Wizualne znaki sacrum
W polskiej religijności ludowej wzrok jest bez wątpienia podstawowym zmysłem, który umożliwia kontakt człowieka ze sferą sacrum i zamieszkującymi ją istotami nadprzyrodzonymi. W artykule tym zajmę się tymi aspektami „naoczności” nadprzyrodzonego, które mieszczą się zasadniczo w kręgu wyobrażeń chrześcijańskich i „okołochrześcijańskich”. Należy jednak zaznaczyć, że zagadnienie to powinno być jednocześnie rozpatrywane w szerszej perspektywie całokształtu wierzeń i praktyk, obejmujących również ludową obrzędowość i demonologię.
Relacja sacrum a wzrok ma wymiar dwukierunkowy. Z jednej strony istnieje silne przekonanie, że człowiek jest nieustannie obserwowany przez istoty nadprzyrodzone, które mają cudowną zdolność widzenia wszystkich, nawet najbardziej ukrytych rzeczy, zgodnie z zasadą: „Przed okiem boskiem nikt się nie skryje,/Nawet robaczek, co w morzu żyje” (Dwie najnowsze pieśni). Wyobrażenie to uwidacznia się powszechnie zarówno w ikonografii (popularny motyw „oka opatrzności”), jak i w ludowych wierzeniach kosmologicznych, w których słońce postrzegane jest jako okno nieba, a zarazem oko Boga; stąd zakaz wskazywania palcem na słońce, „by nie wykłuć mu oczu” (Słownik symboli: 121, 127).
Z drugiej strony, równie istotną rolę odgrywa przekonanie, że sacrum może być widziane przez człowieka. Obowiązująca w religijności ludowej zasada „zobaczyć znaczy uwierzyć” sprawia, że wszelkie treści religijne przekładane są na język znanych i zrozumiałych obrazów – zarówno statycznych (wizerunki i inne znaki sacrum) jak i dynamicznych (narracje) – ponieważ, jak zauważa Hubert Czachowski, „żeby uzyskać akceptację, sacrum musi mieć rozpoznawalną formę” (Czachowski 2003: 90). Poza tym, jak stwierdza Joanna Tokarska-Bakir, dla ontologii archaicznej charakterystyczne jest ujmowanie „prawdy jako cechy bytu, a nie poznania” (Tokarska-Bakir 2000: 31). Innymi słowy, za prawdziwe uchodzi to, co istnieje, co można zobaczyć albo przynajmniej wyobrazić sobie, jak wygląda.
Ta bytowa koncepcja prawdy skutkuje tym, że w ludowych wierzeniach i praktykach religijnych olbrzymią rolę odgrywają widzialne znaki sacrum, które interpretowane w duchu sensualistycznej nierozróżnialności świadczą o prawdziwości określonej wizji świata i stanowią uprawomocnienie podejmowanych działań. Charakter owych znaków nie jest przy tym jednorodny i wydaje się, że wierni przypisują im zróżnicowaną „siłę ontologiczną”. Najpowszechniejsze są bez wątpienia takie, które stanowią element lokalnego pejzażu i codziennych praktyk religijnych (dewocjonalia, domowe obrazy i figurki, krzyże i kapliczki przydrożne, niektóre rośliny). Inny charakter i „większą” moc mają znaki ponadjednostkowe i ponadlokalne, będące swego rodzaju śladem czy pamiątką po dawnej hierofanii, takie jak cudowne wizerunki i źródła, tzw. boże stópki czy odwzorowania świętych przestrzeni (kalwarie, szopki, domki loretańskie). Osobnym wreszcie i zasługującym na szczególną uwagę zjawiskiem są aktualne hierofanie, które także wiążą się zawsze z bardziej lub mniej spektakularnymi zjawiskami wizualnymi.
