Status dotyku w literaturze romantycznej zdaje się paradoksalny. Z jednej strony romantyzm to epoka wzrokocentryzmu, w której pozostałe zmysły, a także sensualna cielesność, ulegają upodrzędnieniu. Zjawisko to odnosi się szczególnie do dotyku, który tradycyjnie, aż po wiek XX, był zaliczany do zmysłów peryferyjnych, choć, wypada dodać, Immanuel Kant umieścił go wraz ze wzrokiem i słuchem w gronie zmysłów wyższych, obiektywnych. Jak pisze filozof, dotyk pozwala zdobyć wiedzę o kształcie, jest przy tym najważniejszym zmysłem, daje najpewniejsze poznanie, gdyż jako jedyny wykorzystuje „bezpośrednie postrzeganie zewnętrzne”; pozostałe dwa zmysły obiektywne – wzrok i słuch – muszą nawiązywać w swoim poznaniu właśnie do dotyku (Kant 2005: 59).
Z drugiej natomiast strony: dotyk odgrywa w romantyzmie niepoślednią rolę w ważnym dla romantyków procesie doświadczania świata (Merleau-Ponty 2001: 71 i nn.), wykraczającym poza relację ograniczoną do epistemologii, zwłaszcza epistemologii ufundowanej wokół wzrokocentryzmu i trwających w związku z nim śladów racjonalizmu odrywającego poznanie od zmysłów. Jeśli romantyczne reprezentacje ciała najczęściej są pozbawione aspektu doświadczenia sensualnego, dotyk okazuje się tym zmysłem, który w szczególny sposób umożliwia pojawienie się takiego doświadczenia. W ten sposób dotyk pozwala także na wykroczenie poza, związane ze wzrokiem, niebezpieczeństwo uprzedmiotowienia Drugiego.
Dotyk okazuje się ponadto ważnym zmysłem poznawczym w sytuacji, w której przedstawiane jest upośledzenie innych zmysłów, zwłaszcza wzroku (z sytuacją taką mamy do czynienia w Horsztyńskim Słowackiego: „Ślepy, a przecież znalazłem opłatek” (Słowacki 1952a: 358)).
Oczywiście, perspektywa taka pojawia się w literaturze epoki w sposób dość nieśmiały, trudno nie zauważyć, że romantycy niejednokrotnie pozbawiają dotyk aspektu sensualnego. Ich myślenie o dotyku w dużej mierze stanowi spadek po sentymentalizmie przekładającym bliskość emocjonalną na bliskość somatyczną – ślady takiego myślenia można odnaleźć u młodego Mickiewicza, który np. żali się filomatom: „[…] ja od przyjazdu do Kowna od nikogo nie posłyszałem: »Adamie!«– nikt się do mnie nie uśmichnął [s], nikogo z uczuciem nie ścisnąłem” (Mickiewicz 1955d: 80); poecie zdarza się kończyć listy do przyjaciół właśnie „uściskami”. Jest ponadto w romantyczny dotyk wpisana pewna ambiwalencja – pozwala on skrócić dystans, co może być pożądane przez romantyczne „ja”, ale może przecież być również traktowane przez nie z niechęcią, w związku z pragnieniem odseparowania się od innych.
W związku z reprezentacjami dotyku w literaturze romantycznej można wskazać na następujące, związane z nim kwestie: 1) dotyk jako próba doświadczenia i poznania duchowego wymiaru rzeczywistości, dotknięcia tego, co niedotykalne; 2) dotyk w erotyce; 3) osobno wypada wymienić widoczny również w powyższych punktach aspekt dotyku łączący się z odczuciem bliskości i wsparcia ze strony drugiej osoby; 4) dotyk o charakterze kulturowym, związany z rytuałami społecznymi. Trzeba ponadto pamiętać, że dotyk pojawia się jako element przeżyć polisensorycznych, najczęściej w towarzystwie wzroku; wymienione tu rodzaje dotyku mogą się także spotykać ze sobą w konkretnych sytuacjach. Dotyk – jako aspekt relacji ciał – tworzy przy tym kod kulturowy, który w romantyzmie podlega szczególnym ograniczeniom, zawężającym pole tego, co może zostać dotknięte.
