Literatura po 1989 roku zainicjowała proces rewidowania stereotypów na temat macierzyństwa i ojcostwa, zaczynając od zmiany społecznego postrzegania ciąży i porodu (Budrowska 2000). Kwestie opieki, podziału obowiązków domowych znalazły się po 1989 roku w centrum dyskusji o rolach matek i ojców. Rewolucja w odczuwaniu i praktykowaniu tych ról odsłoniła ich kulturowy, społecznie konstruowany, nie zaś wyłącznie naturalny charakter. W Polce Manuela Gretkowska obnażyła mechanizmy kontrolowania kobiecego ciała przez dyskurs medyczny od chwili, gdy w trakcie rutynowych badań narratorka „dziennika” dowiedziała się, że z jej zdrowiem jest coś nie w porządku. Informacja o ciąży wyznaczyła podwójny rytm życia narratorki Polki. Polegał on z jednej strony na stałym kontakcie z lekarzami, poddawaniu się kolejnym badaniom, z drugiej zaś na obserwacji własnego ciała, wsłuchiwaniu się w dochodzące z niego impulsy, podporządkowaniu się władzy silniejszej od samej kobiety, bo pochodzącej z wnętrza jej ciała:
Manuela Gretkowska : Polka: 65
Ciało i zachodzące w nim procesy „terroryzują” bohaterkę, która dużo śpi, nieustannie szarpana jest przez mdłości, czuje się zmęczona i ociężała. Płód wysysa z niej energię, sprawia, że stała się wyłącznie istotą biologiczną, zupełnie jakby jej praca i osiągnięcia nie miały znaczenia; wszystko podporządkowane jest samoobserwacji, autokontroli. W dodatku ma poczucie, że zajście w ciążę dokonało się jakby poza nią, że to nie ona o tym zadecydowała.
Podobnie odczucia towarzyszą narratorce Domina. Traktatu o narodzinach Anny Nasiłowskiej, przeświadczonej, że wraz z ciążą, a później porodem pozbawiona została możliwości dysponowania własnym ciałem:
Anna Nasiłowska : Domino. Traktat o narodzinach: 92
To ciało, w którym zakiełkowało nowe życie, wysyła sygnały, dodające do decyzji rozumu czynnik emocjonalny. Ciało zaczyna rządzić kobietą w ciąży: to ono decyduje o jej dobrym bądź złym samopoczuciu, pozbawia ją kontroli nad zachodzącymi w nim procesami, zmusza do nieustannego wsłuchiwania się w siebie. Bohaterka zadręcza się obawami, że jej ciało nigdy nie odzyska dawnej sprawności, nie mówiąc o erotyzmie, powabie czy uroku. Czuje się nieatrakcyjna, odpychająca, pokawałkowana, podzielona na części, które mają wartość wyłącznie użytkową, jak na przykład piersi, które kiedyś „miały swoje miejsce w repertuarze uwodzenia” (Nasiłowska 2002: 115), a dziś budzą pożądanie tylko jako źródło pokarmu; niegdyś kusiły mężczyznę, dziś są obiektem pragnienia dziecka. Skąpana w śluzie i krwi porodu młoda matka zastanawia się, czy jest piękna i jak nazwać to piękno, dla którego zabrakło miejsca na malowidłach, w kolorowej prasie kobiecej, poradnikach.
Gretkowska decyduje się napisać „dziennik ciąży”, w którym rozprawia się z dominującym dyskursem na temat matek: medialnym, popkulturowym, literackim, artystycznym, politycznym. Podszyty w wielu miejscach kpiną, która nakazuje upatrywać w tej inicjatywie pisarsko-egzystencjalnej jeszcze jednego skandalu z udziałem Gretkowskiej,zawiera fragmenty niezwykle poruszające – te zwłaszcza, gdzie skonfrontowane zostaje macierzyństwo jako doświadczenie i instytucja, jak w przypadku badań prenatalnych, na polu których ścierają się różne ideologie, nieuwzględniające wszakże kobiecych odczuć – lęku, bólu, niepewności, nadziei: „Prawdę? Chcesz znać prawdę? – wściekam się. – To tylko moja decyzja i mój ból. Ty stoisz obok, nosisz brzuch? Ciebie wyskrobią… gdyby? Nie ma prawa, jest tylko sumienie. Już jestem mordercą… rozumiesz?” (Gretkowska 2001: 101).
