Jednym z ważnych przeżyć związanych z romantycznym doświadczeniem ciała jest łącząca się z nim trauma, uraz psychiczny, który wynika z cierpienia ciała czy też poczucia łączącego się z nim ograniczenia. O takim urazie świadczyć będzie bądź częste powracanie związanych z nim tematów korporalnych w twórczości pisarza, bądź specyficzne fantazmatyczne opracowanie tematu ciała, związane głównie z jego destrukcją, z różnymi jej aspektami.
Tematy takie – najczęściej występujące w epistolografii czy innych formach intymistycznych – wiążą się z chorobą, ułomnością i myślą o słabości ciała, a także – to z kolei głównie w tekstach stricte literackich – z przedstawieniem go jako czegoś, co kłóci się z porządkiem duchowym i ogranicza go (najczęściej w perspektywie epistemologii, ale również np. czynu), staje się więzieniem, wiodąc w efekcie do cierpienia „ja”. Oba te wątki korporalne niejednokrotnie spotykają się.
Co oczywiste, nie każde doświadczenie choroby czy ułomności ciała wiodło do traumy. Mickiewicz wprawdzie często pisze w okresie filomackim o bolących zębach (np.: „[…] wstałem niedawno z kilkunastodniowej lekkiej gorączki, która mnie niewiele naprzykrzyła się, ale za to różne akcydencje, ból oka, romatyzm [s] w nogach, a najgorsze zęby, zęby już wyrywane i jeszcze do wyrwania pozostałe” (Libera 2010: 80 i nn.)), a spora część jego ówczesnych dolegliwości – zwłaszcza częste bóle głowy – zdaje się mieć charakter psychosomatyczny, niemniej trudno mówić o powstającym w związku z tym urazie psychicznym (Libera 2010: 80 i nn.).
O urazie związanym z ciałem w korespondencji i twórczości Słowackiego pisała Ewa Łubieniewska, wskazując na niechętne materialności, formie, ciału wypowiedzi poety. Z kolei Ryszard Przybylski widzi u Słowackiego wizję zbawienia materii i ciała – już sam ten rozrzut interpretacji zagadnienia pozwala domyślać się, że mamy do czynienia z ważnym i skomplikowanym problemem (Przybylski 1999: 186 i nn.). U Słowackiego pojawia się z jednej strony wątek gruźlicy – co ciekawe, przynajmniej w korespondencji pozbawiony traumatycznego wymiaru – z drugiej natomiast ukryty wątek patologii ciała. Chodzi tak o deformację (wypada dodać: z ułomnością ciała zmagał się także George Byron, ważny dla Słowackiego poeta, przezwyciężając ograniczenia własnej cielesności intensywnie uprawianymi ćwiczeniami sportowymi), jak i o niski wzrost.
Łubieniewska zauważa zainteresowanie Słowackiego postaciami karłów, wskazując na zastanawiający wątek porozumienia poety z nimi (np. „Po herbacie, kiedy odchodził do swego pokoju […], przystąpiłem do niego i ścisnąłem go za rękę. Widać, że mi wdzięczny był za to uściśnienie” (Słowacki 1962: 193)); postacie takie powracają także w twórczości literackiej poety. W jego stosunku do karłów – w życiu i literaturze – badaczka widzi wyraz wspólnoty odtrąconych. Jak czytamy u cytowanego przez Łubieniewską Wodzińskiego twórca był:
Jerzy Starnawski : Juliusz Słowacki we wspomnieniach współczesnych: 63
Świadectwo deformacji ciała Słowackiego pozostawił również Alojzy Feliński, pisząc o zapadłej piersi, jednym ramieniu podniesionym wyżej i wychudzonych rękach poety (Starnawski 1956: 147). Badaczka komentuje: „W wizerunku tym, choć autorzy starają się podkreślić uduchowienie poety, uderza przecież pewna groteskowość jego sylwetki, pewna dysproporcjonalność budowy, deformacja figury, defekty demaskujące kogoś, kto uderzająco odbiega wyglądem od innych” (Łubieniewska 1994: 57; Rymkiewicz 2004: 197 i nn.). Doświadczenie własnej ułomności, zdaniem Łubieniewskiej, może wyjaśniać, widoczną w utworach Słowackiego, zwłaszcza w późnej twórczości, wspomnianą już niechęć do ciała i dotykające je okrucieństwo.