Dotknąć niedotykalne
Z dotykiem jako próbą doświadczenia tego, co ponadzmysłowe, mającą zresztą także charakter erotyczny, mamy do czynienia w Romantyczności Mickiewicza. Karusia pragnie uchwycić ducha zmarłego kochanka, sama również czuje jego dotyk, którego niesamowitość podkreślana jest przez odczucie zimna: „Coś niby chwytam coś niby trzymam” (Mickiewicz 1955a: 105), „Zimny, jakie zimne dłonie!” (Mickiewicz 1955a: 106). Próba dotyku kończy się jednak niedosytem, duch pozostaje nieuchwytny. W II cz. Dziadów Mickiewicza dotyku pragnie z kolei zjawa pasterki Zosi:
Adam Mickiewicz : Dziady, cz. II: 30
Niech mię pochwycą za ręce,
Niechaj przyciągną do ziemi,
Niech poigram chwilkę z niemi.
To pragnienie dotyku, jak się okazuje, również niemożliwego z powodu eterycznego bytu pasterki, ma stanowić zadośćuczynienie za braki życia, pozbawionego aspektu cielesności: „Kto nie dotknął ziemi ni razu,/ Ten nigdy nie może być w niebie” (Mickiewicz 1955b: 31).
Wypada jeszcze przywołać w tym miejscu specyficzne, pojawiające się w wierszu Mickiewicza Broń mnie przed sobą samym, pragnienie dotknięcia Boga: „Chwytam Ciebie rękami za obie prawice/ I krzyczę na głos cały: Wydaj tajemnicę!” (Mickiewicz 1955a: 410). Doświadczenie dotyku znajduje się również w centrum przeżycia mistycznego Ewy w III cz. Dziadów – tym razem mistyczna Róża mówi do bohaterki: „Weź mnie na serce” (Mickiewicz 1955b: 188).
Dotyk – duchowy! – okazuje się początkiem inicjacji w tajemnicę uniwersum w Samuelu Zborowskim, późnym dramacie Słowackiego (podobnie w Anhellim Szaman wywołuje dotykiem duszę z ciała bohatera, by uwidocznić prawdę o naturze człowieka). Eolion dotykając „rękami ducha” (Słowacki 1952b: 224) Dziewczynę, rozpoczyna proces anamnezy1Auskultator – w badaniach nad literackimi reprezentacjami doświadczeń zmysłowych jest to podmiot percepcji słuchowej. To najczęściej bohater, którego doświadczenia audialne składają się na pejzaż dźwiękowy świata przedstawionego. Inaczej fokalizator słuchowy., przypominania sobie przez duchy ich wcześniejszych wcieleń, mogący zakończyć się apokatastazą2Anamneza – Sposób poznania polegający na przypominaniu sobie tego, co jest niezależne od doświadczenia zmysłowego, co ma charakter wrodzony; koncepcją anamnezy zajmował się m. in. Platon..
Z kolei w Królu-Duchu Słowackiego mamy do czynienia z dotykiem Boga, gaszącego „rękami ciemnymi” nadmierną, jak na stopień jego rozwoju, egzaltację ducha; doświadczenie to zawiera w sobie znamienny dla przeżyć mistycznych element misterium tremendum3Misterium tremendum i misterium fascinosum – W terminologii Rudolfa Otto określenia oddające paradoksalny, antynomiczny charakter uczuć religijnych, na które składają się zarówno przeżycia lęku i grozy, jak i oczarowania czy zachwytu.:
Juliusz Słowacki : Król Duch: 63
I kto zgasił okropne świecidło?
