Ciało i cielesność w teorii przekładu

Spośród trzech występujących w polszczyźnie terminów odnoszących się do zjawiska językowego transferu: tłumaczenia, przekładu i translacji dwa ostatnie wskazują na proces przenoszenia, przesuwania z miejsca na miejsce. Łacińskie translatio — będące tłumaczeniem greckiego metaphora i wywodzące się od nieregularnego czasownika transfero (transferre, transtuli, translatum), które dało początek nie tylko rodzimej translacji, ale i w mniej lub bardziej zmienionej formie zachowało się w innych językach europejskich — pozwala wskazać i historycznie umiejscowić tendencje do postrzegania procesu przekładu w perspektywie kategorii odnoszących się do ludzkiej cielesności.

W średniowiecznej łacinie translatio, wskazujące zarówno na międzyjęzykowy przekaz znaczeń, jak i zmianę położenia fizycznego, odnosiło się również do religijnej praktyki przenoszenia szczątków ciała osoby uznanej za świętą. Praktyka ta wiązała się albo z powtórnym pochówkiem, albo z potrzebą uroczystego przeniesienia relikwii w inne konsekrowane miejsce: do nowo powstałej lub posiadającej wyższą rangę świątyni. Opisy tego typu translacji nierzadko stanowiły część literatury hagiograficznej, zarówno żywotów świętych, jak i opisów męczeństwa; włączano je na przykład w szersze ramy narracji o św. Wojciechu czy św. Stanisławie. Za jedyny samodzielny utwór translacyjny związany ściśle z kulturą wykształconą wokół rodzimego kultu świętych uznać należy Translację św. Floriana, w której zrelacjonowano proces przeniesienia szczątków świętego z Rzymu do Krakowa, jaki miał miejsce w roku 1118.

Znaczeniowe zróżnicowanie terminu, wciąż obecne we współczesnej polszczyźnie, przetrwało również w obrębie anglojęzycznej strefy wpływów, podczas gdy języki romańskie wraz z nadejściem renesansowego humanizmu doprowadziły do terminologicznej specjalizacji, oddzielając translatio od późnołacińskiego traductio (obok polskiej translatologii pojawia się również traduktologia). Francuska traduction czy włoska traduzione zaczęły odnosić się wyłącznie do zjawiska przekładu, a translation (fr.) i traslazione (wł.)wskazują na przesunięcie równoległe, ruch wywołujący zmianę pozycji jakiegoś przedmiotu czy przemieszczenie dokonujące się w obrębie idei lub teorii. Potencjał przeniesienia tkwiący w semantyce łacińskiego translatio i wywodzących się od niego form późniejszych wykorzystuje się dziś w terminologii matematycznej lub informatycznej. Z perspektywy zainteresowań kulturowymi obrazami ludzkiego ciała najważniejsze wydaje się jednak znaczenie przypisane translacji przez biologię molekularną czy genetykę, które określają tym terminem jeden z etapów procesu biosyntezy protein zachodzącego w obrębie komórki, a więc przetwarzania kodu genetycznego na białko. Warto też odnotować, iż pewne obszary dzisiejszej genetyki i biologii ewolucyjnej inspirująco oddziałują na niektóre nurty współczesnej translatologii, jak w przypadku prac wprowadzających do teorii przekładu perspektywę memetyki, badającej możliwości opisu ewolucji kulturowej (Chesterman 1997).

Dla kształtowania się kulturowej tradycji Zachodu oraz powstających na jej gruncie teorii przekładu kluczowe wydaje się postrzeganie procesu translacji jako językowej transpozycji nagiego ciała znaczenia, podczas której okrywa się je właściwą danemu językowi szatą słów. Rodzi ona obraz tłumacza troszczącego się o stosowną zmianę odzienia, dbającego, by ciało sensu pozostało nietknięte. Przypisuje mu się zwykle rolę czysto służebną, skłaniającą do zacierania śladów własnych poczynań, poprzez które — jak przez przezroczystą szybę — winien przenikać obraz właściwego korpusu znaczeń.