W Dominie i jego kontynuacji – Księdze początku – nie ironia, lecz patos jest narzędziem służącym „zdystansowaniu się do intymnych przeżyć angażujących bez reszty młodą matkę i jej rodzinę” (Słaby 2006: 286). Formuła „traktatu”, „księgi” sugeruje, że mamy do czynienia z doświadczeniem niezwykłym, podniosłym, które wymaga języka pozwalającego oddać rangę owego doświadczenia. Stąd sięganie do Biblii, ale też dzieł filozoficznych, które zajmują się przecież szukaniem odpowiedzi na pytanie o istotę i źródła bytu; poszukiwanie słowa pierwszego, najprostszego, który pozwoli, jak pisze Ewa Kraskowska, „przywrócić godność i właściwy wymiar egzystencjalny brzemienności, macierzyństwu i wychowywaniu potomstwa” (Kraskowska 2003: 157-158).
Opowieść o doświadczeniu ciąży i porodu za pomocą dostępnego, oficjalnego języka medycznego, prawnego, literackiego wydaje się bohaterce Nasiłowskiej niepełna, nieprawdziwa: „Łono, trzewia – to słowa muzealne, z żywej mowy przeniesione do lamusa. Płód – to z kolei budzi grozę swoją treścią. Odmieniaj we wszystkich czasach: płodem jestem, byłem, będę… Także słowo »poród« jest wyjątkowo wstrętne i godne banicji. Nazywa tylko proces niezależny od tej, która mu podlega” (Nasiłowska 2002: 95). A skoro tak, to należałoby wymyślić nowy język – język ciała, umożliwiający oddanie złożoności procesów, którym podlega ciało właśnie; język impulsów, drgań, dźwięków, zapachów i smaków towarzyszących ciężarnej, a później rodzącej kobiecie; écriture féminine postulowane przez feministki – Hélène Cixous, Luce Irigaray, Julię Kristevę. Nie ustając w wysiłkach, by nazwać to, co stało się jej udziałem, narratorka Domina „podkrada” słowa z różnych porządków. Nowy język, niczym język dziecka, rodzi się mozolnie, choć ostatecznie – z powodzeniem.
Filozoficzne eseje Jolanty Brach-Czainy ze zbioru Szczeliny istnienia pozwalają uchwycić związek tzw. feminizmu różnicy1Feminizm różnicy – Jeden z nurtów feminizmu oparty na esencjalistycznym pojmowaniu różnic między kobietami i mężczyznami. Podkreśleniu, że istnieje „esencja kobiecości/ męskości” czy też „natura kobiety/ mężczyzny”, towarzyszy tu przekonanie, że należy docenić cechy, zachowania, wartości i doświadczenia tradycyjnie uznawane za kobiece bądź będące wyłącznie udziałem kobiet (np. empatia, koncyliacyjność, troska, opiekuńczość, macierzyństwo); w bardziej radykalnym wydaniu pojawia się koncepcja ustanowienia odrębnej kultury kobiecej. Teoria rozwinięta we Francji i Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 70. i 80. XX wieku w pracach takich intelektualistek, jak Hélène Cixous, Luce Irigaray, Nel Noddings, Carol Gilligan, Adrienne Rich, Mary Daly. , z którego wyrasta Domino Nasiłowskiej, Prawiek i inne czasy Olgi Tokarczuk (z Kłoską, jedną z głównych bohaterek, rodzącą jak samica, w lesie, bez niczyjej pomocy), z myślą egzystencjalizmu. Oba nurty filozoficzne łączy próba rozwiązania zagadki, jaką jest życie. Feminizm dodatkowo próbuje przywrócić właściwą rangę doświadczeniu macierzyństwa i udziałowi kobiet w procesie stwarzania życia: „ (…) filozofia egzystencjalna domaga się powiązania z porodem. Najbardziej elementarnym aktem wychodzenia, fundamentem egzystencji jest przecież rodzenie się. Więc filozofowie myśleć powinni o porodzie, gdy mówić chcą o istnieniu” (Brach-Czaina 2006: 29). Sensem istnienia jest zatem rozwiązanie tajemnicy życia: uczestnictwo w misterium stwarzania życia i wydawania go na świat. Droga do tego wiedzie zaś przez ciało i zachodzące w nim procesy: „Poród jest porywem ciała, które w szoku i ekstazie samo siebie przekracza. A więc uzmysławia możliwość wykraczania poza siebie” (Brach-Czaina 2006: 28). Powrót do ciała, do języka ciała, jest zatem powrotem do kobiecości – matriarchalnej prajedni – która inaczej niż w tradycyjnym ujęciu zyskuje status aktywnej i twórczej. Zaakceptowanie własnej cielesności i cielesnej odrębności jest, jak zauważa Adrienne Rich, wstępem do odnalezienia przez kobiety ich tożsamości: przezwyciężenia sytuacji, w której kobiety zostały odseparowane od własnych ciał, by zostać w nich uwięzione (Rich 2000).