Czy który z martwych, który na to ożył?
Czy jakie ducha lecącego skrzydło?
Czy te anioły, którem ja zatrwożył
Przez nagłe mych władz i sił malowidło?
Czy Bóg? – ja nie wiem – ale taka trwoga
Wielka – nie mogła mi przyjść, jak – od Boga.
Erotyka
Niewątpliwie najczęściej – obok społecznych sytuacji dotyku – dotyk w literaturze romantycznej pojawia się w związku z erotyką, nabierając sensualnego charakteru, stanowiąc niejednokrotnie metaforę doświadczenia erotycznego; wypada jednak pamiętać, że zazwyczaj – w związku ze wspomnianymi restrykcjami – jest to dotyk, czy pocałunek, by tak to ująć, dość nieśmiały, nierzadko zresztą ukazywany jako świętokradczy (np. W Szwajcarii Słowackiego). Można tu przywołać jako przykład tak przedstawianego dotyku: Świteziankę (wspomnianą już Romantyczność), Panicza i dziewczynę, czy zwłaszcza Sonety odeskie Mickiewicza. Dotyk, będący aluzją do relacji erotycznej, zostaje ukazany w Panu Tadeuszu, kiedy spóźniona Telimena, wbiegając na ucztę w zamku:
Adam Mickiewicz : Pan Tadeusz: 26
Uczepiwszy falbaną o czyjeś kolana
Pośliznęła się nieco i w tym roztargnieniu
Na pana Tadeusza wsparła się ramieniu.
W poemacie powraca sytuacja dotyku, i tym razem w dużej mierze przypadkowego (celowy pojawia się wtedy, gdy Telimena „z wyciągniętą ręką” (Mickiewicz 1955c: 225) czyni wyrzuty Tadeuszowi, a następnie, opacznie odczytując jego słowa jako deklarację miłości, „[…] skoczywszy padła mu na szyję” (Mickiewicz 1955c: 227) – tak, że bohater musi uwolnić się, używając siły), w relacji między Tadeuszem a Telimeną. W momencie, w którym ta została zaatakowana przez mrówki w Świątyni dumania, młody bohater: „Nie mógł jej swej pomocy […] odmówić;/ Oczyszczając sukienkę, aż do nóg się zniżył,/ Usta trafem ku skroniom Telimeny zbliżył” (Mickiewicz 1955c: 146).
Bliskość w relacji
Dotyk związany z bliskością, przyjaźnią – niejednokrotnie wsparciem pożądanym od drugiej osoby czy też dawanym jej – często powraca w literaturze romantycznej, niejednokrotnie zresztą ujawniając wspomniany sentymentalistyczny kontekst takiej sytuacji. I tak kiedy Słowacki pisze do matki o swoim pojednaniu z Mickiewiczem, eksponuje m. in. bliskość manifestującą się w dotyku: „Tym wziął mię za serce i tego wieczora byliśmy z nim jak dwaj bracia – ściskaliśmy się – chodziliśmy, opowiadając sobie nasze przeszłe zatargi” (Słowacki 1962: 469). W Panu Tadeuszu Mickiewicza z opowieści Robaka dowiadujemy się o jego dawnej zażyłości ze Stolnikiem: „»Ach, nieraz przy kieliszkach, gdy się tak rozrzewniał,/ Gdy mię tak ściskał i o przyjaźni zapewniał«” (Mickiewicz 1955c: 287). Mickiewicz przedstawia także sceny, w których można obserwować dotyk bohaterów rozpoznających się po latach. Tak jest w Dziadów cz. IV (spotkanie Gustawa i Księdza, dawnego ucznia i nauczyciela) czy w Panu Tadeuszu, w którym rozpoznają się Sędzia i Jacek Soplica /Ksiądz Robak:
Adam Mickiewicz : Pan Tadeusz: 220
Klęczeli objąwszy się i łzami rzewnemi
Płakali, Robak ręce Sędziego całował,
Sędzia Księdza za szyję płacząc obejmował.
