O kategorii ducha w romantyzmie wiemy już prawie wszystko, natomiast ciało romantyczne i jego historie ciągle pozostają w dużej mierze nieznane. Fakt ten świadczy m. in. o dokonującym się w epoce upodrzędnieniu ciała względem ducha. Brzozowski pisał, że romantycy konstruowali zastępczą rzeczywistość duchową, w której przebywali chętniej niż w otaczającym ich świecie (Brzozowski 1983: 29 i nn.) – i jak się zdaje także z tego powodu mniej uwagi przywiązywali do tego, co somatyczne.
Z jednej strony ciało u romantyków funkcjonuje jako reakcja na panowanie kartezjanizmu, zachodzący na jego gruncie rozdział świadomości i ciała oraz dominację rozumu; również jako reakcja na oświeceniową wizję ciała – maszyny, której romantycy przeciwstawiali wizję organizmu. Takie ujęcie, na myśl przychodzi np. postać Gustawa z IV cz. Dziadów Mickiewicza, ma swoje źródło m. in. w tradycji sentymentalnej, kładącej nacisk na związek ciała i emocji. Pojawia się także np. w Fauście Goethego, w którym bohater, w odpowiedzi na jednostronny rozwój intelektualny, pragnie odzyskać doświadczenie ciała i zmysłów. Z drugiej jednak – ciało pojawia się w romantyzmie najczęściej w ramach różnych dyskursów ideowych, mitów antropologicznych czy reprezentacji symbolicznych: semantyzowane i semiotyzowane (Węgiełek 1978: 134-135). W ten sposób stanowi najczęściej znak tego, co wewnętrzne – rozwoju moralnego i duchowego – z rzadka usamodzielniając się i ujawniając swój sensualny charakter. Ciało w ujęciu romantyków okazuje się także wymiarem ekspresji emocji – wywołujących drżenie, rumieńce, przyspieszony oddech, bicie serca – czasem krańcowych i wiodących do omdlenia, jak w przypadku Konrada z III cz. Dziadów Mickiewicza. Jest to zazwyczaj ciało widziane i przedstawiane, rzadziej natomiast przeżywające (takie ciało pojawia się np. w korespondencji Krasińskiego).
Można stwierdzić, że romantyczna cielesność wyzwala się z rygorów dyskursu oświeceniowego oraz klasycystycznego (choć takie wyzwolenie, trzeba dodać, dokonywało się jeszcze w XVIII w., na gruncie wspomnianego sentymentalizmu, a także w związku z filozofią sensualistyczną czy tendencjami libertyńskimi (Ławski 2005: 520 i nn.)). Ale zarazem wikła się w rygor dyskursu romantycznego, w jego różne porządki – jednym z nich jest np. dyskurs miłości romantycznej, wyraźnie cenzurujący somatyczność (znakomitym przykładem takiej praktyki jest W Szwajcarii Słowackiego). To zniewolenie dyskursem pokazuje, że ciało stanowi problem dla romantycznej świadomości. Coś, nad czym ta usiłuje zapanować, z czym, z różnych powodów – m. in. chodzi o poczucie przemijalności, akcydentalności ciała – trudno jej się utożsamić (Przybylski 1993: 21 i nn.). Rozdarcie romantycznego podmiotu między porządkiem somatycznym i duchowym niejednokrotnie wiedzie do doświadczenia melancholii, znamiennego zwłaszcza dla bohaterów wczesnej twórczości Słowackiego, przeżywających swoje „uwięzienie w egzystencji” (Janion 1984: 287 i nn.).
Romantycy okazują się także dziedzicami nowoczesnego wstydu ciała i związanego z nim cenzurowania somatyczności, jej „cywilizowania”, poddawania rygorom dobrych manier (Arasse 2011: 411 i nn.). Dotyka ono nie tylko nagości – sporadycznej i częściowej w literaturze epoki – ale i reakcji fizjologicznych, ograniczanych w literaturze głównie do łez i płaczu, wyjątkowo naustach bohatera może pojawić się piana (np. Konrad z III cz. Dziadów Mickiewicza). Jeśli w pierwszym przypadku za dopuszczeniem do przedstawienia fizjologii stoi dyskurs emocjonalności, w drugim – usprawiedliwia je choroba bądź szaleństwo. Z kolei wizja heroicznego bohaterstwa pozwala na ukazanie krwi (np. śmierć ks. Robaka z Pana Tadeusza Mickiewicza). Pozwala na to także konwencja romantycznego teatru okrucieństwa, eksponującego czy to bezsensowną destrukcję ciała (Poema Piasta Dantyszka herbu Leliwa o piekle Słowackiego), czy to taką destrukcję naznaczona mistycznym sensem (Sen srebrny Salomei Słowackiego).