Kontakt z własnym ciałem, które podpowiada, co jest dla kobiety i jej dziecka dobre, a co złe, przeciwstawiony zostaje w prozie kobiet dyskursowi medycznemu – zimnemu, technicznemu, racjonalnemu, który zakłóca rodzącą się więź matki i jej potomstwa (Ehrenreich, English 1979). Lekarze i pielęgniarki – strażnicy i strażniczki parametrów – jawią się jako istoty nieempatyczne, a chwilami wręcz okrutne. Szpital, przychodnia przedstawione są jako instytucje totalitarne, „sale tortur”, w których kobiety są permanentnie upokarzane, pozbawiane intymności. W Dominie, Polce, Absolutnej amnezji Izabeli Filipaik czy Ostatnich historiach Olgi Tokarczuk powtarzają się opisy nie tylko nieludzkiego bólu, który rozrywa ciało kobiety, ale i upokorzenia brakiem intymności, empatii, instrumentalnym potraktowaniem przez personel medyczny:
Olga Tokarczuk : Ostatnie historie: 98
Jako ciała do (męskiego) wglądu kobiety są w dyskursie medycznym sytuowane tradycyjnie: na pozycji przedmiotu, na który się patrzy. Mężczyzna zaś, uzbrojony we wziernik, jest tym, który patrzy, a zatem tym, który ma władzę. Męskie spojrzenie pozycjonuje kobietę, sprowadza ją do ciała, które ma tu wyłącznie wartość użytkową. W funkcjonalnym, medycznym dyskursie kobiety tracą kontakt ze swoim ciałem: w ich wspomnieniach pozostaje obraz porodu nie jako mistycznego rytuału przejścia, ale krwawego, alienującego doświadczenia; bólu, który nie tylko nie oczyszcza, ale wręcz zostawia piętno na resztę życia.
W wielu utworach autorstwa kobiet ciąża i poród przedstawiane są jako doświadczenia graniczne: egzamin z człowieczeństwa, najważniejsze świadectwo różnicy płci – biologicznej (cielesnej) i mentalnej. W napisanym na zamówienie „Wysokich Obcasów” fragmencie prozy Oddział patologii ciąży Dorota Masłowska dystansuje się jako kobieta, a przede wszystkim matka, wobec „męskiej polityki” państwa czy, szerzej, wobec „męskich ideałów”: siły, władzy, rywalizacji. Afirmując macierzyństwo (dawanie życia), sprzeciwia się jednocześnie wojnom i wszystkim działaniom, które życie odbierają. Konfrontując macierzyństwo z męskimi grami politycznymi, wyszydza je jako dziecinne igraszki, zabawy rozkapryszonych chłopców:
Dorota Masłowska : Oddział patologii ciąży: 55
Masłowska daleka jest od snucia rozważań na temat „metafizyki ciąży”, która kobiety uwzniośla, przemienia w święte, „anioły domowego ogniska”, dla których ciąża jest błogosławieństwem. W swym „manifeście” mówi raczej językiem brutalnym o brutalnych sprawach: powikłaniach podczas ciąży, „diecie 300 kalorii”, problemach za snem, całkowitej „dyspozycyjności” dla rozwijającego się w niej życia: „[…] oddział patologii ciąży […], ja tam leżę z oczywistych powodów wiadomych, jakich, to się domyśl, ale nie wiem, czy wiesz, jak to jest być w ciąży, jakby wielki pies żył w tobie […]” (Masłowska 2005: 54). Tematy to znane, podejmowane wcześniej przez Marię Kuncewiczową w Przymierzu z dzieckiem czy Annę Świrszczyńską w wierszach z tomów Jestem baba oraz Cierpienie i radość, po raz pierwszy jednak wypowiedziane zostają z taką siłą, politycznym zaangażowaniem, zwróconym przeciwko konkretnemu „przeciwnikowi”: mężczyznom – nieobecnym partnerom i nieodpowiedzialnym politykom.
