Dźwięki miasta

Brzmienie miasta i jego funkcje

Utrwalone w piśmiennictwie oświecenia dźwięki – ukazywane z odmiennych perspektyw i doznawane w różnorodny sposób – charakteryzują społeczność urbanistyczną i odzwierciedlają istniejące między jej członkami relacje. Ukazane są jako nośnik intencji, odczuć i emocji („[król] słuchających do płaczu pobudził” (Naruszewicz 2008: 64)), narzędzie służące formowaniu nowej podmiotowości, a także środek zarobkowania. Celem zaprezentowanie miasta poprzez odwołanie do jakości słuchowej było nie tylko ukazanie realiów życia, ale też zwrócenie uwagi na kwestię miejskiej tożsamości. Kształtowano więc określone postawy wobec rzeczywistości doświadczanej w dwóch aspektach (codzienności i święta) oraz wskazywano na relacje między uwarunkowaniami człowieka a miejscem jego bytowania (Wirtemberska 1822: 178-179). Wrażenia audialne budujące pola foniczne pełnią w wypowiedziach na ten temat funkcję informacyjną, integrującą, mobilizującą (por. Rizzo 2011: 61), estetyczną i ludyczną. Współtworzą klimat doświadczenia religijnego, a powiązane z rytuałem – wyznaczają rytm życia społeczności miasta. W piśmiennictwie epoki nie znajdujemy wielu wypowiedzi, których fragmenty świadczyłyby o szczególnym zainteresowaniu twórców obszarem wolnym od hałasu. Wyjazd czy ucieczka poza miasto jest najczęściej wskazywanym sposobem zdystansowania się do drażniącej ucho fonosfery. Dzięki stosunkowo nielicznym wypowiedziom wzbogacającym ten wymiar przestrzeni, głównie o bodźce doznawane w miejscach poświęconych sacrum, rozciąga się przed odbiorcą szeroki wachlarz dźwięków wykraczający poza utrwaloną w powszechnej opinii wizję.

Hałas. Sygnały i ich źródła

Za pośrednictwem najczęściej powtarzanych słów („gwar”, „zgiełk”, „szum ulicy”, „wrzawa”, „tumult”, „hałas”) czy też nietypowej w piśmiennictwie tego czasu onomatopei, „szelest miasta” (Anonim 1774: 450), oddano wrażenia dźwiękowe wskazujące na rozmaitość źródeł fonicznych oraz wielość powstałych za ich sprawą sygnałów. Bodźce wytwarzane są głównie przez wielojęzyczną społeczność (m.in. ulicznych sprzedawców, przechodniów, furmanów, artystów, kaznodziejów) oraz instrumenty muzyczne, a w dalszej kolejności przez: konie, pojazdy zaprzęgowe, zegary mechaniczne, broń palną, fajerwerki. Do tej ostatniej grupy źródeł nawiązują rzadko występujące w materii literackiej onomatopeiczne konstrukcje. Dźwiękonaśladowcze sekwencje obrazujące brzmienie dzwonków u koni powozowych („Dzięk, dzięk, dzięk […]” (Michniewski 1777: 9)) i bicie zegarów („bom… raz, bom… dwa, bom… trzy, bom… cztery, to kwadranse” (Broniszewski 1787: 24)) są czymś więcej niż tylko prostą rejestracją sygnałów. Audialna wrażliwość twórców umożliwiła utrwalenie w literackiej materii ulotnego bodźca odzwierciedlającego doświadczenie rzeczywistości, w której żyli. Innym zabiegiem stylistycznym, który służył z kolei uwypukleniu przykrych dla ucha dźwięków, było spotęgowanie wrażenia hałasu poprzez zwielokrotnienie pól fonicznych („wieczne dryndulki, tłukące się po bruku i łączące się do tysiącznych […] hałasów” (Wirtemberska 1822: 183)). Przyjemne w odbiorze natomiast, ale niemal nieprzywoływane, dźwięki natury powiązano z przestrzenią ogrodów i parków (śpiew ptaków w ogrodzie na Solcu (Raczyńska 1963: 205); szum ujarzmionej wody w Łazienkach ­ (Magier 1963: 114)). Słowo drukowane i źródła rękopiśmienne nie ujawniają odgłosów dobiegających z warsztatów rzemieślniczych, co wiązać należy z marginalną obecnością braci cechowej i milczących niemal do czasu uchwalenia prawa o miastach (1791) reprezentantów stanu trzeciego w piśmiennictwie oświecenia.