Bohater romantyczny bez wątpienia musiał mieć ciało. Przecież nie tylko monologował (do czego zresztą ciało również jest potrzebne…), ale i podróżował, kochał, walczył… Często jednak można wątpić w ową konieczność. Dość przypomnieć, pragnącego być czystą myślą, Kordiana z utworu Słowackiego. Bohater romantyczny okazuje się postacią, która raczej ciało miewa, a to my, czytelnicy – w związku ze wspomnianymi sytuacjami – możemy się domyślać, że ma, natykając się stale na związane z nim miejsca niedookreślone. Dotyczą one często również wielkości ciał – z pewną dozą ryzyka wypada przyjąć, że ideałem romantycznego ciała kobiecego jest ciało drobne, natomiast ciało męskie powinno być słusznych rozmiarów (wyjątkowo w Panu Tadeuszu Mickiewicza pojawia się wzmianka o wrodzonej skłonności Sopliców do tycia). Uprzywilejowaną w przedstawieniach częścią ciała okazuje się twarz i oczy – zwierciadło duszy, znak wewnętrzności, charakterystyczny dla właściwej epoce semiotyki korporalnej (Vigarello 2011: 133 i nn.). Ogólnie dominuje perspektywa „góry” ciała. Co zastanawiające w związku z romantyczną tendencją indywidualizacji postaci, przedstawienia te zazwyczaj okazują się schematyczne – widoczne jest to zwłaszcza w przypadku ciał kobiecych i towarzyszącej im perspektywy idealizacyjnej (często dowiadujemy się na temat bohaterek niewiele więcej niż to, że są piękne).
Niewiele dowiadujemy się również o pragnieniach i potrzebach ciała romantycznego – jednym z wyjątków dotyczących tej kwestii są wzmianki na temat głodu i pragnienia w III cz. Dziadów Mickiewicza, związane z pobytem Tomasza w więzieniu. Doświadczenia sensualne owego ciała wiążą się najczęściej z patrzeniem i słuchaniem, rzadko z węchem i smakiem. Znamienne jest także ograniczenie dotyku ciał, zasadniczo pojawiającego się w kontekście relacji społecznych. Odstępstwem od tej zasady jest, co oczywiste, erotyka, choć w stopniu o wiele mniejszym niż można by przypuszczać. Ciało romantyczne jest przy tym okryte zestawem najczęściej także niedookreślonych ubrań (wyjątek w tym zakresie zdaje się stanowić wczesna twórczość Krasińskiego – pod wielu względami odbiegająca od ukazanych tu prawidłowości w związku z somatycznością i sensualnością, odznaczająca się zainteresowaniem związanym z tymi dziedzinami szczegółem; wyjątkowo rozbudowane są równieżopisy strojów w Panu Tadeuszu Mickiewicza). W przypadku ciał kobiet ubranie służy również zwróceniu uwagi na to, co jest skrywane. Rzadko teksty romantyczne ukazują pielęgnowanie ciała – do wyjątków należą zabiegi higieniczne i kosmetyczne w Panu Tadeuszu Mickiewicza.
Niewątpliwie, romantyczne doświadczenie korporalności jest współkształtowane przez nowoczesną naukę (zarazem jednak trwają w romantyzmie dawne, magiczne wyobrażenia odpowiedniości mikro- i makrokosmosu). Możemy się dopatrywać jej wpływu w specyficznej wyobraźni anatomicznej, np. w późnej twórczości Słowackiego (Kotliński 2000: 143 i nn.). Głównie jednak romantycy starają się przedstawiać ciało jako wpisane w porządek ponadempiryczny. Podstawowy problem, jaki pojawia się w romantycznym ujęciu zagadnień korporalnych to, jak już zostało wspomniane, kwestia relacji ciała i ducha, ewentualnie również duszy (taka troistość pojawia się np. u Słowackiego i Krasińskiego). Ujęcie takie ma zazwyczaj charakter holistyczny, zmierza ku ukazaniu jedności, często dialektycznej, ciała i ducha. Najpełniej koncepcja tego typu realizuje się w twórczości Norwida, dla którego o istocie człowieka jako bytu historycznego stanowi paralelizm psychofizyczny (Łapiński 1984: 54).