A jednak współczesna proza nie ujmuje relacji między płciami wyłącznie w kategoriach walki między kobietą – pacjentką, rodzącą, a mężczyzną – lekarzem, obserwatorem. Mężczyźni coraz częściej pragną uczestniczyć w doświadczeniu ciąży i porodu i czują się lekceważeni, gdy pomija się ich udział w tym wydarzeniu. Mówi o tym bohater Domina:
Anna Nasiłowska : Domino. Traktat o narodzinach: 130-131
„Nowy mężczyzna” buduje bowiem swą tożsamość przede wszystkim w oparciu o własne ojcostwo. „Zrozumiałem, że nie można uciec od ojca w sobie – i od ojcostwa. To jest mojra, wyrok losu” – mówi Wojciech Kuczok, autor Gnoju (Kuczok 2004: 14).
Także dla bohatera książki Tomasza Kwaśniewskiego Dziennik ciężarowca – pierwszego w Polsce dziennika „męskiej ciąży”, publikowanego w odcinkach na łamach „Wysokich Obcasów” – bycie dobrym ojcem to najważniejszy cel w życiu i największe wyzwanie. „Mam trzydzieści dwa lata i właśnie dowiedziałem się, że jestem w ciąży” (Kwaśniewska 2007: 7) – zaczyna swoją opowieść, będącą zapisem procesu przemiany mężczyzny niedojrzałego, nieodpowiedzialnego, w mężczyznę świadomego własnej wartości, empatycznego. Proces transformacji w „mężczyznę pogodzonego z samym sobą” (Badinter 1993) nie jest jednak łatwy. Kwaśniewskiego droga do ojcostwa najeżona jest zwłaszcza mentalnymi przeszkodami: wiąże się z koniecznością mierzenia się z własnymi lękami, mającymi źródło m.in. w sprzecznych przekazach na temat roli ojca czy w ogóle mężczyzny w społeczeństwie, egoizmem, który każe mu stawiać siebie na pierwszym miejscu, podczas gdy w czasie ciąży to „brzuch” jest w centrum zainteresowania kobiety i otoczenia. Gdy jednak dziecko pojawia się na świecie, bohater czuje, że proces formowania się „nowego mężczyzny” w nim zakończył się sukcesem:
Tomasz Kwaśniewski : Dziennik ciężarowca: 319
Wraz z narodzinami córki rodzi się bowiem także ojciec – nie „produkt” popkultury, ale świadomy swych praw i obowiązków mężczyzna, który nie tylko „stworzył nowe życie”, ale chce w nim czynnie uczestniczyć.
Zmiana w postrzeganiu i rozumieniu ról płciowych dokonała się w prozie polskiej po 1989 roku przede wszystkim na poziomie opisu doświadczenia cielesnego. Ciąża, poród, a później żmudna, codzienna opieka nad dzieckiem wymusiły zmianę myślenia o macierzyństwie i ojcostwie. Wiele autorek i wielu autorów dopisało ciągi dalsze do pierwszych akordów macierzyństwa i ojcostwa: Manuela Gretkowska napisała Europejkę i Obywatelkę – „dzienniki” matki zaangażowanej politycznie w poprawę warunków życia kobiet i ich dzieci w Polsce; Tomasz Kwaśniewski zrelacjonował kolejne lata życia swojej córki w Dzienniku taty. Pojawiły się także nowe głosy – Grażyny Plebanek Pudełko ze szpilkami, Marka Kochana Plac zabaw oraz Joanny Woźniczko-Czeczott Macierzyństwo non-fiction. Kreśląc obraz macierzyństwa i ojcostwa jako doświadczenia prywatnego, intymnego, pisarze i pisarki nie pozostawili bez komentarza także instytucjonalnego wymiaru rodzicielstwa.
Źródła
Analizowane i przywoływane utwory
- Filipiak Izabela, „Absolutna amnezja” (1995), PIW, Warszawa 1995.