W sposób szczególny przeżycie traumy ciała ujawnia się u Krasińskiego, który z doświadczenia choroby, bólu, cierpienia i umierania uczynił pewien modus viviendi. Doświadczenie to zostaje przy tym opisane przez poetę z niezwykłą jak na epokę wrażliwością sensualną, często mającą charakterpolisensoryczny. Oto fragment takiego opisu, eksponujący dramatyczność przeżycia, pochodzący z listu do Delifiny Potockiej:
Zygmunt Krasiński : List do Delfiny Potockiej z 16 czerwca 1844: 470
Twórca cierpi na rozstrój nerwowy i chorobę oczu, przy czym te realne przypadłości nabierają charakteru fantazmatycznego. Krasiński eksponuje procesy rozkładowe toczące się w ciele, obserwuje, jak traci ono swoją formę, rozpada się, fragmentaryzuje, zmierza ku unicestwieniu. Dysfunkcyjna korporalność ma być odpowiedzialna za niemożność realizacji projektów egzystencji heroicznej. Poeta pisze np.: „Ciało przepsute tyle co dusza przepsuta znaczy, bo najwznioślejszym jej zamiarom kładzie okowy na dłonie i nogi” (Krasiński 1975b: 211). Jak zauważa Marek Bieńczyk, korespondencja poety, ukazuje opozycję „kondycji posągowej, wzniosłej [której – M. K.] przeciwstawia się postura błotna, robacza, odrażająca w swym wyglądzie, w materii, jaka się na nią składa” (Bieńczyk b.d.: 69).
Poeta marzy o wyzwoleniu ducha, który dzięki temu zyskałby moc i zdolność do czynu. Swoje doświadczenia somatyczne w znamienny sposób przekształca w metafizykę ciała i związaną z nią antropologię. Pisze np. do Delfiny Potockiej, jak się zdaje, nawiązując do koncepcji magnetyzmu:
Zygmunt Krasiński : List do Delfiny Potockiej z 12-13 grudnia 1843: 139
Przeżycie choroby wiąże się z przykrymi doświadczeniami sensualnymi: odczuciem ciała jako „mięsa”, „gnoju”, widokiem krwi, wnętrzności, smrodem. Co znamienne, doświadczenie Krasińskiego nie wynika z przeżywania starzenia się i poczucia przemijania związanego z upływem czasu. Poeta postrzega w ukazany wyżej sposób trwanie ciała, będące swego rodzaju unieruchomieniem w egzystencji.
Romantycy zresztą rzadko ujmowali starzenie się ciała jako przeżycie traumatyczne (zazwyczaj, co może wydawać się zastanawiające w związku z wizją romantyzmu jako rewolucji młodości, traktowali ciało stare jako swoistą księgę, w której zapisały się doświadczenia człowieka, i która świadczy o jego mądrości – oczywiście, inaczej rzecz wygląda wówczas, gdy słowo „starcy” określa przeciwników ideowych, wtedy ich ciała często nabierają cech negatywnych, jak np. w Odzie do młodości Mickiewicza). Wyjątkiem zdaje się kreacja Starca w I cz. Dziadów Mickiewicza. W wypowiedziach tego bohatera znajdujemy wizję starzenia się jako utraty – słabnięcia ciała, wzroku, słuchu, odchodzenia ludzi, których się widziało i dotykało (przeciwstawia się takiej wizji Chór młodzieńców, wskazujący na perspektywę mądrościową i konieczność następstwa faz życia, zachęcający do używania jego resztek); Starzec mówi o błogosławieństwie śmierci w młodym wieku.
Interesujące są również zapisy doświadczenia cielesnego i związanej z nim traumy w Dzienniku Sprawy Bożej Seweryna Goszczyńskiego. Poeta pod wpływem Towiańskiego postanowił osiągnąć stan świętości, z czym wiązały się rozmaite praktyki, również o charakterze ascetycznym (post, towarzysząca mu kontemplacja i umacnianie się w zwalczaniu pokus, nabożeństwa oraz modlitwy, wywoływanie egzaltacji), mające powściągnąć pragnienia ciała i wypracować siłę ducha. Jednocześnie praktyki te rozwijały poczucie zagrożenia ze strony zła, a także poczucie winy za niedostawanie do wysokich ideałów etycznych sformułowanych przez mistrza; wiodły również poetę do szczególnego wyczerpania psychicznego i fizycznego (Sosnowska 2000: 145 i nn.).