Romantycy wypowiadając się na temat dotkliwości związanych z kondycją cielesną w historii (ciało okazuje się źródłem różnych ograniczeń, m. in. poznawczych, uniemożliwiających dążenie do upragnionej nieskończoności), pisali zarazem o mitycznym człowieku doskonałym – również pod względem somatycznym – i projektowali jego powrót w przyszłości; istnienie ciała okazuje się więc także kwestią wpisaną w historiozofię epoki. Ciało takiego człowieka ma wszakże charakter duchowy – można więc zauważyć, że wspomniana jedność cielesno-duchowa zachodzi pod warunkiem zapanowania nad ciałem przez ducha. Tak rzecz przedstawia się u Mickiewicza (Żynis 2009), Słowackiego (Adamkowicz-Iglińska 2001: 36 i nn.) i Krasińskiego (Bieńczyk b.d.: 48 i nn.).
To właśnie w związku z tą kwestią, ponownego połączenia ducha i ciała, staje się ono ważnym aspektem tożsamościowym. Przestaje być czymś akcydentalnym, znaczącym co najwyżej w perspektywie higienicznej, gastronomicznej czy medycznej (Libera 2010); zresztą, wypada dodać, choroby romantycy traktowali również jako skutek niedomagania ducha (przykładem może byćTowiański). Ciało stanowi dla nich najczęściej narzędzie odzyskiwania utraconego duchowego modusu egzystencji, pozwala na działanie w historii. Zwłaszcza wyraźne jest to u Słowackiego (Król-Duch), natomiast Krasiński zdaje się konsekwentnie postrzegać w ciele przeszkodę w realizacji porządku duchowego. Osobna kwestia to częste w literaturze romantyzmu reprezentacje ciał duchów.
Romantyczne myślenie o ciele wyrasta z wielu tradycji, również tych naznaczonych niechęcią do niego. Spośród najważniejszych wypada przywołać tu tradycję gnostycką (Cieśla-Korytowska 1989: 175 i nn.) i orficką (Siwiec 2002) oraz naznaczoną platonizmem tradycję chrześcijańską, również w jej wariancie mistycznym. Należy przy tym podkreślić, że w Biblii nie funkcjonuje opozycja ciała i duszy (wprowadzają ją wszakże znani romantykom ojcowie Kościoła (Przybylski 1994)). Co więcej znajdują się tam podstawy do, pojawiającego się także u romantyków, uświęcenia ciała ludzkiego, traktowanego jako odbicie ciała Chrystusa (Gélis 2011: 19 i nn.), do czego nawiązuje w swojej późnej twórczości np. Słowacki (np. Samuel Zborowski).
Powyższy obraz problemu jest jednak nazbyt jednostronny. Wystarczy tu wspomnieć, że w tekście, który dla Ryszarda Przybylskiego jest manifestem niechęci do materii i ciała, w Dziadach Mickiewicza, pojawia się także wizja grzechu polegającego na zaniedbaniu cielesności i zmysłowości (Przybylski 1993: 21 i nn.). Ciało w literaturze romantycznej miewa również swoje interesujące reprezentacje. Istnieją ciała i związane z nimi doświadczenia, które przykuwają uwagę romantyków, wywołują w nich zainteresowanie somatycznym szczegółem, otwierają na wrażliwość sensualną.
Ujęcie człowieka jako bytu stającego się (zwłaszcza w związku z towarzyszącymi owemu procesowi przełomami) prowadzi romantyków do zainteresowania zmianami, które dokonują się w ciele, oddającymi przemiany wewnętrzności bohatera – znów, wypada podkreślić, chodzi w tym przypadku głównie o nią. Podobnie przedmiotem zainteresowania romantyków stają się różne szczególne, manifestujące się w korporalności, by tak to ująć, stygmaty.
Warto tu zatrzymać się przy ciele romantycznego starca. Okazuje się ono swoistą księgą, w której zapisują się doświadczenia (w myśl patognomiki). Za przykład niech posłuży I cz. Dziadów Mickiewicza, w której pojawia się obraz starzenia się/zamierania, niejako wygaszania sensualności – słabnięcia ciała, wzroku i słuchu, coraz bardziej w miarę upływu czasu niepotrzebnych. Znamienne przy tym, że zapisująca się w ciele starość w utworach romantyków niejednokrotnie nie jest pochodną wieku metrykalnego, ale właśnie doświadczeń – tak jest choćby w przypadku Wacława z poematu Słowackiego pod tym tytułem.