- Gretkowska Manuela, „Polka” (2001), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2001.
- Gretkowka Manuela, „Europejka” (2004), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2004.
- Gretkowska Manuela, „Obywatelka” (2008), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2008.
- Kochan Marek, „Plac zabaw” (2007), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007.
- Kuczok Wojciech, „Gnój” (2003), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2003.
- Kuncewiczowa Maria, „Przymierze z dzieckiem” (1927), Pruszyński i S-ka, Warszawa 1999.
- Kwaśniewski Tomasz, „Dziennik ciężarowca” (2007), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007.
- Kwaśniewski Tomasz, „Dziennik taty” (2010), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010.
- Masłowska Dorota, „Oddział patologii ciąży”, „Wysokie Obcasy” 2005, nr 20 (318).
- Nasiłowska Anna, „Domino. Traktat o narodzinach” (1995), [w:] tejże, „Księga początku”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2002.
- Nasiłowska Anna, „Księga początku” (2002), [w:] tejże, „Księga początku”, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2002.
- Plebanek Grażyna, „Pudełko ze szpilkami” (2002), „Zysk i S-ka”, Poznań 2002.
- Świrszczyńska Anna, „Cierpienie i radość” (1985), PIW, Warszawa 1985.
- Świrszczyńska Anna, „Jestem baba” (1972), Wydawnictwo Literackie, Kraków 1975.
- Tokarczuk Olga, „Ostatnie historie” (2004), Wydawnictwo Literackie, Kraków 2004.
- Tokarczuk Olga, „Prawiek i inne czasy” (1996), Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 1996.
- Woźniczko-Czeczott Joanna, „Macierzyństwo non-fiction. Relacja z przewrotu domowego”, Czarne, Wołowiec 2012.
Opracowania
- Badinter Elizabeth, „XY. Tożsamość mężczyzny”, przeł. Grzegorz Przewłocki, wstępem opatrzyła Maria Janion, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 1993.
- Brach-Czaina Jolanta, „Szczeliny istnienia”, wyd. eFKa, Kraków 2006.
- Budrowska Kamila, „Kobieta i stereotypy. Obraz kobiety w prozie polskiej po roku 1989”, wyd. Tans humana, Białystok 2000.
- Ehrenreich Barbara, English Deirdre, „For Her Own Good. 150 Years of the Experts’ Advice to Women”, Anchor Books, New York 1979.
- Felis Paweł T., „Żebym nic nie musiał. Rozmowa z Wojciechem Kuczokiem”, „Gazeta Wyborcza” 2004, 9-10 października.
- Kraskowska Ewa, „Piórem niewieścim. Z problemów prozy kobiecej dwudziestolecia międzywojennego”, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2003.
- Rich Adrienne, „Zrodzone z kobiety. Macierzyństwo jako doświadczenie i instytucja”, przeł. Joanna Mizielińska, wyd. Sic!, Warszawa 2000.
- Słaby Żaneta, „»Macierzyństwo jest normalne«. Stereotypy dotyczące roli matki na przykładzie utworów Anny Nasiłowskiej i Manueli Gretkowskiej”, [w:] „Gender w weekend”, pod red. Agaty Zawiszewskiej, wyd. Feminoteka, Warszawa 2006.
Artykuły powiązane
- Mrozik, Agnieszka – Proza po 1989 – dojrzewanie do ról płciowych
Bibliografia
- 1Feminizm różnicy – Jeden z nurtów feminizmu oparty na esencjalistycznym pojmowaniu różnic między kobietami i mężczyznami. Podkreśleniu, że istnieje „esencja kobiecości/ męskości” czy też „natura kobiety/ mężczyzny”, towarzyszy tu przekonanie, że należy docenić cechy, zachowania, wartości i doświadczenia tradycyjnie uznawane za kobiece bądź będące wyłącznie udziałem kobiet (np. empatia, koncyliacyjność, troska, opiekuńczość, macierzyństwo); w bardziej radykalnym wydaniu pojawia się koncepcja ustanowienia odrębnej kultury kobiecej. Teoria rozwinięta we Francji i Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 70. i 80. XX wieku w pracach takich intelektualistek, jak Hélène Cixous, Luce Irigaray, Nel Noddings, Carol Gilligan, Adrienne Rich, Mary Daly.