Rola zmysłów w bukolice

Za prawodawców bukoliki (z gr.: dosł. pieśń pasterzy wołów) jako gatunku literackiego uważa się Teokryta (IV/V w. p. n. e.), autora krótkich utworów poetyckich, nazwanych później idyllami, zawierających scenki rodzajowe z życia pasterzy, oraz Wergiliusza, twórcę Eklog (I w. p. n. e.). Dla rozwoju bukoliki w literaturze polskiej decydujące znaczenie miały Sielanki Szymona Szymonowica (1614), choć i wcześniej nie był to gatunek zupełnie nieznany, m. in. za sprawą okolicznościowych eklog łacińskich oraz Pieśni świętojańskiej o Sobótce Jana Kochanowskiego, pod względem genologicznym sytuującej się pomiędzy sielanką a poezją ziemiańską (Krzewińska 1979: 152; Abramowska 1989: 120). Bukolikę definiuje się jako utwór o tematyce wiejskiej, traktujący o życiu pasterzy (a także rybaków, myśliwych etc.), dopuszczający różne formy podawcze, m. in. dialog, opowiadanie, pieśń (Kostkiewiczowa 1988: 467). Odnotowywane już w renesansowych poetykach duże zróżnicowanie tematyczne i formalne antycznej i nowożytnej bukoliki skłaniało do poszukiwania dodatkowych wyróżników genologicznych, do których zaliczano: alegoryczność, czyli wykorzystanie kostiumu pasterskiego do przedstawienia osób i spraw współczesnych autorowi, co tłumaczyło także, dlaczego sielankowi bohaterowie wyrażają swoje uczucia w sposób nieadekwatny dla świadomości i mentalności prostych ludzi (Empson 1966: 17); specyficzną postawę życiową: poprzestawanie na małym i poszukiwanie spokojnego szczęścia na łonie przyrody (Kamykowski 1936: 150); konstrukcję świata przedstawionego – bohaterowie sielanek żyją w wyidealizowanej Arkadii, co zwalnia ich z konieczności pracy i zarabiania na życie (Poggioli 1960: 42–44). Cechą wyróżniającą staropolskie sielanki cykliczne jest dwuplanowa kompozycja, umożliwiająca realizację kluczowej dla gatunku zasady „literackości odkrytej”, tj. traktowanie zawartych w utworze pieśni, opowieści, przytoczeń jako okazji do zaprezentowania artystycznego kunsztu (Dobakówna 1968: 28).

Doznania zmysłowe są w sielankach przede wszystkim elementem charakterystyki Arkadii. Naruszenie charakteru i integralności poetyckiej krainy szczęśliwości jest znaczącym odejściem od konwencji i może dokonywać się także poprzez opis wrażeń sensualnych zakłócających typowe wyobrażenie tego miejsca. Najczęściej spotykaną, wywiedzioną z poezji czarnoleskiej, odmianą locus horridus jest wizerunek natury udręczonej letnim naturalistycznej, „kiedy słońce pali” (Szymonowic 2000: 35). Ludzie doświadczają także dokuczliwych aspektów życia na wsi, co odnotowuje w sielance Pastuszy Szymon Szymonowic.

Szymon Szymonowic : sielanka XVII Pastuszy: [brak strony]

Sierszeń w południe kąsa, przed wieczorem mszyca,
Mucha cały dzień, w nocy przykra komorzyca

Rzadziej natomiast (tylko w barokowej sielance) spotkać się można z całkowitą niemal degradacją pasterskiej krainy szczęśliwości poprzez wprowadzenie realiów historycznych (vide Kozaczyzna, Burda ruska z Sielanek nowych ruskich Józefa Bartłomieja Zimorowica), a w wersji radykalnej: szczątki wizji przypominającej, iż nawet w Arkadii nie ma ucieczki przed śmiercią, a ziemskie sielance XI człowieka poddane są nieubłaganym prawom natury:

Bartłomiej Zimorowic : sielanka V Roczyzna: 45

[…] one oświecone oczy
Smrodliwa ropa bez przestanku toczy.
Już czoło okazałe i udatną szyje
Plugawy robak bez przestanku ryje.

Bartłomiej Zimorowic : sielanka V Roczyzna: 53

Smród, zgniłość, mszyca, czerwie i pędracy!