Konceptualizacja translacji odwołująca się do obrazu ludzkiego ciała posiada nie tylko wielowiekową tradycję inspirowaną już refleksją i praktyką starożytnych auctores, ale również pierwszorzędne znaczenie dla kształtowania się wiedzy o historii i mechanizmach miedzyjęzykowego transferu, o ich ideologicznym, etycznym, społecznym czy politycznym uwarunkowaniu. Pierwsze polskie anonimowe wypowiedzi formułujące zasady, które winny towarzyszyć tłumaczom w ich pracy, jak choćby ta ujęta w formę przedmowy do pochodzącego z pierwszej połowy XV wieku traktatu o ortografii Jakuba Parkoszowica z Żurawicy, nawiązują wprost do wypowiedzi św. Hieronima, Horacego, Cycerona czy Terencjusza i wpisują się w bogatą panoramę dyskusji nad relacją ducha i cielesnej materii. Gdy w drugiej połowie XVI wieku Łukasz Górnicki wyjaśnia, jakimi zasadami kierował się w swojej pracy nad Dworzaninem polskim (1566), również zdradza nie tylko znakomitą znajomość dzieł wspomnianych autorytetów, ale i posługuje się charakterystycznym typem obrazowania. Pisząc o kryteriach, w oparciu o które dostosowywał dzieło Baltazara Castiglione do rodzimego gustum, zwraca uwagę na to, iż Polacy „chcą wszytko brać cieleśnie, słów, a nie sensu patrząc” (Balcerzan i Rajewska 2007: 35). Tym samym, zgodnie z sugestią św. Hieronima, opowiada się za translacją bliższą duchowi, nie materii tekstu, za odstąpieniem od reguły literalizmu wyrażonego formułą słowo w słowo („verbum e verbo”) na rzecz zasady skłaniającej do zastąpienia sensu sensem („sensum exprimere de sensu”).

Dyskusje nad tłumaczeniem konkretnych fragmentów tekstu nierzadko przeobrażały się w refleksję nad możliwościami całych formacji językowych, a metaforykę odwołująca się do obrazów ciała rozpisywano na wiele wariantów (mówiono np. zabiegu obcinania włosów czy przystrzygania paznokci, trawieniu i smakowaniu). W datowanej na koniec XVI wieku wypowiedzi Stanisława Gosławskiego czytamy

Stanisław Gosławski : Pisarze polscy o sztuce przekładu: 45

Ma łaciński, grecki swoję pochwałę, ma włoski, ma i polski swoję; każdemu udzielona miarka pewna, na której zostać może. […] Mówiąc tedy do Józefa, wyprawiwszy go stąd do cudzych dworów w łacińskim ubierze i języku, godno i przystojno, aby się też był u naszych po polsku ukazał. Stawiam go tedy przed osobą Waszej Miłości w szatach polskich i językiem polskim.

Wykorzystywana już przez starożytnych metafora pojemnika odpowiadającego ciału-literze, opierająca się na relacji zawierania ducha czy też duszy-sensu wiązała się z przyjęciem elementarnych założeń metafizyki obecności kształtowanej przez oddziaływanie platonizmu (zwłaszcza teorii idei i koncepcji naśladownictwa) oraz tradycji judeo-chrześcijańskiej. W jej ramach umacniano przekonanie o rozdzielności formy i treści (języka i myśli, znaczącego i znaczonego, słowa i sensu). Znaki miały pełnić funkcję zewnętrznej powłoki prowadzącej do prawdy czy boskiej obecności. Odsyłające do źródła reprezentacje poddawane procesowi transpozycji zyskiwały status wtórnego odbicia, kopii, repliki, duplikatu, który upowszechnia, ale zarazem do jakiegoś stopnia gubi i zniekształca kształt pierwowzoru. Na tle tego rodzaju zaplecza metafizycznego kształtowały się jednocześnie dyskursy sygnalizujące problemy związane z przyoblekaniem sensu w nową semiotyczną materię: Friedrich Schleiermacher w swoim wpływowym eseju O dwóch metodach tłumaczenia wskazywał na kulturowe uwarunkowania związane ze zmianą szaty językowej, mówił o napięciu między swoim a obcym nieustannie towarzyszącym pracy tłumacza. Prowadzi ono do konieczności wyboru jednej z dwóch postaw: służenia temu, co własne, kosztem cudzego (maksymalna eliminacja obcości) lub służenia cudzemu kosztem własnego (dążenie do zachowania jak największej liczby śladów ukazujących cechy obcego tekstu). Napięcie to pociąga też za sobą poważne dylematy etyczne i generuje dyskurs koncentrujący się wokół pojęcia wierności (do jego przejawów zaliczyć można formułę traduttore, traditore: tłumacz to zdrajca).