Wierni przybywają na miejsca takich objawień przede wszystkim po to, by zobaczyć cud, dlatego też poszukują różnego rodzaju znaków, które mają „zaspokoić głód oczu” (Hemka, Olędzki 1990: 10). Ów głód zaspokajany bywa w rozmaity sposób i w różnym stopniu, okazuje się bowiem, że nie wszyscy zgromadzeni w danym miejscu oraz czasie widzą to samo. Możliwość zobaczenia sacrum traktuje się jako rodzaj łaski i w powszechnej opinii nie każdy jest godny tego, by np. ujrzeć twarz Maryi pojawiającą się na szybie. Jednocześnie poszczególni wierni widzą te same znaki w odmienny sposób:
Anonim : Czego chcesz od nas Pani: 13
Niekiedy zaobserwować można nawet swego rodzaju ambiwalencję w sposobie podejścia do wizualnych znaków sacrum, która odzwierciedla się w wypowiedziach niektórych pielgrzymów: „Ludzie patrzyli i patrzyli. Jedni mówili, że widzą, inni, że nie widzą. Panika była i koniec. Nie powiem, że było i nie powiem, że nie było… Ja tam chodziłem kilka razy i nic nie widziałem” (cyt. za Hemka, Olędzki 1990: 10).
Wizualne znaki aktualnych hierofanii można podzielić na dwie kategorie. Do pierwszej należą bezpośrednie objawienia postaci Matki Boskiej, Jezusa czy świętego, które widzi tylko jedna wybrana osoba (rzadziej kilka osób). Jeżeli w trakcie takiego objawienia na jego miejscu obecni są inni wierni, nie widzą oni nic szczególnego, nawet wtedy, gdy wizjoner próbuje im wskazać, gdzie znajduje się nadprzyrodzone zjawisko. Sytuację taką ilustruje wspomnienie jednego z bezpośrednich świadków cudownych zdarzeń, które miały miejsce we wsi Mazury na Rzeszowszczyźnie: „Pamiętam, jak raz po objawieniu Marysia wstała i kazała mi patrzeć, jak Matka Boska odchodzi. Pokazywała mi ręką, palcem i mówiła – patrz tu, o tu jest, idzie do nieba… Ja nic nie widziałem” (Popek 1999, cz. 1: 18-19).
Do drugiej kategorii zaliczyć trzeba te znaki, które są widziane przez większą grupę lub wszystkich wiernych, a często nawet przez tych, którzy nie wierzą w ich nadprzyrodzone pochodzenie i właściwości. W tej kategorii wyróżnić można kilka utrwalonych w tradycji sposobów wizualizacji sacrum:
- Antropomorficzne „zachowania” figur lub obrazów, które krwawią, pocą się, płaczą krwawymi lub zwykłymi łzami, mrugają oczami, uśmiechają się lub są smutne, modlą się i śpiewają, poruszają różnymi częściami ciała, posiadają nie dające się usunąć rany lub blizny. Znak krwi ma przy tym szerszy zasięg i obejmuje także inne przypadki, takie jak krwawe plamy, stygmaty czy tzw. cud eucharystyczny, czyli krwawiące hostie (Czachowski 2003: 116-122, Hemka, Olędzki 1990: 9).
- Pojawianie się w różnych miejscach – najczęściej na korze drzew, szybach lub dachach kościołów – wizerunków (twarzy, sylwetek) Maryi lub Jezusa (Czachowski 2003: 122-125, Hemka, Olędzki 1990: 10).
- Nietypowe zjawiska astronomiczne, przede wszystkim tzw. cud słońca, który polega na tym, że tarcza słoneczna wykonuje nienaturalne ruchy, pulsuje, nie oślepia, przybiera barwę niebieską lub zieloną, pojawia się na niej napis IHS. Oto jeden z wielu opisów takiej wizji:
Benedykt Popek : Mała Fatima Rzeszowszczyzny, cz. 1: 19
Ja też patrzę na słońce, co się stało, co ono…, a ono tak wiruje, widać kolory rozmaite na wszystkie strony. Tak mi się widziało, że słońce leci z góry na ziemię i to z dużą różnicą, nie tak, żeby w miejscu. Ono nie leciało jak kula, ale wirowało. Kręciło się w koło i spadało do dołu. Ludzie bali się, że spadnie na ziemię i zaczęli krzyczeć, piszczeć ze strachu, z przerażenia. Słońce dawało różne kolory […] kolory się zmieniały, zielone, ciemno zielone, żółte, pomarańczowe, fioletowe i rozmaite, podobnie jak na tęczy. To trwało dość długo, przez kilkanaście minut, to nie było szybko. - Cudowne źródełka, których woda ma właściwości uzdrawiające. W przypadku źródeł charakterystyczne jest niekiedy także nietypowe miejsce ich usytuowania lub okoliczności pojawienia się (Czachowski 2003: 130, Popek 1999, cz. 2: 16-17).
