Zapolska – płeć spojrzenia

Spojrzenie w twórczości Gabrieli Zapolskiej nie jest neutralne, ma płeć. Pisarka wielokrotnie i na różne sposoby wskazuje „różnicę między męskim i kobiecym patrzeniem.” (Kłosińska 1999: 39) Różnica ta ujawnia się w trzech, związanych z wymianą spojrzeń bądź samym patrzeniem, wymiarach: podmiotowym, eksploracyjnym i komunikacyjnym.

Dynamika seksualnej różnicy płci, zapisanej w sposobie patrzenia, ujawnia się szczególnie wyraźnie w powieści Kaśka Kariatyda. Tę historię „upadku” wiejskiej dziewczyny, która przyjeżdża do Lwowa w poszukiwaniu pracy, można czytać jako opowieść o upośledzeniu kobiecego spojrzenia. Widać to już w scenie pierwszego, przypadkowego spotkania przyszłych kochanków:

Gabriela Zapolska : Kaśka Kariatyda: 18,19

Patrzy więc na nią, szczęśliwy z jej zawstydzenia, ciśnie ją do muru, z wyrachowaniem pełnym nagle obudzonej namiętności. Ona, odurzona, pełna bezwiednej trwogi, ustępuje na próżno, starając się uwolnić od dotknięcia chłopaka, którego widok i obecność miesza ją niewypowiedzianie. (…) Wśród tego żółtego pasma bijącego przez potłuczone szyby latarni spotykają się nagle ich oczy. Źrenice dziewczyny ciemne, łagodne, pełne łez, i oczy mężczyzny niebieskie, płonące od tłumionej namiętności.

Historia pierwszego spotkania opowiedziana zostaje przez pisarkę jako historia pełnej napięcia wymiany spojrzeń. Ciąg dalszy losów Kaśki znaczony jest zanikaniem jej spojrzenia, czemu towarzyszy wzmocnienie opresywności spojrzenia mężczyzn (nie tylko Jana, ale też innych, poznawanych później). Tytułowa bohaterka, poddana seksualnej agresji męskiego spojrzenia, coraz częściej przymyka oczy „aby nie widzieć spojrzeń tego człowieka” (Zapolska 1977: 287), umyka spojrzeniem bądź spuszcza wzrok, patrzy w ziemię.

Męskie spojrzenie, bez względu na to, czy patrzy Jan, artysta rzeźbiący posąg kariatydy czy rozzuchwalony nagością pozującej dziewczyny student albo też oburzony jej macierzyństwem ksiądz, zamienia się w przemoc, gwałt:

Gabriela Zapolska : Kaśka Kariatyda: 325,326

Kaśka doznawała pod tym wzrokiem niewypowiedzianych męczarni. Znała już dobrze te oczy mężczyzn, powleczone mgłą białawą. Wiedziała, że jest to zapowiedź rozzwierzęcenia się człowieka. Drżała na samą myśl, że może paść ofiarą tego zbydlęcenia. (…) Wie dobrze, czego chce ten mężczyzna, którego spojrzenia palą jeszcze, jak otrzymana świeżo chłosta.

Spojrzenie Kaśki zostaje ostatecznie unieważnione. Zapolska pokazuje, jak kobiecie stopniowo odebrana zostaje możliwość patrzenia, widzenia i rozumienia. Bohaterka patrzy, ale nie widzi (Kłosińska 1999: 51), może tylko poddać się władzy innych spojrzeń, nie tylko zresztą męskich, ale też agresywnie spoglądających na Kaśkę w kościele dewotek. W scenie finalnej to odebranie spojrzenia domyka się metaforą martwych, kamiennych oczu: „ (…) bielała pod prześcieradłem jak olbrzymi posąg, szary, kamienny, z szeroko otwartymi źrenicami, wpatrzonymi w dal z wyrazem skargi sierocej.” (Zapolska 1977: 374)

W Kaśce Kariatydzie gra spojrzeń, ich wymiana pomiędzy kobietą i mężczyzną dramatycznie odsłania komunikacyjne upośledzenie patrzenia; nie prowadzi ono do porozumienia, stanowi wstępny etap gwałtu. Zapolska rozpoznaje komunikacyjny aspekt patrzenia jako kaleki, poddany przemocy, boleśnie asymetryczny – mężczyzna spojrzeniem zawłaszcza przestrzeń i kobietę.

Inaczej zupełnie wygląda kwestia kobiecego spojrzenia w Małaszce. Tutaj ujawnia Zapolska ścisłą zależność pomiędzy patrzeniem a seksualną podmiotowością kobiety, eksponując tym samym tożsamościowy wymiar patrzenia. W tym powieściowym szkicu tytułowa bohaterka, przeglądając się w lustrze, uświadamia sobie potęgę własnej seksualności; rozpoznając w zwierciadle piękno własnego ciała, rozpoznaje ostatecznie siebie:

Gabriela Zapolska : Małaszka: 35, 37

Nagle [Małaszka] zatrzymuje się – widzi swoją strojną i wdzięczną postać, odbitą w wielkim stojącym lustrze; oniemiała na widok takiej piękności – własna jej uroda przeraziła ją. Stoi nieruchoma, wpatrzona w siebie samą.