Z kolei w Horsztyńskim Słowacki kładzie nacisk na dotyk jako zjawisko związane ze wsparciem. Bohater, Szczęsny, zdruzgotany rozwojem wypadków – również informacją o śmierci ojca – prosi Nieznajomego o pomoc: realną (upadł na krzesło), ale i metaforyczną: „Daj mi rękę… pomóż mi wstać… trzeba wiedzieć o wszystkim” (Słowacki 1952a: 398). Ten moment okazuje się również ważny w związanym z cierpieniem procesie odzyskiwania przez bohatera poczucia własnej cielesności (Kalinowska 1989: 161). Podobnie rzecz przedstawia się w Dziadach Mickiewicza – w III cz. dramatu dotyk Księdza Piotra wydobywa Konrada z otchłani upadku po Wielkiej Improwizacji. Bohater mówi:
Adam Mickiewicz : Dziady, cz. III: 181
Podaje rękę – lećmy – w górę jak ptak lecę –
Mile oddycham wonią – promieniami świecę.
Któż mi dał rękę? – dobrzy ludzie i anioły;
Skądże litość, wam do mnie schodzić do tych dołów?
Ludzie – Ludźmi gardziłem, nie znałem aniołów.
Dotyk społeczny
Dotyk związany z relacjami społecznymi (również rodzinnymi) – najczęściej chodzi o powitania i pożegnania, ukazujące owe relacje, zazwyczaj w obrębie jednej warstwy społecznej – pojawia się w wielu utworach romantycznych. Można tu wskazać np. na Fantazego Słowackiego czy Dziady Mickiewicza. Kwestia ta w interesujący sposób widoczna jest w Panu Tadeuszu. Relacje międzyludzkie w Soplicowie z jednej strony mają charakter familiarny; z drugiej natomiast są poddane sformalizowanym rytuałom (Witkowska 1983: 154 i nn.) – owa dwoistość widoczna jest także w związku z dotykiem: zarówno skracającym dystans, jak i podkreślającym jego istnienie. W następujący sposób Sędzia wita Tadeusza powracającego ze szkoły:
Adam Mickiewicz : Pan Tadeusz: 16
Dał mu poważnie rękę do pocałowania
I w skroń ucałowawszy, uprzejmie pozdrowił;
A choć przez wzgląd na gości niewiele z nim mówił,
Widać było z łez, które wylotem kontusza
Otarł prędko, jak kochał pana Tadeusza.
Inaczej relację dotyku buduje Wojski: „Pan Wojski poznał z dala, ręce skrzyżował/ I z krzykiem podróżnego ściskał i całował (Mickiewicz 1955c: 14). Oczywiście, różnica ta charakteryzuje emocjonalność bohaterów, ale i wspomnianą podwójność rzeczywistości Soplicowa, współistnienie wymiaru tradycji z wymiarem uczuć. Tadeusz wyruszając do wojska, żegna się w tradycyjny i zarazem uczuciowy sposób z bliskimi:
Adam Mickiewicz : Pan Tadeusz: 283
Ze łzami i Robaka w rękę pocałował;
Robak, ku piersiom chłopca przycisnąwszy skronie
I na głowie mu na krzyż położywszy dłonie,
Spojrzał ku niebu i rzekł: »Synu! z Panem Bogiem!«.
Podobne przykłady można mnożyć. Pojawia się w poemacie ponadto wątek odmowy dotyku – Gerwazy odtrąca wyciągniętą dłoń umierającego Robaka: „»Nie mogę, rzekł, bez mego szlachectwa obrazy/ Dotykać rękę, takim morderstwem skrwawioną/ Z prywatnej zemsty […]«” (Mickiewicz 1955c: 295) (również w Horsztyńskim Słowackiego tytułowy bohater odmawia podania dłoni targowiczaninowi, hetmanowi Kossakowskiemu).