Doświadczenia te znajdują swój symboliczny wyraz w snach Goszczyńskiego, w których pojawiają się również wyobrażenia, które dzisiaj określilibyśmy mianem abiektalnych, związane z poczucie skazy, brudu ciała – dotyczące seksualności, czynności fizjologicznych czy zwłok („sny obrzydliwe”). Brat Seweryn wstydzi się swojego ciała, wielokrotnie śni na ten temat: „Zrzucałem z siebie brudną koszulę, a brałem białą. Byłem półnagi, kiedy Mistrz nadszedł i patrzył na mnie. Wstydziłem się, że mię zaszedł w takiej chwili” (Goszczyński 1984: 273); „Odziany byłem szczątkami trupa pod koszulą, jak koszulą. Zrzuciłem koszulę, a z nią owe szczątki. Nieznajomi przychodzili i jedni śmiali się z mojej nagości, drudzy mi ją wyrzucali” (Goszczyński 1984: 334). Goszczyński śni także o radykalnym ujarzmieniu ciała „W tej chwili przeleciał koło mnie dorożkarz, biczując z całej siły swego konia. Był to dla mnie jakby głos z wyżej: rób z twoim ciałem, biczuj go, biczuj, aż pójdzie krokiem, jakim chcesz” (Goszczyński 1984: 300; Siwicka 1990: 135).
Trauma ciała widoczna jest w literaturze epoki, m. in. w twórczości Mickiewicza, zwłaszcza w Dziadach wileńsko-kowieńskich (wypada tu odnotować także wątki sadystyczne i masochistyczne w trzeciej części dramatu (Owczarski 2002: 71 i nn.). Kwestię tę akcentował Przybylski, zarazem ignorując zauważone przez siebie znaczenie korporalności i swego rodzaju imperatyw doświadczenia zmysłowego w dramacie, a także traumę bezcielesności (Przybylski 1993: 21 i nn.). Trzeba tu przede wszystkim zwrócić uwagę na myśl o pokucie w ciele po śmierci. Duchy,które zjawiają się na obrzędzie w II cz. utworu, mają kształty cielesne – i to one okazują się źródłem cierpienia – tak jest zwłaszcza w przypadku Widma złego pana.
Niejasny, pograniczny status ontyczny Gustawa, bohatera IV cz. dramatu, pozwala w szczególny sposób zwrócić uwagę na problem ciała (Stefanowska 2001: 47 i nn.). Wydaje się jednak, że w przypadku tego bohatera mamy do czynienia nie tylko z traumą ciała (choć przecież marzy on o istnieniu bezcielesnym, które ma mu zagwarantować pełną androgyniczną jedność z ukochaną: „Spojrzawszy tylko na twarzy zwierciadło,/ Serca nasze jak w czystym widzieliśmy stoku” (Mickiewicz 1955b: 84)), ile z ciałem, które staje się językiem traumy, wyrazem przeżyć, które dotknęły bohatera wraz z nieszczęśliwą miłością.
Na swoje ciało zwraca uwagę sam Gustaw – zarówno bezpośrednio, jak i wykonując gwałtowne ruchy, przemieszczając się, drżąc, operując mimiką, gestami. Na ciało bohatera zwracają uwagę także pozostałe postaci (np. dzieci dostrzegające parę buchającą z jego piersi i płonący tam żar: „co się jemu dzieje?/ Biega i gada ani to, ni owo./ Jakie dziwaczne ubiory!” (Mickiewicz 1955b: 49)). Kreacja Gustawa poszerza romantyczne sposoby ukazywania ciała – zazwyczaj tracącego swoją cielesność, uduchowionego – zwracając uwagę na materialność cielesności. Ciało Gustawa z jednej strony eksponuje to, co niesamowite (wspomniana kondycja pograniczna, zagadkowe samobójstwo, współistnienie chłodu i żaru), zostaje więc wpisane w perspektywę metafizyczną, świadczy o tajemnicach uniwersum; z drugiej – wyraża wewnętrzność bohatera, jego emocje, szaleństwo. Ciało wiąże ponadto Gustawa z dawną egzystencją, nie pozwala wyzwolić się spod władzy przymusu powtarzania przeszłych, będących źródłem cierpienia, doświadczeń.
