Haptyczność wizji przed „epoką sztuki”

Dualizm dzieła sztuki, które ujawnia się poprzez wygląd i tworzywo, wskazuje na udział walorów optycznych i haptycznych oraz wyobraźni i ciała w budowaniu relacji pomiędzy obrazem a widzem. Problem ten nabiera szczególnego znaczenia w przypadku średniowiecznych wizerunków funkcjonujących przed nastaniem‘epoki sztuki’, gdy widz był przede wszystkim wiernym, a obraz – obiektem kultu. Doktryna katolicka, która wyznaczała ramy ikonograficzne, formalne i funkcjonalne średniowiecznej sztuki, zogniskowana była wokół zjawiska cielesności Boga i obietnicy zmartwychwstania ciała i duszy. Zatem obraz był przede wszystkim sposobem doświadczenia „tu i teraz” przeszłości (Wcielenia) i przyszłości (zbawienia). Był wizją zjednoczenia z Bogiem, a zarazem materialnym śladem jego realnej obecności na ziemi Note Plugin - 1 (Belting 1996:9-11). Dlatego średniowieczne malowidła i rzeźby nie imitowały rzeczywistości, lecz dążyły do jej przekroczenia. Akt percepcji obejmował duchowe i cielesne spotkanie z Absolutem.

Znajduje to szczególny wyraz w sztuce późnego średniowiecza. Jak pisze David Freedberg, w XIII wieku „intymne związki uczuciowe między wizerunkiem a widzem wysuwają się na plan pierwszy z niespotykaną dotąd wrażliwością na przejawy zachowań związanych z percepcją” (Freedberg 2005:169). W tym czasie upowszechniają się legendy o cudownych wizerunkach, a św. Bonawentura i św. Tomasz wskazują obrazy jako objawienie „oczom ciała” tajemnicy Wcielenia. Zwłaszcza w pismach tego pierwszego zaznacza się silna wiara w wizerunki jako fizycznie istniejące znaki pochodzące od Boga. W ten sposób ugruntowuje się, sięgające jeszcze epoki patrystycznej, przekonanie o możliwości poznania Boga poprzez obrazy zmysłowe (Freedberg 2005:165-8). Wyróżniano tu przede wszystkim poznanie poprzez wzrok, gdyż zmysł ten tradycyjnie wiązany był z intelektem, umysłem, duszą.Dotyk uznawano za jeden ze zmysłów niższych, zwierzęcych, związanych z cielesnością. O wzroku jako najdoskonalszym ze zmysłów pisał między innymi św. Tomasz (stawiając go na równi ze słuchem). W jego pismach przeżycie estetyczne utożsamiane jest z samym oglądaniem rzeczy. Jest to postrzeganie proporcji, pełni i jasności przedmiotu – własności decydujących o pięknie (Eco:116-9). Jednak od XIII wieku coraz większą popularność zyskują teorie przeżycia estetycznego będącego wynikiem różnorodnych doznań fizycznych. Genezą takiego nastawienia były odkrycia w dziedzinie optyki i psychologii widzenia przedstawione w traktacie Witelona De Perspectiva, opartym w dużej części na teoriach Alhazena. W dziele tym Witelon wskazuje, że „piękno powstaje dzięki zespoleniu wielu postrzeżeń form widzialnych […], w jakich wzrok przejmuje piękno od wszelkich form zmysłowych” (Witelon, za: Białostocki:182). Wśród form poznawalnych samodzielnie przez wzrok wymienia jedynie barwę i światło. Pozostałe wymagają udziału innych zmysłów, w tym zmysłu dotyku. W procesie postrzegania biorą także udział pamięć, wyobraźnia, zdolność sądzenia i rozum. Witelon odróżnia wrażenie od postrzeżenia i wprowadza do estetyki interakcyjną koncepcję poznania, w której obiektywne własności rzeczy dopełniane są „aktywnością podmiotu, który porównuje i odnosi je do siebie” (Eco:114).