Źródła
Źródła
- Mickiewicz Adam, „Romantyczność” (1822), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. I, Czytelnik, Warszawa 1955a, cytaty na s.: 105, 106.
- Mickiewicz Adam, „Broń mnie przed sobą samym”, cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. I, Czytelnik, Warszawa 1955a, cytaty na s. 410.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. II (1823), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, Czytelnik, Warszawa 1955b, cytaty na s. 30, 31.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. III (1832), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, Czytelnik, Warszawa 1955b, cytaty na s. 188.
- Mickiewicz Adam, „Pan Tadeusz” (1834), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IV, Czytelnik, Warszawa 1955c, cytaty na s. 26, 147, 225, 227.
- Mickiewicz Adam, „List do filomatów” (27 I/ 08 II 1820), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. XIV, Czytelnik, Warszawa 1955d, cytaty na s. 80.
- Słowacki Juliusz, „Horsztyński” (1866), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. VI, Ossolineum, Wrocław 1952a, cytaty na s: 358, 398.
- Słowacki Juliusz, „Samuel Zborowski” (1901), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. X, Ossolineum, Wrocław 1952b, cytaty na s.: 224.
- Słowacki Juliusz, „Król-Duch” (Rapsod I 1846/47?, ciąg dalszy 1866), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. V, Ossolineum, Wrocław 1952c, cytaty na s.: 63.
- Słowacki Juliusz, „List do matki” (22 IX 1833), cyt. za: tenże, „Korespondencja Juliusza Słowackiego”, t. I, opracował Eugeniusz Sawrymowicz, „Ossolineum”, Wrocław 1962, cytaty na s.: 469.
Opracowania
- Condillac Etienne Bonnot de, „Traktat o wrażeniach”, przełożyła Wanda Wojciechowski, PWN, Warszawa 1958.
- Kalinowska Maria, „Mowa i milczenie. Romantyczne antynomie samotności”, PIW, Warszawa 1989.
- Kant Immanuel, „Antropologia w ujęciu pragmatycznym”, przełożyły Ewa Drzazgowska, Paulina Sosnowska, wstęp Aleksander Bobko, Wydawnictwo: IFiS PAN, Warszawa 2005.
- Merleau-Ponty Maurice, „Fenomenologia percepcji”, tłum. Małgorzata Kowalska, Jacek Migasiński, posłowie Jacek Migasiński, Aletheia, Warszawa 2001.
- Witkowska Alina, „Mickiewicz. Słowo i czyn”, PWN, Warszawa 1986.
Artykuły powiązane
- Sobieska, Anna – Erotyzm a okrucieństwo
- Kuziak, Michał – Ciało kobiece – romantyzm
- Przymuszała, Beata – Chwin – terapeutyczna funkcja dotyku
- Kaniewska, Bogumiła – Myśliwski – dotyk: pamięć ciała i emocje
- Kunz, Tomasz – Dotyk jako przemoc
- Kuziak, Michał – Mesmeryzm romantyczny
Bibliografia
- 1Auskultator – w badaniach nad literackimi reprezentacjami doświadczeń zmysłowych jest to podmiot percepcji słuchowej. To najczęściej bohater, którego doświadczenia audialne składają się na pejzaż dźwiękowy świata przedstawionego. Inaczej fokalizator słuchowy.
- 2Anamneza – Sposób poznania polegający na przypominaniu sobie tego, co jest niezależne od doświadczenia zmysłowego, co ma charakter wrodzony; koncepcją anamnezy zajmował się m. in. Platon.
- 3Misterium tremendum i misterium fascinosum – W terminologii Rudolfa Otto określenia oddające paradoksalny, antynomiczny charakter uczuć religijnych, na które składają się zarówno przeżycia lęku i grozy, jak i oczarowania czy zachwytu.