I. Głos ludzki

Wśród przedstawionych zdarzeń audialnych dominują opisy doznań typowych dla mieszkańców przedindustrialnego miasta (por. Murray Schafer 1994: 43-67). W wolnej jeszcze od cywilizacyjnego szumu przestrzeni przeważa więc ludzki głos. Jako podstawowe narzędzie komunikowania przejawia się on w mowie, krzyku, płaczu i śpiewie. Bogactwo przywołanych za jego sprawą sygnałów fonicznych (o różnorodnej wysokości, natężeniu i barwie) pozwala na wyróżnienie kilku sposobów portretowania miasta i jego mieszkańców.

  1. Opisane doświadczenia przestrzenno-audialne odzwierciedlają codzienne życie, wskazując na konkretne miejsca sfery publicznej. Najczęściej prezentowanym elementem struktury przestrzennej jest ulica (często wraz z rynkiem i placem) wypełniona dźwiękami zarówno w ciągu dnia („trzaskało to szubrawstwo charpami” (Bogusławski 1797: 200); „mnóstwo chłopców […] wołających na przedaż: „A puder, pomada, szuwaks!” – (Magier 1963: 127)), jak odbywających się nocą redut, gdy słychać okrzyki powożących saniami („Hau, hau, hau, fort, fort” (Michniewski 1777: 10)). Pozostałe części zabudowy miejskiej ukazanej w aspekcie jakości słuchowej to m.in.: ratusz kłótnią „brzmiący” (Jaśkiewicz 1773: 36); budynek sądu („groźnego i tubalnego głosu Baczyński” (Magier 1963: 128)); gospoda („wszyscy stołownicy razem gadali” (Wirtemberska 1822: 182)); dom doktora („znajdzie się choć jeden saperda wszystkim przeciwny,stąd niemylna wrzawa” (Zabłocki 1781: 34)); pracownia krawiecka i sklepy („szczebiotliwość szwaczek i kupców” (Wirtemberska 1822: 101)), kościół („gadania, śmiechy” (Kulczycki 1796: 50); „dawało nam się słyszeć bóstwo jakieś mówiące” (Naruszewicz 2008: 67)); teatr („wyświstaną została” („Gazeta Warszawska” 16.09.1786); „burza słów z wielkim pędem i hukiem z ust wypadających” („Monitor”1768); „jeden z […] najprzyjemniejszych dźwiękiem głosów” (Niemcewicz 1868: 129)); sala balowa („uprzejmy szmer pochwały” (Wirtemberska 1822: 114)); ogród („gaworzący patrioci, którzy szemrzą przeciw sobie” (Jezierski 1792: 156)).
  2. Przywołanie tego rodzaju dźwięków odsłania również dramatyczny aspekt egzystencji związany z bezpośrednim zagrożeniem życia. Najczęściej opisywanym zdarzeniem przynoszącym tragiczne skutki jest pożar („Zdaje mi się słyszeć głos matki […]: Nie mnie ratujcie, ale dzieci… dzieci moje!” (Załuski 1768: 36); „różne głosy wołające… ogień, ogień… pali się” (Wirtemberska 1822: 199)).
  3. Sygnały głosowe współtworzące klimat świąt i wydarzeń szczególnej wagi rozpoznać można w dwóch obszarach tematycznych. Pierwszy z nich dotyczy okazjonalnych zgromadzeń publicznych, uroczystości państwowych, ważnych dla lokalnych społeczności wizyt czy przejazdów dostojników kościelnych i świeckich, na czele ze Stanisławem Augustem. Specyficzną fonosferę przybliża twórczość panegiryczna oraz relacje w periodykach i dziennikach podróży. Ten wymiar przestrzeni audialnej prezentowali królewscy laudatorzy, wskazując na monarchę jako na postać spajającą niejednorodną wspólnotę urbanistyczną („powszechna radość, pełne życzliwości słowa: Vivat król z narodem […] powtarzała” (Anonim 1789)). Oprócz okrzyków źródła rejestrują też oracje, recytacje okazjonalnych wierszy i aplauz, który był dystynktywnym elementem widowisk publicznych (m.in. festynów i karuzelów). Do drugiej, mniej licznej grupy, należą utwory stanowiące literackie echo tragicznych dla miasta i narodu wydarzeń. Elegijny ton wypowiedzi obrazujący sytuację miejskiej zbiorowości wzmocniono m.in. dzięki poetycki obrazom „płaczu powszechnego” (Kołłątaj po 1794: 10) i „jęku mieszczan gnębionych” (Kamieński 1810: 13).
  4. Odzwierciedlono też szczególny przypadek wykorzystania głosu, gdy podczas redut zmiana jego barwy, obok charakteryzacji i kostiumu, stała się jednym z elementów mistyfikacji często dokonywanych przez kobiety („mrucząc […] zapierał się tej osoby, którą go być mniemali” (Kitowicz 2003: 616).