- Cudowne uzdrowienia oraz inne – zdecydowanie rzadsze – widzialne znaki cudów, np. rozmnożenie różańców.
- Fotografie cudowne, czyli zdjęcia robione w miejscach objawień, na których po wykonaniu odbitek ukazują się wcześniej niewidoczne obiekty czy kształty, interpretowane jako znaki sacrum, np. twarze Jezusa lub Matki Boskiej na korze drzew, hostia na dachu stodoły, cudowne promienie Ducha Świętego, a nawet twarze Jezusa i Boga Ojca (por. Czego chcesz od nas Pani: 13; Czachowski 1997).
- Jako swego rodzaju „zastępczy” typ wizualnych znaków sacrum należy wreszcie potraktować rozmaite narracje przekazywane zarówno przez pielgrzymów w formie ustnej lub pisanej, jak i sprzedawane w formie druków na miejscach objawień, zawierające opisy wyżej wymienionych sygnałów hierofanii i przeznaczone dla tych, którzy nie mogli ich osobiście zaobserwować.
Objawienia i wizerunki postaci nadprzyrodzonych
W polskiej religijności ludowej główną rolę w sensualnych kontaktach ze sferą sacrum odgrywają bez wątpienia wizerunki Matki Boskiej, Jezusa i świętych. W istocie mamy tu do czynienia z dwoma bliskimi sobie, a jednak nie do końca tożsamymi zjawiskami. Z jednej strony spotykamy się z licznymi objawieniami istot świętych, które ukazują się wybranym osobom. Objawienia te wywołują olbrzymie zainteresowanie i wzmagają religijną aktywność wiernych, a zarazem w okresie, kiedy do nich dochodzi, są najczęściej podawane w wątpliwość i potępiane przez oficjalne władze kościelne. Z drugiej strony obserwujemy praktykowany na szeroką skalę i w pełni akceptowany kult obrazów i figur, z których znaczna część ma status cudownych, a historia ich powstania wiązana jest również z jakimiś wcześniejszymi, jednak już stosunkowo odległymi objawieniami.
Zestaw wizualnych wzorców postaci nadprzyrodzonych jest względnie stały, aczkolwiek zaobserwować można w nim również pewne historyczne przemiany. Dominującą rolę odgrywają wizerunki Matki Boskiej, które pierwotnie były zróżnicowane lokalnie i związane z modelami ikonograficznymi obowiązującymi w poszczególnych sanktuariach (Historie cudownych obrazów 2008). Jak zauważa Hubert Czachowski, „większości znanych na świecie objawień towarzyszą bardzo dokładne opisy wyglądu Maryi”, te zaś są z kolei „punktem wyjścia do tworzenia nowych wzorów ikonograficznych, które potem zaczynają cieszyć się ogólnoświatową (lub częściej lokalną) popularnością” (Czachowski 2003: 87). Ta osobliwa wielość lokalnych przedstawień Maryi tłumaczona jest próbami odnalezienia tego jedynego, „prawdziwego” wizerunku albo też łączona bywa z charakterystyczną dla ludowej religijności dążnością do posiadania „własnej” Matki Boskiej. Współcześnie na skutek oddziaływania mechanizmów kultury masowej mamy raczej do czynienia ze stopniowym obniżaniem się rangi wizerunków lokalnych i wzrostem popularności kilku wzorców ogólnopolskich (przede wszystkim Matka Boska Częstochowska i Licheńska), a zarazem ekspansją wzorców o zasięgu europejskim i światowym (wizerunki Matki Boskiej z Fatimy, Lourdes, La Salette, Guadalupe, Medziugorje).