Opis wrażeń zmysłowych służy zatem głównie kreacji specyficznego dla gatunku świata przedstawionego, jednak może też spełniać dodatkowe funkcje. W wypowiedziach autotematycznych pojawiają się metaforyczne odniesienia do zmysłu smaku. W „słodkości” stylu Ślub Szymon Szymonowic wykorzystuje popularne w renesansie motywy: Muz dających natchnienie i poety–pszczoły, a mówiąc o „słodkich zdrojach” parnaskich bogiń prawdopodobnie czyni również aluzję do mniej współcześnie znanej, ale praktykowanej przez staropolskich poetów teorii Hermogenesa z Tarsu, zawierającej m. in. kategorię dedykacji (Patterson 1970: 45nn). W innym miejscu (w domowych do Sielanek) zachowując reguły topiki skromności, Szymonowic jednocześnie nobilituje uznane tradycyjnie za reprezentantów stylu niskiego bukoliki poprzez wykorzystanie argumentu rodem z poezji ziemiańskiej: przeciwstawienia swojskich, frykasom smaków zagranicznym słuchu:

Szymon Szymonowic : […] Mikołajowi Wolskiemu [dedykacja Sielanek]: 3

Te wszakże sielskie mowy i proste rozprawy
Przynoszę przed cię! Czasem podlejsze potrawy
Lepiej smakują niż pułmiski kosztowne!

W analogiczny sposób, lecz odwołując się do zmysłu muzyka (śpiew i Dyskurs miłosny pełnią ważną funkcję w świecie przedstawionym sielanek), buduje paralelę między prostą muzyką i nieskomplikowaną poezją Jan Gawiński, wierny naśladowca Szymonowica:

Jan Gawiński : sielanka 8 Laska wielka: 58

[…] a proste fujary,
gdy tak jak pyszne bogów błagają cytary,
i Ciebie też niech głoszą dziś, aż wyćwiczona
lutnie mej w dźwięk ważniejszy ozowie się strona.

pocałunku w sielankach nie wyróżnia się szczególną oryginalnością na tle poezji miłosnej renesansu i baroku, a poeci bukoliczni eksplorują znane motywy, jak słodycz ogień dręczący kochanków, rany, czy sielanki VIII zadane strzałami Kupidyna (zob. Hanusiewicz 2004: passim). Natomiast wykorzystanie tych motywów w dialogu pasterzy daje możliwość swoistej weryfikacji stereotypowych opinii na temat miłości i doznań jej towarzyszących. Przykładem jest przekomarzanie się bohaterów dynamiczny Dziewka Szymona Szymonowica oraz wzorowanej na niej sielanki III Niesforne zaloty Jana Gawińskiego:

Szymon Szymonowic : sielanka VIII Dziewka: 62

Daf
Marna rzecz całowanie, ale w tej marności
Są też swoje przysmaki, są swoje słodkości .
Dz
Splunę ja te przysmaki i umyję wodą,
Gdzieś się ust moich dotknął tą kosmatą brodą.

Nieskuteczna okazuje się też próba zjednania dziewczyny śpiewem („ucho moje muzyką szkodliwą się brzydzi” (Szymonowic 2000: 63)). Argumentację słowną uzupełnia zatem pasterz rękoczynami, a czytelnik dowiaduje się o tym poprzez dotykowych opis wrażeń pełniejszą konkretyzację w wypowiedzi dziewczyny:

Szymon Szymonowic : sielanka VIII Dziewka: 62

Co czynisz? Zadusisz mię! Źle z tobą kuńsztować

Szymon Szymonowic : sielanka VIII Dziewka: 70

Czego mię szarpasz, jako inszą zapaśnicę?
Co czynisz! Nie macaj mnie, kędy się nie godzi!

Szymon Szymonowic : sielanka VIII Dziewka: 72

Puść mi rękę, próżno mię na ten czas zabawiasz.

Jan Gawiński : sielanka III Niesforne zaloty: 31

Co czynisz?! Nie tykaj mię, darmo się pasujesz, […]
Zaniechaj mię! Czemu mię drzesz jak niewolnicę?
Nie kol mię swą szczeciną, boć podrapię lice!

Cytowane utwory reprezentują typ bukoliki w formie dialogu (eklogi), wyrażenia sensualne przejmują zatem funkcję nieistniejących didaskaliów: ujawniają, co dzieje się między bohaterami, umożliwiają czytelnikowi węchu przedstawionych wydarzeń, a zarazem w znaczący sposób wpływają na udramatyzowanie sceny.

Analiza literackich przejawów sensualności w polskich bukolikach dowodzi, iż nie każdy zmysł cieszył się wśród autorów równą popularnością. Uprzywilejowane pod tym względem są wrażenia wzrokowe, słuchowe i dotykowe; przeważnie służą one kreacji specyficznego klimatu Arkadii. Odniesienia do zmysłu smaku pojawiają się rzadko i zazwyczaj w znaczeniu przenośnym, podobnie jak i do zmysłu węchu (np. „u ciebie śmierdzą dary moje” ( (Szymonowic 2000: 9); „Daniłko, nie owcami twój padwanek pachnie” (Zimorowic 1999: 40)). Znaczącym przykładem jest sielanka XII Jana Gawińskiego Rozmowa żartoważna, która nie zawiera żadnych odniesień zapachowych, choć jej głównym tematem jest… nos.

Artykuły powiązane