II. Muzyka wokalna i instrumentalna

Śpiew i brzmienie instrumentów wypełniają zarówno specjalnie przeznaczone do ich odbioru miejsca (zob. Żórawska-Witkowska 1995: 20-26, 246-255), jak i przestrzeń prywatną (m.in. w domu mieszczańskim (Bogusławski 1780: 129). Te dwie kategorie muzyki tworzą audialną sferę koncertów, spektakli, nabożeństw oraz spotkań towarzyskich i uroczystości świeckich. Budują atmosferę widowisk parateatralnych, capstrzyków i festynów odbywających się w otwartej przestrzeni publicznej. Rozlegają się m.in. podczas jarmarków (takie wykorzystanie głosu przywołał w tytule swego pansatyrycznego wiersza Adam Naruszewicz 1770), bądź też czynią przyjemniejszym pobyt w parku (Magier 1963: 242). Bodźce tego rodzaju słyszalne są m.in. dzięki wykształconym w bursach muzycznych członkom pojezuickich kapel, którzy po kasacji zakonu zmuszeni byli grać i śpiewać wieczorem „przed domami” (Magier 1963: 215). Wrażliwe oświeceniowe ucho zwraca uwagę na stopień umiejętności wokalnych („łagodna w śpiewie Bonafini […], wzniosłego głosu Todi […] (Magier 1963: 115) oraz gry na instrumentach („muzykusy” i „biegli lubownicy tej sztuki” (Magier 1963: 71). Wśród najczęściej wymienianych instrumentalnych źródeł stwarzających akustyczną przestrzeń wspólnotowego i prywatnego życia spotykamy: waltornię, skrzypce, harfę, bastelę, fortepian, katarynkę, gitarę, lirę, organy, cymbały słomiane, trąbkę, trąbę, teorban, bęben i kocioł.

Cisza i obszary wyciszone

W piśmiennictwie oświecenia obecne są wypowiedzi ganiące hałaśliwy sposób zachowywania się w przestrzeni publicznej. Są one adresowane do wiernych uczestniczących w nabożeństwach religijnych oraz młodzieży szkolnej, która zakłóca audiosferę ulicy („wrzasków, śpiewania niech się strzegą” (Pawluśkiewicz 1771: 18)). Osiemnastowieczne dziełko o pedagogicznym wydźwięku dowodzi, iż cisza i spokój stanowiły pożądany walor nie tylko przestrzeni sacrum, ale i miejsc profanicznych.

