Karły

Karły1Emblemat – Emblemat (emblem) rozumiany jest tutaj jako „przedstawienie przedmiotu, oznaczające pojęcie, ideę, instytucję (np. praca – młot, władza – berło […]). W odróżnieniu od atrybutu towarzyszącego figurom świętych lub personifikacji, emblemat jest znakiem samodzielnym” (Kubalska-Sulkiewicz i in. 1996: 101). Tak definiowane emblematy nie są naturalnie tożsame z emblematami rozumianymi jako trójczłonowa (obraz, inskrypcja, epigramat) kompozycja logowizualna. od czasów starożytnych funkcjonowały w różnych kulturach jako osoby niezwykłe, tajemnicze, ale także jako istoty kalekie przychodzące na świat wskutek grzechu rodziców. Uważano, że ich narodziny (podobnie jak narodziny innych kalekich dzieci) są zwiastunem nieszczęścia, wystąpienia człowieka przeciwko naturze – w ten sposób Bóg przestrzegać miał występną społeczność:

Anna Wieczorkiewicz : Monstruarium: 55

Hybrydyczne jednostki zrodzone w łonie własnego społeczeństwa na pierwszy rzut oka nie tyle wpisywały się w boski porządek, ile zdawały się z niego wyrywać. W ten sposób sygnalizowały jednak przekroczenie norm – wskazując na ludzki występek, zapowiadały jego konsekwencje.

W średniowieczu ludzie zdeformowani fizycznie (karły, garbaci, ludzie o większej liczbie palców u rąk czy nóg itd.) byli odbierani jako część świata fantastycznego, dlatego opisywano ich w encyklopediach, bestiariuszach i egzemplach analogicznie jak istoty baśniowe (lemniów, kynocefalów, pigmejów, amazonki, ludzi o jednym oku itp.) zamieszkujące czwarty, metafizyczny wymiar przestrzeni (Samsonowicz 1991: 146). Przykładowo, w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej znajduje się bogato ilustrowany czeski rękopis (z ok. 1440 r.) dzieła De naturis rerum libri XX Thomasa Cantimpratensisa. Druga księga De monstruosis hominibus przedstawia bogaty świat monstrów, prezentując m.in. cyklopów, leśnych ludzi, pigmejów walczących z żurawiami, lemniów, skiapodów. Na równi z tymi postaciami funkcjonują ludzie chorzy – osoby nadmiernie owłosione, kobieta z wolem, głuchoniemi, giganci i karły (w tym karzeł garbaty).

Jednocześnie już od czasów starożytnych karły pełniły także funkcję błaznów na królewskich i arystokratycznych dworach. Najstarszym znanym w historii błaznem był autentyczny Pigmej – karzeł tańczący dla króla Pepi I w III tys. p. n.e. (zwyczaj trzymania karłów przez bogatych Egipcjan miał zostać przejęty z Mezopotamii). Proceder ten trwał dalej w wiekach średnich, dość wspomnieć np. garbatego karła Bertoldo – błazna służącego królowi Lombardii Albinowi czy karła Henne należącego do mistrza krzyżackiego Russdorfa itp. Z czasem dwory całej Europy chwaliły się posiadaniem karłów. W Polsce karły utrzymywane były przez możne rody Radziwiłów, Potockich, Sobieskich, Rzewuskich (słynny karzeł Józef Boruwłaski). Sławę zyskał też żyjący w XVI wieku Jan Krasowski działający na usługach dworu francuskiego.

Ludzie karłowaci funkcjonowali także jako ozdoba pomieszczeń, brali udział w bankietach (umieszczano ich w pasztetach, ciastach itp., pełnili rolę wesołków). Często powierzano im funkcję opiekunów dzieci, stanowili również służbę pomocniczą na polowaniach (dbali o sokoły i myśliwskie psy), nierzadko uczestniczyli czynnie w bitwach i turniejach. Pełnili wreszcie tajne misje jako szpiedzy.

W późnym średniowieczu większość błaznów odznaczała się karłowatym ciałem, w związku z tym funkcjonować zaczęły całe grupy przestępcze trudniące się „wytwarzaniem karłów” poprzez głodzenie niemowląt, smarowanie dzieci alkoholem (co powodować miało obkurcz mięśni), trzymanie ich w specjalnych konstrukcjach niepozwalających na swobodny wzrost itd. Starano się też stworzyć karlą rasę, rozmnażając karły między sobą.

W wieku XVII zaczął następować rozdział między funkcją błazna a wymogiem karłowatości. Dotychczasowe miejsce karłów zajęli kpiarze i poeci, karły tworzyły natomiast na dworach odrębną, egzotyczną „menażerię”, utrzymywaną przez wzgląd na samą dziwaczność jej członków.