Pod wpływem Alhazenowskiej optyki ukształtowała się także w XIII wieku emanatystyczna koncepcja światła, które stanowi substancjalną formę ciał i materializuje się według rozróżnień narzucanych mu przez opór materii. Zatem zarówno przedmioty nieprzejrzyste, jak i cała przestrzeń przepełnione są światłem (Eco:69-72). Idea materializacji światła była przełomowa dla estetyki. Skoro „Cielesność jest samym światłem, albo działaniem nadającym materii wymiary o tyle, o ile uczestniczy ona w samym świetle i działa z mocy samego światła” (Grosseteste, za: Eco:70), każda postrzegana zmysłowo rzecz może być źródłem przeżycia estetycznego i kontemplacji. Dowodzi to, że piękno nie może być ujęte jedynie przez rozum, lecz także przez zmysły (Eco:70-1; Konik:41). Łączyło się to z przekonaniem o fizycznym istnieniu promieni emitowanych przez przedmioty (intromisja) i przez oko (ekstramisja), co prowadziło do teorii percepcji jako aktywnej pracy przedmiotu i podmiotu postrzegania (Lindberg:339). Znalazła tu swoją kontynuację psychologia wiktorynów1Wiktoryni – myśliciele działający w XII wieku w klasztorze św. Wiktora w Paryżu. Do najwybitniejszych przedstawicieli szkoły należeli Hugon od św. Wiktora i Ryszard od św. Wiktora. Wiktoryni jako jedni z pierwszych podjęli próbę syntezy scholastyki i mistyki, wskazując doświadczenie wewnętrzne jako główne źródło wiedzy. Podkreślali, że podstawą poznania jest samoświadomość, która daje pewność istnienia duszy pozostającej w relacji z ciałem. Znajduje to odbicie w ich estetyce, według której doświadczenie piękna w świecie materialnym jest wynikiem zmysłowej przyjemności i prowadzi do poznania piękna boskiego. Przeżycie estetyczne opisywali w kategoriach psychologicznych – jako stan wyobcowania człowieka z własnej osoby, gdy dusza zatraca się w kontemplowanym przedmiocie. Nacisk położony na rolę przeżycia wewnętrznego w procesach poznawczych pozwala postrzegać w filozofii wiktorynów zaczątki psychologii., wedle której istnieje pokrewieństwo pomiędzy strukturą duszy a strukturą świata materialnego. Dlatego w akcie przeżycia estetycznego dochodzi do utożsamienia człowieka i rzeczy postrzeganej (Eco:111). Wilhelm z Owerni wskazywał, że doznania estetyczne są wynikiem materialności rzeczy i natury człowieka, w której dusza i ciało pozostają w naturalny sposób zjednoczone: dusza za pośrednictwem zmysłów wchodzi w bezpośrednią interakcję z przedmiotem poznania o określonych walorach fizycznych (Moody:53-4). Podobne teorie obecne są w myśli św. Bonawentury, który dowodził, że „w zachwycie współdziałają ze sobą to, co jest zdolne zachwycić, jego połączenie z tym, kto się zachwyca” (Bonawentura, za: Eco 1997:112).

Pozwala to uznać akt percepcji wizerunku za obopólną wymianę, w której powstaje rodzaj pomostu pomiędzy obrazem a widzem. W ten sposób znosi się opozycja pomiędzy tym, co wizualne i co dotykalne, dalekie i bliskie, nieobecne i obecne, duchowe i zmysłowe. Powstaje haptyczna wizja i zaciera się granica pomiędzy medium a obrazem, ciałem i duszą.

Problem przenikania się wizerunku i jego medium ujawnia się w malarstwie i rzeźbie gotyckiej w całej Europie, także na ziemiach Małopolski, Wielkopolski, Mazowsza, Śląska, Pomorza i Prus. Od XIV do XVI wieku dominują tu tematy związane z Wcieleniem i męką Chrystusa ukazujące, że nieskończony i nieobjęty umysłem Bóg rodzi się i umiera w ludzkim ciele, tożsamym z ciałem widza. W scenach pasji i pokrewnych przedstawieniach reprezentacyjnych stosowano rozwiązania kompozycyjne podkreślające historyczną realność ciała Chrystusa. W Piecie z kościoła NMP w Gdańsku (ok. 1400) czy w Piecie z Wągrówca (ok. 1400) punktem kulminacyjnym przedstawienia są splecione dłonie Marii i jej martwego Syna. Układ dłoni na ciele Chrystusa w Opłakiwaniu z kościoła w Czarnym Potoku (ok. 1450) zamienia obraz w namacalny spektakl śmierci Boga.