Patrząc w lustro, bohaterka postrzega siebie jako kobietę, istotę seksualną. Zapolska dokonuje tu odważnego, podwójnego niejako przekroczenia – przełamuje nie tylko bierność kobiecego patrzenia, ale też spojrzeniem przekracza stabilną konwencję „powieści ludowej”, w której chłopka nie myśli o sobie jako o przedmiocie seksualnego pożądania. Prosta dziewczyna, wzmocniona narcystycznie pięknem własnego odbicia w lustrze, inicjuje erotyczną grę spojrzeń pomiędzy sobą a mężczyznami:

Gabriela Zapolska : Małaszka: 38,39

(…) Małaszka podniosła schyloną głowę i spojrzała (…) swymi zielonymi oczami.
Piękność dziewczyny olśniła zdenerwowane grono (…).
Z lubieżną rozkoszą ślizgał się wzrokiem po tych posągowych kształtach, rozbierając je w myśli z wszelkiej osłony. (…)
Nie spuszczała teraz oczu, patrzyła wprost przed siebie hardo, wyzywająco niemal.

Można powiedzieć, że dalszy ciąg opowiadania i tragicznego losu Małaszki poczyna się właśnie w tym spojrzeniu głównej bohaterki. Spojrzenie to odsłania, prowokuje, obiecuje. Jest władcze i seksualne, wabi i kusi, a jednocześnie uruchamia mechanizm moralnego upadku.

Jeszcze inaczej kreacyjny wymiar kobiecego spojrzenia zostaje zapisany w relacjach z Wystawy Powszechnej w Paryżu, nadsyłanych do „Kuriera Warszawskiego”. Można tu mówić o eksploracyjnym wymiarze reporterskiego spojrzenia autorki, która opisywane przez siebie fragmenty miastaprzekształca zgodnie z logiką własnej wyobraźni. To zastosowanie metamorficznej władzy spojrzenia pozwala Zapolskiej odsłonić zmianę jako rytm nowoczesnej metropolii – patrząc w ten sposób, pisarka odkrywa potencjał przekształceń, ukryty w opisywanym pejzażu. Jej spojrzenie zmienia Paryż w „zwierzę o białym cielsku i zielonych oczach” (Zapolska 1958: 94), kopułę Inwalidów w „złocistego motyla” (Zapolska 1958: 94), zaś dach hipodromu w „czarną skorupę żółwia” (Zapolska 1958: 95). Przekształcenia takie pozwalają osadzić kreacyjny wymiar patrzenia na miasto u Zapolskiej pomiędzy Paryżem Juliusza Słowackiego a Brzuchem Paryża Emila Zoli.

Wymienione tu podstawowe aspekty patrzenia występują u Zapolskiej w różnych wariantach i z rozmaitą intensywnością – spojrzenia zapalczywe i głodne wrażeń przenikają się z apatycznym, melancholijnym patrzeniem „szklanych oczu” uwięzionych w Przedpieklu pensjonarek; przenikliwe oko tytułowej bohaterki Moralności pani Dulskiej szpieguje i podgląda; spojrzenia stają się też ważnym strategicznie elementem gry w dramacie Tamten, w którym ujawnia Zapolska erotyczny wymiar „sprawy polskiej”.

Spojrzenia u Zapolskiej znaczą więcej niż słowa – demaskują, ujawniają, przedstawiają. Łaczy je przekonanie pisarki, że „patrzenie” ma istotny wpływ na dynamikę międzyludzkich relacji; w spojrzeniu na przestrzeń ujawnia zaś kondycję patrzącego (kobiecego) podmiotu i kreacyjne możliwości jego wyobraźni.

Źródła

Źródła

  • Zapolska Gabriela; „Kaśka Kariatyda” (1885); cyt. za: Zapolska Gabriela; „Kaśka Kariatyda”; Wydawnictwo Literackie, Kraków 1977, cytaty na s. 18,19, 287,325,326,374.
  • Zapolska Gabriela; „Małaszka”(1883); cyt. za: Zapolska Gabriela; „Dzieła wybrane”; wybór i redakcja Jerzy Skórnicki i Tomasz Weiss, t.X, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1958a, cytaty na s. 35,37, 38, 39.
  • Zapolska Gabriela; „Z krainy wróżek [Wieża Eiffla]” (1889); cyt. za: Zapolska Gabriela; „Publicystyka”; cz.1; opracowanie Jadwiga Czachowska i Ewa Korzeniewska, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław – Warszawa 1958, cytaty na s. 94, 95.

Opracowania

  • Gubernat Irena; „Przedsionek piekła. O powieściopisarstwie Gabrieli Zapolskiej”; Wydawnictwo Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Słupsku, Słupsk 1998.
  • Janicka Anna; „Nieuzasadniony nadmiar piękna? Wokół debiutu Gabrieli Zapolskiej”, w: „Światło w dolinie. Prace ofiarowane Profesor Halinie Krukowskiej”, Wydawnictwo Uniwersyteckie Trans Humana, Białystok 2007.
  • Janicka Anna; „Paryż 1889. Relacje prasowe Gabrieli Zapolskiej”,[w:] „Obrazy stolic europejskich w piśmiennictwie polskim”; pod red. Adama Tyszki, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, Łódź 2010.
  • Kłosińska Krystyna; „Ciało, pożądanie, ubranie. O wczesnych powieściach Gabrieli Zapolskiej”; Wydawnictwo eFKa, Kraków 1999, cytaty na s. 39, 51.

Artykuły powiązane