierać liczne bezpośrednie zwroty w liczbie mnogiej bądź do wizjonera lub innych pojedynczych osób. Te dwie konwencje bywają niekiedy łączone w obrębie jednego tekstu, często jednak występują niezależnie od siebie, wyznaczając charakterystyczny dla poszczególnych wizjonerów czy miejsc objawień „styl” orędzi. Przykładowo, stosunkowo krótkie, ogólnikowe, skupione na sprawach modlitewno-religijnych i wypowiadane zawsze w liczbie mnogiej przekazy Krzysztofa Czarnoty z Okonina (cytat pierwszy) wyraźnie odróżniają się od obfitujących w konkrety i drobiazgowe szczegóły, formułowanych w drugiej osobie liczby pojedynczej przekazów Kazimierza Domańskiego z Oławy (cytat trzeci). Z kolei dla orędzi przekazywanych przez Jadwigę Kamską ze Śląska (cytat drugi) charakterystyczne są ciągłe zmiany adresatów zbiorowych (wierni) i indywidualnych (zarówno sama wizjonerka, jak liczne inne osoby). Znaczące wydaje się w tej sytuacji to, że nawet wypowiedzi dotyczące spraw jednostkowych kierowane do samego wizjonera lub poprzez wizjonera do innych pojedynczych osób, wkomponowywane w tekst orędzia nabierają wymiaru publicznego, stając się czymś na kształt otwartego listu z nieba.
Rozpowszechnianie orędzia odbywa się najczęściej w dwóch etapach. Najpierw sam wizjoner przekazuje słowa świętej postaci przybywającym na miejsce objawienia pielgrzymom. Niekiedy posługuje się on w tym celu specyficzną techniką, którą można by nazwać swego rodzaju ustną „transmisją na żywo”. Polega ona na tym, że doznaje on objawienia w obecności licznie zgromadzonych wiernych, słyszących wypowiadane przez niego słowa i w związku z tym przekonanych, że Matka Boska, Jezus czy święty mówią ustami wizjonera.
W drugim etapie rozpowszechniania orędzia aktywny udział biorą wierni, w różny sposób powielający jego treść, aby przekazać ją kolejnym osobom nieobecnym na miejscu objawienia. Forma owych przekazów jest zróżnicowana. Często wykorzystuje się tu tradycyjne literackie i paraliterackie gatunki religijne i folklorystyczne, takie jak legenda, pieśń, świadectwo czy opowieść z życia, które transmitowane są zarówno w obiegu ustnym (opowieści pielgrzymów), jak i pisanym oraz drukowanym (broszury sprzedawane w miejscach objawień, orędzia przepisywane i rozsyłane pocztą przez wiernych). Współcześnie coraz częściej wykorzystuje się w tym celu również rozmaite środki techniczne, utrwalające głos wizjonera lub treść przekazanych mu objawień w postaci amatorskich nagrań audio lub video, które następnie są kopiowane i rozpowszechniane wśród wiernych (por. Anonim 1992: 3, 8; Jurecki Henryk, Szołtysik Ryszard, Cud). W ostatnich latach coraz większą rolę w rozpowszechnianiu orędzi odgrywa Internet. Ich treść jest publikowana zarówno w postaci tekstów, nagrań audio, prezentacji multimedialnych oraz filmów, na których ukazani są wizjonerzy w trakcie modlitwy, spotkań i rozmów z wiernymi, a nawet w trakcie doznawanych objawień. Materiały te publikowane są niekiedy na specjalnych stronach związanych z miejscami objawień (np. http://www.nocnapielgrzymka.pl/ lub http://www.medjugorje.hr/pl), częściej jednak można je znaleźć na stronach www i blogach gromadzących różnego rodzaju treści religijne (np. http://pl.gloria.tv/, http://www.duchprawdy.com/, http://chrystusnadchodzi.blogspot.com/), a nawet na popularnych platformach udostępniania plików (np. http://www.youtube.com).
Istotnym problemem związanym z werbalnymi przekazami chrześcijańskich istot nadprzyrodzonych jest pytanie, czyj głos tak naprawdę słyszą wizjonerzy albo kto przez nich przemawia. Fakt, iż siły boskie i diabelskie mogą kierować do ludzi słowa zaskakująco podobne, sprawia, że fundamentalnym problemem staje się właściwe rozpoznanie źródła sensualnych sygnałów. Problem ten jest na tyle istotny, że staje się on nierzadko tematem poruszanym bezpośrednio w samych orędziach:
[brak autora] : Orędzie Matki Bożej przekazane w miejscowości Wykrot: [brak strony]
Szeroko rozpowszechniona myśl o możliwości podszywania się szatana pod rozmaite praktyki i przekazy religijne zdaje się potwierdzać tezę, iż w religijności ludowej obserwować możemy pogłosy archaicznej koncepcji sacrum cechującego się silną ambiwalencją. Sakralne słowa przybierające ten sam kształt mogą być zarówno boskie, jak i diabelskie, a tym samym stają się na swój sposób niebezpieczne, mogą bowiem nieść łogosławieństwo i zbawienie lub przekleństwo i potępienie. Charakterystyczna dla chrześcijaństwa silna polaryzacja sacrum sprawia jednak, że taka ambiwalencja jest nie do zaakceptowania, w związku z czym dla wiernych sprawą najwyższej wagi staje się weryfikacja sensualnych znaków „nadprzyrodzonego”, mająca znaczenie zwłaszcza w przypadku głosowej komunikacji słownej, ponieważ chodzi tu o odróżnienie przekazów „prawdziwych”, pochodzących od Jezusa, Matki Boskiej i świętych, od przekazów „fałszywych”, których autorem jest szatan.
Artykuły powiązane
- Grochowski, Piotr – Sensualne zwiastuny obecności zmarłych oraz śmierci
- Grochowski, Piotr – Sensualizm religijności ludowej
- Grochowski, Piotr – Sacrum a wzrok