Pietà, kościół p.w. Najświętszej Marii Panny w Gdańsku, ok. 1400 r., fot. L. Schneider

Pietà z Wągrówca, ok. 1400 r., niezachowana

Opłakiwanie, Czarny Potok, kościół św. Marcina, ok. 1450 r., ob. Tarnów, Muzeum Diecezjalne

Tematem zasługującym na szczególną uwagę jest motyw niewierności Tomasza. W Wątpieniu Tomasza (ok. 1459) przypisywanym Janowi z Nysy problem dotyku wysuwa się na plan pierwszy: palce apostoła wsunięte w ranę Chrystusa umieszczone są na przecięciu diagonali i osi symetrii obrazu.

Wątpienie św. Tomasza, Jan z Nysy (?), Kraków, kościół Bożego Ciała, ok. 1459 r.

Identyfikacji wizji z dotykiem sprzyjało także plastyczne ukształtowanie detalu. W Piecie z Ostródy (XIV w.) Maria rozwiera szeroko ranę w boku Chrystusa. Spojrzenie zanurza się w ciele jak dłoń św. Tomasza. Palce Marii, będące obramieniem rany, dodatkowo podkreślają, że to, co widzialne, jest także namacalne.

Pietà z Ostródy, Ostróda, kościół Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny, koniec XIV w.

Kontemplacja takich wizerunków prowadziła do haptycznej wizji. Była ona źródłem mistycznych przeżyć, zwłaszcza jako dopełnienie sakramentu Eucharystii, w której ciało Chrystusa i ciało człowieka są w pełni i realnie obecne. Związek ten ukazuje tryptyk z kościoła w Donaborowie (ok. 1500). Na środkowej tablicy ukazano Chrystusa Umęczonego, który z rany w boku wysuwa hostię, kierując spojrzenie do widza. Eucharystia jest realnym zjednoczeniem z ciałem Boga, a obraz potwierdzeniem tego zjednoczenia.

Tryptyk z Donaborowa, obraz środkowy, kościół p.w. św. Marcina, ok. 1500 r., ob. Poznań, Muzeum Archidiecezjalne

Ikonografia, rozwiązania kompozycyjne i kontekst odbioru współtworzą warunki percepcji. Decydującą rolę w tym procesie odgrywa jednak specyfika medium. Należy tu rozróżnić problem haptyczności wizji w malarstwie i rzeźbie.

Haptyczność wizji w malarstwie gotyckim determinowana jest poprzez wprowadzenie złotego, abstrakcyjnego tła. Objawia ono w pełni paradoks obrazu, który, istniejąc realnie, pozwala przekroczyć ramy codziennej percepcji. Złote tło wydobywa, niezależnie od sposobu kształtowania bryły i fałdów szat, wolumen postaci. W Opłakiwaniu z Chomranic (ok. 1450) linearnie ukształtowane sylwetki zyskują dzięki temu plastyczność. W Poliptyku św. Barbary z Wrocławia (1447) abstrakcyjne tło potęguje realizm ukazanej sceny. Podobny efekt uzyskano w Poliptyku z kościoła św. Zygmunta w Szydłowcu (ok. 1507-1510).

Opłakiwanie, Chomranice, kościół Najświętszej Marii Panny, ok. 1440 r., ob. Tarnów, Muzeum Diecezjalne

Poliptyk św. Barbary, Wrocław, kościół św. Barbary, 1447 r., od. Warszawa, Muzeum Narodowe

Jednocześnie złote tło – zdobione najczęściej bogatym, wytłaczanym ornamentem – akcentuje płaszczyznowość i materialność obrazu. Zamyka scenę i zatrzymuje wzrok widza na obrazie. Wyklucza to powstanie iluzyjnej rzeczywistości, a wyobrażona scena rozbudowuje się przed płaszczyzną malowidła i urealnia się w przestrzeni widza (por. Barber:136). Wykorzystanie złota łączy się także z emanatystyczną koncepcją światła. Złoto nie przepuszcza światła, ale odbija je w sposób najdoskonalszy. Jest zatem kwintesencją materii i wypełniającego przestrzeń blasku. Promienie emitowane przez płaszczyznę tła budują pomost pomiędzy ciałem widza a medium obrazu (por. Pentcheva: 5-7), a pobudzone oko przesuwa się po reliefowo ukształtowanym tle. Ukazana scena, będąc zobrazowaniem tego, co nieobecne, rozgrywa się tu i teraz.