Dylematy etyczne uwidaczniają się zwłaszcza w przypadku tłumaczeń ksiąg uznawanych za święte. Nie tylko postawa odpowiedzialności nabiera tu szczególnego znaczenia, nabiera go również obraz uświęconego ciała-tekstu poddanego działaniu natchnienia i powierzonego kolejnym pokoleniom wiernych. Już św. Hieronim w swoim Liście do Pammachiusza, pisząc o konieczności zastępowania sensu sensem, zastrzegał, że regułę tę należy zmodyfikować w odniesieniu do Pisma św., w którym także „kolejność słów jest tajemnicą” (Hieronim św. 2006: 119). Sam tekst biblijny (Drugi List do Koryntian św. Pawła; 3,6) podpowiadał tłumaczom, w jaki sposób winni ustawiać relację między pozytywnie waloryzowanym duchem a działającą w jego służbie literą, apelując o przymierze „nie litery, lecz Ducha, litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia”. Historia wielokrotnie pokazywała, iż zniekształcenie tekstowego korpusu dokonywane w procesie translacji wiąże się z wystawianiem się na ryzyko oskarżeń o profanację, w niektórych okresach pociągające za sobą niebezpieczeństwo utraty życia (los Etienne’a Doleta, 1509-1546, czy Williama Tyndalla, 1494-1536). Oskarżenia o naruszenie integralności tego, co reprezentowane, nie ograniczały się do sfery religijnej, mówiono o konieczności zachowania ducha narodu, miejsca, dziejów czy autora. W wiedzy o literaturze, która o tyle przypomina sytuację tekstu Pisma św., iż szczególną rolę odgrywa w niej ukształtowanie materii językowej, mówiono o wymogu oddania kolorytu poetyckiego, stylu, tonu, poetyki tekstu czy wykładników językowego obrazu świata.

Poważne wyzwanie dla kulturowo utrwalonych sposobów opisywania relacji przekład — oryginał nadeszło wraz z pojawieniem się krytyki metafizyki obecności, zwłaszcza myśli platońskiej, zaproponowanej przez Friedricha Nietzschego. W swoim tekście O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie (1873) zwraca on uwagę, iż dążenie w stronę doskonałej formy polegające na pokonywaniu ograniczeń niedoskonałych reprezentacji opiera się na konieczności zapomnienia o różnicach istniejących między przedmiotami opatrzonymi tą samą nazwą, różnice te przeszkadzają bowiem w próbach zbliżenia do świata idei. Zrównywanie rzeczy nierównych — konieczne, by skierować się w stronę idealnej formy czy prawdy — jest dla Nietzschego nie tyle podążaniem w kierunku obecności stojącej za niedoskonałością świata, ile projekcją ludzkiego umysłu, wytworem, przez który ów świat oglądamy. Wierzymy, że docieramy do esencji rzeczy, podczas gdy tak naprawdę ograniczamy się do wytwarzania konstrukcji, które z czasem uznajemy za naturalne: „abstrahowanie od czynnika jednostkowego i rzeczywistego dostarcza nam pojęcia, tak jak dostarcza formy, gdy tymczasem natura nie zna ani form, ani pojęć” (Nietzsche 1993: 188). Wedle Nietzschego nie mamy dostępu do istoty, a prawda jest jedynie

Friedrich Nietzsche : O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie: 189

[…] ruchliwą armią metafor, metonimii, antropomorfizmów, krótko, sumą ludzkich stosunków, które zostały poetycko i retorycznie wzmożone, przetransponowane i upiększone, a po długim użytkowaniu wydają się ludowi kanoniczne i obowiązujące: prawdy są złudami, o których zapomniano, że nimi są.