Za przykład wspomnianych „stygmatów” mogą posłużyć ciała dzieci – nie tyle te ukazywane w konwencji idyllicznej, ile te naznaczone chorobliwą patologią: Pacholę w Marii Malczewskiego czy Orcio w Nie-Boskiej komedii Krasińskiego. A takżeciała Innych, wywodzących się z odmiennych nacji czy egzotycznych kręgów geograficzno-kulturowych. W romantyzmie polskim głównie chodzi o ciało żydowskie oraz ukraińskie, przykładem może być kreacja Żydówki Judyty w Księdzu Marku, Jankiela w Panu Tadeuszu Mickiewicza, czy ukraińskich bohaterów Snu srebrnego Salomei Słowackiego; w grę wchodzą także ciała sarmatów – jak np. w Pamiątkach Soplicy Rzewuskiego. Kreacje te często operują stereotypem, ale niejednokrotnie w interesujący sposób wychodzą poza niego. W polskim romantyzmie nie ma przy tym szczególnego zainteresowania ciałem ludzi prostych, jeśli pojawiają się takie ciała, to prymarnie raczej jako ciało kobiety (przykładem może być Zamek kaniowski Seweryna Goszczyńskiego i przedstawienie ciała Orliki), dziecka, czy kogoś o rodowodzie traktowanym jako egzotyczny.
Romantycy zwracają ponadto uwagę na ciało martwe. Myślą też, jak np. Krasiński w korespondencji, o swoim żywym ciele jako martwym, eksponując w ten sposób różne bolączki egzystencjalne. Granica między życiem a śmiercią – co odbija się także na przedstawieniu ciała – nie zawsze jest dla nich ostra. Mamy więc w tekstach literackich ciała metaforycznych trupów, oddające charakter martwej egzystencji (np. Gdy tu mój trup Mickiewicza), a także ciała upiorów, duchów powrotników (np. Dziady Mickiewicza). Pojawiają się w utworach romantyków również trupy i umieranie dosłowne, niejednokrotnie zresztą ukazywane w estetyce bliskiej przedstawieniu naturalistycznemu – jak np. w Marii Malczewskiego. Obfituje w takie przedstawienia również twórczość Słowackiego, zarówno późna, jak i wczesna. Podobnie rzecz przedstawia się w młodzieńczych utworach Krasińskiego, nie stroni od takich przedstawień także Mickiewicz.
Ciało w literaturze romantycznej bywa także ciałem par excellence sensualnym w związku z różnymi doświadczeniami granicznymi. Wiąże się to z jednej strony z dopuszczeniem do głosu podmiotu przeżywającego własną somatyczność i jej reakcje; z drugiej – z uwrażliwieniem na cielesny szczegół, łączący się z wymienionymi doświadczeniami. Należy do nich najczęściej: erotyka (wypada wszakże zauważyć, że są to przede wszystkim rozkosze patrzenia, a w o wiele mniejszym stopniu dotyku), szaleństwo, wizjonerstwo, czy mające różne źródła cierpienie (m.in. choroba), a także, paradoksalnie, umieranie. Rzadziej, jak np. w Panu Tadeuszu Mickiewicza, sensualność ciała dochodzi do głosu w związku z życiem codziennym. Tak jakby miało do tego prawo, jak zostało wspomniane, głównie ciało bądź udręczone (warto tu wyeksponować pojawiające się w III. cz. Dziadów Mickiewicza wątki sadystyczne (Owczarski 2002: 71 i nn.)), bądź reprezentujące odmienne stany świadomości, czy w końcu przeżywające zmysłową rozkosz. Wypada zauważyć, że ciałocierpiące w szczególny i zarazem paradoksalny sposób pozwala zerwać z perspektywą Kartezjańskiego dualizmu umysłu i ciała. Z jednej bowiem strony to, co boli, okazuje się obce świadomości (przypadek Krasińskiego); z drugiej natomiast ból okazuje się dowodem na związek „ja” z jego ciałem (Kołakowski 1994: 81).