Inaczej rzecz przedstawia się w przypadku objawień i wizerunków Jezusa oraz świętych. Objawienia te są zdecydowanie rzadsze; często też stanowią jedynie pewną zapowiedź albo swoiste uzupełnienie „właściwych” objawień maryjnych (Czachowski 2003: 87, 100). W konsekwencji dochodzi do ukształtowania się kilku charakterystycznych wzorców swego rodzaju scen zbiorowych. Na przykład Matka Boska trzyma na rękach Dzieciątko Jezus, które wyciąga ręce i błogosławi wiernych bądź pojawia się w asyście kilku świętych i aniołów. Ponadto w wizerunkach Jezusa i świętych trudno doszukać się jakichś lokalnych odmian, tradycji czy indywidualnych rysów związanych z poszczególnymi miejscami objawień. Ich zróżnicowanie ma raczej charakter funkcjonalny. Święci ukazywani są wraz z określonymi atrybutami, które stanowią wizualny sygnał ich życiowej historii i związków ze sferą sacrum (św. Krzysztof niosący małego Jezusa) lub zakresu nadprzyrodzonej „odpowiedzialności” (św. Florian z kubłem wody). Zestaw popularnych w religijności ludowej wizerunków świętych ulega przy tym powolnej, aczkolwiek systematycznej aktualizacji. Na miejsce dawnych patronów (św. Jan Nepomucen, św. Florian, św. Helena) wchodzą postacie, których kult związany jest z bardziej współczesnymi zdarzeniami i niesie ze sobą nowe modele obrazowania (św. Maksymilian Kolbe, o. Pio, św. Faustyna Kowalska, ks. Jerzy Popiełuszko a ostatnio także bł. Jan Paweł II).
Z kolei wzorce ikonograficzne Jezusa związane są bardzo silnie albo z przypisywanymi mu zwyczajowo rolami (Chrystus-Król, serce Jezusa), albo z jego dziejami opisywanymi przez ewangelie i apokryfy (Chrystus frasobliwy, Chrystus u słupa, Chrystus na krzyżu, zdjęcie z krzyża). W tym drugim przypadku mamy w istocie do czynienia z wizualizacją świętej historii, próbą pokazania jej najdrobniejszych, często nieobecnych w ewangeliach szczegółów (rozbudowany zestaw narzędzi męki pańskiej, chusta św. Weroniki). Ta wizualna narracja niekiedy przybiera nawet postać swoistego komiksu, kiedy na poszczególnych polach jednego obrazu umieszczane są kolejne epizody Męki Pańskiej. Taka technika bywa stosowana często również w obrazkowych opowieściach na temat historii cudownych wizerunków i objawień Matki Boskiej. Popularność tego typu przedstawień świadczy o tym, że w ludowej religijności sam wizerunek świętej postaci okazywał się często niewystarczający, ważne było, żeby zobaczyć jak doszło do jej naznaczenia przez sacrum lub pojawienia się w ludzkiej rzeczywistości.