Trauma ciała ograniczającego możliwości ducha, dążącego do nieskończoności jest częstym tematem w twórczości Słowackiego, zwłaszcza w jej wczesnym okresie (w późnym ciało okaże się niezbędne dla rozwoju ducha); jak sugerowała Łubieniewska, kwestię tę można wiązać z biograficznym doświadczeniem poety. Wątki takie pojawiają się w Horsztyńskim, Lambrze i łączą się z tematem uwięzienia w egzystencji (Janion). W Kordianie powraca, częsty u poety, motyw „chcieć i nie móc”, m. in. związany z ograniczeniami ciała i ziemskiej egzystencji. Bohater mówi w swoim monologu o aniele: „O! duch mój chce się wyrwać! Już pióra rozwinął./ Dusza z ust zapalonych leci w błękit nieba…/ [opuszcza ręce z rozpaczą]/ Na jednego anioła dwóch dusz ziemskich trzeba!…” (Słowacki 1952b: 198).
Wątek traumatycznego doświadczenia ciała i zmysłów zostaje ukazany przez Słowackiego w poemacie W Szwajcarii, w którym wiąże się z zakazanym doświadczeniem erotycznym, niszczącym duchową sielankę miłosną:
Juliusz Słowacki : W Szwajcarii: 366-367
Rumieniec smutny twarz jej umalował,
Że nie wiem dotąd, jak się wszystko stało,
Alem ją w usta różane całował
I czułem ją tu, na mych rękach, białą,
Sercem bijącą, brylantową w oczach.
Wtem nagle – w jasnej kaskady warkoczach
Coś pomieszało się i coś urzekło.
Znamienne przy tym, że doświadczenie to, podobniejak i nagość kobiety, zostaje ukazane w sposób aluzyjny, również przez odwołania do kulturowej symboliki (Ritz). Towarzyszy mu wszakże poczucie skazy i winy. Efektem jest utrata ukochanej – w idyllicznym pejzażu pojawiają się znaki śmierci.
W późnej twórczości Słowackiego wypada zwrócić uwagę na, ujawniające niechęć do ciała (zarazem, jak już wspomniano, niezbędnego duchowi do doskonalenia się), wątki frenetyczne i sadystyczne, widoczne w obrazach krwawej destrukcji ciała. Można tu wskazać na przedstawienie rzezi w Śnie srebrnym Salomei czy na powracającą u poety wizję genezyjskiego agonu:
Juliusz Słowacki : Samuel Zborowski: 238
W których już wzrok był – mózg… i warkocz smoczy,
Powydzierali sobie ze łba oczy,
Mózgi potłukli na skałach… […].
Oczywiście, trudno jakoś uogólnić ukazane tu przykłady. W dużej mierze mają one źródło, jak to zostało powiedziane, w indywidualnych doświadczeniach twórców. Można wszakże zarazem przypomnieć o eksponowanej przez Stanisława Brzozowskiego niechęci romantyków do realnego życia, o cechujących ich tendencjach eskapistycznych. Wydaje się, że doświadczenie traumy ciała (i doświadczenia sensualnego) mieści się w ich ramach. Można także wskazać na żywe w epoce tendencje gnostyckie i pojawiającą się na ich gruncie pogardę dla ciała i zmysłów. Być może w grę wchodzi również nowoczesna nieufność wobec kategorii sensualnego doświadczenia, a w romantycznym wariancie – także wobec doświadczania rzeczywistości „odczarowanej”.
Źródła
Źródła
- Goszczyński Seweryn, „Dziennik sprawy bożej”, opracował i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski przy współpracy Wiesławy Kordaczuk, Marii M. Matusiak, t. 1, PAX, Warszawa 1984, cytaty na s.: 273, 300, 334.
- Krasiński Zygmunt, „List do Delfiny Potockiej z 12-13 XII 1843”, cyt. za: tenże, „Listy do Delfiny Potockiej”, oprac. i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski, t. 2, PIW, Warszawa 1975a, cytaty na s: 139.
- Krasiński Zygmunt, „List do Delfiny Potockiej z 16 VI 1844”, cyt. za: tenże, „Listy do Delfiny Potockiej”, oprac. i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski, t. 2, PIW, Warszawa 1975a, cytaty na s.: 470.