Romantyczne konwencje estetyczne przedstawiania ciała mają najczęściej charakter idealizacyjny, co może dziwić w związku z eksponowanymi tu kłopotami romantycznego podmiotu z cielesnością. Jeśli jednak przyjmiemy, że stanowi ona znamię wnętrza człowieka – jego duchowej wartości, zarówno etycznej, jak i niejednokrotnie sakralnej – wówczas rzecz staje się oczywista. Zazwyczaj ciała w literaturze romantycznej są ukazywane w paradygmacie uwznioślonego piękna, ewentualnie prezentowane są ich skazy, wynikające z traumatycznych doświadczeń bohaterów (brzydota ciała może świadczyć, jak u Mickiewicza w III cz. Dziadów – w związku z ukazaniem trupów Doktora i Bajkowa – o nędzy moralnej człowieka bądź, jak w późnej twórczości Słowackiego – np. Król-Duch – o jego twórczym błądzeniu ku duchowej pełni). Owa idealizacja dokonuje się często w myśl antycznego ideału kalos kagathos (Cieśla-Korytowska 2003, Palicka 2012: 169 i nn.), naruszanego w niektórych przypadkach, jak to ma miejsce np. w kreacji Gwinony z Lilli Wenedy poety, bohaterki pięknej i złej.
W polskim romantyzmie rzadko spotykana jest groteskowa konwencja przedstawienia ciała, oddająca głównie, jak się zdaje, traumę korporalności (przykładem może być Balladyna Słowackiego – postaci Goplany i Grabca). Na gruncie romantycznejfrenezji pojawiają się przedstawienia ciał przypominające konwencję naturalistyczną, epatujące anatomicznym szczegółem, ukazanym w związku z okrucieństwem (Władysław Herman i dwór jego, Agaj-Han Krasińskiego). Mamy do czynienia w epoce ponadto z przedstawieniami o charakterze realistycznym, czy też ostrożniej mówiąc, zbliżającym się do realizmu: znamiennym przykładem może być Telimena z Pana Tadeusza Mickiewicza, której kreacja narusza tendencję idealizacyjną (Wyka 1963: 284 i nn.), a zwłaszcza bohaterowie Norwida, ukazywani jako zakorzenieni w środowisku społecznym oraz historycznym i zarazem charakteryzowani przez zwrócenie uwagi na indywidualizujący szczegół.
Źródła
Źródła
- Goszczyński Seweryn, „Zamek kaniowski” (1828), cyt. za: tenże, „Zamek kaniowski”, wyd. Universitas, Kraków 2002.
- Krasiński Zygmunt, „Nie-Boska Komedia” (1835), cyt. za: tenże, „Nie-Boska Komedia”, oprac. Maria Janion i Maria Grabowska, Ossolineum, Wrocław 1974.
- Krasiński Zygmunt, „Agaj-Han. Powieść historyczna” (1834), cyt. za: tenże, „Pisma”, pod red. Jana Czubka, t. II, Gebethner i Spółka, Kraków 1912.
- Krasiński Zygmunt, „Władysław Herman i dwór jego” (1830), cyt. za: tenże, „Pisma”, pod red. Jana Czubka, t. II, Gebethner i Spółka, Kraków 1912.
- Malczewski Antoni, „Maria. Powieść ukraińska” (1825), cyt. za: tenże, „Maria. Powieść ukraińska”, wprowadzenie napisali Halina Krukowska, Jarosław Ławski, Trans Humana Wydawnictwo Uniwersyteckie, Białystok 2002.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. I (1860), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955a.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. III (1832), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III „Czytelnik”, Warszawa 1955a.
- Mickiewicz Adam, „Dziady” cz. IV (1823), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. III, „Czytelnik”, Warszawa 1955a.
- Mickiewicz Adam, „Pan Tadeusz” (1834), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IV, „Czytelnik”, Warszawa 1955b.
- Rzewuski Henryk, „Pamiątki Soplicy” (1839), cyt. za:tenże, „Pamiątki Soplicy”, z autografu wydał i opracował Zygmunt Szweykowski, Krakowska Spółka Wydawnicza, Kraków 1928.
- Słowacki Juliusz, „Wacław” (1839), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. II, Ossolineum, Wrocław 1952a.
- Słowacki Juliusz, „W Szwajcarii” (1839), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. II, Ossolineum, Wrocław 1952a.
- Słowacki Juliusz, „Poema Piasta Dantyszka o piekle” (1839), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. II, Ossolineum, Wrocław 1952a.
- Słowacki Juliusz, „Balladyna” (1839), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. VII, Ossolineum, Wrocław 1952b.
- Słowacki Juliusz, „Lilla Weneda” (1840), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. VII, Ossolineum, Wrocław 1952b.
- Słowacki Juliusz, „Sen srebrny Salomei” (1844), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IX, Ossolineum, Wrocław 1952c.