W szerszej perspektywie wydaje się, iż w zakresie kształtowania wizerunków chrześcijańskich postaci nadprzyrodzonych mamy do czynienia ze swoistym sprzężeniem zwrotnym i związane z kolejnymi objawieniami opisy wyglądu Maryi, Jezusa czy świętych formowane są pod silnym wpływem wcześniejszych wzorów ikonograficznych. Zaobserwować można tu także wyraźną obecność pewnych wizualnych stereotypów (np. jasny/świetlisty strój świętej postaci, piękność nie do opisania) oraz klisz językowych, którymi posługują się wizjonerzy, konstruując relacje na temat swych kontaktów z istotami nadprzyrodzonymi. Oto kilka charakterystycznych przykładów:
Anonim : Orędzia Matki Bożej Maryi Niepokalanej: 4
Anonim : Orędzia Matki Bożej Maryi Niepokalanej: 9
[brak autora] : Orędzia Końca Czasów. Pismo Ewangelizacyjne Katolików: 6
Benedykt Popek : Mała Fatima Rzeszowszczyzny: 18
Henryk Jurecki : Cud: [brak strony]
[brak autora] : Orędzie Pana Jezusa Króla Wszechświata w Święto Chrystusa Króla w Oławie: [brak strony]
[brak autora] : Orędzie Pana Jezusa Króla Wszechświata w Święto Chrystusa Króla w Oławie: [brak strony]
Powyższe opisy, podobnie jak relacje na temat „cudu słońca”, ukazują wyraźnie jeszcze jeden aspekt związany ze wzrokowym kontaktem z sacrum. Wizualne doświadczenie hierofanii wiąże się nieodmiennie z zachwytem estetycznym, a zarazem często zawiera element tremendum. Zbliżające się majestatyczne postaci wywołują lęk, jednak ich strój i atrybuty określane są zawsze jako niezwykle piękne, jasne, świetliste; podkreślana jest uroda Matki Boskiej, a Jezus jawi się jako potężny król i władca lub wysoki, postawny mężczyzna (Kasprzak: 55).
Źródła
- Czachowski Hubert; „Fotografie cudowne”; „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty” 1997, z.3-4.
- Czachowski Hubert; „Cuda, wizjonerzy i pielgrzymi. Studium religijności mirakularnej końca XX wieku w Polsce”; Oficyna Naukowa, Warszawa 2003.
- „Cud”; reż. Henryk Jurecki, Ryszard Szołtysik; film dokumentalny, Telewizja Polska SA 2002.
- „Czego chcesz od nas Pani? Objawienia Matki Bożej Niepokalanej w Okoninie”; Quidam, Grudziądz 1992.
- „Dwie najnowsze pieśni. Straszna kara Boża spadła na macochę, która chciała żywcem spalić małą sierotkę, a spaliła własną córkę. Śpiew sieroty. Zdarzenie prawdziwe”; Drukarnia Artystyczna, Aleksandrów, [b. r. w.].
- Hemka Andrzej, Olędzki Jacek; „Wrażliwość mirakularna”; „Konteksty” 1990, nr 1.
- „Historie cudownych obrazów Najświętszej Maryi Panny w Polsce”; Wydawnictwo WAM, Kraków 2008.
- Kasprzak Natalia; „Sensualizm – próba »gęstego opisu«”; „Etnografia Polska” 1999, z. 1-2.
- „Orędzia Końca Czasów. Pismo Ewangelizacyjne Katolików”; nr 2, Wrocław 10. XII 1998.
- „Orędzia Matki Bożej Maryi Niepokalanej”; wydanie 2 uzupełnione, Okonin 1997.
- „Orędzie Pana Jezusa Króla Wszechświata w Święto Chrystusa Króla w Oławie”; przekaz nr 112 z dnia 24-go listopada 1991, druk ulotny.
- „Orędzie Pana Jezusa w Święto Wniebowstąpienia Pańskiego w Oławie”; przekaz nr 140 z dnia 20. V 1993, druk ulotny.
- Popek Benedykt; „Mała Fatima Rzeszowszczyzny”; cz. 1, „Ziemia Kolbuszowska” 1999, nr 2.
- Popek Benedykt; „Mała Fatima Rzeszowszczyzny”; cz. 2, „Ziemia Kolbuszowska” 1999, nr 3.
- Tokarska-Bakir Joanna; „Obraz osobliwy. Hermeneutyczna lektura źródeł etnograficznych. Wielkie opowieści”; Universitas, Kraków 2000.
Artykuły powiązane
- Grochowski, Piotr – Sensualizm religijności ludowej
- Sitniewska, Roksana – Higiena ludowa
- Grochowski, Piotr – Sacrum a słuch
- Jagla, Jowita – Serce w sztuce średniowiecznej i nowożytnej