Paradoks wizerunków rzeźbionych zawiera się w ich silnym związku z rzeczywistością. Dzieląc tę samą przestrzeń co widz, rzeźba wchodzi z nim w naturalną interakcję. Jednocześnie w unieruchomionej figurze buduje się przestrzenne napięcie niedostępne w codziennej percepcji. W rzeźbie gotyckiej efekt ten osiągano poprzez naturalizm w oddaniu ciała, rzeźbiarskość struktury bądź silną ekspresję.

Krucyfiks Slackerowski, Wit Stosz, Kraków, kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, ok. 1491

Madonna z Krużlowej, ok. 1410, ob. Kraków, Muzeum Narodowe

Krucyfiks, Wrocław, kościół Bożego Ciała, ok. 1350, ob. Warszawa, Muzeum Narodowe

Uzyskane w ten sposób walory haptyczne dopełniano wykorzystując efekty światłocieniowe, złocenia i barwne polichromie. Ołtarz Mariacki (1477-1489) Wita Stosza zbudowany jest w oparciu o opozycję pomiędzy wizualnością a haptycznością.

Wit Stwosz, Ołtarz Mariacki, Kraków, kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, 1477-1489 r.

W kwaterach skrzydeł reliefowo ukształtowane formy uzupełnia realistyczna, żywa kolorystyka, a sceny umieszczono w wyraźnie zdefiniowanej przestrzeni. W scenie głównej wprowadzono abstrakcyjne błękitne tło, a pełnoplastyczne figury ponadnaturalnej wielkości pokryto złotą polichromią. Refleksy światła wibrują na bogato kształtowanych fałdach szat. W zwieńczeniu figury zyskują całkowitą przestrzenność dzięki zastosowaniu ażurowego baldachimu. Jednak ustawione na tle witraża zdają się lewitować w kolorowym strumieniu światła. W kolejnych częściach ołtarza można zatem zaobserwować narastanie haptyczności poprzez potęgowanie plastyczności postaci, przy jednoczesnym dążeniu do odrealnienia medium. W akcie kontemplacji prowadziło to do haptycznej wizji będącej połączeniem tego, co cielesne i duchowe. Podobny zabieg widoczny jest między innymi w Poliptyku Zwiastowania z Jednorożcem (ok. 1480), gdzie kontrast jest jeszcze silniejszy, bo zewnętrzne skrzydła ozdobiono malowidłami.

Poliptyk Zwiastowania z Jednorożcem, Wrocław, kościół św. Elżbiety, ok. 1480 r., ob. Warszawa, Muzeum Narodowe

W kontekście haptyczności wizji warto także zwrócić uwagę na małe dyptyki przeznaczone do prywatnej dewocji. Jednym z najlepiej zachowanych jest srebrny Dyptyk elbląski (1388).

Relikwiarz komtura von Lorich tzw. Dyptyk Elbląski, strona zewnętrza, 1388 r., ob. Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie

Umieszczone na zawiasach, zamykane klamrą skrzydła z zewnątrz zdobione są grawerowanymi scenami figuralnymi. W środku oczom widza ukazują się sceny wykonane w pełnoplastycznym odlewie. Podobnie jak w ołtarzach szafiastych otwarciu ołtarzyka towarzyszy nasycenie wizji walorami haptycznymi. Jednocześnie wprowadzenie złoceń i kolorowej emalii zatapia przedstawienie w barwnym blasku. Wewnętrzne tablice otoczone są ramami podzielonymi na kwatery, w których, za szybkami, umieszczono pięćdziesiąt osiem relikwii wiązanych z Marią i świętymi. Niewielkie rozmiary dyptyku wskazują, że akt percepcji dopełniał się poprzez realny dotyk, gdy widz brał dyptyk do ręki (por. Cutler: 23-29). Ta rzeczywista haptyczność wizji stanowi swoiste odbicie relikwiarzowej funkcji dyptyku. Wyeksponowanie relikwii za szybkami kładzie akcent na wizję, jednak status relikwii wynika ze związku z realnym ciałem świętego i zawartej w nich „pamięci dotyku”. W akcie percepcji następuje odwrócenie procesu. Impulsem jest widzialność, która przemienia się w haptyczność poprzez pobudzenie zmysłu dotyku i cielesnej pamięci widza.