W Radosnej wiedzy Nietzsche odwołuje się do argumentacji, która w nowym świetle stawia metaforę tłumaczenia jako zmiany językowej szaty:

Friedrich Nietzsche : Wiedza radosna: 84

Opinia, imię i wygląd, uznanie, zwykła miara i waga przykładana do rzeczy — przeważnie od początku błędne, arbitralne, narzucone rzeczom jak suknia, z gruntu obce ich istocie, a nawet ich powłoce — wskutek tego, że w nie wierzono i przekazywano tę wiarę z pokolenia na pokolenie, stopniowo przyrosły do rzeczy i niejako zrosły się z nimi, stały się ich ciałem; początkowy pozór na koniec niemal zawsze staje się istotą i tak też oddziałuje […].

Wedle Nietzschego znaczenia nie są bezstratnie przenoszone, lecz konstruowane, a każdy akt przemieszczenia wiąże się z uruchomieniem pewnego potencjału transformacji, który w świetle funkcjonujących konwencji i mechanizmów instytucjonalizacji może uzyskiwać mniejszy lub większy stopień akceptacji. Ciało przekładu w akcie tłumaczenia nigdy nie pozostaje nietknięte, gdyż materialności języka nie sposób oddzielić od warstwy znaczeń. Postawa krytyczna zaproponowana przez filozofa rzutuje również na obraz pracy tłumacza, którego zadanie nie polega na mechanicznym odtwarzaniu, nie sprowadza się do roli biernego kopisty, lecz ma charakter twórczy, powiązany z odpowiedzialnością za kontrolowanie sposobu i stopnia transformacji tekstu źródłowego. Przekład jawi się nie tyle jako droga wiodąca do prawdy oryginału, lecz uczestniczy w wytwarzaniu owej prawdy, staje się jej częścią.

Konsekwencje oddziaływania nietzscheańskich inspiracji w teorii przekładu okazały się daleko idące, rewidowały kulturowo utrwalone wzorce pracy tłumacza czy też przyjęte sposoby interpretacji i translacji ksiąg świętych. Pokazywano, w jaki sposób Wulgata św. Hieronima początkowo oskarżana o nieakuratność stawała się synonimem autentycznego słowa Bożego, źródłem autorytetu i kościelnej doktryny (Venuti 1999: 78-79). Wizję przekładu jako kontrolowanej transformacji, nie tyle prowadzącego do prawdy, ile ją wytwarzającego, rewizję myślenia o przekładzie jako wtórnej reprezentacji czy też reprodukcji podjął Jacques Derrida, by ukazać sferę działania ideologicznie umocowanych mechanizmów języka. Francuski filozof porównując translację do pewnej formy dawania, podtrzymywania i intensyfikacji życia, odwołuje się do obrazu narodzin dziecka, będącego zarówno spadkobiercą, owocem działania sił reprodukcyjnych, jak i uzależniającym się od nich podmiotem obdarzonym życiem własnym. W Living On/Borderlines Derrida pisał, że tekst żyje jedynie wtedy, kiedy jest w stanie przeżyć („sur-vit”), a jest w stanie przeżyć tylko wówczas, gdy jest zarazem przekładalny i nieprzekładalny. Jako zupełnie przekładalny znika jako tekst, jako ciało języka. Jako kompletnie nieprzekładalny, nawet w ramach tego, co uznaje się za ten sam język, umiera natychmiast (Derrida 1979: 102).

Właśnie za pośrednictwem Derridy rewizjonistyczny potencjał obecny w nietzscheańskiej krytyce metafizyki obecności, podkreślającej transformacyjną siłę wpisaną w każdy akt przekładu, spożytkowany został przez dwa powiązane ze sobą nurty nowoczesnej translatologii: studia postkolonialne i feministyczne. Te pierwsze, przyglądając się mechanizmom władzy wpisanym w spotkanie języków i kultur, chętnie sięgają po metaforyodwołujące się do sfery ludzkiej cielesności, jak wówczas, gdy ukazują przekład w kontekście praktyk kanibalistycznych czy przyswojenia poprzez transfuzję krwi. Jednak odniesienia do ludzkiego ciała znacznie częściej pojawiają się w feministycznych próbach rewizji kulturowych obrazów płci oraz skonwencjonalizowanych sposobów postrzegania procesu translacji. W jednym z najważniejszych dla tej formacji tekstów Gender a metaforyka przekładu Lori Chamberlain rozprawia się z konsekwencjami funkcjonowania stereotypu tłumacza jako odtwórcy oraz licznymi metaforami i kliszami odnoszącymi się do zjawiska przekładu, jak choćby słynna formuła les belles infidèles, zakładająca, że tłumaczenia, tak jak kobiety, mogą być albo piękne, albo wierne. O uniwersalizację wzorców patriarchalnego spojrzenia na przekład Chamberlain oskarża, między innymi, Georga Steinera, który w Po wieży Babel odwoływał się do języka podboju oraz seksualnie nacechowanego obrazowania („penetracja”, „zawłaszczająca ekstaza”), będących konsekwencją charakterystycznego dlań założenia ścisłej zależności języka i Erosa jako przejawów połączenia biologicznej i społecznej egzystencji (Steiner 2000).

