Emblemat

Emblemat jest słowem utworzonym od greckiego wyrazu émblēma oznaczającego „wstawkę” lub „wkładkę”. Początki gatunku łączą się ze słynnym dziełem Andrea Alciatusa Emblematum libellus z 1531 roku, które było zbiorem epigramatów o charakterze ekfrastycznym (opisy różnorodnych dzieł sztuki). Pierwszy wydawca dzieła Alciatusa zadecydował – wbrew zresztą intencji autora – o wydaniu tekstów wraz z rycinami i stworzył w ten sposób podwaliny gatunku, który zyskał ogromną popularność i rozwinął się w ciągu kolejnych wieków w niebywały sposób. Geneza gatunku powiązana z poglądami szkoły neoplatońskiej na temat poznawczych zalet sztuk plastycznych (Krzywy 2006: 203) mówi wiele na temat korespondencji sztuk i pod wieloma względami sięga aż do czasów nam współczesnych, w których związki obrazu i słowa stają się coraz silniejsze.

W przypadku tego gatunku słowo i obraz wchodzą ze sobą w nierozerwalny związek koegzystencji. Badacze relacji słowno-obrazowych w dobie staropolskiej mówią nawet o parawizualności, jako cesze dystynktywnej literatury staropolskiej (Dziechcińska 1982: 97). Obraz i słowo publikowane obok siebie oświetlały się wzajemnie, użyczając sobie nawzajem swoich walorów poznawczych i angażując w trakcie lektury w szczególny sposób zmysły czytelnika. Lektura nie mogła ograniczać się do odczytywania linearnego porządku pisma, ale cały jej przebieg polegał na sczytywaniu przekazu ikonicznego z przekazem werbalnym. Połączenie znaków naturalnych i sztucznych miało wzbogacać poznawcze walory dzieła. Pomiędzy słowem i obrazem zachodził szczególny rodzaj oscylacji, który opierał się na ich odrębności i wzajemnym zbliżaniu się do siebie. Miało to ogromny wpływ na sposób postrzegania i na samą interpretację tekstu, kreowało też sensualny model lektury. Zawarty w emblemacie obraz podlegał tekstualizacji, z kolei tekst był wizualizowany. Obraz i tekst były tu niczym recto i verso. Ekfrastyczny charakter emblematu opierający się na uobecnieniu czy unaocznieniu przedmiotu za pomocą słowa poetyckiego (opis) został dodatkowo wzbogacony za pomocą obrazu. Mówiąc o związkach obrazu i słowa Jean Luc Nancy zwraca uwagę na fakt, że: „Patrząc na obraz, zawsze go w pewien sposób tekstualizuję, a czytając tekst, obrazuję go” (Nancy 2003: 130). Opisując tę relację Nancy mówi również o tekstualizacji i równocześnie o aktualizacji, która jest powiązana ściśle z interpretacją (w tej zaś uczestniczy dusza i ciało, a więc forma i głębia, zaś samo interpretowanie polega na ożywianiu jako wcielaniu i wcielaniu jako ożywianiu, na ukształtowaniu głębi i zgłębianiu kształtu).

Emblematy w ciągu wieków swojego istnienia miały bardzo zróżnicowaną tematykę: początkowo służyły głównie celom dydaktycznym, a z czasem objęły szerokie pola ludzkiej egzystencji podejmując tematykę mitologiczną, religijną, refleksyjną i miłosną, ale też historyczną, okolicznościową, panegiryczną czy biograficzną.

Główne wyznaczniki formalne emblematu jako gatunku określił Jacobus Pontanus w Poeticarum institutionum libri III z 1594 roku. Emblemat składał się z trzech elementów: inskrypcji (inaczej: epigraf, motto lub lemma) zawierającej uogólniony sens całości, obraz (icon, imago lub pictura) oraz subskrypcja w postaci tekstu. Obraz stanowił „ciało” (corpus) emblematu, tekst poetycki był jego „duchem” (animus) zaś „duszą” (anima) była jego inskrypcja. W zbiorze Emblemata Zbigniewa Morsztyna powstałych ok. 1675-168 konstrukcja poszczególnych tekstów opiera się na inskrypcji zaczerpniętej z Biblii, którą rozwija tekst (poniżej Emblema 7):

Zbigniew Morsztyn : Emblema 7: [brak strony]

Człowiek chory podstawia kubek pod krew świętą płynącą z ran Chrystusa Pana.
Napis. fetory leczy wszytkie niemocy moje. Psalm 102, 3.

Na śmierć choruje i już moje zdrowie
Cale zwątpione, już mej biednej głowie
Przydzie podziemne nawiedzić podwoje;
Ale co gorsza, że nie tylko moje
Ciało, lecz oraz dusza ciężko stęka,
Drży i sądu się ostatniego lęka.
O Panie JEZU, któryś tu choroby
Na ziemi będąc leczył, któryś groby
Zmarłych otwierał, że zdrowi stawali
I w ciele Twą moc boską ogłaszali,
Jako na Puszczy niegdy ukąszeni
Od srogich wężów, byli uzdrowieni,
Na węża tylko patrząc miedzianego:
Tak ja na Ciebie ukrzyżowanego,
Na bok Twój święty, na ręce i nogi
Poglądam, z których balsam płynie drogi.
Lekarzu święty, niech nim uleczony
Od forty śmierci będę powrócony.

Za pokrewną sztuce emblematycznej uznaje się ikonologię, której rozwój zaczyna się od edycji słynnego dzieła Cesare Ripy Iconologia przedstawiającego i opisującego pojęcia abstrakcyjne. Emblematyka i ikonologia – zdaniem Janusza Pelca (Pelc 2002: 196) – miały wspólnie wywrzeć ogromny wpływ na literaturę i sztuki plastyczne, kształtując sposób myślenia wielu twórców.

Wśród polskich twórców tego gatunku wymienić trzeba Jana Dantyszka, który pisał je w języku łacińskim In emblema Gattinarae (1531), Mikołaja Reja, który w Źwierzyńcu wykorzystał emblematy ze zbioru Alciatusa, a także Jana Kochanowskiego. Szczytowy okres rozwoju emblematyki przypada na okres baroku, a wśród najważniejszych twórców tego gatunku wymienia się: Andrzeja Maksymiliana Fredrę i jego Peristromata Regum (1660) pisane prozą po łacinie (zob. ilustracje poniżej), wspomnianego już Zbigniewa Morsztyna, Stanisława Herakliusza Lubomirskiego i jego Adverbia moralia (1688), kapitalne dzieło zawierające piętnaście emblematów z wykonanymi na zamówienie miedziorytami autorstwa Tylmana z Gameren (zob. ilustracje poniżej). W Adverbiach duże znaczenie miał również graficzny układ tekstu na stronicy (rozmiar czcionki, kursywa w inskrypcjach i wewnątrz subskrypcji), kompozycja samego tekstu opierała się na częstym powtarzaniu spójników, przysłówków lub przyimków: semper, cum, non, nec, in, ad, certa, incerta. Tak kunsztownie zbudowane teksty oddziaływały na różne zmysły czytelnika, który zmuszony był te teksty widzieć i słyszeć.

Schyłek tego gatunku w literaturze polskiej przypada na połowę wieku XVIII.

Artykuły powiązane