Pierwotna funkcja błazna pokrywała się zatem z wizerunkiem karłowatego ciała. „Błazna traktowano jako śmiesznego początkowo »z natury« (człowiek głupi, niedokończony, ułomny obraz istoty ludzkiej)” (Słowiński 1993, s. 54). Z czasem zaczęto cenić inteligencję wielu błaznów-karłów. Schorzenia zniekształcające idealny obraz człowieka (np. karłowatość, akromegalia) czyniły chorych istotami zarówno wykluczonymi, jak i posiadającymi niezwykłe umiejętności. O ile ludziom z nieprzeciętnym wzrostem, „olbrzymom”, przypisywano nadprzyrodzoną siłę przy jednoczesnym otępieniu umysłu, o tyle karły postrzegano jako jednostki wybitnie inteligentne, dowcipne, bystre, mądre, choć jednocześnie agresywne, zawistne i złośliwe. Tym samym karzeł stawał się jednym z ikonograficznych naturalnych wcieleń błazna-mędrca – morosophusa, przestrzegającego przed skutkami głupoty. Błazen „ (…) w renesansie po części za sprawą Sebastiana Branta (Das Narrenschiff, 1494), a głównie Erazma z Rotterdamu (Moriae encomium, 1510), zmienia się w mędrca z głupia frant – morosophusa, dzierżyciela prawdy, śmiejącego się Demokryta, który ostrzega przed grzechem i wskazuje drogę cnoty” (Pokora 2006: 42).

Wczesny przykład przedstawienia karłowatego błazna – morosophusa na ziemiach polskich stanowi rysunek Antona Möllera z 1596 roku, mający pierwotnie pełnić funkcję frontispisu komedii Morosophus Gulielmusa Gnapheusa (pierwsze wydanie 1541 r., Gdańsk). Istota błazeństwa podsumowana zostaje w tekście następującym morałem:

Jakub Pokora : Świat błaznami stoi…: 223 (cyt. za)

Nie pojmie nigdy prawdziwej Mądrości,
kto nie wyzbędzie się przeświadczenia o własnym rozumie
i nie zda sobie sprawy z tego, że nic nie wie. Trzeba
bowiem, by dla pokuty należnej Bogu za głupców
się uważali wszyscy, którzy jako i ten Błazen
chcą naprawdę być mądrzy.

Rysunek Möllera pokazuje toczoną na podium (nawiązanie do sceny teatralnej) publiczną dysputę dwóch mędrców ubranych w wykwintne szaty i grubego, „obmierzłego” błazna-karła. Pierwszy mędrzec stwierdza (napis na podium pod postacią): „Tajemnica prawdy jest mi dobrze znana i pozostawia błazeństwo z dala ode mnie”. Wtóruje mu uczony z prawej strony: „Ponieważ zawsze mogę wszystko wymedytować, nie obchodzą mnie bajki ani wymysły”. Widz przysłuchujący się dyspucie zwraca się do karła: „A ty co potrafisz?”. Mądry karzeł, rozkładając ręce, odpowiada: „Nie mogę mierzyć się z błaznami, którzy zjedli wszystkie rozumy” (Pokora 1993, s. 223-224; Pokora 1996, s. 20).

W rodzimej sztuce średniowiecznej i nowożytnej karły pojawiają się również w scenach pasyjnych. To jeden z typów oprawców Chrystusa. Napiętnowane, chore i zdeformowane ciała wpisywały się doskonale w symboliczny obraz przerażającej obcości – obcy to ten, który odbiega od boskiego porządku. Oprawcy ubierani są w jaskrawy kostium katowski, bywają charakteryzowani jako przedstawiciele innych ras, a ich ciała napiętnowane są wyrazistymi, oszpecającymi znamionami poważnych schorzeń – w większości wypadków dermatologicznych i wenerologicznych (trąd,syfilis, nowotwory skóry, blizny na skórze), ale także psychicznych. Karły i olbrzymi zostają włączeni do scen pasyjnych właśnie jako obcy, inni – z uwagi na deformację, wynaturzenie ciała. W scenie Ecce Homo tryptyku Wniebowzięcia Marii (ok. 1515/1520) z kościoła p.w. św. Mikołaja w Warcie w tłumie szyderców wyróżnia się karzeł w żółtej szacie wytykający Chrystusa palcami obu dłoni. W kwaterze Biczowanie tryptyku (ok. 1600) z kościoła p.w. św. Michała w Grodkowie jednym z czterech oprawców jest szpetny, garbaty karzeł, który w lewej dłoni trzyma bicz, a prawą przytrzymuje związane dłonie Chrystusa.

[brak materiału ikonograficznego]

Artykuły powiązane

Bibliografia

  • 1
    Emblemat – Emblemat (emblem) rozumiany jest tutaj jako „przedstawienie przedmiotu, oznaczające pojęcie, ideę, instytucję (np. praca – młot, władza – berło […]). W odróżnieniu od atrybutu towarzyszącego figurom świętych lub personifikacji, emblemat jest znakiem samodzielnym” (Kubalska-Sulkiewicz i in. 1996: 101). Tak definiowane emblematy nie są naturalnie tożsame z emblematami rozumianymi jako trójczłonowa (obraz, inskrypcja, epigramat) kompozycja logowizualna.