Dzisiaj dość wyraźnie rysują się kolejne etapy feministycznych rewizji w teorii przekładu, w pierwszym z nich, od końca lat 70., usiłowano walczyć z podporządkowaniem kobiet męskiej dominacji społeczno-kulturowej umacnianym przez tradycyjne praktyki translatorskie i koncepcje teoretyczne. Przekład uznawano za narzędzie interwencji, które wydobywa spychane na margines aspekty kobiecej cielesności oraz ślady nienormatywnej seksualności, przepisuje wielkie narracje i reinterpretuje mity. To rewizjonistyczno-rebelianckie nastawienie w latach 90. stopniowo ustępuje miejsca pracom podkreślającym performatywny charakter płci, w których zwraca się uwagę, że nie jest ona najważniejszym z istniejących sposobów identyfikacji społecznej. Coraz częściej mówi się również o tym, że próby wypowiadania się w imieniu kobiet charakterystyczne dla fazy rewizjonistycznej winny być kulturowo i geograficznie kontekstualizowane.

W dzisiejszej translatologii współistnieją ze sobą rozmaite dyskursyopisujące proces przekładu poprzez odwołania do kategorii związanych z ludzką cielesnością, dawne metafory powracają, przekształcają się, wchodzą w rozmaite dyskursywne powinowactwa i konteksty. Widać to w późnym tekście Paula Ricoeura, w którym korzysta z narzędzi psychoanalizy, by opisać translację jako pracę wspomnienia i żałoby. Przypomina tych tłumaczy, którzy „wytoczyli działa przeciwko samemu sensowi, sensowi bez litery. Opuścili wygodne schronienie równoznaczności sensu, by zapuścić się w niebezpieczne rejony brzmienia, smaku, rytmu, przestrzeni, światła, metryki i rymu”, przypomina o zdobyczach nowoczesnej semiotyki opartej na przekonaniu o jedności sensu i brzmienia, ścierającej się z przesądem obecnym jeszcze „u wczesnego Husserla: że sens jest pełny w akcie »nadawania sensu«, Sinngebung, gdzie ekspresja (Ausdruck) traktowana jest jak zewnętrzna powłoka ciała, będącego tak naprawdę bezcielesną duszą sensu, Bedeutung” (Ricoeur 2008: 59).

W bogatej panoramie współczesnych teorii przekładu na uwagę zasługują liczne odwołania do kategorii sensualnych obecne w pracach poświęconych sensoryczno-motorycznemu kontaktowi z książką jako obiektem fizycznym (Poyatos 2008). Zajmowano się rozmaitymi typami reakcji polisensorycznych uruchamianych przez konkretne bodźce płynące ze strony tekstury, rozmiaru, kolorystyki, rodzaju obwoluty, zastanawiano się, jak współgrają one z werbalnymi i niewerbalnymi komponentami utworów, zarówno oryginałów, jak i tłumaczeń (także w perspektywie przekładu intersemiotycznego). Wskazywano tekstowe i paratekstowe czynniki mogące wpływać na interpretacje dokonywane przez tłumacza i czytelnika. Analizy związane z historią wydań tekstu tłumaczonego i oryginalnego, doborem ilustracji, typografią sytuowano w kontekstach instytucjonalnych, odnosząc się np. do roli tłumacza w procesie wydawniczym.