- Krasiński Zygmunt, „List do Delfiny Potockiej z 16 VI 1844”, cyt. za: tenże, „Listy do Delfiny Potockiej”, oprac. i wstępem poprzedził Zbigniew Sudolski, t. 3, PIW, Warszawa 1975b, cytaty na s.: 211.
- Mickiewicz Adam, „Oda do młodości”, cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. I, „Czytelnik”, Warszawa 1955a.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. I (1860), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955b.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. II (1823), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955b.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. III (1833), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955b.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. IV (1823), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955b, cytaty na s.: 49, 84.
- Mickiewicz Adam, „List do Franciszka Malewskiego” (23 I/4 II 1822), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. XIV, „Czytelnik”, Warszawa 1955c, cytaty na s.: 173.
- Słowacki Juliusz, „Lambro” (1833), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. II, Ossolineum, Wrocław 1952a.
- Słowacki Juliusz, „W Szwajcarii” (1839), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. II, Ossolineum, Wrocław 1952a, cytaty na s.: 366-367.
- Słowacki Juliusz, „Kordian” (1834), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. VI, Ossolineum, Wrocław 1952b, cytaty na s.: 198.
- Słowacki Juliusz, „Horsztyński” (1866), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. VI, Ossolineum, Wrocław 1952b.
- Słowacki Juliusz, „Sen srebrny Salomei” (1844), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IX, Ossolineum, Wrocław 1952c.
- Słowacki Juliusz, „Samuel Zborowski” (1901), cyt. za: Juliusz Słowacki, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. X, Ossolineum, Wrocław 1952d, cytaty na s.: 238.
- Słowacki Juliusz, „List do matki” (6 VI 1833), cyt. za: tenże, „Korespondencja Juliusza Słowackiego”, t. I, opracował Eugeniusz Sawrymowicz, „Ossolineum”, Wrocław 1962, cytaty na s.: 193.
Opracowania
- Bieńczyk Marek, „Czarny człowiek. Zygmunt Krasiński wobec śmierci”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa b.d.
- Janion Maria, „Tak będzie pisała kiedyś Polska”, [w:] taż,„Czas formy otwartej: tematy i media romantyczne”, PIW, Warszawa 1984.
- Kotliński Andrzej, „Mistrz »czerwonego rymu«. Słowacki”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 2000.
- Libera Leszek, „Choroby wileńsko-kowieńskie”, [w:] tenże, „Mickiewicz i medycyna. Szkice romantyczne”, Wydawnictwo Uniwersytetu w Zielonej Górze, Zielona Góra 2010.
- Łubieniewska Ewa, „Laseczka dandysa i płaszcz proroka”, Wydawnictwo Edukacyjne, Warszawa 1994.
- Owczarski Wojciech, „Mickiewiczowskie figury wyobraźni”, Słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2002.
- Przybylski Ryszard, „Słowo i milczenie bohatera Polaków. Studium o „Dziadach”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 1993.
- Przybylski Ryszard, „Rozhukany koń. Esej o myśleniu Juliusza Słowackiego”, Wydawnictwo Sic!, Warszawa 1999.
- Ritz German, „Poeta romantyczny i nieromantyczne czasy. Juliusz Słowacki w drodze do Europy – pamiętniki polskie na tropach narodowej tożsamości”, Universitas, Kraków 2011.
- Rymkiewicz Jarosław Marek, „Kalectwo”, [w:] tenże, „Słowacki encyklopedia”, Sic!, Warszawa 2004.
- Siwicka Dorota, „Ton i bicz: Mickiewicz wśród towiańczyków”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 1990.
- Sosnowska Danuta, „Seweryn Goszczyński: biografia duchowa”, Leopoldinum, Wrocław 2000.
- Starnawski Jerzy, „Juliusz Słowacki we wspomnieniach współczesnych”, Ossolineum, Wrocław 1956.
- Stefanowska Zofia, „Próba zdrowego rozumu. Studia o Mickiewiczu”, Rytm, Warszawa 2011.
Artykuły powiązane
- Kuziak, Michał – Ciało męskie – romantyzm (Mickiewicz, Słowacki)
- Trześniowski, Dariusz – Fizjologia naturalistyczna
- Trześniowski, Dariusz – Odcieleśnianie ciała – pozytywizm