M. Szczepańczyk, Madonna [Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie]

Tak jak w relikwii łączą się widzialność i dotykalność, tak w sztuce średniowiecznej trudno oddzielić wizerunek od jego medium. Medium nie znika za tym, co uobecnia, lecz jest elementem haptycznej wizji, która rodzi się w interakcji pomiędzy widzem a obrazem.

Źródła

  • Barber Charles, „Figure and Likeness. On the Limits of Representation in Byzantine Iconoclasm”, Princeton Univerity Press, Princeton 2002.
  • Belting Hans, „Likeness and Presence. A History of the Image before the Era of Art”, trans. Edmund Jephcott, The University of Chicago Press, Chicago 1996.
  • Białostocki Jan, „Myśliciele, kronikarze i artyści o sztuce. Od starożytności do 1500”, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2001.
  • Brett George Sidney, „A History of Psychology: Mediaeval and Early Modern Period”, Routledge, London 2004.
  • Cutler Anthony, „The Hand of the Master: Craftsmanship, Ivory, and Society in Byzantium (9th-11th Centuries)”, Princeton University Press, Princeton 1994.
  • Eco Umberto, „Sztuka i piękno w średniowieczu” przeł. Mikołaj Olszewski, Magdalena Zabłocka, Znak, Kraków 1997.
  • Freedberg David, „Potęga wizerunku. Studia z historii i teorii oddziaływania”, przeł. Ewa Klekot, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2005.
  • Konik Roman, „Średniowieczna semiologia koloru”, [w:] „Percepcja. Między estetyką a epistemologią”, pod red. Romana Konika, Damiana Leszczyńskiego, Oficyna wydawnicza Atut – Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe, Wrocław 2010, s. 33-51.
  • Lindberg David C., „Alhazen’s Theory of Vision and Its Reception in the West”, „Isis”, Vol. 15: 1967 No. 3, pp. 321-341.
  • Moody Ernest Addison, „Studies in medieval philosophy, science and logic”, University of California Press, Berkeley 1975.
  • Pentcheva Bissera V. „The Performative Icon”, „The Art Bulletin”, Vol. 88: 2006, No. 4, pp. 631-655.
  • Tatarkiewicz Władysław, „Historia estetyki”, T. 2, Arkady, Warszawa 1998.
  • Tatarkiewicz Władysław, „Historia filozofii”, T. 1, PWN, Warszawa 2005.

Artykuły powiązane

Bibliografia

  • 1
    Wiktoryni – myśliciele działający w XII wieku w klasztorze św. Wiktora w Paryżu. Do najwybitniejszych przedstawicieli szkoły należeli Hugon od św. Wiktora i Ryszard od św. Wiktora. Wiktoryni jako jedni z pierwszych podjęli próbę syntezy scholastyki i mistyki, wskazując doświadczenie wewnętrzne jako główne źródło wiedzy. Podkreślali, że podstawą poznania jest samoświadomość, która daje pewność istnienia duszy pozostającej w relacji z ciałem. Znajduje to odbicie w ich estetyce, według której doświadczenie piękna w świecie materialnym jest wynikiem zmysłowej przyjemności i prowadzi do poznania piękna boskiego. Przeżycie estetyczne opisywali w kategoriach psychologicznych – jako stan wyobcowania człowieka z własnej osoby, gdy dusza zatraca się w kontemplowanym przedmiocie. Nacisk położony na rolę przeżycia wewnętrznego w procesach poznawczych pozwala postrzegać w filozofii wiktorynów zaczątki psychologii.