Na osobną uwagę zasługuje podejście łączące językoznawstwo kognitywne z teorią literatury i psychologią umysłu (Tabakowska 2001). Wychodzi się w nim od założenia, że struktura języka przypomina strukturę poznawanego zmysłami świata, obserwuje, w jaki sposób doświadczenie podlega uporządkowaniu w formie systemu struktur poznawczych, które kodują się w pamięci i mogą w dowolnym momencie zostać wykorzystane, by kształtować określone zachowania. Kluczowe dla tej perspektywy jest przyjęcie prototypowego modelu kategoryzacji oraz pojęcia obrazowania, należących do głównych zdobyczy psychologii kognitywnej. Obrazowanie polega na powstawaniu w ludzkim umyśle, postrzeganym jako system przetwarzania informacji, niewerbalnych reprezentacji przedmiotów i zdarzeń. System wyobrażeń powstających w wyniku bezpośredniej stymulacji zmysłowej podlega procesom konwencjonalizacji, kształtującym się w ramach społecznych interakcji. Wymiary obrazowania, a więc parametry determinujące konceptualizowane sceny, sytuacje i konfiguracje uzależnione są od możliwości poznawczych ludzkiego umysłu, z których najbardziej elementarną jest zdolność dokonywania porównań w procesie obserwacji pola widzenia, będąca podstawą procesu kategoryzacji (poszukiwanie podobieństwa w tym, co różne), a także przekraczania granic kategorii, a więc tworzenia metafor. W takiej perspektywie literatura postrzegana jest jako wytwór zmiany stopnia konwencjonalizacji wypowiedzi regulowany przez rozmaite społeczne instytucje. W odniesieniu do perspektywy translatologicznej kognitywistę interesuje przede wszystkim zjawisko ekwiwalencji oparte na obrazowaniu (konstrukcja przekładu przypomina konstrukcję sceny oraz próbę uzgadniania parametrów obrazowania właściwych tekstowi wyjściowemu i docelowemu.

Językoznawstwo kognitywne wpisuje się w szersze spektrum badań kognitywnych nad funkcjonowaniem mechanizmów poznawczych zaangażowanych w proces przekładu (O’Brien 2011). W ostatnich latach obserwuje się wzmożone zainteresowanie funkcjonowaniem umysłu tłumacza, badacze eksplorują uświadamiane i nieuświadamiane sobie przezeń procesy, odwołując się do metody głośnego myślenia, rejestratorów sposobów wykorzystania klawiatury komputerowej, zapisów ekranowych, rejestratorów ruchu oka; badają działanie pamięci, wpływ stresu, frustracji (np. za pomocą technik pomiaru reakcji skórno-galwanicznej, ciśnienia krwi, elektroencefalografii). Bada się proces podejmowania decyzji, kompetencję językową, kreatywność oraz dystrybucję uwagi. Interesująco zapowiadają się dalsze etapy prac nad strukturą procesów poznawczych towarzyszących tłumaczeniu metafor, powiązaniami wyboru strategii translatorskich ze zmianami w sposobie przetwarzania informacji (na podstawie monitorowania ruchów oka wskazywano na zróżnicowanie wysiłku poznawczego w zależności od tego, czy tłumaczenie metafory polegało na poszukiwaniu ekwiwalentu, zastosowaniu innej metafory czy też parafrazie). Kognitywne badania nad przekładem wciąż jednak czekają na spojrzenie zintegrowane, które pozwoliłoby połączyć teoretyczne ujęcia strategii poznawczych charakterystycznych dla procesu translacji z próbą wykorzystania ich do analizy historycznych, społecznych, emocjonalnych czy światopoglądowych uwarunkowań konkretnego tłumaczenia.