I. Przestrzeń sakralna

Zasadnicze komponenty obszaru fonicznego sacrum to: brak dźwięków oraz świadome, wolicjonalne, niewydawanie głosu. Efekty te odzwierciedlono w dwojaki sposób. Po pierwsze – używając słowa „cisza” i „milczenie” (Wirtemberska 1822: 69), po drugie – przywołując terminy antonimiczne („hałas”, „gwar”) w celu zanegowania zjawisk, do których się odnoszą (Kulczycki 1796: 50). Zapis doświadczenia słuchowego sprzyjającego refleksji, medytacji i przeżyciu religijnemu budują: cisza, milczenie; śpiew liturgiczny i muzyka organowa oraz odgłosy odzwierciedlające rytm klasztornego życia (Wirtemberska 1822: 195; Kulczycki 1796: 50; Anonim 1787: 316-317; Krasicki 1997: 264). Twórcy kreślą obszar wyciszony bądź pozbawiony dźwięków przywołując następujące obiekty fizyczne: klasztor (cela, wirydarz), kościół katedralny oraz kościół w ujęciu ogólnym jako domus Dei, miejsce kultu liturgicznego, bez określenia jego funkcji, tytułu i typu konstrukcji architektonicznej. Wypowiedzi dowodzą, iż dźwięk rozpatrywano nie tylko w wymiarze przestrzennym, ale i temporalnym. Pisarze utrwalali słuchowe doznania związane ze sprawowaną liturgią godzin (nieszpory) wyznaczającą modlitewny porządek dnia.

Zabieg profilowania miasta pozbawionego typowego dlań brzmienia nie podważa poglądu o dominacji hałasu, ale wskazuje równie znaczący element budujący urbanistyczną audiosferę. Wpisana w materię dzieł sytuacja nadawczo-odbiorcza (przejawiająca się na różne sposoby w zależności od gatunku literackiego, w jaki została ujęta) dotyka zasadniczych kwestii mających charakter uniwersalny i egzystencjalny. Wśród nich wymienić należy: a) stosunek mieszkańców miasta do słowa Bożego i miejsca uświęconego, b) śmierć i przemijanie, c) moralność, uczucie, szczęście, d) różnorodność życiowych dróg: konsekrowanego i świeckiego, e) budowanie urbanistycznej wspólnoty i jej więzi z monarchą. Z wypowiedzi wyłaniają się funkcje sygnałów brzmieniowych odpowiadające wyróżnionym obszarom tematycznym: a) współtworzenie doświadczenia religijnego poprzez odizolowanie się od dźwięków świata zakłócających przestrzeń sakralną b) stwarzanie klimatu wyciszenia i odpoczynku, c) uporządkowanie rytmu dnia, d) wywoływanie silnego wzruszenia i emocji, e) budowanie nastroju zadumy i refleksji.

II. Przestrzeń profaniczna

Opis wyjątkowego dla sfery publicznej zdarzenia audialnego spotykamy w jednym z traktatów publicystycznych (Kołłątaj 1793: 159-160). Odnotowano w nim spokój, jaki zapanował już „o godzinie dziesiątej wieczór”. Niezwykłość tej sytuacji podkreśla fakt, iż doszło do niej w stolicy w dniu ogłoszenia Konstytucji 3 maja. Relacja zawierająca wyrazisty obraz przebiegu narodowego święta oddaje przeobrażenia obszaru fonicznego. Autor zauważa, iż po aplauzie i wiwatach rozbrzmiewających na ulicach i placach Warszawy nastąpił powrót do „głębokiego milczenia”, które wcześniej, w izbie sejmowej, towarzyszyło aktowi zaprzysiężenia konstytucji. Cisza wieczoru, po odgłosach radości w ciągu dnia, zyskuje wymiar symboliczny. Zewnętrzne oznaki zadowolenia tłumu ustąpiły miejsca wyciszeniu. Pozostający w prywatnej przestrzeni swych rodzin i domów obywatele mieli świadomość, iż to dopiero początek długiego procesu przemian. Niespotykana w audialnej przestrzeni Warszawy cisza miała, zdaniem autora, świadczyć o politycznej dojrzałości narodu.

Artykuły powiązane