- Słowacki Juliusz, „Ksiądz Marek” (1843), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. IX, Ossolineum, Wrocław 1952c.
- Słowacki Juliusz, „Król-Duch” (całość 1866), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. V, Ossolineum, Wrocław 1952d, cytaty na s.: 39-40.
- Słowacki Juliusz, „Samuel Zborowski” (1901), cyt. za: tenże, „Dzieła”, pod red. Juliana Krzyżanowskiego, t. X, Ossolineum, Wrocław 1952e.
Opracowania
- Adamkowicz-Iglińska Bożena, „Juliusza Słowackiego genezyjska koncepcja człowieka”, Wydawnictwo Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Olsztyn 2001.
- Arasse Daniel, „Ciało, wdzięki, wzniosłość”, [w:] „Historia ciała”, pod red. Georges’a Vigarello, t. 1, przeł. Tomasz Stróżyński, Słowo/ obraz terytoria, Gdańsk 2011.
- Bieńczyk Marek, „Czarny człowiek. Zygmunt Krasiński wobec śmierci”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa b.d.
- Brzozowski Stanisław, „Legenda Młodej Polski. Studia i strukturze duszy kulturalnej”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1983.
- Gélis Jacques, „Ciało, Kościół i sacrum”, [w:] „Historia ciała”, pod red. Georges’a Vigarello, t. 1, przeł. Tomasz Stróżyński, Słowo/ obraz terytoria, Gdańsk 2011.
- Kolbuszewski Jacek, „Śmierć u Mickiewicza”, [w:] „W 170 rocznicę wydania »Ballad i romansów» Adama Mickiewicza”, pod red. Jacka Kolbuszewskiego, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 1993.
- Korytowska-Cieśla Maria, „Słowacki a kalokagathia”, [w:] „Antyk romantyków. Model europejski i wariant polski. Rekonesans, pod red. Marii Kalinowskiej, Bogny Paprockiej-Podlasiak, Wydawnictwo Naukowe Grado, Toruń 2003.
- Korytowska-Cieśla Maria, „Romantyczna poezja mistyczne. Ballanche. Novalis. Słowacki”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1989.
- Kotliński Andrzej, „Mistrz czerwonego rymu. Słowacki”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 2000.
- Libera Leszek; „Mickiewicz i medycyna”, [w:] tenże, „Mickiewicz i medycyna”, Wydawnictwo Uniwersytetu Zielonogórskiego, Zielona Góra 2010.
- Łapiński Zdzisław, „Norwid”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1984.
- Ławski Jarosław, „Ironia i mistyka. Doświadczenia graniczne wyobraźni poetyckiej Juliusza Słowackiego”, Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok 2005.
- Palicka Agnieszka, „Miłość, przemoc, władza. Świat postaci kobiecych w dramatach Juliusza Słowackiego”, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2012.
- Przybylski Ryszard, „Słowo i milczenie bohatera Polaków. Studium o „Dziadach”, Wydawnictwo IBL PAN, Warszawa 1993.
- Przybylski Ryszard, „Pustelnicy i demony”, Wydawnictwo Znak, Kraków 1994.
- Owczarski Wojciech, „Mickiewiczowskie figury wyobraźni”, Słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2002.
- Siwiec Magdalena, „Orfeusz romantyków”, Universitas, Kraków 2002.
- Janion Maria, „Tak będzie pisała kiedyś Polska”, [w:] taż,„Czas formy otwartej: tematy i media romantyczne”, PIW, Warszawa 1984.
- Vigarello Georges, „Historia urody. Ciało i sztuka upiększania od renesansu do dziś”, przeł. Maciej Falski, Warszawa 2011.
- Węgiełek Janusz, „Mam ciało”, Instytut wydawniczy PAX, Warszawa 1978.
- Żynis Bernadetta, „Niewystarczalność – o wybranych aspektach cielesności u Mickiewicza”, [w:] „Romantyzm i nowoczesność”, podred. Michała Kuziaka, Universitas, Kraków 2009.
- Wyka Kazimierz, „»Pan Tadeusz«. Studia o tekście”, PIW, Warszawa 1963.
Artykuły powiązane
- Rzepczyński, Sławomir – Mickiewicz – łzy i płacz
- Pniewski, Dariusz – Polisensoryczność – romantyzm
- Kuziak, Michał – Ciało kobiece – romantyzm
- Stanisz, Marek – Towiański – ciało i duch