Źródła

  • Arrojo Rosemary, „Feminist, »Orgasmic« Theories of Translation and Their Contradictions”, „TradTerm” 1995 nr 2.
  • Arrojo Rosemary, „Fidelity and the Gendered Translation”, „TTR” 1994 nr 7/2.
  • Balcerzan Edward, „Metafory, które »wiedzą«, czym jest tłumaczenie”, [w:] tenże, „Tłumaczenie jako »wojna światów«. W kręgu translatologii i komparatystyki”, Wydawnictwo Naukowe, Poznań 2010.
  • Balcerzan Edward i Rajewska Ewa (wyb. i opr.), „Pisarze polscy o sztuce przekładu 1440-2005. Antologia”, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2007.
  • Bilczewski Tomasz, „Tłumione, wyparte, ciemne: przekład i ciało”, [w:] „Pominięte, przemilczane, stłumione, zatarte w narracjach XX wieku”, pod red. Hanny Gosk i Bożeny Karwowskiej, Warszawa 2008.
  • Bilczewski Tomasz, „Wobec końca przekładu: krytyka postkolonialna”, [w:] tegoż, „Komparatystyka i interpretacja. Nowoczesne badania porównawcze wobec translatologii”, Universitas, Kraków 2010.
  • Chamberlain Lori, „Gender a metaforyka przekładu”, przeł. Agata Sadza, [w:] Współczesne teorie przekładu. Antologia, pod redakcją Piotra Bukowskiego i Magdy Heydel, Znak, Kraków 2009.
  • Chesterman Andrew, „Memes of Translation. The Spread of Ideas in Translation Theory”, John Benjamins Publishing Company, Amsterdam/Philadelphia 1997.
  • Derrida Jacques, „Living On/Borderlines”, przeł. James Hulbert, [w:] Harold Bloom, Paul de Man, Jacques Derrida, Geoffrey Hartman, J. Hillis Miller, Deconstruction and Criticism, The Seabury Press, New York 1979.
  • Flotow Luise von, „Gender and Translation. Feminist Approaches Explained”, St. Jerome Publishing, Manchester 1997.
  • Godard Barbara, „Theorizing Feminist Theory/Translation”, [w:] „Translation, History & Culture”, ed. by Susan Bassnett and André Lefevere, Pinter Publishers, London and New York 1990.
  • Hieronim św., „O najlepszym sposobie tłumaczenia. List do Pammachiusza”, przeł. Władysław Seńko, [w:] Cyceron, św. Hieronim, Burgundiusz z Pizy, Leonardo Bruni, „O poprawnym przekładaniu”, przeł. Władysław Seńko, Juliusz Domański, Włodzimierz Olszaniec, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2006.
  • Nietzsche Friedrich, „O prawdzie i kłamstwie w pozamoralnym sensie”, przeł. Bogdan Baran, [w:] tegoż, „Pisma pozostałe 1862-1875”, Inter Esse, Kraków 1993.
  • Nietzsche Friedrich, „Radosna wiedza”, przeł. Małgorzata Łukasiewicz, słowo/ obraz terytoria, Gdańsk 2008.
  • O’Brien Sharon (ed. by), „Cognitive Explorations of Translation”, Continuum, London/New York 2011.
  • Poyatos Fernando, „Textual Translation and Live Translation”, John Benjamins Publishing Company, Amsterdam/Philadelphia 2008.
  • Ricoeur Paul, „O tłumaczeniu”, przeł. Tomasz Swoboda, Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 2008.
  • Rachwał Tadeusz, „O kanibalach raz jeszcze”, [w:] „Komparatstyka literacka a przekład”, pod red. Piotra Fasta i Katarzyny Żemły, Śląsk, Katowice 2000.
  • Schleiermacher Friedrich, „O różnych metodach tłumaczenia”, przeł. Piotr Bukowski, „Przekładaniec” 2009 nr 21.
  • Simon Sherry, „Gender in Translation. Cultural Identity and the Politics of Transmission”, Routledge, London, New York 1996.
  • Steiner George, „Po wieży Babel. Problemy języka i przekładu”, przeł. Olga i Wojciech Kubińscy, Universitas, Kraków 2000.
  • Tabakowska Elżbieta, „Językoznawstwo kognitywne a poetyka przekładu”, przeł. Agnieszka Pokojska, Universitas, Kraków 2001.
  • Tapscott Stephen, „Ugryź mnie! Kanibalizm jako metoda przekładu”, „Er(r)go” 2003 nr 7.
  • Van Wyke Ben, „Imitating Bodies and Clothes: Refashioning the Western Conception of Translation”, [w:] „Thinking Through Translation with Metaphors”, ed. by James St. Andre, St. Jerome Publishing; Manchester 2010.
  • Venuti Lawrence, „The Scandals of Translation. Towards an Ethics of Difference”, Routledge, London and New York 1998.
  • Vieira Else, „Liberating Calibans. Reading of »Antropofagia« and Haroldo de Campos’ Poetics of Transcreation”, [w:] „Postcolonial Translation. Theory and Practice”, ed. by Susan Bassnett and Harish Trivedi, Routledge, London and New York 1999.

Artykuły powiązane